Witam !
OSTRZEGAM że długie to , ale jeśli ktoś szczerze ma ochote pomóc to byłbym wdzieczny gdyby to przeczytał i pomogł 
Jestem w wieku licealnym, o uwodzeniu czytam mniej wiecej od roku, wiele juz nowego wprowadzilem w zycie, dla waszej wiadomości nie jestem typkiem co zalezy mu zeby przeruchać
szukam tej jedynej . A mianowicie czytałem porady Pawla Grzywocza , super koleś, na te chwile jednak nie stac mnie na jego ksiazki wiec pytam sie tu .
Sytuacja wyglada tak : Ogarnalem ze bardzo podobam się jednej z rownoleglej klasy. Sie złozylo ze mielismy razem wycieczke nasze klasy . Podczas czasu wolnego niczym nieskrepowany na luzie podchodze , gadka sie klei, widac ze jest zainteresowana. Zrobilismy sobie zdjęcie , ona ucieszona, ja jakas mina raczej niepoważna
Następnie umowilem sie z nia w szkole, gadka sie klei, wziąłem numer bez problemu i bez proszenia dwa razy . Spotykałem sie z nia raz - góra dwa w tygodniu, ją to dziwiło, myślała ze jej nie zalezy skoro tak rzadko ale nic sobie z tego nie robilem, mam prawo nie miec czasu, ale tez mam swiadomosc ze gdybym latał za nia jak piesek to po tygodniu bym sie jej znudzil . Ona dużo pisała do mnie, ja odpowiadalem na smsy rzadko i tajemniczo, ona przez esy okazywala interesowanie dosc szybko powiedziala ze teskni, potem ze jej zalezy , ze jestem przystojniaczek ,inny niz wszyscy, mam w sobie to coś.. ale wszystko przez sms. Ja caly czas zarowno podczas spotkan jak i gdy pisalem smsy mówiłem tajemniczo, byłem wyzwaniem dla niej, np ona pisze ze teskni, ja wpadam " Tylko za mną ?
" ona cos tam ze tylko tylko.. nno i taka sytuacja..
po 3 lub 4 spotkaniu pocalowalismy sie . Gdy pisala potem jakies rzeczy ze jej zalezy przez sms ja jej powiedzialem ze nie chce literek, ze lubie sluchac twego kobiecego glosu a ty mi to zabierasz przez esy . W koncu zaprosilem ją na dyskoteke ktora byla w szkole . Przyjechała mimo bolu brzucha ( ma tam jakies problemy ze zdrowiem ale nie okres tylko jakies zapelenie , mimo wlasnie tego bólu tez sie spotykala ze mną . ) Podczas dyskoteki chwile potanczylismy, widze ze ona sie w taniec malo angazuje, wiec biore ją na spacer, domyslam sie ze ten brak zaangazowania czyli wolne ruchyto albo jej spina ( bo ja bylem na luzie, swoimi energicznymi ruchami ją rozsmieszalem ) albo przez ten ból . Wiec widze ze za bardzo nie tanczy to biore ja na spacer . Bylismy ok. godzine lub połtora, pokazalem jej fajne miejsca w moim miescie ( ona jest z mniejszego, uczymy sie w moim miescie) . Zaprowadzilem ją w odosobnione miejsce ( bylo ciemno, idealna atmosfera i ona zaczeła w koncu zdawac sie zeby to co mowila przez sms w koncu zaczynala mi mowic w oczy. ) Strasznie sie plątała na co ja wpadam ze widzisz jak łatwo cos napisac a trudno powiedzieć
Ogólnie jakos trzymała mnie sie super gadka, lekkie nabijanie sie z niej co działało ..W koncu wykrzsztusila ze jej zalezy . Ja tak dla żartu cos tam ze " ale w jakim sensie ?" ona znowu zaczela sie plątać wiec powiedziałem jej ze wiem w jakim sensie , niech mi da czas to się zastanowie . Potem wrocilismy jeszcze chwile na dyskoteke, potanczylismy,przedtem ją obskoczyły koleżanki że co ona taka zimna ze yla na polu lekko ubrana, ja postałem chwile z boku, pobawilem sie z telefonem , po czym wzialem ją . Te jej koleznaki nawet wcisnely jej kit ze dyrektor szkoly jej szukal i na chwile muzyke wylaczyli zeby bylo ogloszenie o niej. Watpie zeby to byla prawda tak szczerze.. Nasze spotkanie zakonczylo się gorącym pocałunkiem
