Hej
zauważyłem w sobie, od tak 3-4 ostatnich dziewczyn, że gdy poznaję nową laskę, spotykam się z nią kilka razy i podoba mi się ona to automatycznie tracę zainteresowanie co do poznawania nowych kobiet. Wcześniej tak nie miałem, mogłem spotykać się z kilkoma na raz, chodziłem na randki, lubiłem to. Teraz natomiast po prostu nie mam na to ochoty, całe moje skupienie i myśli krążą wokół tej jednej z którą już coś tam zaiskrzyło. Nie mówię tu o jakiś wielkich uczuciach tylko zwykłym zainteresowaniu. Na początku gdy tak się mi stało to pomyślałem sobie że "ok może ta laska tak na mnie działa i jest wyjątkowa". Teraz okazuje się że tak jakbym przestawił się i wszystkie laski które poznaje traktuje w ten sposób.
Martwię się trochę tym gdyż to bardzo może zepsuć relację. Czy jest to normalne? może cześć z was ma podobnie? czy walczyć z tym czy nie? Rozchodzi mi się o to że skupiając całą swoją uwagę na jednej kobiecie mogę okazywać zbyt dużo zainteresowania, może zależeć mi zbyt bardzo, mogę być nachalny.
mam tak ostatnio z każdą fajką >4 dziennie.. że znów się rozpalę, że przepalę kolejne kilkaset złotych. Trochę silnej woli i znowu jest <4.
Nie jestem fajko-needy, ale k.. lubie je..
dopóki nad tym panujesz i jesteś w stanie w razie czego poznawać inne - dla mnie nie ma problemu. Uzależnienie na kontrolowalnym poziomie jest ok (oczywiście nie to moje wyżej
)
Ja mam podobnie. Zauważyłem na uczelni dziewczynę, która super mi się spodobała. Oczywiście miałem stracha żeby zagadać "do takiej laski?" Wreszcie się jakoś udało wiadomo że bardzo mi się podobała i strasznie ją idealizowałem. I powiem że do dziś sobie myślę jak widzę inne laski: "Tamta była fajna, lepsza, zasługuję na tamtą, ta nie podoba mi się na tyle." Jest czasem taka blokada, która wynika chyba z tego że miałeś do czynienia z mega laską, która Ci sie podobała - Twój ideał. Wiec apetyt rośnie w miare jedzenia... tak to widzę.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
A ja Ci powiem tak - wg mnie to co czujesz jest spokoo o ile tego nie pokazujesz lasce po sobie itp Mam tak samo. Jednak jeśli nie dajesz jej po sobe tego znać i dopóki dajesz jej do zrozumienia przez czyny (niekoniecznie słowa !) że masz alternatywy oprócz niej i olejesz ją jeśli coś zrobi nie tak ale z drugiej strony dajesz jej niezbędne minimum oznak zainteresowania ( numer, ciekawa gadka, zapraszasz na spotkanie potem calujesz ) to wtedy wywoluje to w niej pozytywną wariacje na Twoim punkcie ( jesli sie jej podobasz oczywiscie )
Groom Jeśli traktujesz to jako przypadłość to źle.
Uczucie do kobiety to wspaniała rzecz. Uważam że kiedy czujesz że twoje serce rośnie kiedy ją widzisz dodaje ci sił do życia i sprawia że jest w tym życiu sens.
Zmieniając laski jak rękawiczki nie wzbogaca nas wewnętrznie tylko czyni szkody.
Czyli kiedy widzisz u siebie duże zainteresowanie jej osobą , nie próbuj się bronić. Wykorzystaj to i pozwól sobie na dopracowanie swojego sposobu na kobiety , dopracuj uwodzenie , techniki sugestii , mowę ciała.
Nigdy nie wiadomo czy ktoś jest dla nas ważny czy tylko tak nam się zdaje ale lepiej zawierzyć w tym wypadku emocjom i na siłę nie uciekać od uczuć.
Wiesz, to zależy jak wygląda to zainteresowanie autora tematu. Jeśli pokazuje dziewczynie, że mu się podoba i chcę rozwinąć relację z nią, to Twoja rada jest ok, ale jeśli lata za nią z wywieszonym językiem i uważa za swoją panią, to chyba powinien uważać to jednak za błąd i nad tym popracować.