Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problemy po 1,5 roku związku

16 posts / 0 new
Ostatni
Piecia
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Pyrzyce

Dołączył: 2012-02-26
Punkty pomocy: 11
Problemy po 1,5 roku związku

Witam panowie, właściwie z powrotem.

Na wstępie chciałbym podziękować Gracjanowi i wszystkim użytkownikom. To dzięki wam 2 lata temu, po odrzuceniu przez pierwszą dziewczynę zacząłem ćwiczyć kontakty z kobietami i rozwój samego siebie. Dzięki tej wiedzy po 8 miesiącach poznałem atrakcyjną dziewczynę i związaliśmy się ze sobą. Ale do rzeczy.

Minęło 1,5 roku w dniu dzisiejszym, od tego czasu właściwie nie byłem zainteresowany tą stroną, dużo wiedzy też wypadło mi z głowy. Jestem w 100% pewien, że to był duży błąd. Określę może jak wygląda ten związek.

Dziewczyna jest bardzo młoda, gdyż ma 16 lat, ja 19. Poznaliśmy się na 18stce kumpla. Na początku bywało różnie. Było sympatycznie, ale dużo rzeczy mi nie pasowało. W listopadzie zeszłego roku mieliśmy dość poważną kłótnię i od tego czasu dużo zmieniło się na lepsze. Zaczęliśmy uprawiać seks, znaleźliśmy wiele wspólnych tematów, ogólnie bardzo jej ufam, rozmawialiśmy o przyszłościowych planach itp.

Myślę, że duży problem pojawił się w te wakacje i trwa do teraz. Ja studiuję w Szczecinie, ona mieszka na wsi kilkadziesiąt kilometrów dalej i dojeżdża pociągiem do miasta obok. Na dobrą sprawę miała tylko jedną przyjaciółkę w moim wieku, która wyleciała do Anglii na stałe. Nie do końca jest w stanie sobie z tym poradzić. W nowej szkole poznała bardzo fajne dziewczyny, ale u siebie na wsi nie ma żadnej dziewczyny, którą traktuje więcej, niż dobrą koleżankę. Do tego jest młoda i matka nie pozwala jej na zbyt wiele. Tak jakby jest uzależniona ode mnie. Wpadam do niej co weekend, także na jedną noc w trakcie tygodnia. Gdy nie mogę wpaść jest lipa, dlatego staram się tego unikać, ale czasami sprawia mi dużo problemów zrobienie tak, aby było ok, a czasami mi się po prostu nie chce.

Nie wiem jak się mam teraz zachować. Czuję się ograniczany, ale bardzo mi zależy na tej dziewczynie, do tego wiem, że beze mnie będzie jej niesamowicie ciężko. No i zbliża się Sylwester. Zeszłego spędziłem z nią, ale ten chciałbym spędzić ze swoimi znajomymi. Jej kumpele z klasy nic nie organizują, w jej wsi chyba też nic konkretnego nie będzie miało miejsca, ewentualnie manipuluje mną abym spędził Sylwester z nią.

1. Jak załatwić sprawę Sylwestra tak, abym spędził go tak, jak chcę i jednocześnie, aby nie skończyło się tak, że ona ze łzami w oczach będzie siedzieć całą noc przed telewizorem.
2. Jak wyeliminować główny problem, czyli niemalże uzależnienie jej szczęścia od mojej obecności.

bartus1612
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 26

1) Sylwester już tak wszedł nam w krew że traktujemy go strasznie wyjątkowo. Stąd chęć spędzania go z kimś dla nas ważnym.Odpowiedz sobie czy Ty byłbyś zadowolony, gdyby ona chciała spędzić go z kimś innym? Ja wiem że nie. Zgodził bym się bo tak trzeba, ale byłbym albo wkurwiony, albo zwyczajnie było by mi przykro.
Albo weź ją ze sobą.

2) Tu masz problem, musi znaleźć sobie albo jakieś zajęcie albo podłapać z kimś kontakt, z kim będzie widywała się codziennie. Człowiek to stadne zwierze i potrzebuje drugiego człowieka... Ty za nią tego nie zrobisz ale możesz jej pomóc w znalezieniu alternatywy...

