Poznałem w szkole fajna dziewczyne byly oznaki zainteresowania. Problem jest taki że ona każdą przerwe spędza z koleżankami w toalecie. Nie mam numeru i ciężko jest ja złapać by zbudować trochę lepszy raport. Narazie jedyną drogą komunikacji może być Facebook, nie wiem tylko czy rozpoczynanie znajomości w ten sposób to dobry pomysł. Jeśli macie jakieś rady odnośnie kontaktu to chętnie je poznam bo przyznam ze jestem w kropce. Dziewczyna 17 lat.
jeżeli w ogóle z tego kibla nie wychodzi, zostaje FB..
ale wydaje mi się, że jednak po szkole (nawet późno w nocy) jakoś da się podejść
Niby jest taka mozliwosc tylko ze zazwyczaj kończy wcześniej a jedyny dzien to piątek i oznacza to 3 godziny czekania. Wychodzi z sali i idzie z kolezanka 20m do toalety a potem powrot -.-
słuchaj Anarka - opcja z fajką w tym wypadku jest najlepsza, skoro ona popala e-gówienko, a ty normalnie. Można od razu zacząć o tym gadać zaczynając od jakże prostego "masz ognia". Później coś o nałogu, o tym jak zajebiście ktoś popalał w jakimś filmie. Ja miałem fajną gadkę o Lucky Strike i Deppie w 9 Wrotach..
ehhh 18 lat, Paderek, O. ...
Btw. po co Ci laska, która ciągle siedzi w toalecie?
Też właśnie pomyślałem że laska która siedzi w kiblu tyle czasu musi już troszkę śmierdzieć gównem
A serio to wydaje mi się że musisz być szybszy. Przez 20 metrów na drodze klasa-kibel trzeba zdecydowanie podejść, chwycić delikatnie za ramię powiedzieć koleżanką że "Sandra zaraz do was dojdzie" po czym spojrzeć jej w oczy i zacząć...
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
"Dlaczego one zawsze chodzą stadami?" Też mnie to w szkolnych czasach zastanawiało. MAsz dwa wyjścia, zaprzyjaźnic sie z jej koleżankami, aby ją poznac, albo bezposrednio walisz do niej i wyciagasz na chwile pogaduchy (może opinia o czymś, moze ksiazka a moze bilet na koncert
Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...
Codziennie rano biegaj przed pójściem do szkoły, to zdążysz ja dogonić na korytarzu.
Wersja hardcore:
przebierz się za dziewczynę i wejdź do kibla.
A poważnie, to sam zrobiłeś sobie wymówkę, żeby tylko nie podejść do niej w szkole. Wolisz zagadać do niej przez neta nie wychodząc ze swojej strefy komfortu.
O to tu chodzi żeby z tej strefy wyjść.