Dalsze perypetie z dziewczyną, którą mam na oku. Przypominam - ja 19 lat, ona 16.
Tutaj należy się Wam małe wyjaśnienie. Dla Was buziak w policzek to pewnie coś normalnego, co robicie z koleżankami. W moich stronach i w moim kręgu znajomych tego się nie praktykuje, całusy w policzek dają raczej tylko pary i przyjaciółki.
No więc na koniec spotkania odprowadziłem ją na przystanek pks. Gdy podjechał jej autobus uściskaliśmy się na pożegnanie jak zawsze, tylko, że w tym czasie dałem jej buziaka w policzek, po prostu małymi krokami chcę zacieśniać nasze relacje i myślę, że przez takie gesty będzie o tym wiedziała.
Jej reakcją był lekki śmiech i taki tekst:
- "Heh, no...okej...to na razie".
Wymieniliśmy jeszcze dosłownie parę normalnych zdań na pożegnanie i pojechała. (W sumie źle zrobiłem, bo po tym powinienem spojrzeć jej w oczy i się uśmiechnąć, a ja się trochę zestresowałem, spojrzałem w bok a potem coś zacząłem mówić).
Zaraz po tym całusie była jakby zdziwiona i zawstydzona? speszona? Tylko właśnie nie wiem czy w pozytywnym czy negatywnym sensie.
Dobrze się nam rozmawia, przyjęła moje zaproszenie na studniówkę (wtedy też się trochę jakby speszyła, zawstydziła). Dodam, że ma ona dużo kolegów, z którymi też się przytula na powitanie itp. Jednak ja nie chcę być kolejnym kolegą.
I teraz proszę Was koledzy o pomoc, jak to jutro rozegrać, bo umówiliśmy się jutro na wieczór i chciałbym zdziałać coś więcej.
Czy mam czekać na jej całusa? Na jej krok? Czy mam się jeszcze zbliżyć? Planuję używać dotyku, jednak czy mam czekać na jej reakcje? Na jej kroki? Jak zrozumieć jej reakcję na całusa?
"Całus w policzek" może Wam się wydawać śmieszny i błahy, jednak tak jak wspomniałem, w moich stronach to coś więcej niż koleżeńskie przywitanie,co z resztą widać po jej reakcji.
Ostatnio mi ogromnie pomogliście, liczę na pomoc, może coś w końcu z tego wyjdzie.
PS: Kurwa, akurat teraz mi 'zimno' wyskoczyło na ustach... świetnie.
"W moich stronach i w moim kręgu znajomych tego się nie praktykuje, całusy w policzek dają raczej tylko pary i przyjaciółki."
- co to za galaktyka?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No po prostu tak jest. Może u starszych jest inaczej, ale w szkołach średnich najwyżej się przytulasz na powitanie.
" chciałbym zdziałać coś więcej. Czy mam czekać na jej całusa? Na jej krok? Czy mam się jeszcze zbliżyć? Planuję używać dotyku, jednak czy mam czekać na jej reakcje? Na jej kroki? Jak zrozumieć jej reakcję na całusa" - miej jaja, by mówić i robić to na co masz ochotę i tyle w temacie.
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom - Oscar Wilde
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem - Oscar Wilde
No tak, wiem, czytałem, czytałem wpisy. Po prostu nie byłem pewny, czy czekać na 'odpowiedź'.
Chuj, w sumie masz rację. Jak będzie chciała czegoś więcej, to nie będzie oponowała, a jak nie, to da mi znać i tyle.
Stary, na co kurna czekać?! Sam napisałeś, że boisz się, że ta dziewczyna o której w tym temacie mowa zakwalifikuje Cię jako kolegę, no i wobec tego naprawdę uwqżasz, że pozostając pod względem eskalacji orqz pocałunków bierny, czekając na jej posunięcie, Ona nie uzna Cię za przyjaciela? No błagam Cię, nie bądź naiwny i więcej wiary w to co robisz, bo tak, dałeś jej całusa w policzek i teraz non stop rozkminiasz, czy to był aby na pewno dobry pomysł. Martwisz się jak Ona to odebrała. Walić to, przestań wreszcie myśleć za nią, tylko zacznij myeć za siebie. Ty tu jesteś facet, a rolą mężczyzny jest prowadzić, właśnie czynić ten pierwszy krok, a kobiet ulegać i kropka!
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom - Oscar Wilde
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem - Oscar Wilde
"Ty tu jesteś facet, a rolą mężczyzny jest prowadzić, właśnie czynić ten pierwszy krok" - zapisane w swoim notatniku. Ok, wielkie dzięki za motywację. Zobaczymy jak to jutro wyjdzie, potem dam znać na blogu.
Może dziewczyna nigdy jeszcze się nie całowała? Wyraźnie jest zakłopotana kiedy próbujesz przesunąć waszą relację na wyższy poziom. Zalecałbym metodę "dwa kroki do przodu, krok do tyłu". Nie napieraj teraz z dotykiem i całowaniem. Skoncentruj się na tym żebyście się z sobą dobrze bawili. Za jakiś czas spróbuj znów posunąć się trochę dalej i potem znów odskok i tak etapami do celu.
