Cześć. Przekopałem się przez forum i znalazłem kilka podobnych tematów, które i tak nie dają odpowiedzi na mój problem.
Podczas DG, kiedy chodze sam, mówię do siebie "o ta fajna laska. 3 sekundy i podchodzisz, mówisz cześć" Kiedy mijam ją mam jakąś bokadę psychiczną. Nie dam rady podejść i powiedzieć cześć. Pół roku temu nie było to dla mnie problemem a teraz nawet z rana, w drodze do tramwaju zwykłe cześć nie przechodzi mi przez usta. dodam, że podczas DG potrafie chodzić 2-3 godziny po centrum handlowym, a to i tak się końćzy jak zawsze ...
Zupełnie inaczej jest, jak na DG jestem z kimś w duecie. Jakieś sugestie dotyczące otwierania solo?
Spróbuj raz iść sam. Walnij setkę przed na rozluźnienie, zobaczysz jak Ci to z automata wszystko pójdzie. Ale ale..
Na następny raz masz juz 100 % trzezwy, pod warunkiem ze wmawiasz sobie fazę że walnąleś znowu setkę. Wiem, trudno jest przywołać taki stan, ale dasz radę. Bedziesz o wiele bardziej wyluzowany.
Nie myśl o podrywie, nuć swoje ulubione piosenki, opowiadaj w swojej glowie najbardziej miazdzace kawały.
Poza tym widząc fajną dupę nie myśl o tej stronce, zadne zasrane 3sek, taktyka ' zero myślenia ', a myśl o samych śmiesznych rzeczach związanych z Tobą i znajomymi! Wkoncu sie przelamiesz, pamietaj ze laski to nie kosmitki które plują jadem kazdego kto powie im ' cześć ', zwykli ludzie tak jak Ty lub ja. A jak dalej sie boisz podchodzić do pięknych kobiet, to zaczynaj od.. babć ; D i stopniowo zmniejszaj próg wieku, masz podejsc i pogadać. Tyle.
A jeśli to Ci sprawia problem to przyzwyczaj się do walenia konia z obrzydzeniem w swoich 4 cieplutkich ścianach.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Doktor. Ciekawa taktyka. Od senioritek pamiętających II wojne, przez milfy do gimnazjalistek. A tak serio, to postaram się jutro zrobić to co napisałeś. Luz i pozytywne myślenie - w końcu otworzę niezłą dziewczyne. Już mam cel na jutro ^^.
Nie chodź po centrach na początku, tylko na ulicy zaczepiaj jakieś pojedyncze sztuki i wmawiaj se że idziesz po totalną zlewke, a po 2-3 podejściach się nakręcisz zobaczysz
Popełniaj mnóstwo błędów - wyciągaj lekcje.
Wiedz, że wiedza bierze się z doświadczenia.
Nie oczekuj lepszych rezultatów, jeśli wciąż robisz to samo.
Kto dał mu łapkę w dół? Niech wystąpi jak źle prawi.
Jakiej dziewczyny bym nie zaczepił na ulicy zawsze była pozytywnie nastawiona, wystarczy uśmiech i zacząć rozmowę, potem leci z górki. Ale jak jesteś spięty albo rzuca cię jak pierdolony Rezus to się nie dziw że komuś nie wychodzi.
Luuuuz, w głowie niech nie kłębią ci się myśli powiedz sobię "pierdolę, mam wyjebane!" mi to pomogło.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
troche racja, jak laska widzi goscia ktory lazi sam po centrum handlowym w kolko i sie rozglada to co sobie mysli? najlepiej sie krecic gdzies na dobrze uczeszczanej ulicy
co nie znaczy ze to jest jakies zle miejsce, dobre o tyle ze jest duzo targetow, atrakcyjnych 

co do przelamania sie to nie mam nic do dodania, jest to nade mna i pode mna
Zauważyłem na czym polega mój problem. Jak chce podbić ze świadomością, że podrywam - wtedy mam jakieś opory i bariery. Kiedy otwierałem dzisiaj dziewczyne w szkole nie z zamiarem poderwania - nie czułem ŻADNYCH oporów i żadnej presji.
