Witam , mianowicie jestem z dziewczyna od 3 miesiecy , poznalismy sie na wakacjach i od momentu gdy wrocilismy z nich ona wrocila do swojego miasta a ja wyjechalem dalej za granice (zyjemy na odleglosc) teraz juz wrocilem i dzieli nas nie cale 300 km . Ale do rzeczy , wszystko bylo ladnie pieknie momentami wiadomo jakies klotnie fochy etc. Przyjezdzala do mnie 2 razy duzo to dla mnie znaczylo bo dzielilo nas 1000 km , bylem u niej raz na chwilke jak wracalem . Relacja ogolnie wygladala dobrze do momentu jak zaczelo mnie irytowac to ze moze mnie nie pokochac bo prawdopodobnie kocha jeszcze bylego (byla z nim 4 lata nie sa juz od 5 miesiecy ) powiedzialem jej ze po 3 miesiacach powinna mniej wiecej wiedziec czego chce i nie musi mi mowic teraz ze mnie kocha tylko zeby okreslila sie sama sobie , zeby zrozumiala czy chce byc ze mna czy widzi przyszlosc a nie jakas zaklej dziure po bylym . Napisalem rowniez ze daje jej na to czas i zeby sie odezwala jak bedzie juz pewna . Odezwala sie po 2 dniach ze jest jej strasznie zle , ze chce ze mna byc , ze jest to blizej milosci niz znajomosci , ze budzac sie rano czula pustke etc. Jestem z nia dalej tylko problem w tym ze na ten weekend jej byly chlopak wrocil z pracy , tez pracuje za granica (mieszka 3 bloki od niej) mowila mi ze go spotkala ze rozmawiali ze znalazl sobie dziewczyne itp ale w niedziele jeszcze rozmawiali wyszli na papierosa no i mowila mi ze juz w tym roku go nie bedzie ze mimo tego ze ma dziewczyne cos jej nagadal. Od poniedzialku jest jakas bez humoru , zastanawialem sie czy do czegos miedzy nimi nie doszlo czy moze chca wrocic do siebie bo jakos przestala pokazywac ze cos do mnie czuje nagle taka zimna . Widze ze interesuje ja co robie , pisze do mnie smsy ale to nie jest to co wczesniej widze ze jest cos nie tak i nie wiem jak mam sie zachowac nie wiem jak odebrac to .
Przepraszam za ogolny wyglad tematu , mam nadzieje ze zrozumiecie.
"Napisalem rowniez ze daje jej na to czas"
Dają jej ultimatum stawiasz sie na przegranej pozycji.
Ona jest rozdarta emocjonalnie. Nie wie czego chce.
Jej były blisko mieszka i to jest duży problem bo często go widzi i wywołuje wspomnienia.
Dzieli was 300km. Kolego na chuj Ci takie problemy? To nie ma sensu, tylko sie męczysz.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Planujemy wspolnie zamieszkac niedlugo , nie stawialem jej ultimatum tylko dalem jej czas zeby sobie sama przemyslala czego tak naprawde chce z mojej strony byla pewna ze zalezy mi na tym . Jestem szczesliwy tylko zastanawia mnie co mam zrobic zeby bardziej sie angazowala w to , teraz przyjezdza w piatek do mnie i zastanawiam sie co moge zrobic aby nie zapomniala o tym przyjezdzie (przyjezdza do domu gdzie mieszkam z rodzicami ) Nie wiem czy isc jak kazdy na jakas romantyczna kolacje czy do kina czy zrobic jakis spontan w stylu wyjechac w miejsce gdzie pierwszy raz sie spotkalismy i spedzic tam weekend . Jej byly mieszka 3 bloki od niej lecz pracuje za granica i jest na miejscu raz na kilka miesiecy , teraz do konca roku go nie bedzie .
Banale randki zostaw dla kolegów. Zrób spontan lub zerknij tu http://www.podrywaj.org/blog/kil...
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Najbardziej to chcialbym sie dowiedziec czy nie jestem tzw plastrem . Nie wiem jak sprawdzic czy dalej chce wrocic do bylego czy moze poprostu relacja miedzy nimi to ttlko przyjazn czy cos ... Nie chce zeby bylo za pozno na skonczenie tego .
Nie ma przyjaźni pomiędzy kobietą i facetem. Czym szybciej sobie to wybijesz z głowy tym lepiej dla Ciebie.