Ta dyskoteka była we wtorek . W nastepne dni w szkole przechodzilem obok niej z lekkim usmiechem podsniesiona glowa niespecjalnie patrzylem na nią . Aż w najblizsza sobote z rana cos mnie glupiego naszlo załuje tego i napisalem na fb . Widac bylo ze jest smutna , ja chciałem zadzwonic twierdzac ze powazne rzeczy to telefon, ona niby nie mogla ale napisała ze teskni, jest wkurzona na maksa, ze w szkole caly czas chodze z telefon jakbyms z kim pisal ( powiedziala ze zjakas laska pewnie ) i jak wole te laske to niech jej powiem tylko nie "klamie" . Ja umowilem w nast dzien czyli w niedziele spotkanie na poniedzialek ( zadzwonilem ) . I na spotkaniu powiedziałem jej wtedy ze masz racje, niezalezy mi, tylko mi bardzo zalezy, masz racje nie lubie pisac z toba mimo ze z innnymi ludzmi pisze, bo jetstes zbyt ładna, zbyt bardzo lubie z tb pisac zbyt badzo lubei twoj usmiech, wlosy, oczy itp i masz racje, wole tamtą laske, wiesz czemu ? bo jestes nią ty ! i
Ten tekst zadzialal na nią, ja wogole nie mialem sobie nic do zarzucenia, bo co , robila mi wyrzuty ze chodze z telefonem ? bez sensu .. wiec bylem niewinny wiec sie nie tlumaczylem tylko wpadlem z tym tekstem. Mowilem go bardzo pewnie, nie jak frajer ktory sie podlizuje tylko jak facet ktory wie cczego chce od zycia, patrząc jej w oczy ! zadziałało na nią. Powiedziala nawet sama, ze kolezanki jej powiedzialy ze pewnie sobie z kims pisze ze w ch*ja leci a ona jak glupia w to uwierzyla, masakra, normalnie przedszkole . Ja jej na to odpowiedziałem ze jesli wierzysz kolezankom to nie masz sensu sie ze mna spotykac .
Teraz jest niby okej.. ale naprzyklad po dyskotece jak milczałem ( tak wgl mialem plan zeby jej dac odpowiedz na to ze jej zalezy tydzien po dyskotece ) to ona napisala sobie na fb ze cos tam nie caluj jesli nie kochasz... teraz jest ponad tydzien po tej dyskotece . Mialem z nią jedno czy dwa spotkania po dyskotece, ni by wszystko wyjasnione , ale ostatnie spotkanie bylo zbyt na powaznie, zbyt duzo przytulania, troche humoru było , ale wlasnie duzo duzo humoru ją rozpalało na poprzednich spotkaniach i to wlasnie duzo tego humoru sprawilo ze ona powiedziala ze mam w sobie to coś ..PLanuje na nastepnym spotkaniu dac wiecej humoru, jak na poczatku znajomosci ( mieisac - dwa temu ). nie odzywam sie do niej sms, planuje zadzwonic w niedziele umowic spotkanie na poniedziałek, patrze na fb a ona napisala na swojej tablicy - obojetnosc jest najgorsza...post oczywiscie oblajkowany przez wszystkjie jej kolezaneczkyy.. JA te posty caly czas ignoruje. Dziwi mnie w niej tylko ze to ze nie pisze jeden dwa dzien to ona zaraz mysli ze jej nie zalezy, przeciez mowiłem jej ze jest zbyt ladna zeby pisac a ona jak dziecko ma jakies domysły.. Nie no, ona jest fajna, idzie z nią pożartowac, duzo sie starała dla mnie no i jest fajna dziewczyna, ładna
tylko slucha kolezanek jak głupia. Teraz tak duzo nie pisze jak kiedys . Mowi do mnie od jakiegos czasu misiek, kotek , podczas spotkan kilka buziaków . I jeszcze raz powtarzam, nie zalezy mi na seksie ! przynajmniej jak narazie ;d nie no ale narazie zdecydowanie nie .
