Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

czy przeginam pałe czy po prostu mam pecha z kobietami

9 posts / 0 new
Ostatni
Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29
czy przeginam pałe czy po prostu mam pecha z kobietami

Witam, to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość Smile Bardzo proszę o analizę błędów mojego postępowania - opiszę tu jedno spotkanie z dziewczyną. Po kolei: Ona pracuje na basenie przy kasie i pewnego dnia zagadałem do niej(często ją tam widzę lubię chodzić na basen ona mnie też kojarzyła) chwila rozmowy i wziąłem nr . Parę dni później udało się zgrać spotkanie które hmmm przebiegało tak: Spotkaliśmy się w ustalonym przeze mnie miejscu i godzinie poszliśmy na kawę, tam zacząłem budować rapport i ogólnie wszystko co się dało:p Dużo śmiechu, kino...ale, w pewnym momencie poczułem chwilowe napięcie, cisza...i myślę no trudno - próbuje pocałunku - odsunęła głowę, nie odpuszczam - cmoknąłem w policzek i dostałem zjebe, że nie życzy sobie czegoś takiego i że przekraczam granice. Troszkę to ukłuło mnie, ale postarałem się dalej uśmiechać gadać. No i spotkanie się przeciągło mimo tego jeszcze z 40 min. Było dalsze opowiadanie historii - tylko nie wiem czy dobrze, bo praktycznie ja więcej mówiłem niż ona(stwierdziła, że ciekawie gadam i lubi słuchać). Skończyło się bardzo niesmacznie: troszkę się oswoiła z dotykiem przytuliłem ją po prostu na ławce jak siedzieliśmy, choć twierdziła, że jeszcze się spina. I kawałek dalej było zapytanie z jej strony(nie pamiętam kurde o co już) - czy wszystkim dziewczynom tak mówisz? A ja według Gracjana - czy wszystkich facetów o to pytasz? A ona wkurw, że mam jej odpowiedzieć bo pierwsza zapytała. Ja zmiana temat obracam to w żart a ona dalej fochy. I mówię do niej: jak Ty masz takie fochy robić to ja Cie mam w dupie. A ona: no to nara. I po prostu poszła sobie do domu...a ja nie pobiegłem za nią, jakieś 10 min szedłem swoją ścieżką spostrzegłem, że jeszcze jest kawałek za mną się wlecze, kolejne 10 min drogi no i już znikła...bez pożegnania niczego. Póżniej dzwoniłem do niej 2 razy żeby się dogadać cholera jak ludzie ona odrzuca i tylko sms: co chcesz. Uparcie nie odebrała i napisałem dziękuje za husteczke i miłe spotkanie Sexy
Gdzie tu moje błędy? Co konkretnie zjebałem, a może ona była jakaś dziwna(chociaż wydawała się całkiem normalna kobita) ?
Dzięki i nie śmiejcie się tak bardzo - każdy kiedyś zaczynał Laughing out loud

--U got no reez to complain--

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

"w pewnym momencie poczułem chwilowe napięcie, cisza...i myślę no trudno - próbuje pocałunku "

Bo to nie jest moment na całowanie kolego... Wink
Za dużo kalkulacji w tym wszystkim - poszukaj na forum sobie kiedy masz zielone światło, nie chce mi się rozpisywać bo było to wałkowane tryliard razy

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29

rozumiem, dzięki Smile A czy jest jeszcze szansa na pociągnięcie dalej tej znajomości? kurcze bardzo sympatyczna ładna dziewczyna, a wyszło tak choćbym ją zranił czy tez był zbyt nachalny. Odpuścilibyście już tą relacje czy nie? Wiem wiem...stopniowo jednak mi się udaje porzucić needy'ość Laughing out loud

--U got no reez to complain--

Easy
Portret użytkownika Easy
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-23
Punkty pomocy: 76