Skoro spotyka sie z nim niby przypadkiem a potem łapie dziwnego doła to odp jest prosta jak plaster wycięty na wymiar jej rany.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
No wlasnie dzisiaj chcialem sprawdzic co jest grane umowilismy sie na skype przed po 9 , pisala kiedy bede w domu itp gdy wrocilem napisalem ze jestem a ona czy skype . No to pisze ze chwilka a ona "tzn ile " napisalem sec I po 1 minucie dzwonie na skype a tu odrzucila , pozniej mowi ze z mama w pokoju rozmawiala . Weszlismy na tego skypa specjalnie sie nic nie odzywam cos ala foch zawsze byl o to problem a teraz ponad 1 h zamienilem 1 slowo I nic zero nerwa nic po chwili slysze 2 rozmowe na skype I bez slowa odebrala a moja automatycznie zostala zawieszona ... dzwonie na kom nie odbiera 2 raz odebrala I mowie ze jak rozmawia z bylym niech mi powie I skonczymy to teraz zaczela zapewniac ze to kolezanka ze ma problem z chlopakiem itp I ze jak skonczy to sie odezwie ... Specjalnie powiedzialem zeby odebrala I sie z nia przywitam akurat dzwonila moja dziewczyna na to ze jej sie taka kontrola nie podkba ale jakos jak nigdy zero nerwa ... normalnie to byl problem jak dobijalem sie na telefon kilka razy jak nie odbierala
Nie szuka na siłę dziury w całym. Odrzuca skype to chuj z nią. Jesteś facet i rób swoje.
Bądź gotowy na rozstanie a gdy to nastąpi to podziękuj za miłe spędzone chwile.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Ciezko dac sobie spokoj od tak bo naprawde poczulem cos wyjatkowego cos co mnie strasznie do niej ciagnie ... Dzwonilem teraz w trakcie jak rozmawia z niby kolezanka odebrala zapytalem czy przy skype rozmawia ze mna powiedziala ze wyszla z pokoju bo nie chce zeby kolezanka sluchala jak mogla poprostu powiedziec przy kolezance ze zaraz porozmawoamy a nie wczesniej olala mnie dla niby kolezanki teraz zostawila kolezanle na skype dla mnie ... dodam ze plakala I juz mysl ze z bylym rozmawia powiedzialem to to powiedziala ze babskie sprawy I czasami sobie placza .
"powiedziala ze babskie sprawy I czasami sobie placza "
Kupiłeś to? Myśl logicznie.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Dodam ze widze ze jej zalezy interesuje sie co robie z kim czy sa jakies kobiety przyjezdzala do mnie za granice gdie 140 euro musiala zaplacic za podroz ... Gdyby nie to to juz dawno bym to skonczyl ale jednak daje jakis pryzmat na to ze jednak cos czuje .
Wlasnie najgorsze ze nie mam pewnosci czy to prawda ... Wczoraj na skype powiedziala ze sie zakochuje we mnie ,siedzielismy do 4 na skype rozmawiajac I wpatrujac sie w siebie I wydaje mi sie ze jednak czuje to co mowi a jej byly to tylko moje wymysly . Zapytalem czy dalej cos ich laczy czy chce do niego wrocic to ze spokojem zaprzeczyla I powiedziala nie rob ze mnie takiej co na 2 fronty leci . Gdy powiedzialem ze jestem pewny ze rozmawiala dzisiaj na skype z bylym tez zaprzeczyla I zapytala dlaczego tak mysle I tez ze spokojem zero zdenerwowania .
Najbardziej mimo to ze pokazalem zazdrosc o bylego chcialem zeby potwierdzila to ze rozmawia z kolezanka I napisalem zeby skonczyla ta gierke ze mna to jakos dziwnie spokojnie do tego podeszla ...
Zazdrosc
Kontrola
Glupie odzywki zeby to skonczyla
Idiotyczne slabe zachowanie a ona Kotek no wez I nagle czulosc do mnie I teraz nie wiem czy jestem tym plastrem czy nie chce mnie stracic . ;/ Czy moze jestem plastrem ktorego nie chce stracic moze widzi jakas przyszlosc ze mna ... mimo wszystko jestbto trudne przez tego bylego jednak 5 lat razem robi swoje I moze potrzebuje jeszcze czasu zeby pouklasac wszystko
Pytając o byłego tracisz pewność siebie w jej oczach.