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

2)

Pomóż jej znaleźć pasje która wypełni jej pusty czas. Zainteresuj ją czymś...

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Rozumiem, że opcja żeby ją zabrać na imprezę do Twoich znajomych z jakiegoś powodu odpada?

Może spróbuj bardzo delikatnie porozmawiać z matką. Jeśli jesteś z nią w dobrych kontaktach, możesz mimochodem coś tam luźno wspomnieć, że masz ostatnio dużo nauki i jednocześnie chciałbyś się z nią(dziewczyną) spotkać. Albo zaaranżuj jakieś spotkanie w Szczecinie, typu kino, cokolwiek czego nie uświadczy w swej rodzinnej wiosce, a jednocześnie nie zapali w głowie mamy lampki ostrzegawczej. Powoli przyzwyczajaj mamusie do tego, że córka niedługo będzie się rozstawać z domem, pewnie też studia/praca, itd...

Piecia
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Pyrzyce

Dołączył: 2012-02-26
Punkty pomocy: 11

Jack problem polega na tym, że matka jej po prostu nie puści. Do tego staram się w niej wyrabiać sprawowanie kontroli nad swoim życiem, ale problem leży w tym, że właśnie jest młoda, często ma wahania nastrojów, a do tego dużo problemów życiowych spada jej na głowę. Jestem pewien, że w jej wieku bym nie dał rady.

bartus a no właśnie nie miałbym z tym problemu. Piję bardzo rzadko i Sylwester akurat zawsze był dla mnie czasem, kiedy dało radę zebrać się w tych kilkanaście-kilkadziesiąt osób i napić się w zacnym gronie, o co ciężko nawet w wakacje. Jestem w 100% pewien, że chcę spędzić ten dzień bez niej. Spędziliśmy go razem w zeszłym roku i w tym roku chciałbym, pobawić się tak jak chcę, a nie mam możliwości zabrania jej ze sobą.

Walkie a no odpada. Z matką miałem bardzo dobry kontakt. Niestety miałem. Niedawno nie wiadomo w jaki sposób dowiedziała się, że wspólnie z dziewczyną jaraliśmy marihuanę i się razem kochaliśmy, dlatego jej zaufanie względem mnie i jej znacznie się naruszyło.

donohuano
Portret użytkownika donohuano
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-12-10
Punkty pomocy: 17

Jaraliście maryche i się bzykaliście? I mama się dowiedziała? O żesz kur..a, ale masz pecha!!! Mogę Ci tylko powiedzieć, że jej matka Ciebie wewnątrz "nie trawi" lub "nie nawidzi" a na pewno Ci nie ufa. Ten pociąg na razie odjechał.

Najlepsze by było, jak byś przeleciał matkę, mówię to teraz na poważnie. Znam takie przypadki (z teściowymi), wszystki wyszły na pozytywne.

Jeśli to niemożliwe, z tego czy z innego powodu, to musisz podjąć ważną decyzję, wybierając z trzech opcji:
1. Idziesz na sylwestra bez niej sam.
2. Idziesz na sylwestra bez niej, z to z inną.
3. Idziesz na sylwestra z nią i z matką.

Trzecia opcja jest bardzo ciekawa, bo zasygnalizujesz w ten sposób matce, że na tyle fajna i młoda aby z Tobą imprezować (troche wejdziesz jej w dupę), oprócz tego będzie mogła zobaczyć jak dobrze się jej córka z Tobą bawi. Jak byś parę razy potańczył ze starą i jej powiedział, że na swój wiek jest zajebista, to by odrazu zapomniała to całe zdarzenie z marychą.