I jeszcze jeden fakt - próbowała troche mi zagrać na zazdrość, powiedziala ostatnio ze jej jakis kolega kupil czekolade, na co ja wpadam w pewny siebie sposób - oo widzisz, plus ode mnie dla kolegi, nie bedziesz głodna !
i nic . Dzisiaj w szkole stoje sobie przy glownym wejsciu patrze idą w moją strone jej kolezanki z nią, ona przylepiona do jakiejs kolezanki, ja sie popatrzylem na nią a ona sie jakby schowała za kolezanka z delikatnym usmiechem . Jej kolezanka wpada z usmiechem : widzisz ? chowa sie przed tobą. JA nie jestem frajer co bedzie przekonywał, w takiej sytacji poszedłem sobie jakby nigdy nic , ale chyba zostal tam moj kumpel z klasy i z nimi gadał ( typek ma dziewczyne, ale tez ma dobrą gadane
moze jestem frajersko zazdrosny ale ani nic tego nie pokazuje, umiem się kontrolować .
Co teraz robić ? Macie jakieś pomysły co robić teraz i fajne teksty na nastepne spotkania czy rozmowy ?
Mi zależy na związku z nią . Ale z drugiej strony boje się że jak jej to powiem to , za bardzo bede piesek co prawi komplementy , że oddam jej kontrolę, bo to ona bedzie miala wybor, ze juz nie bede "inny niz wszyscy" . Miałem jej dac odpowiedz jak mówiłem na jej slowa ze jej na mnie zalezy ale przez ten jej pseudo foch spowodowany naiwnoscia co do kolezanek powiedzialem jej to co mowilem jeszcze raz napisze :
"masz racje, niezalezy mi, tylko mi bardzo zalezy, masz racje nie lubie pisac z toba mimo ze z innnymi ludzmi pisze, bo jetstes zbyt ładna, zbyt bardzo lubie z tb pisac zbyt badzo lubei twoj usmiech, wlosy, oczy itp i masz racje, wole tamtą laske, wiesz czemu ? bo jestes nią ty ! " i to byla czesciowo moja odp . Zachowujemy sie jak para - pocalunki, przytulenia , ( z tym ze tez chce zainicjowac goracy pocalunek jako znak ze mi sie to podobało i tez nie wiem jak to rozegrać) ale oficjalnie nie bylo rozmowy oficjalnej o nas oprocz tego co jej mowilem .
nie chce się z nią kumplować tylko z nią być, wiem czego chcę , i wiem ze moge to jej powiedzieć i na duzy procent ona sie zgodzi ale boje sie ze moge przez to po prostu oddac jej kontrole .
Zastanawiam sie co zrobic zeby to ona zaczela temat zwiazku . Ja w ogóle widze ze rozkochałem ją w sobie przez poczucie humoru, a nie przez bycie jak wazelinowata dupa. Tylko nie wiem co robić teraz . Jej kolezanki jakos w stosunku do mnie nie bardzo jak widać, gadają ze mną normalnie smieją sie, wszystko pieknie, ale jak przychodzi co do czego to pitolą jej glupoty, nawet wracam ostatnio z nia ze spotkania a jej kolezanka jej macha z okna a do mnie fucka ;d totalnie to olałem, ta dziewczyna zaczela cos w styl " ten fuck to byl do mnie ", ale wali mi to , powiedzialem jej jak wczesniej mowilem ze jesli wierzy im to nie ma sensu sie spotykac ze mną.
Więc jak rozegrać umówienie następnego spotkania i spotkanie ? zeby zachowac te tajemniczosc przez którą rozkochalem ja w sobie..
"dla waszej wiadomości nie jestem typkiem co zalezy mu zeby przeruchać Laughing out loud szukam tej jedynej . "
tu masz pierwszy minus
od razu ci wyjasnie: nie dlatego, ze nie chcesz jej tylko przeruchac, ale dlatego ze szukasz tej jedynej. Jedynej nie trzeba szukac, z czasem sie dochodzi do wniosku ze to jest ta.
"Zastanawiam sie co zrobic zeby to ona zaczela temat zwiazku ."
Jak bedzie chciała związku, to pierwszy sie o tym dowiesz, lub to odczujesz.
poczekaj!
4 spotkania i nie podymales? nie podoba ci sie ta dziewczyna, czy co?