Ona może mówić jedno a myśleć co innego.
Odpuść sobie trochę bo zazdrość zniszczy nawet najlepszy związek.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Najgorzej boli to ze moze to sie skonczyc nie z powodu tego co miedzy nami sie dzieje tylko przez bylego ... wkurza mnie strasznie tylko to ze bylem naiwny I dalem sie wykorzystac jestem pewien ze to juz koniec ... staram sie juz zapomniec rozmyslam nad tym czy nie uswiadomic jej bylego ze leci na 2 fronty I tez nie wiem jak zakonczyc to zeby ona zalowala tego co zrobila ... chce zeby jeszcse kiedys przypomniala sobie o mnie I strasznie zalowala tego co zrobila .
no teraz to sobie kolego wmawiasz iluzje. Nie masz dowodów, ze Cie zdradziła.
"rozmyslam nad tym czy nie uswiadomic jej bylego ze leci na 2 fronty"
Czy tak zachowuje sie prawdziwy facet? Daj spokój...
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Ahhhh moze troche polecialem . Normalnie to odchodze z duma dziekujac . Napisala mi teraz ze porobila sie wypila flache I piwo ze znajomymi gdzie wcsesniej pisala ze idzie do kolezanki na drina chodz siedzi na skype I fb ale mniejsza o to nie wiem jak odpisac ... zeby zrozumiala ze jie dziala takie cos na mnie
Ahhhh moze troche polecialem . Normalnie to odchodze z duma dziekujac . Napisala mi teraz ze porobila sie wypila flache I piwo ze znajomymi gdzie wcsesniej pisala ze idzie do kolezanki na drina chodz siedzi na skype I fb ale mniejsza o to nie wiem jak odpisac ... zeby zrozumiala ze jie dziala takie cos na mnie
W tej sytuacji to ona nie chce wyjść przed Tobą na lamusa, ze siedzi sama i zapija smutki.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Ogolnie to nie ma smutkow bo wszystko wrocilo niby tak jak wczesniej bylo . Chyba ze zapija smutki po bylym . NNapisalemTo grubo widze u mnie balet , spokojnie tam ;*(pytala co u mnie)
Kurde nigdy nie myslalem ze bede myslal o stalym zwiazku ... Widze kolego ze masz wiedze I ze mozesz mi pomoc ;d Jesli masz ochote to pokieruj mnie .
Tak na prawdę to przeginasz.
Po co karzesz jej dawać jakieś wyznania o true love? Bez sensu. Już kiedyś miałem niemiłe doświadczenie o przedwczesnym mówieniu o miłości i co gorsza jeszcze wywieraniu presji, żeby też to powiedziała. Moment się rozleciało..dobrze, że to dawno i o tym zapomniałem.
Całkiem możliwe, że sobie nie poukładała w głowie po rozstaniu, że coś tam ma w głowie. A Twoje pieprzenie o deklaracjach wcale w takim momencie nie pomaga, uwierz. Ja na jej miejscu już po takim czymś bym Cie pogonił.
Dodatkowo fakt, że Cie nie ma, że jesteś dalekooo...nie wpływa to ogólnie dobrze na relacje.
I te dociekania, z kim gada na skype. Niestety, nie stawia Cie to dobrze w tej sytuacji bo pokazałeś , że jesteś słaby i zazdrosny.
Wczoraj wszystko bylo dobrze do 18:00 powiedziala ze idzie do znajomych na drinka I przestala sie odzywac napisalem do niej po 22 odpisala normalnie co tam u mnie . Dzisiaj zero odzewu nie wiem czy proboje jakos to rozegrac zeby w ten weekend nie przyjechac czy cos ... spodziewam sie konca tego zwiazku I wydaje mi sie ze powodem jest byly ;/ Denerwuje mnie tylko to ze zrobila sobie ze mnie kolo ratunkowe potrafila zranic I wykorzysyac ...
Cipa cipa cipa moze I jestem ale z reguly xchce wiedziec onco chodzi na czym stoje a nie wczoraj rozmawialismy tak jak zawsze mowila obswoich uczuciach do mnie zero spiny miedzy nami I nagle od wczoraj nienodbiera telefonu nie odzwania ... nie rozumiem conjest na rzeczy sprawa wygladala bybinaczej gdyby powiedziala ze jest zle ze potrzebuje csasu czy cos a tu tak nagle bez powodu ? Malo normalne