Pisałem już tu jakiś czas temu, napisze znowu - połowa wakacji, poznałem dziewczynę. Od początku coś ciągnęło nas ku sobie, jednak nic wielkiego się nie działo - ( kc po alkoholu, troche dotyku ) większość spowodowana moim frajerstwem oraz spotykaniem się wraz z innymi znajomymi. Miałem zamiar zacząć działać po wakacjach przez co najprawdopodobniej wpadłem do szufladki kolega ( już wtedy dostrzegałem swoje błędy, jednak tak naprawdę odwiedzenie tej strony dopiero je spotęgowało ). Zrobiłem wszystko nie tak, nie będę opisywał w skrócie, bo nie o to chcę się zapytać. Ogólnie po wakacjach jeszcze spotkaliśmy się raz czy dwa, później czułem ogromny ból ( emocje były górą, zacząłem dostrzegać jak naprawdę mi na niej zależy, spotkania w wakacje były dzień w dzień ). Odwiedziłem stronę, poszedłem za radą - znalazłem nowy target. Kilka spotkań, wszystko pięknie, jednak... jednak to nie to. Dalej myśle o tamtej, trochę zapewne idealizuje co jest w moim przypadku nieuniknione, ale do sedna. Nie ma kontaktu od dwóch miesięcy, totalna cisza. Chciałbym spróbować jeszcze raz, jednak idąc za radą bez zbędnego pisania godzinami na fejsbuku, tylko prosto z mostu chwilę popisać co tam ciekawego i sprokurować spotkanie. Pytanie tylko, czy warto i czy nie wyjde na frajera? Wszelkie sugestie mile widziane.
Dodam tylko, że jeszcze w wakacje dowiedziałem się, że się owej dziewczynie podobam. Jednak przez moją nieudolność nie wyszło..
Popracuj jeszcze nad sobą. Teraz spierdolisz. Umów się jeszcze z kimś nieozobowiazująco. Trochę praktyki bo nie masz czystej karty. Potem startuj tylko nie jak na wysoką wieżę tylko normalnie. Bez wspominek, o tym co było.
Warto spróbować. Możesz to wykorzystać jako test dla samego siebie i zobaczysz, czy faktycznie udało Ci sie zmienić, czy też nie..
Miałem podobny problem niedawno. Ja nic nie zrobiłem i wiesz co? Teraz żałuje. Jeśli chcesz się z nią spotkać, to to zrób. Zjebiesz to zjebiesz, przynajmniej będziesz miał czyste sumienie że spróbowałeś
Powodzenia
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
tanatos, on jest głodny i o tym wie. Pyta jak dostać się do tej szyneczki za szybą, lizał szybę i dalej jest głodny. Teraz zamierza przywalić w nią głową.
Lepiej mu poradzić, żeby póki co posprawdzał na innych stoiskach, gdzie znajduje się uchwyt, którym podniesie szybkę do góry. Ważne, że jak już będzie wiedział jak się podnosi szybkę, to jeszcze trzeba ją prawidłowo trzymać, tak żeby się nie opuściła na głowę albo tak, że w sumie się trzyma ale szyneczki się nie dosięga, a już czuć jej zapach.. co jest jeszcze gorsze od lizania szyby..
Mówiąc ogólnie, lepiej niech nie ćwiczy na głównym targecie, zwłaszcza, że jak mówi już raz zjebawszy..