Siemanko, z reguly jestem czlowiekiem ktory z kazdej porazki stara sie wyciagnac wnioski i zrozumiec swoj blad ale tym razem nie mam pojecia co moglem spierdzielic wiec moze korys z was mnie oswieci. Postaram sie strescic sytuacje
1. poznanie fajnej Azjatki w klubie, numer
2. spotkanie zapoznawcze
3. spotkanie z 2 x KC
4. jej urodziny, nie mam w zwyczaju adorowac kobiet, ale ze urodziny, to zrobilem truskawki w czekoladzie i przyszedlem pod jej akademik (byla zachwycona), potem seks na sucho bo biedaczek polaczek nie ma na gumki.
5. powiedziala ze idzie wieczorem na kluby ale na zaprawe mnie nie zaprosila bo sami azjaci beda i i tak nic nie zrozumiem co mowia
6. telefon od niej w nocy (na 99% chciala zebym przyszedl do klubu), nie odebralem bo spalem
7. nastepnego wieczoru telefon gdzie jestem to akurat bylem u znajomych Hiszpanow na imprezie i jej mowie 'chcesz to wpadaj jak nie to nie ja cie nie zmuszam' ona cos tam powiedziala (nie zrozumialem za bardzo ale chyba nie byla urazona)
8. potem byla dosc oschla na FB wiec jej zrobilem chlodnik na 5 dni (poniedzialek - piatek)
9. dwa razy dzwonilem, nie odbiera telefonu (w piatek i niedziele)
10. po tygodniu wyslalem jej wiadomosc, ze jak zrywa kontakt to spoko, w kazdym razie szanuja twoja decyzje i zycze milego zycia (przeczytala i nic nie odpisala)
Opisalem to dosc szczegolowo, dziewczyna malomowna byla wiec malo sie dzialo. Chcialbym tylko wiedziec czy cos spierdolilem czy chlodnik moze dziala tylko na Polki? Narazie tylko takie wnioski mi sie nasuwaja bo ostatni kontakt face to face byl udany. W sumie to mam ja w dupie bo rozrywkowa to nie byla (jak wiekszosc Azjatek) ale zaluje ze nie zasmakowalem ich slynnej potrawy zwanej ciasnym pierogiem (if you know what I mean xD)
Macie jakies pomysly gdzie moglem zawalic?
Mi to się wydaje że od punktu 5 do końca pierdolnąłeś coś na kształt focha (swoją drogą jak byś się kurwa bawił w klubie z książeczką "rozmówki japońskie"?).
"ale nie zmuszam" - to chyba nie potrzebne było, nie uważasz ? Wyszedłeś na dzieciaka.
"jak zrywa kontakt to spoko" - skoro spoko, to po co cokolwiek do niej pisałeś i po co ten temat?
Na przyszłość - fochy są dla kobiet i mniej schematycznego działania.
Slay ma 100% racji.
Do tego trzeba brać poprawkę, że "zagramaniczne" dziewczęta mogą odmiennie podchodzić do tego typu postaw jakie są tutaj proponowane na stronie.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Slay to co mialem powiedziec 'prosze wpadnij bo bez ciebie nie umiem sie bawic'? Napisalem do niej, zeby pokazac ze poradze sobie bez niej. Co do chlodzenia relacji to moze troche przegialem bo malo o niej wiedzialem a ona o mnie ale wole zawsze pozostac zajemniczy bo laski to bardziej pociaga niz wywalenie calej swojej osobowosci na poczatku a potem laska jest znudzona.
"Napisalem do niej, zeby pokazac ze poradze sobie bez niej"
No właśnie pokazałes jej jak sobie bez niej potrafisz poradzic w punkcie 10
Jak byś zadzwonił w środe, to pewnie by sie z chęcią umówiła. Ale ty ZASTOSOWAŁEŚ chłodnik, nie doczytawszy wcześniej do czego służy.
"8. potem byla dosc oschla na FB wiec jej zrobilem chlodnik na 5 dni (poniedzialek - piatek)"
Jak by nie opisała na FB w ogóle, to chyba miesiąc byś chłodził, tak?
A właśnie, jak wyczułeś że jest oschła na FB? za rzadko odpisywała? nie stawiała buziek na końcu każdego zdania?
"wole zawsze pozostac zajemniczy bo laski to bardziej pociaga"
No fajnie że doszedłeś do takich wniosków, tylko to przynosi efekt jeżeli zainteresujesz dziewczynę swoja osoba i chce cię bardziej poznać. Ale po fochu jaki strzeliłeś doszła do wniosku, że już wystarczająco cie poznała.
"W sumie to mam ja w dupie bo rozrywkowa to nie byla"
W sumie to nie musisz się nam usprawiedliwiać
Ta, wolisz być tajemniczy i potem rozkminiać, dlaczego nie poruchałeś.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
"6. telefon od niej w nocy (na 99% chciala zebym przyszedl do klubu), nie odebralem bo spalem
7. nastepnego wieczoru telefon gdzie jestem to akurat bylem u znajomych Hiszpanow na imprezie i jej mowie 'chcesz to wpadaj jak nie to nie ja cie nie zmuszam' ona cos tam powiedziala (nie zrozumialem za bardzo ale chyba nie byla urazona)"
Wychodzi na to, ze dwa razy olałeś ją. To chyba o to chodzi.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Ok dzieki panowie za feedback zwlaszcza tobie pass7. Po prostu kiedys za bardzo sie angazowalem i wielokrotnie sie na tym przejechalem a im bardziej bylem zdystansowany tym wieksze mialem powodzenie. Chyba powoli popadam ze skrajnosci w skrajnosc, ale czuje straszny opor przed zrobieniem czegos milego dla kobiety. Chyba chcialem za bardzo zachowac rownowage, po tym jak dalem jej prezet i wyszedlem na milego goscia, stad moja olewka. Za bardzo staram sie pokazac ze mi na niej niezalezy, kiedy tak naprawde mi zalezy, a wtedy nie jestem spojny.
po prostu nic nie udawaj i nie rób na siłe. Po kopa w dupe przecież wiesz, że zawsze możesz tu wrócić.
7. nastepnego wieczoru telefon gdzie jestem to akurat bylem u znajomych Hiszpanow na imprezie i jej mowie 'chcesz to wpadaj jak nie to nie ja cie nie zmuszam'
Tutaj.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.