ALe teraz nie wiem jak dalej sobie z tym poradzić
Stary! na początku będzie ciężko ale im więcej doświadczenia będziesz miał tym będzie z górki. U mnie sporo wody w rzece upłyneło żeby podejście do obcej dziewczyny było tak naturalne jak wejście do Żabki i zrobienie zakupu
Będzie dobrze tylko podchodź i zauważysz że kobiety dobrze na Ciebie będą reagowały.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Jeszcze miesiąc temu byłem w takiej samej sytuacji jak ty, gdy wiedziałem że idę poderwać/wyrwać/umówić się coś mnie blokowało, tętno OVER 9000! prawie schodziłem na zawał
Powiem ci coś co powiedzieli i mi...
Gotowy?
MIEJ WYJEBANE
Tyle starczy, nie ma innego sposobu jak podejść i się przełamać, ja zanim podszedłem do dziewczyny która mi się podobała najpierw podchodziłem przynajmniej raz dziennie i pytałem przechodnia ( u mnie to był 1 max 2 ) o godzinę.
Twoja bariera jest ( przynajmniej u mnie tak było ) spowodowana przez życie samotnika, rodzice cię nastawiali że z obcymi się nie rozmawia i zaniżali twoją samoocenę jak to robią dalej u mnie. Należy z tym walczyć, jak ktoś mi mówi że wyglądam jak bardzo przystojny mężczyzna ja odpowiadam że to wiem. Wiesz dlaczego? bo ja to WIEM i JESTEM TEGO ŚWIADOMY, znam swoją wartość, moja rodzina próbuje mi podcinać skrzydła mówiąc "samochwała w kącie stała", "nie udawaj nie wiadomo kogo", wtedy najczęściej wtrąca się osoba która powiedziała mi ten komplement "dobrze że zna chłopak swoją wartość".
NIGDY NIE DAJ SOBIE WMÓWIĆ ŻE CZEGOŚ NIE POTRAFISZ!
https://www.youtube.com/watch?v=...
Pewnego dnia po tym jak minąłem kolejną piękną dziewczynę, która na mnie zerknęła postanowiłem zmienić swoje podejście. Dlaczego ja do niej nie zagadam, uśmiecha się do mnie, jest pozytywnie nastawiona i JEST TO TAKI SAM CZŁOWIEK JAK JA! Więc dlaczego kurwa do niej nie podejdziesz i nie pogadasz jak z normalnym człowiekiem. Powiedziałem sobie że mam wyjebane na to co myśli o mnie rodzina, znajomi, pani w sklepie, nauczyciel oraz ludzie którzy są w koło, NIE OBCHODZI MNIE ICH ZDANIE! Wiem ile jestem wart i co potrafię i nikt nie będzie mi mówił co mogę a co nie.
Pierwsza rozmowa zawsze jest najbardziej stresująca, czuć strach i wielką adrenalinę, całą rozmowę się trząsłem bo wkraczałem na nieznane wody. Po skończonej rozmowie doszedłem do wniosku że w sumie to nic złego się nie stało! WooooW Odkryłem na nowo Amerykę
Od tego momentu do teraz czuję już samą adrenalinę, strach jest chwilowy przed pierwszym słowem, potem idzie już z górki. Stałem się tak otwarty i pewny siebie, że z cioty która bała się odezwać do nawet BRZYDKIEJ DZIEWCZYNY, ma teraz 3 dziewczyny na randki, i to 3 NAJPIĘKNIEJSZE jakie widziałem w okolicy.
Walcz o marzenia, dąż do swoich celów, miej wyjebane na ocenę innych i pamiętaj, ból jest chwilowy za to chwała jest wielka!
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut