Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kto wazniejszy, ja czy kolezanki?

13 posts / 0 new
Ostatni
tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17
Kto wazniejszy, ja czy kolezanki?

Hej,

Mysle ze utrzymanie zwiazku jest najwieksza sztuka w relacjach damsko-meskich. Dlatego od czasu do czasu zadaje wam pytania, kiedy nie do konca potrafie zrozumiec zachowanie kobiety.

Mianowicie umowilem sie dzisiaj ze swoja dziewczyna. Wymyslilem fajne popoludnie. Poszlismy na kawe i ciastko. Ona od poczatku byla troszke malo mowna. Mowila ze jest zmeczona. Po kawiarni chcialem ja zabrac na tenis(mialem juz umowiony termin na 19:00). Pojechalismy do niej, zeby zabrac rzeczy, kiedy zapukala jej przyjaciolka, ktora dosyc bezposrednio powiedziala mojej dziewczynie w drzwiach, ze olewa swoje kolezanki od kiedy jest ze mna i ze przeciez byly umowione. Nie chcialem, zeby sie klocily, wiec sie wtracilem i powiedzialem: "nie ma problemu, o przyjaciolki tez trzeba dbac. Ja w takim razie moge spotkac sie z bratem".
Moja dziewczyna wyprosila swoja kolezanke na chwile i mocno sie zastanawiajac pytala czy to rzeczywiscie ok dla mnie, jesli pojdzie z przyjaciolkami(nota bene powiedziala, ze to nieprawda, ze byly umowione). Powiedzialem oczywiscie, ze to ok i nie ma sprawy. Odprowadzila mnie do samochodu i jeszcze pare razy calowala i pytala czy to naprawde ok. Potwierdzalem, ze tak i sie pozegnalem.

Moje pytania do was: czy moje zachowanie bylo poprawne? Czy jej zachowanie bylo poprawne? Czy nie powinna odmowic przyjaciolce, nawet jesli powiedzialem, ze jest to da mnie ok, ze pojdzie z nia? (bo wiadomo, ze nie bylo to dla mnie ok i trzeba byc idiota, zeby sie nie domyslic. Wkoncu mialem zaplanowana randke).

Moze to blachostki, a jednak jednym z najwiekszych problemow w zwiazku jest zauwazyc spadajace zainteresowanie kobiety po takich wlasnie drobnostkach i odpowiednio wczesne dzialanie aby je na nowo zwiekszyc(kwestia jak, to inna rzecz), zanim sie zwiazek rozpadnie.

The Secret
Portret użytkownika The Secret
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Betonowy las.

Dołączył: 2011-08-04
Punkty pomocy: 197

Wydoroslej... NAMOWILES wrecz swoja partnerke, zeby poszla z przyjaciolka, a teraz zastanawiasz sie czy nie potraktowala Cie zle. Po co tak jej doradziles skoro czules inaczej? Ja sie nie wtracam do kolezanek mojej partnerki, sa na tyle duze, ze same wiedza co jest dla nich dobre.

"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

to co, mialem sie patrzyc jak sie na moich oczach kloca i sie nie wtracac? Wkoncu sprawa dotyczyla rowniez mnie. Chcialem po prostu rozladowac sytuacje. Sadzilem, ze postepuje dojrzale.

Tyle, ze myslalem, ze ona wkoncu jednak zdecyduje sie na spedzenie czasu ze mna a nie z przyjaciolka.

Dziekuje ci za odpowiedz ale mysle, ze twoja rada, zeby sie w tej sytuacji nie wtracac i biernie przygladac klotni nie jest prawidlowa i malo meska. Jednak nie jestem tez pewny, czy dobrze zrobilem, namawiajac na pojscie z kolezanka.

Mozecie mi powiedziec, jak w takiej sytuacji najlepiej postapic?
Wznawiam pytanie: czy ona w takiej sytuacji nie powinna wybrac mnie? The secret uwaza, ze postapila prawidlowo i ze to moja wina. Co wy sadzicie?

PS wiem, ze to rozczulanie sie nad szcegolwami ale wkoncu chodzi na tym forum o to, zeby sie uczyc jak w danych sytuacjach postepowac i w ten sposob sie rozwijac.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Człowieku, jeżeli takie akcje przyprawiają Cię o zawrót głowy to strach pomyśleć co będzie dalej. Niestety, ale na moje oko to Ty sobie z tą babą nie poradzisz bo jej wkrótce matkowanie tobie się znudzi i sobie pójdzie.

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

jakie matkowanie? Po czym czlowieku stwierdzasz, ze ona mi matkuje? Na jakiej podstawie? Nie znasz naszego zwiazku ale po paru zdaniach, ktore napisalem juz stwierdzasz, ze ona sobie pojdzie.

Kurwa ludzie, co sie z tym forum podzialo? Pytam sie jak czlowiek, jak byscie postapili a tu zamiast jakiejs rady, czlowiek jest deptany.

