Mam problem z nowo poznaną kobietą. Zacznę może od tego, że jest w moim wieku (20), poznałem ją spontaniczne na przystanku.
Nie owijając w bawełnę zadzwoniłem do Niej na drugi dzień i szybko się umówiliśmy. Spotkanie na rozpoznanie wypadło nieźle. Rozmowa się kleiła i pierwsze kino też.
Po paru dniach braku kontaktu z mojej strony, zadzwoniłem do niej z propozycją wpadnięcia do Jej mieszkania na film, na co przystała od razu.
Spędziliśmy przyjemny wieczór, było dużo kina, śmiechu, zostałem na noc.
Raz ją pocałowałem, ale trochę zdziwiła mnie jej reakcja, bo szybko go przerwała. Było to dla mnie dziwne, bo praktycznie cały czas się obejmowaliśmy, szukała ze mną kontaktu, gdy tak wspólnie leżeliśmy. Były jeszcze 2 próby KC, ale w obu przypadkach się odwracała co zwyczajnie zlałem.
Trochę taka zmieszana sprawa. Wydaje mi się typem kobiety raczej spokojnej i nieco nieśmiałej. Może byłem za szybki, albo mało stanowczy? Tu mam kurwa dylemat.
Co mnie jeszcze zdziwiło, rzadko patrzyła mi w oczy, co mi się nie podobało, ale może po prostu tak ma? nie pytałem Jej o to.
No..i tak po spotkaniu, parę dni później dzwonię dwa razy, nie odbiera. Zostawiłem nawet wiadomość i brak odpowiedzi z Jej strony.
Cholera nie wiem co o Tym myśleć. Oznaki zainteresowania z jej strony były, dobrze się dogadywaliśmy, a tu się okazuje, że już chyba pozamiatane, a ja zostałem z rozkminą co mogłem zjebać.

Pierwsze spotkanie w domu i na łóżku prowadzi do sexu więc mogła to odebrać jako, że chcesz sie zabawić i nic więcej...
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Wiecie co, rozmawiałem z Nią dzisiaj.
Bo dla Niej to jest dziwne, że nie odzywam się przez parę dni po czym nagle chcę się spotkać.
Jak te kobiety ciężko pojąć.
Tyle się mówi, żeby ograniczać kontakt do minimum i dać emocje kobiecie na spotkaniu. Jak widać nie w przypadku każdej kobiety to się sprawdza.
Zaproponowałem spotkanie, ale odmówiła tłumacząc się masą nauki.
Odpuszczę sobie. Będzie chciała to się odezwie, tak będzie najlepiej.
Tu się zgadzam, to całe ograniczanie kontaktu to bajki dla Eskimosów. Wiesz kiedy prawdziwy facet dzwoni/pisze smsa?
Wtedy, gdy ma na to ochotę.
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
gorzej, jak ma ochotę wysyłać smsy co 15 minut...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Podobno nawet wodę można przedawkować
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
nie ograniczać do minimum, nie zostaniesz pieskiem bo sms-a wysłałeś do niej, chodzi aby nie przesadzić z wirtualnym kontaktem, znajdź ten złoty środek
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Oh kurwa, całować się nie chciała później a Ty od razu dziure w głowie sobie wiercisz
,,Jak te kobiety ciężko pojąć.
Tyle się mówi, żeby ograniczać kontakt do minimum i dać emocje kobiecie na spotkaniu. Jak widać nie w przypadku każdej kobiety to się sprawdza.
Zaproponowałem spotkanie, ale odmówiła tłumacząc się masą nauki.''
hahaha, przeczytaj to 20 razy naprzemian z lekcjami Gracjana...
...no pewnie olej zasady bo Ci powiedziała, że powinieneś od razu zacząć smarować po 20 smsów każdego dnia... Dziwne to jest dla niej bo ją to wkurwiało, bo myślała o Tobie, ale TY MIAŁEŚ INNE CIEKAWE ZAJĘCIA I NIE ZAJMUJESZ SIĘ TAKIMI PIERDOŁAMI
Ciekaw jestem jak zareagowałeś jak Ci to powiedziała, bo jeśli ,,aha nie wiedziałem,, to idź na dziwki lepiej
jest już pozamiatane, bo Ty już jej uwierzyłeś, że źle się zachowałeś, teraz dzwoń do niej pisz, a ona Cię oleje takimi właśnie wymówkami.
P.S. To już akurat nie do Ciebie, ale do ogółu...jestem tu już kilka lat na ej stronie i od dłuuugiego czasu zauważam, że cora więcej osób, które niby przeszły przemianę wystarczy, że raz im laska coś powie, że jest inaczej ,,niż na stronie piszą'' a oni już w to wierzą, a potem płacz...
Moim zdaniem popełniłeś jakiś błąd gdzieś na tym spotkaniu u niej ale przed KC, nie wiem, to może być coś banalnego, zapach z ust? sposób w jaki całowałeś? za mało komfortu? nie wiem, ale raczej dla dziewczyny większym krokiem jest zaprosić kogoś sam na sam do mieszkania na "filmy" niż zwykły pocałunek, więc wyszło dziwnie. Jak pójdzie się jeszcze raz umówić to spróbuj, jak nie, to trudno, life goes on.
Dzustello, jak się wysrasz lasce na wyro a ona Ci zwróci uwagę to zakładasz że to był shit(
)test i dumny olewasz jej irytację zachwycając się faktem że nie wpadłeś w jej ramę i nie uwierzyłeś jej, że to serio złe zachowanie, co nie?
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Urywanie kontaktu ma sens tylko wtedy, gdy sprzedałeś jej wystarczającą dawkę emocji - najlepiej po dobrym bzykaniu
A tak, to do czego ona wracać pamięcią? Do nieudanego KC? Nie ma z Tobą kontaktu, to nie ma żadnego bodźca, by sobie coś przypomnieć.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Hmm, co do tego kontaktu. Dzwoniłem, gdy miałem ochotę, a że ostatnio jestem pochłonięty pracą i treningami to też są inne sprawy na głowie. Tłumaczyłem jej to, na co odpowiedziała mi, że znalazłem dobrą wymówkę.
Heh, zastanawiałem się nad takimi banałami, o których mówiłeś wunderwafe. Przynajmniej te które wymieniłeś mogę wykluczyć. Choć może ten jej brak kontaktu wzrokowego był faktycznie związany z komfortem?
Ale wydaje mi się, że problem leży faktycznie przy okazywaniu zainteresowania. Wiele moich relacji kończyło się w podobny sposób, a ja wciąż się zastanawiałem co zrobiłem nie tak. Cholera, mam problem z wyczuciem tej granicy.
Chciałbym spróbować coś jeszcze zdziałać z tą kobitą, bo zwyczajnie mi się podoba. Ale nie wiem jak to teraz rozegrać.
Brak kontaktu wzrokowego kiedy już rozmawiacie , lub unikanie kontaktu wzrokowego , to według mnie zły znak. To zapowiada rychły koniec.
Według mnie upewniła się że nie jesteś dla niej odpowiedni.