Twoja teoria odpada, bo niedawno miała chłopaka
No kuźwa napisałem w ostatnim zdaniu, że mi opryszczka wyskoczyła ;/ więc na parę dni muszę sobie całowanie z głowy wybić. Ale przynajmniej spróbuję się do niej zbliżyć
No raczej całowanie z opryszczką na ustach nie jest zbytnio przyjemne...
zajefajny excuse... no takiego jeszcze tu nie było:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czyli rozumiem, że to nie jest przeszkoda?
nafaszeruj się Heviranem i leeeeecisz z koksem:) A na serio - ma czysty policzek + inne oznaki zainteresowania
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"A na serio - ma czysty policzek + inne oznaki zainteresowania"
Sorry, ale teraz już nie rozumiem.
opryszczke ma na ustach, nie na policzku, wiec w policzek mozesz. I pocalunek w policzek nie trwa tyle ile w usta. Poza tym jest trzymanie za reke, dotyk itd
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No ok, tak właśnie planowałem. A ty chyba źle zrozumiałeś: to JA mam opryszczkę, nie ona
aaaaaaaaaa.... przepraszam, moj błąd... nie doczytałem
w takim razie precz z ustami od niej! absolutnie jej nie dotykaj nimi
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ok, dzięki za cenne rady
Tak naprawdę to pierwsza dziewczyna, z którą planuję coś na poważnie, więc nie mam doświadczenia, popełniam błędy. I tak dzięki tej stronie i wam o wiele poprawiłem swoje zachowanie. Mam nadzieję, że właśnie nie jest jeszcze za późno. Ale jeśli tak i nic z tego nie wyjdzie - trudno, nabiorę doświadczenia i będę uczył się na błędach. Jak nie ta to inna.
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko napisać, że jestem 'początkujący' i zakładałem tyle tematów, żeby tego nie schrzanić.
Potwierdzam. Opryszczka nie jest przeszkodą w całowaniu. Przeżyłem taką randkę w młodości: ona 18l ja 23, na spotkanie przyniosłem butelkę szampana pod pretekstem, że podobno nie da się wypić z gwintu. Dało się. Dziewczyna upiła się tym szampanem i chciała się całować. Nie chciałem się zgodzić, prosiłem ją bo akurat wywaliło mi ogromną "skwarkę" na ustach. To nic nie pomogło.
tylko, Ze ona nie za bardzo chce
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
probowac? Panienka dziwnie zareagowala na policzek, a ty mu każesz z anarchią na pysku, nie mowiąc o ryzyku zakażenia, startowac do małochętnej laski? No sorry... To tak, jakby tydzien nie myl zębów i startował ze slimakiem - tez ma probować? Niewyczyszczone zeby, nieumyte wlosy, brudne paznokcie, pot, zakaźne zmiany skórne na wardze - no nieeeeee... Jaja sobie robicie? No chyba, ze sie na niego w ekstazie rzuci...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Taki przykład: z kolegą ja 19 on 18 lat udaliśmy się w wakacje na eskapadę kolejową Warszawa-Białystok-Augustów-Ełk-Olsztyn-Warszawa. Kiedy wracaliśmy wyczerpani, po kilku dniach bez mycia(koledze tak śmierdziały włosy że, nie mogłem wytrzymać)dosiadły się do nas dwie ładne dziewczyny 16 i 20 lat. Za chwilę mój kolega wyszedł z tą młodszą na korytarz zapalić, słyszę że coś tam ją bajeruje, za chwilę patrzę już się całują i to namiętnie. Byłem w szoku.
Ten przykład i inne każą mi twierdzić że, kiedy kobieta poczuje namiętność do jakiegoś mężczyzny, to nawet poważne błędy w higienie u niego, nie są jej w stanie zniechęcić.
Oczywiście w przypadku kolegi zolwik94 dziewczyna jeszcze "nie czuje do niego mięty" i jeśli będzie leciał do niej z obsianym strupami ryjem, to tylko sobie pogorszy.
nowopoznana? i taka co jak ją cmoknął to bardzo się zdziwiła? i pierwsze spotkanie?
Kalio, chcesz mi powiedzieć, ze na pierwsze spotkanie idziesz niedomyty, z brudnymi włosami, smnierdzący, a do tego mając zmiany zakaźne na wargach próbujesz śrdniochętną laskę całować?
Kamikaze mieli więcej szans na powodzenie, niż facet po takiej akcji!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
człowieku!!!!!! Mowimy o PIERWSZYM spotkaniu, a nie rocznicy związku, czy jak włazisz do wyra swojej lubej /chociaz musze powiedziec ze nie pamietam, zebym kiedykolwiek polozyl sie obok kobiety bez wczesniejszego prysznica/!!!
chyba sie nie dogadamy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
błagam, nie wchodz ze mną w dyskusję na tematy medyczne, ok?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Kalio... Ty naprawde taki jestes, czy tylko udajesz głupa, bo już zwątpiłem....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a jak przypadkiem kichnie i "glutek" mu zwisa z nosa to bedzie mogł sie wysmarkać, czy ma leciec na spontanie bo "ma robic i mowic na co ma ochote"?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Heh, Kalio, ale z inteligencją tutaj na bakier u Ciebie.
Guestowi chodzi o ryzyko zakażenia. Chciałbyś, żeby jakaś nowo poznana dziewoja zaraziła Cie jakimś świnstwem?
Opryszczka to paskudztwo.
I porównujesz jeszcze sytuacje dwoje ludzi, co się znają od roku, bzykają itp do sytuacji gdzie koleś 2 razy sie umówił z laską i jak na razie było jednostronne całowanie w policzek?
Klasyczne bitch pls, tyle powiem
Faktem jest że, laski potrafią być zaskakująco "nieobrzydliwe". Może dlatego że, w naturze musiały wylizywać niemowlakowi tyłek i to co on zrobił. Teraz też nie mają zazwyczaj oporów, żeby wsadzić facetowi język do odbytu. Oczywiście jeżeli tego faceta "kochają".