To moje pierwsze zapytanie.
Sytuacja wygląda następująco. W mojej pracy zatrudniono piękną kobietę, wygląd scarlett johansson. Jak ją zobaczyłem na chwilę przestałem oddychać. Wzięło mnie. Po dłuższych rozmowach okazało się, że jej charakter też jest w porządku.
Pierwszego dnia powiedziała że jest wolna każdemu z 3 pracowników. tak że mam 2 rywali.W rzeczywistości zostawiła chłopaka tydzień później.
Na pytanie czy napisze dla niej wiersz bo żaden chłopak nie napisał. napisałem ciepły i erotyczny spodobał się jej.
Powróżyłem z reki. Pierwsza okazja by ją doschnąć.
pokazywałem jej jak rozpoczynam taniec w klubie z dziewczyną.
Przyznałem się że podrywam kobiety. Ona otwarła się i powiedziała o jednym gorącym swoim związku erotycznym.
Stwierdziła że znam się na kobietach.
Następnie ciepło o niej mówiłem.
Zaproponowałem jej wyjście na dyskotekę. Oficjalnie w celu podrywu ja kobiet ona facetów. uzasadniłem to tym że idąc razem na dyskę inni nie będą patrzyć na nas jak na desperatów i nasze szanse na podryw znacznie się zwiększą.
jej byli to ogólnie kryminaliści. ona poszukuje chłopa
w pewnym momencie tak jakby do mnie powiedziała myśląc raczej o mnie, że jej koleżanki byle ochłapami się zadowalają. A ją nie zadowala byle ochłap.
2 dni później powiedziałem jej komplementy jak i to że jest wiecznie nie zadowolona.
następnego dnia to ostatnie mi przypomniała, na co dodałem że adidaski też ma chujowe.
Jak to rozegrać dalej by mogła być moja?
przeczytałem i czuję, że finał będzie raczej z tych niedobrych. Ale życzę szczęścia. Póki co angażujesz się bardziej niż ona i to raczej ona ciebie uwodzi, żeby nie powiedzieć, że kompletuje deski i gwoździe, z których niedługo postara się zbić budę.. łacz ałt !
a jak dla mnie, to ten wpis śmierdzi prowokacją na kilometr - widać ktoś polemikę wywołać chciał... zbyt zero/jedynkowe to jest... tak ostentacyjnie burkiem daje...
bardzo słodziutki jesteś.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"