Witam chciałbym się doradzić bardziej ogarniętym z tematem lasek ze szkoły ,czyli ze środowiska w którym my uczniaki powiniśmy czuć się najlepiej. Szkoła to bogactwo pełne dziewczyn w różnym przedziale wieku od zwykłych paszczurów po poprostu zajebiste LASKI.
Zatem ja jestem juz w ostatniej klasie technikum takze az sie prosi zeby wyrwac jakąś foczke
Ten rok zaowocował w naprawde ładne (a mój gust jest wymagający) dziewczyny. WIEM, WIEM dziewczyna z I klasy to jeszcze zalatuje gimbazą, ale jeszcze niemialem tak mlodej dziewuchy to niewiem jak to jest z ich stanem emocjonalnym.
Do rzeczy jak wspomnialem ona jest z I klasy ale dupa z niej nieziemska
Reszta chłopaków mmoże tylko pomażyć, a ja niechce marzyć
Tak więc poznałem ją na małej imprezce, pogadaliśmy troche, póżniej w szkole ale ogólnie mało KINA. Potem dowiedzialem sie od Dobrej znajomej że ja tez sie jej spodobałem więc zacząlem działać. W szkole zeby porozmawiać z nia na osobności to nawet niema możliwości bo jest oblegana przez 1000 kolezanke nawet wyrwać sie jej nieda z tego tłumu (próbowałem)
. Tak więc napisalem do niej na Fejsie (jednak to jest pierwsza klasa a one jeszcze wolą popisac na facebooku niz pogadac w 4 oczy)
Zdobylem jej numer ale jak dzwonilem zeby sie z nia umuwic to nieodebrala chociaz probowalem nawet na drugi dzien.
I teraz niechce tego rozjebac bo juz wyszedlem z nia w relacjach troche na wyzszy poziom. Ona mi sie podoba, ja jej chyba tez ale to caly czas na takich dziecinnych igraszkach. Co teraz zrobic zeby pchnąć to na jeszcze wyzszy poziom. Jestem pewny ze niewpadlem w rame przyjaciela.
Niewkladam w to zbednych emocji, dostalem pare kopniakow to mnie nauczylo, jak mi sie cos niespodoba to sie męczyć niebede (chociaz czasem przy zajebistych laskach to sami wiecie jak to jest
)
Tym, że mało kina było do tej pory to sie nie przejmuj bo ważniejsze sie połączenie emocjonalne i naturalnie dotyk wchodzi wtedy. Nieodebrała bo młode dziewczyny tak mają, że "bohaterskie" są na fejsiaczku, w smsach i innych komunikatorach, a w rozmowie (nawet telefonicznej) już nie
Możesz wymienić z nią pare ciekawych smsów żeby podbić swoją atrakcyjność w jej oczach, a potem zadzwonić żeby umówić się na spotkanie
A na spotkaniu już wiadomo co i jak zapewne.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
No tak ale jednak mijamy sie w szkole to mi tak głupio nic nierobić jak ona siedzi z tymi swoimi kolezankami na przerwie i widze jak na mnie spoglada
"BY ZDOBYĆ WARTOŚCIOWĄ DZIEWCZYNĘ BĄDŹ GOTOWY JĄ STRACIĆ"
"nie" z czasownikami oddzielnie, please k..
co do Twojej aktywności. Ona jest z I klasy, latając za nią robisz jej social marzenie.. Jeżeli jest kontakt, to czas się spotkać. Nie możesz burzyć szkolnej hierarchii.
Za moich czasów nie było fejsa.. nawet komórek.. dzwoniło się z domowego - odbierała mama i wołała córę do tel., później żeby starzy się głupio nie pytali, one same wolały wychodzić.
Ja pamiętam, że do młodszych podchodziło się centralnie na przerwie albo po szkole. Do starszych wiadomo, trzeba było być przekozakiem.
tak sobie myślę, że my >30, chyba mieliśmy łatwiej.. co nie zmienia faktu, że powinieneś zaproponować jakieś wyjście.
Witaj, nie wiem po przeczytaniu twojego posta mowisz o jakim wyzszym poziomie znajomosci mowisz, i nie wiem czemu stwierdzasz ze ty nie musisz o niej marzyc...
Napisze krotko, zwiezle i bez tych foczek i gimbazy(co to) .nic nie zdzialasz , poprostu jestes tak z 3 stopnie nizej myslisz.. ty juz widzisz spotkanie , a ona mysli jak tego z 3 b zaczepic...
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Czyli że co uważasz że nie powinienem myśleć o spotkaniu? Że jestem odrazu spalony na samym wejściu przez to że jest za dużo chłopaków wokół? Twoje myślenie jest troche błędne moim zdaniem. Ja też nieograniczam się tylko do tej jednej, w końcu to nie czas na zbędne emocje w stosunku do jednej dziewczyny skoro nawet niebyło spotkania, a tym bardziej pocałunku.
Jeśli mowa o marzeniu o niej to się troche źle wyraziłem, chodziło mi o to że ja chce działac a nie tylko myśleć o tym jak by było fajnie z tą dziewczyną.
Napewno będę dążył do tego spotkania, napewno z bananem na twarzy i robiąc to z przyjemnością
Pozdro
"BY ZDOBYĆ WARTOŚCIOWĄ DZIEWCZYNĘ BĄDŹ GOTOWY JĄ STRACIĆ"
Nie o to chodzi... resztki sil wykrzesam z siebie.. Tutaj bardziej o jej mlody wiek i Twoje podejscie mi chodzilo.. Sam mowisz,ze mloda tzn trzeba jej czasu poswiecic, jakos.zaznac ze wszystkim.
Co do spotkania to idz i sie spotkaj.Pozytywnie !! Ale sam sie zastanow co chcesz od niej, bo ze swojego biednego doswuadczenia wiem i widze ze wciaganie jej do innego swiata gdy chcesz seksu, badz poznanie jej wyciagnie z ciebie czas i checi.. Dojdziesz do tego co ja moze, nie warto..bo to sie nie zwroci.
Nie znam się na niczym, prócz życia..