Witam mam problem. Jestem okolo 3 tygodni w zwiazku z piekna dziewczyna. Bardzo czesto sie spotykamy w wiekszym gronie i jest tam jej przyjaciolka (nie najwieksza ale sie dobrze kumpluja) no i o nia sie rozchodzi... ostatnio zostalem tylko ja, moja dziewczyna i ta kolezanka. Odwiozlem juz ta kolezanke (palily ziolo) no i sie zaczelo. Jak zawsze przedluzala wyjscie i zostawienie nas sam na sam ! udawala ze jest zjarana i sie smiala, opowiadala chore historie... (boze jak ja jej nienawidze), no i tak bylo okolo pol godziny. Ewidentnie udawala. W koncu nie wytrzymalem i napisalem sms do mojej dziewczyny o tresci: "ona udaje" a tutaj pech ! wziela jej telefon i odczytala ten sms bo lezal kolo niej. Obrazila sie wyszla szybko, nagle otrzezwiala. Masakra, teraz mowi ze nie chce mnie widziec. Nie wiem jak to rozegrac.
dlaczego biore? zawsze wychodzilismy w takim gronie, no i sami jestesmy ze soba raczej jak wszyscy pojda, troche mi szkoda tej kolezanki bo ma tylko ja i bedzie sama siedziec
Za kudły szmatę i daj jej popalić.
A tak na serio, może jest zazdrosna, że jej kumpela ma spoko gościa a ona jest sama?
jest zazdrosna, ona nigdy nie miala chlopaka, jest gruba i wiesz, ale ma duze poczucie wartosci. ogolnie to kiedys chciala mnie wyrwac, ale ja zlalem, a aktualna dziewczyna mi mowila ze sie we mnie zakochala wtedy i nadal to czuje...
Duże poczucie wartości, pewno udawane, skoro jest nieatrakcyjna. Takie są najgorsze
Tak na prawdę masz stary przejebane. Chyba nie pozostaję Ci nic innego jak się z nią zakumplować, bo jak zaczniesz burzyć swoją pannę przeciwko niej, to się odwróci przeciwko Tobie.
Chyba, że masz ogarniętą dziewczyne, która sama zauważy, że celem tamtej jest zniszczenie waszej relacji, to sama ją odprawi z kwitkiem.
Zakochała się i nadal jest w tobie zakochana i dziewczyna z nią przychodzi? Weź na następnym spotkaniu powiedz, że czas który spędzacie razem jest zarezerwowany dla was i tylko dla was, powiedz, że uwielbiasz z nią spędzać czas sam na sam i chcesz, zeby tak właśnie wasze spotkania wyglądały. Czy tak trudno? A następnym razem, jeśli tak zrobi, to przyjdź z kolegą.
a co jeśli najpierw byli znajomymi spotykającymi się w takim gronie, a teraz co? mają się odizolować od paczki i walić bunkra? zawsze mnie żenowały takie sytuacje wśród znajomych jak dwie osoby z paczki zaczęły się spotykać i nagle no contact izolacja.
Nie mówię, że macie się od nich izolować, ale postaraj się więcej czasu organizować sam na sam, a jeśli wszyscy się zwijają, to mówisz, ze wy już też musicie iść bo coś zaplanowałeś dla was i zabierasz ją w jakieś fajne miejsce :)wtedy nie ma opcji, ze koleżanka się przypierdoli.
Nie jest to łatwy problem z taką "koleżanką". Przeżyłem coś podobnego i to ja poszedłem w odstawkę a nie ona. Jedno co mogę Ci doradzić, to organizuj jakieś wyjazdy tylko ze swoją dziewczyną, żebyście mogli pobyć sami. Sposobem. W otwartej walce jej nie pokonasz. One są jak nowotwór złośliwy, nie można ich usunąć nie zabijając przy tym ich "żywiciela".
Dziewczyna siedzi z kolezanka w aucie z chlopakiem ,pala ziolo a ty ni masz odwagi zebty sie odezwac ,zeby poszla sobie, tylko esemesy???
Nie wiem co Ci imponuje ,ale jak lubisz takie mlode glupue suczko-panienki to rada..tak bedzie, bo jedna musi sie wygadac a tamta z kim palic...
Wogole,.dziewczyna pali,...ehhh to juz nie dla mnie , fb widze niszczy..
Nie znam się na niczym, prócz życia..
sprawa troche sie wyklarowala, poklocily sie dzisiaj
a poza tym jest jeszcze jej przyjaciolka lepsza ktora w sumie lubie i to bardzo nawet, a ona jej nie lubi. i prawdopodobnie sie nie beda kolegowac juz z nia:P
Ja się zgadzam z LubiacyCisze. Następnym razem na podobe spotkanie zabierz swoje klejnoty rodzinne. Konspiracyjne esemeski? Wiem, bałeś się tą koleżankę urazić. Jestem pewnien że tak samo odebrała to twoja dziewczyna. Mimo wszystko gdy ktoś ci przeszkadza lub nie masz ochoty na czyjeś towarzystwo to mówisz: przepraszamy cię najmocniej, ale musimy już iść (jechać, spadać). Pamiętaj żeby to zawsze było w liczbie mnogiej, mówisz za siebie i swoją dziewczynę. Ona to doceni, a ty pokażesz swoją stanowczość. Twoja dziewczyna nigdy nie powie: ja zostaje. Co najwyżej będzie prosić o jeszcze chwilkę, poczekanie, abyś dał jej minutkę.
Ja w takiej sytuacji bym powiedział: "Przepraszamy cię bardzo, ale chcemy jeszcze podjechać z X do żarłodajni (McDonald, Kebab, pizze) bo zgłodniałem. Do zobaczenia na następnej imprezie."
Myślę że po paleniu miała dobrą gastrofazę, więc po tym, jedyne co by wyszło z twojej dziewczyny w stronę koleżanki byłoby: narazie.
Wszystko jednak dobrze się skończyło, a to co napisałem może wykorzystasz w przyszłości.
Pozdro
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.