Za bardzo mam wrazenie, ze wszystko robisz: "na pokaz", "bo tu tak napisali", "bo Pawel Grzywocz by tak zrobil".
Wszystko polega na tym by byc soba. Podrywanie nie polega na udawaniu kogoś kim sie nie jest. Podrywanie, to świadomość siebie, tego co się robi i jak to działa na kobiety.
Moze zle mnie ogarnales, szukam jedynej to znaczy ze nie jestem ruchacz tylko ktos komu jedna dziewczyna wystarczy
Czuje ze ona chce, ale jakby czekala az ja zaczne temat, gdzies podczas rozmowy naszej wpadła niedawno - u Ciebie nic nie ma za darmo
ale to nie byl wyrzut raczej czy foch , rozmowa byla wesoła i to tez raczej na wesoło przynajmniej tak to odczulem.
"4 spotkania i nie podymales? nie podoba ci sie ta dziewczyna, czy co?" - nie tylko jak mowie narazie tego od niej nie oczekuje tylko chce związku z nią i proszę o poradę co robic ze doszlo to do zwiazku a ja zebym zachowal twarz atrakcyjnego, pewnego siebie goscia, taki za jakiego mnie uważa jeszcze mam nadzieje, bo widze ze jest spoko dziewczyna, moze troche naiwna na kolezanki ale w tej kwestii twardo postawiłem sprawe - albo ja albo koleżanki. I też ona troche mysli ze ją zlewam bo co, bo nie pisze, ale ja jesli bede co chwile podchodzic w szkole to sie znudze . Spotkanie jedno dwa na tydzien zeby sie nie znudzic. A Paweł Grzywocz dawał dobre porady co robić od poczatku znajomosci do zwiazku ( moze faktycznie gdybyym go nie czytal to zachowywalbym sie inaczej czyli jak frajer, wazeliniarz, i byc moze cos z by z tego wyszlo skoro jej sie podobam ale wtedy ona by miala kontrole ) ale im bardziej jego porady zmierzaja w stronie zwiazku tym mniej szczegółów ( moze mniej szczegolow istotnych dla mnie, poza tym kazda sytuacja jest inna )
Dalej powiem tak . Jestem swiadom ze mam gadane , umiem rozsmieszyc i tu sam sobie wystawiam plusa ;d
A więc. Co zrobić panowie ? Jak zorganizowac umowienie nastepnego spotkania i spotkanie w pewny siebie, atrakcyjny sposób ? I zrobic to samo czy wczesniej czyli olać ten jej post na fb - " obojetnosc jest najgorsza ?
Nigdy nie bedziesz wiedział czego chce kobieta, a to z tej przyczyny, że ona sama o tym nie wie.
A czego od niej oczekujesz? słów: jesteśmy para, kocham cie, jestes jedyny?
Pamiętaj że to tylko słowa, które nic nie kosztują. Czyny sie liczą.
"ale im bardziej jego porady zmierzaja w stronie zwiazku tym mniej szczegółów"
Może dlatego, że to kobieta ma dążyć do związku i zastanawiać sie czy facet tego chce?
FB to w ogóle wykasuj, zjadacz czasu, który można lepiej wykorzystać.
Na ostatnie pytania ci odpowiem:
Jak bedziesz soba i będziesz sie dobrze bawił, to jej sie to tez udzieli.
olać, zadzwonić, umówić się poza szkołą, dotykać, całować, mowić o seksie, pozostawiać w dobrym humorze...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest - konkretnie . Wielkie dzieki
pass7 - jedyne w sumie do czego jest mi fb to kontakt ze znajomymi z ktormi nie mam nr lub na stronce klasowej ogarnac zadania .
I mam pytanie, pisałem przed chwilą ze mozliwe że ona gadała w towarzystwie jej kolezanek z moim znajomym ktory jak mowilem - rowniez ma gadane, co prawda ma dziweczyne ale wychodzi sobie na szkole pogadac z innymi , chociazby dla treningu
i tu jest problem . Czytalem przed chwila bloga ze zeby wprowadzic kobiete do swojego zycia to zapoznac ze znajomymi . Chce zaznaczyc ze ona mi powiedziala ze jestem przystojniaczek , ale ja to wiem nie tylko z tego ze inni mi to mowili ale po prostu mam tą pewnosc . I czy zapoznać ją z tym typkiem nawet jesli mialby mi ją odciaganc ode mnie ze wzgledu na swa gadane ? Na zasadzie - jesli sie da mu to nie warto z nia bylo zaczynac . I cały czas niepokazywac zazdrosci nawet jesli ona nic na powaznie tylko gra na zazdrosc ? czy pokazac ze sie stara.. dotychczas lekko probowala na zazdrosc jak mowilem cos tam mowila ze ni by jakis kolega kupil czekolade ale powiedzialem - oo widzisz, plus dla kolegi ode mnie
i tak zazdrosci ani troche nie pokazywalem.
