Witam mam taki mały problem otóż jestem w związku od września wcześniej z tą laską byliśmy dobrymi przyjaciółmi znamy się dobrze wiemy o sobie wszystko itp i dziś laska do mnie mówi że ma kolegę który mieszka gdzieś tam (około 100km od naszego miejsca zamieszkania) i że jest to niby jej jakiś stary dobry kolega i że chce do niego jechać (znam ją długo i pierwszy raz słyszę o tym kolesiu) ja nie będąc zadowolony z tego faktu od razu jej to oznajmiłem że mi się to nie podoba itp ona zaczęła gadać że czemu jej nie ufam i bla bla bla jak to te babki z racji tego że pisaliśmy o tym na tym kretyńskim facebooko odpisałem ze jestem zmęczony i idę spać jutro rano trzeba wstać i że jutro o tym pogadamy poważnie i temat się skończył i nie wiem jak na to odpowiedzieć za bardzo żeby ona nie pojechała tam. Niektórzy mogą powiedzieć że przesadzam jeden taki mały wyjazd do jakiegoś starego kolegi to nic wielkiego ale pamiętam jak to było jak była z takim innym też od takiego niewinnego małego wyjazdu się zaczęło a skończyło... a tam lepiej nie gadać
więc co mi radzicie jak ją przytrzymać żeby nie jechała?
niech jedzie a ty wyjdz gdzies na impreze w tym czasie
najwazniejsze zebys zwalczyl chec trzymania jej przy sobie- niech to sie stanie twoim mini-osobistym celem 

sory wiem ze prosiles o inna porade
Miej wyjebane a będzie ci dane
Tak mało a jednak coś znaczy
, jednak nie wolno ci za bardzo spuszczać oka z dziewczyny, mój wujek tak zrobił, pozwalał żonie chodzić na imprezy wracać nad ranem i nie wiedział co się działo w między czasie. Po 6 miesiącach okazało się że ona miała romans.
Na twoim miejscu bym się nie martwił, pozwól jej jechać powiedz że ty w tym czasie sobie coś zorganizujesz i niech bawi się dobrze. A sam baw się jeszcze lepiej, żeby było jej co opowiadać jak wróci
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Kurde... gdyby wiedzieć że to zadziała że już nie będzie jeździć tak jak w poprzednim związku to spoko ale kurde to trochę ryzykowne jest :/
Jest taka zasada że każdy jest wolnym człowiekiem.
Żyjemy w państwie prawa i wolności wyboru , dlatego musisz się zgodzić z wolą drugiego człowieka.
Druga rzecz , jeśli ona cię zdradzi z tym do którego chce jechać to znaczy tylko i wyłącznie że ma ciebie gdzieś. Będziesz musiał zaakceptować fakt.
Samo to że masz takie obawy już wskazuje na twoją niepewność i słabość. Być może ona cię tak postrzega. Zmień to , stań się pewny , niezależny , męski , olewaj ją kiedy cie wkurza a nagradzaj kiedy robi dobrze. Tylko tyle.
Zazdrość zawsze charakteryzuje bezradnych ludzi.
chyba masz racje black... tylko chodzi też o to że jeżeli mnie zdradzi to skąd się niby dowiem tego co? będę żył w niewiedzy, nie będę wiedział że ona to zrobiła a ona będzie miała o jedną rzecz więcej do opowiedzenia swoim przyjaciółeczkom...
Jeśli nie zostaje u niego na noc to niech sobie jedzie, świetna okazja żeby iśc sie rozerwać samemu. Ogólnie trzymając ją na siłę zrobisz sobie więcej złego niż dobrego.
Dowiesz sie tego szybko , powie ci to jej zachowanie.
kiedy coś sie wali to najpierw wali się kontakt intymny. Ona nie będzie czuła w stosunku do ciebie , zrobi się chłodna , nie skora do wyznań.
W końcu dojdzie do kłótni i się dowiesz...
Ale nie zapeszajmy. Daj jej wybór , tak postępuje prawdziwy facet.
Blac wiesz co ci powiem, właśnie tak teraz jest jest lekko chłodna nie skora do wyznań są często kłótnie itp nie wiem może to jakiś okres przejściowy albo chuj wie nie wiem...
Możesz albo ją zatrzymać "siłą"(trzymać pod kloszem)i pojedzie tam bez Twojej wiedzy,albo on do niej przyjedzie bez Twojej wiedzy i ona będzie wkurwiona albo ją puścić i odetchnąć nie próbując jej kontrolować i będzie Ci wdzięczna za zaufanie,gdyby chciała i tak by Cie zdradziła,a nie będziesz chyba za nią ciągle chodził?Trochę zaufania,to podstawa,bez tego wasz związek nie ma sensu i sam go rozwalisz,bez JEGO pomocy...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Każdy ma prawo do odrobiny swojego życia, nawet mąż i żona.
Trzeba się rozerwać gdzieś, bez drugiej połówki. Zakazując jej wyjścia strzelasz sobie sam w kolano. Oczywiście warto jest przypomnieć wtedy, że jesteście w związku i zasady obowiązują ale masz do niej zaufanie i nadzieję , że nic nie odwali.
A jak przyprawi Ci rogi? Hmm, wtedy to możesz się cieszyć , że teraz, a nie za rok, pięć.
No jest cos na rzeczy, laska jedzie 100 km do kolegi na noc? Come on man...
Co zrobic najlepszego - nic. Jak chce Cie zdradzic to to zrobi i tak. Wyjdz z domu, nie mysl o tym, nic nie zmienisz.
Less is more. More or less.
tia, wolność ... już widzę jak mówisz kobiecie

"słuchaj pamiętasz Ewę tę długonogą blondyneczkę ? jade do niej na weekend, super co ? "
a ona- tak skarbie jedź baw sie dobrze
nie bądźmy naiwni ... to wszystko zależy jak kto widzi związek, czy to ma być luźna zabawa czy normalna relacja, spec_oko ma do wyboru albo mu to odpowiada albo nie, jesli nie to szuka dalej ...
pytanie czy potrafi, pytanie czy ma jaja żeby powiedzieć czego oczekuje, bo problem jest nie w tym że ona jedzie, tylko w tym że on traktuje ją jak nagrodę i nie wyciąga konsekwencji z jej zachowania (wcześniejsze tematy)
they hate us cause they ain't us
To co napisał Ulrich uważam że wbrew pozorom jest świetnym rozwiązaniem.Powiedz jej że na jeden dzień przyjedzie do Ciebie koleżanka na noc,i nawet jeśli będziesz sam albo nawet umówisz się z koleżanką i będziecie się nudzić,Twoja dziewczyna będzie się stresowała i myślała tylko o tym co wyprawiasz z tą koleżanką i co wy właściwie teraz robicie,albo możecie robić?Przez co nie będzie się dobrze bawiła,ani czerpała przyjemności ze spotkania z nim plus nie będzie myślała o ew. zdradzeniu Ciebie,tylko o tym czy Ty czasem nie zdradzasz właśnie jej?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
spec_oko
To ta sama dziewczyna, która zdradzała swojego chłopa w pracy z Tobą, gdy tamten był za granicą?
dzięki za radę ulrich myślę że tak właśnie zrobię...
teraz mam już inną 
berrad nie to nie jest ta sama... z tamtą już nawet kontaktu nie utrzymuje i bardzo mnie to cieszy
Jak ma zdradzić to i tak zdradzi
Czy ją zatrzymasz czy nie 

a że należysz do społeczności to jako wartościowy facet puścisz ją i nie będziesz ograniczał