Opcja siedzenia na wsi i patrzenia się w telewizor odpada, takie wieczory można spędzić zawsze. Możesz spędzić z nią Wigilie lub pierwszy dzień świąt, powinno wystarczać.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Błagam, powiedz że robisz sobie jaja:)

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Ja bym przeleciał jej ojca, jak brykać to brykać Smile

pass7
Portret użytkownika pass7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2012-11-23
Punkty pomocy: 696

"Jestem w 100% pewien, że chcę spędzić ten dzień bez niej. Spędziliśmy go razem w zeszłym roku i w tym roku chciałbym, pobawić się tak jak chcę"

Jesteś w związku z dziewczyna i chcesz oddzielnie spędzić sylwestra???
Po co w ogóle jesteś w tym związku?
Twoja dziewczyna nie chce się bawić tak jak ty chcesz?
Zwiazek, to kompromis, ale tego chyba jeszcze nie przerabialiście.

Po prostu nie dorośliście do związku i tyle.

kuba80
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 65

Stary, albo chcesz z nia byc i spedzacie Sylwestra razem, albo badz fair wobec panny i daruj sobie ten zwiazek, bo to nie bedzie mialo przyszlosci (zawsze bedziesz czul ze musisz sie 'poswiecic', a to przeciez nie o to chodzi). Pass7 madrze pisze i ja sie do Niego dolaczam.

Piecia
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Pyrzyce

Dołączył: 2012-02-26
Punkty pomocy: 11

pass7 doszedłem do tego wniosku, po bardzo wielu kompromisach, doszedłem do wniosku, że robię wszystko tak, aby dla niej było w porządku, ale czuję powoli, że czasami to jest przez nią wykorzystywane i ubarwia niektóre wydarzenia, aby mnie zmiękczyć. Uznałem, że chciałbym postawić na swoim. Poza tym panna jest nieco młodsza, dopiero się równamy tak naprawdę charakterami. Była między nami duża różnica w mentalności przez różnicę wieku, to się dopiero zaciera i gdy chcę się dobrze napić, a lubię to zrobić od czasu do czasu, to z dziewczyną nie wychodzi to dobrze. Od zawsze, gdy jestem na imprezie z nią, piję mało, a w Sylwestra chciałbym trochę się oderwać, a w ciągu roku robię to rzadko.

kuba j/w. Z boku może to wyglądać trochę inaczej, ale rzeczywiście brakuje mi czasami luzu i chciałbym którąś wolną chwilę poświęcić na wypad ze znajomymi, a tak to narazie wszystki weekendy poświęcam na wizyty u niej.

pass7
Portret użytkownika pass7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2012-11-23
Punkty pomocy: 696

Czyli po prostu nie czujesz się w tym związku swobodnie, nie możesz być sobą, robić tego co chcesz?

Znajdź dziewczynę, która nie będzie cie ograniczała.

kuba80
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 65

Jesli tak zatem czujesz, ze przy obecnej pannie brakuje Ci luzu to powinienes jak najszybciej od niej odejsc i mam tu na mysli doslownie nawet dzisiaj lub jutro. Pokaz sobie samemu ze masz jaja i badz fair takze wobec niej.

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

Ty masz jej po prostu dosyć.

"beze mnie będzie jej niesamowicie ciężko" To Twoje życie, dla czego chcesz je poświecić dla kobiety?

To trochę tak jak byście byli z innych bajek. Po co robić coś na siłę.
Wykombinuj wspólnego sylwka a jak nie to sie rozstańcie (teraz a nie w święta) bo najwidoczniej nie jesteś stworzony do związku na odległość i to w dodatku z małolatką.

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Teraz dopiero zauważyłem to zdanie: "beze mnie będzie jej niesamowicie ciężko".

Wiesz, jak to się skończy? Jak na razie ona jest bardziej 'uzależniona' od Ciebie. Związek będzie się rozwijał, zamieszkacie ze sobą, a Ty coraz bardziej zaczniesz się przyzwyczajać, chociaż byłeś z nią 'dla jej dobra'. Powoli zaczniesz się od niej uzależniać i role się odwrócą. Tylko że w momencie, kiedy to Ty będziesz przeżywał ciężkie chwile - ona nie będzie już myśleć na zasadzie "muszę go wspierać, beze mnie sobie nie poradzi". Zrobi to, co Ty powinieneś zrobić już dawno...