Jestem gotowy że ona moze nagle jak dziecko zmienic zdanie, moze przez tą swiadomosc jakoś łatwiej mi z tym wszystkim
Ty poznaj ją... niech ona pozna Ciebie... na osoby trzecie bedzie jeszcze czas. Jak masz srac z niepewnosci, czy przypadkiem nie za długo z nim rozmawia... A na chusteczkę Ci ten problem! Zajmij się panną we włąściwy sposób!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ok
Jest jeszcze jeden maluteńki problem, a mianowicie. Ona mieszka jakies ja wiem, z 30 km stad , ale uczy sie w moim miescie, w mojej szkole. Nasze spotkania to na najdluzszej przerwie (20 min ) zawsze prowdzilem ją poza teren szkoly gdzies chodzilismy po sklepach, czy w fajne miejsca.
I teraz moje pytania
1)jak dziś piątek, tak do niedzieli nie pisać ani sie nie kontaktowac i w niedziele popoludniu zadzwonic umowic spotkanie na poniedzialek?
2)Zamiast tych 20 min gdzie z lekka jest presja czasu zapytać ją o spotkanie po szkole taak zeby pojechala pozniejszym autobusem i wten sposob zeby było wiecej czasu, mniej presji ?
3) Jeśli ona z kimś gada jakims chlopakiem to cały czas to zlewać jak dotychczas czy moze podejsc i pogadac w 3 ?
4) co myślicie zeby powiedzieć jej żeby jak ma mi coś do powiedzenia to nie pisała jakis glupot na fb tylko pogadała ze mną ?
SMICHU rowniez konkretnie, masz duza racje za bardzo sie przejmuje a w gruncie rzeczy nie jest źle. Ogromne dzięki Wam wszystkim.
A teraz jak zachowywac sie w stosunku do kolezanek ktore nie bardzo są za mną ? Zlewać , obracac ich ataki w zart ?
Jeszcze jedno
ostatnio z rana wysłała mi smsa o treści ";)" i zaraz że sory to nie do cb . Ja jej odpisałem " Luzik
wyspałaś się ? udanego dnia
" ona tak sucho ze dzieki nawzajem Inwestować dalej w tę znajomość olewając jej takie zagrywki na zazdrość ?
skoro nie do Ciebie to po co odpisywałeś?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czyli to był błąd, okk
Dziś umawiam spotkanie, jutro prawdopodobnie się spotkam . Będzie gitt ! Dzięki wszystkim . Jeszcze się tu odezwe gdyby co.
witam, mam nastepujace pytanie co do tej dziewczyny , jak ona sie stresuje przed pocalunkiem szczegolnie w obecnosci innych to jakich humorystycznych tekstow uzyc do rozladowania napiecia zeby jednoczesnie wyjsc z twarza?
Kolego, ty chyba wszystko za bardzo analizujesz, dziewczyna na ciebie ewidentnie leci, zależy jej, a ty z każdą pierdołą przylatujesz tu i pytasz, jak będziesz z nią w związku to będziesz zakładał 32 tematy dziennie, żeby pytać wszystkich co zrobić? Przede wszystkim życie cie nauczy wszystkiego, praktyka, a nie gotowe schematy od kolegów z forum, wiadomo, że to forum jest po to, żeby pomagać, ale też musisz działać sam, ewentualnie uczyć się na błędach, wyciągać wnioski. A ja mam pytanie. Po co chcesz się całować z nią przy innych? Chcesz zrobić to na pokaz? Czułości zostaw na wasze spotkania w pojedynkę, weź ją w jakieś ciche miejsce. No i powodzenia bo wszystko zmierza ku związkowi
Baardzo duży plus .