Jesli ktos chce poradzic to bede wdzieczny.
Jesli natomiast chcesz tylko krytykowac(slowa krytyki sa ok ale w kulturalny sposob) albo jeszcze gorzej rokowac komus koniec zwiazku wogole go nie znajac, to oszczedz sobie i mnie czasu.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Powiedzialem oczywiscie, ze to ok i nie ma sprawy. Odprowadzila mnie do samochodu i jeszcze pare razy calowala i pytala czy to naprawde ok. Potwierdzalem, ze tak i sie pozegnalem."

I co - powiedziałeś jej i zapewniałeś, że sprawy nie ma, ale zakładasz temat bo sprawa jednak jest, ale w Twojej głowie tylko i wyłącznie. Zwracała się do Ciebie jak do maleństwa, któremu trzeba wytłumaczyć by mieć pewność, że zrozumiał sytuację by sobie czegoś w głowie nie ubzdurał. A zrobiła to dlatego bo ona czuje, że tego typu sytuacje są w stanie wyprowadzić Cię z równowagi i dlatego zamortyzowała sytuację. A Ty mimo wszystko zakładasz temat bo nie wiesz ... Czyli co ? Czyli dobrze wyczuła sytuację. I to na bank nie była pierwsza tego typu pierdoła z której ona musiała się tłumaczyć bo inaczej alarm by jej się nie włączył. Ale takie tłumaczenie, gdy nie ma czego tłumaczyć staje się po pewnym czasie męczące.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

moim zdaniem w tej sytuacji bylo ok, ale cos takiego nie moze się powtorzyc. Moze chciec wykorzystywac sytuacje w podobny sposób w przyszłości. Pytanie jest: czy ona sie chce z Tobą spotkać, czy nie. Jezeli faktycznie nie ma czasu dla przyjaciolek to nie jest dobrze. Moze za dużo "Ciebie" i zaczyna czuc sie przytłoczona... Sam musisz rozstrzygnąć...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

wont
Portret użytkownika wont
Nieobecny
Wiek: 38
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-21
Punkty pomocy: 38

"Moze za dużo "Ciebie" i zaczyna czuc sie przytłoczona..."
Na mojego nosa to o to chodzi. Laska mówi mu w kawiarni, że jest zmęczona a on ją wyciąga na tenisa.

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

Wiarus, to juz bardziej produktywna i zrozumiala odpowiedz. Jest w tym troche prawdy: jakies 2 miesiace temu bylismy umowieni na spotkanie, to byl czwartek. Miala dac znac kiedy, ale sie do wieczora nie odezwala. Wiec zadzwonilem i zapytalem jak sie sprawy maja, po czym ona powiedziala, ze dzisiaj nic z tego bo jest zajeta i moze sie spotkac w nastepny dzien.
Wkurzylem sie oczywicie-powiedzialem sobie, ze nie dam w kasze dmuchac. Jednak oczywiscie w spokojny i opanowany sposob powiedzialem, ze mogla napisac albo zadzwonic, i dac znac, ze nie ma czasu. Wkoncu ja tez bym dzien inaczej rozplanowal. Powiedzialem rowniez, ze w gierki sie nie lubie bawic(a to wg mnie byla gierka). Juz na samym poczatku znajomosci dalem jej do zrozumienia, ze z takimi kobietami szybko zakanczam wszelkie relacje. Bardzo sie wystraszyla, bo wydzwaniala i przepraszala.

Moze dlatego taka byla aktualnie jej reakcja. Chciala tez zapewnienia, ze nie pojde teraz z bratem zrywac inne dziewczyny(to prawdopodobnie wynika z tego, ze tak zrobil jej poprzedni facet).

Guest-dzieki za odpowiedz. Zgadzam sie, ze sam musze to przeanalizowac. Inicjatywa do spotkan pochodzi raczej z jej strony. Ja nawet w jednym poscie pytalem jak jej wytlumaczyc, ze nie powinnismy sie tak czesto spotykac. Nie dlatego, ze nie chce spotkan ale dlatego, ze uwazam, ze zbyt czeste spotykanie sie wprowadzi szybko nude w nasz zwiazek.

Ale jeszcze raz dzieki Guest-klarowna i pomocna odpowiedz. Tego oczekuje od forum i to samo staram sie dac innym szukajacym pomocy i chcacym sie rozwinac.

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

Zaplanowałeś cały dzień dla was a ta wybrała koleżankę. Jest to wkurwiające, nie sprawiedliwe bo człowiek sie stara a ta dupę prawie wypina.
Dobrze zrobiłeś dając jej wolną rękę ale ona mogła jakoś was podzielić. W sumie to tak jak kolega powiedział wyżej to prawie ją namówiłeś na to.

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Tomalo dobrze zrobiłeś, zachowanie na plus, powinna to docenić, oczywiście byleby takie sytuacje sie nie powtarzały zbyt często, ogólnie to ci proponuję więcej luzu, mniej analizy, patrząc po tematach, odpuść se trochę i ciesz się związkiem, bo tak na prawde wiesz co masz robić i musisz bardziej wierzyć w siebie koleżko Wink

they hate us cause they ain't us

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

Thx Ulrich II. Slowa, ktore bede wdrazal w zycie.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Zrobiłeś dobrze,nawet sama się pytała i upewniała czy nie jesteś zły(więc pewnie jej zależy)?Powiedziałeś nie,więc jest ok nie rozumiem po co pytasz?Tongue

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"