Witam, chciałem zapytać czy spotkaliście się w swoim życiu z dziewczynami, które pomimo bycia w was zakochanymi po uszy - nigdy same nie zadzwonią, nie zapytają czy partner jest wolny w dniu X, nie wymyślą jakiejś ciekawej randki?
Dodam, że na spotkaniach dziewczyna jest bardzo zainteresowana, normalnie rozmawia, wychodzi z inicjatywą pocałunków itd. Więc nie chodzi tu o brak zainteresowania moją osobą.
Jestem właśnie w takiej sytuacji i masz już szczerze dosyć tego, że jej jedyną inicjatywą są codzienne smsy...
Może po prostu taki typ kobiety i tyle
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Typ kobiety to jedna sprawa.. ja proponuję z nią pogadac.. nie może byc tak że tylko jedna strona w związku wykazuje inicjatywę... to jest wkurzające na dłuższą metę.. powiedz jej o tym co czujesz.. ewentualnie postaw ją pod murem, że nie spotkacie się póki to ona nie zaproponuje jakiegoś spotkania.
Dare to be great ;]
a moze po prostu tak naprawde nie jest zakochana?
Moja dzwoniła pierwsza - i co z tego, pisała pierwsza - i co z tego? A jak przyszło co do czego to przez 2 lata może ze cztery razy obiad mi zrobiła i zorganizowała jakiś plan na wieczór. W tym urodziny i dzień chłopaka.
Bardziej byłbym skłonny rozważyć problem spotkań bo ważniejsze jest to, co się dla drugiej osoby robi i waszej relacji.
Przede wszystkim zadaj sobie pytanie ile dziewczyna miała partnerów przed Tobą bo to dosyć istotna kwestia. Chodzi o to, że może być przyzwyczajona do takiego obrotu spraw a Ciebie taka relacja nie interesuje. Zatem musisz jej pokazać, że jesteś inny niż wszyscy pozostali.
O co chodzi - no więc o uświadomienie jej, że bez jakiejkolwiek inicjatywy nie ruszycie dalej z relacją.
Zazwyczaj kobiety nauczone są przez własne doświadczenia/koleżanki/ploteczki/czasopisma że ona nie musi nic konkretnego robić. Ciężko będzie to zmienić.
Jak to zrobić? Jest kilka sposobów i pewnie większość przetoczyła się już przez to forum.
Ja jednak po prostu zasugerowałbym jej dawkę szczerości a potem urządził mały konkursik. Tzn. pierwszy przygotowujesz dla niej wieczór ale oczywiście oczekujesz rewanżu. Jeżeli się uda - będziesz zadowolony, jeżeli nie - olejesz dziewczynę i zrozumie z kim ma do czynienia.
Bardzo mało napisałeś, więc trochę takie zgadywanie.
Jak długo jesteście razem?
Jeśli na początku nie uświadomiłeś jej, że w związku każdy powinien dawać tyle samo, to teraz są tego efekty.
Niestety, ale bardzo wielu facetów popełnia podstawowy błąd, mianowicie, przyzwyczaja swoje kobiety do pewnych rzeczy i potem płacze, że ona jest taka czy siaka.
Jeśli chcesz to zmienić, to musisz zacząć od stopniowego ograniczania sms-ów/telefonów/spotkań, dając jej jednocześnie do zrozumienia, że ona też ma się zacząć starać/inicjować kontakt.
Możesz nawet podsunąć jej jakiś pomysł, oby tylko ona go zrealizowała.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
marso już pisał o tym ...
http://www.podrywaj.org/blog/kob...
they hate us cause they ain't us