Dobrze, że próbowałeś pocałować i nie zniechęciła Cie jej odmowa, przynajmniej wie że masz jaja żeby robić to na co masz ochote. Powinieneś dążyć do tego aby rozmowa była 50 na 50,czyli obie strony mają taki sam wkład. Nie ma sensu wdawać się w słowne przepychanki, szczególnie na pierwszej randce ma być miło i przyjemnie, jeszcze powiedziałeś jej: "mam Cie w dupie" - mało klasy,
Nie obrażaj się na nie, traktuj ich fochy i dziwne zachowania/teksty, jakby była małą dziewczynką. Jakbyś miał siostrzenice i by jakieś głupoty robiła/zachowywała się to byś sie nie obraził, tylko uśmiechnął z wyrozumiałością zwrócił uwagę i pogłaskał po głowce, one tego potrzebują, żeby nie brac ich zachowań zbyt powaznie...

Easy is good

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

"mam Cie w dupie"
Gdyby nie te słowa to śmiało mógłbyś jeszcze coś ugrać.
Powinieneś podziękować za mile spędzony czas i narka.

"Później dzwoniłem do niej 2 razy"
Tego samego dnia?

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29

z bólem odpowiem - tak, i ogólnie nie wiem jak sobie z tym poradzić ale po rozstaniu z narzeczoną jakiś czas po(ok. pól roku) wziąłem się za siebie - pewnie jak typowy forumowicz Laughing out loud mam może lekki uraz do kobiet i przesadzam z pewnością siebie w stosunku do nich. Walenie gruchy nie ma wpływu na to, na spotkaniach traktuje wszystkie podobnie. Ogólnie ranie kobiety, na to wychodzi a nie chce tego robić i plamić nasza społeczność. Często palne jakiś chamski tekst spontanicznie, nie wiem może podświadomie mam to gdzieś już zakodowane ciężka sprawa.

--U got no reez to complain--

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

Było odczekać minimum te 24h po tak zjebanej akcji.

Zapytaj tych dziewczyn co tak je ganiasz za kogo Cie mają. Za pewne usłyszysz cham lub chujmistrz.

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

eee... nie doczytałem do końca tego "w dupie"

No to taki ten, no, cham i trep, tudzież prostak z Ciebie wyszedł...
Chciał byś spotykać się z jakąś kobietą która by tak do Ciebie wyjechała?? Ja bym pogonił z miejsca.

"a wyszło tak choćbym ją zranił czy tez był zbyt nachalny. " nie zranił, po prostu zachowałeś się jak burak i tyle - zamiast walić takimi tekstami powinieneś powiedzieć spokojnie - widzę co robisz, nie lubię kiedy ktoś się w ten sposób zachowuje w stosunku do mnie. Jeżeli mam ochotę kogoś poznać to chcę się od początku czuć swobodnie a nie grać w jakieś głupie gierki - inaczej oboje marnujemy czas - także bądź grzeczna + łapiesz tutaj za nos jak byś karcił małego urwisa i lecisz dalej ze spotkaniem... Wink
Jak spróbuje jeszcze raz - dajesz żółtą kartkę w żartach ale na poważnie, czerwona to wyjazd z boiska jeżeli nie przestaje żegnasz się i życzysz miłego dnia odchodząc z uśmiechem na twarzy, to takie łatwe, a i z klasą można... można pokazać, że masz swoje zasady, szanujesz siebie i może spotykać się z Tobą tylko na czystych zasadach...

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29

dzięki za te mocne słowa Smile ogólnie spotkania tak właśnie, idą bardzo ok w dobrym kierunku, ale jakiś taki agresor jestem - może to ten nieudany związek długi, za dużo treningów i testosteronu Laughing out loud z łagodnej cipki robi się ze mnie straszny cwaniak a to tez bardzo niedobrze, zwłaszcza, że tracę nad tym kontrole. Hm kto jak kto ale kobiety to wyczuwają baardzo szybko. Musze coś przestudiować jak nabrać trochę tej klasy i dżentelmeństwa Laughing out loud

--U got no reez to complain--