Witam.Chodzę do lo i od ok 3 tyg w szkole pewna dziewczyna często na mnie spogląda i uśmiecha się.Gdy przechodze koło niej widze jakby była trochę zestresowana,nerwowo bawi się dłońmi ale też sie trochę popisuje.Moje pytanie jest następujące.Widać,że laska na mnie leci ale czy podejść directem?Nie mam innej możliwości w sumie a podobno to może odstraszyć młode kobiety.
Pozdrawiam.
Zaskocz ją czymś miło. Wyjdź poza swoją jak i jej strefę komfortu, nie zapominając o właściwej mowie ciała i spokojnym, łagodnym tonie głosu. Podczas gdy widzisz, że jest zestresowana możesz rzucić coś śmiesznego typu "Wiesz, moja ksywa w podstawówce co prawdę brzmiała Wilkołak, ale tak naprawdę nie gryzę *łapiesz za przedramię lekko* Spokojnie".
Da jej to obraz tego, że jesteś opanowany, otwarty, pewny siebie oraz nie boisz się kontaktu z innymi ludźmi, przemawiając do nich takim tonem jakbyście znali się od zawsze.
Pozdrawiam!
Nie zgodzę się z poprzednikami

Jeśli rzeczywiście jest jak piszesz to jestem przekonany, że dziewczyna ma wygórowane zdanie o Tobie, czyli ona bidulka siedzi spogląda na Ciebie stresuje się, więc Ty tu jesteś panem sytuacji. Pokażesz jej, że Ci się podoba i od razu tracisz na wartości
W takiej sytuacji wykorzystałbym jej stres i całe to jej dziwne zachowanie do zaczepki, następnie pogłębiać szybciutko znajomość - jej zachowanie wskazuje na to, że myśli o Tobie a jak myśli to Cię idealizuje, musisz więc działać szybko, ona na pewno będzie często zawstydzona zszokowana, ale o to tu chodzi, bo takie dziewczynki są niepozorne, póki ją ramujesz i pokazujesz kto rządzi w stadzie to jest potulna, ale jak przyjdzie Ci do głowy podnosić jej samoocenę, to nim się obejrzysz a stracisz w jej oczach, bo będzie kontrast między jej wyobrażeniem o Tobie a rzeczywistością.
P.S. W przypadku kobiet nieśmiałych od momentu pierwszego kontaktu czas działa na Twoją niekorzyść.
Zawsze możesz spróbować zagadać niebezpośrednio np. o pożyczenie czegoś albo o godzinę i postaraj się dalej pociągnąć rozmowę i zauważ też czy ona próbuje ją rozwijać podtrzymywać i dodawaj kolejne klocki do tej znajomości. Mów jej czesc na korytarzu czasem zagadaj i pozwól jej też odbijac piłeczkę Tylko tez nie przesadz z kontaktem to tak jak z ryba jak łapie haczyk nie możesz ciagnac z szybko i za mocno bo zerwiesz żyłkę a w tym przypadku z myśliwego staniesz się ofiarą i stracisz jej zainteresowanie
Rozkminiacz
Nie napisałem bardzo ważnej rzeczy a mianowicie ta dziewczyna nie jest nieśmiała.Prowadzi bogate życie społeczne,ma dużo znajomych itp.
W takim razie czas będzie działał na korzyść, skoro prowadzi bogate życie społeczne, to ma dużo znajomych, dużo zajęć i imprez, więc Ty nie możesz w jej mniemaniu być gorszy.
Tu się teraz zastanawiam jak z tym directem...W sumie ciężko mi poradzić, bo ja ze względu na swoją reputację ,,kochanego dupka'' zawsze atakuję indirectem. Myślę, że to kwestia Twojego socjalu, szkoła rządzi się swoimi prawami i jak zdecydujesz się na direct, to nie będzie tragedii jak czasem będziesz tak zajęty, że jej nie zauważysz(dla równowagi w przyrodzie)
W tej sytuacji, podszedłbym normalnie na luzie, po dłuższym kontakcie wzrokowym ze szczerym uśmiechem i ciepłą energią. Według mnie directem możesz ją przestraszyć skoro się "peszy". Podejdź neutralnie, zacznij np rozmawiać o tym, co Cie w niej zaciekawiło.
Life is a game
Ale jak podejde i zapytam co mnie w Niej zaciekawiło to już direct.
Rzygam tym tekstem, ale: nie ważne co jej powiesz tylko jak.

a nie polecam mówienia, że Cię coś w niej zaciekawiło, bo można łatwo polec na pytaniach uzupełniających
W szkole jest miliard sposobów żeby zaczepić kobietę, kobiety mają w chuj błyskotek i gadżetów, więc nawet bez słowa możesz podejść złapać za błyskotkę i rzucić komentarz, jak się uczy na przerwie to ,,zrobić z niej kujonka'', jak będzie jadła słodycze to idziesz się poczęstować - bez pytania, directem możesz podejść do koleżanki z którą rozmawia i zapoznać się przy obiekcie najpierw z jej koleżanką i powiedzieć -skoro jesteśmy już znajomymi to może poznasz mnie ze swoją koleżanką,
a jak będzie jadła kanapkę to podchodzisz i mówisz -bejbe nie jedz tyle bo Ci dupa urośnie i już nie będziesz mi się podobała
Tyko nie planuj, bo ZAWSZE pojawiają się inne okoliczności i będzie tylko wstyd jak chuj