Czy mozna odzyskac? Wczesniejsze tematy byly wywolane chyba panika i za szybko chcialem je rozwiazac. Do rzeczy od piatku czuje i wiem ze stracilem konteole. Zaczela sobie na co raz wiecej pozwalac: imprezowac beze mnie wczesniej nie przeszlo jej to przez mysl. Nie mam z tym problemu ale jak wiem ze wtedy daje sie podrywac i tanczy z nowo piznanyni facetani to jesr cos nie tak. zerwla sie ze smyczy. Zaczela olewajaco podcgodzic do spotkan. Kontrole stracilem tyg temu przez moja glypote, kiedy mi dojebla powiedzialem niech sie zastanowi czy chce tego zwiazku. Ona ze zrywamy. Wziela mnie pod chuja ze wszysko co robi to pode mnie czy mi sie spodoba jej zachowanie i ze dluzej juztak nie moze. ZE nie spelnia moich wymnagan. Odwrocona psychoogia zadzialala.Powiedzialem ze mi zalezy i jest 2 szansa. Przeramowala moje zasady. Wiem ze jak jeszcze je naruszy to sie roozejde nie bd z siebie robil debila. Od paru dni spokoj. Ale czy mogee odzyyskac kntroole w trakcie zwiazku
hahahahaha... chłopie! Ty mnie trzymasz przy życiu.... Przecież od pocz. września masz takie jazdy! Długo jeszcze tak możesz? Twoja smycz jest coraz krótsza i przestała się rozciągać. Masz w sobie jeszcze odrobinę godności?
Trupa to dr Frankenstein ożywił, Ty nie dasz rady!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie. zaczela dopierdalac 3tyg temu. wczesniej tylko wiecej moich domyslow i wkret. odpowiedzcie mi na ten temat. tak na sucho przemyslana refeksia. Jesli teraz da mi powod to zerwe obiecuje. Czyli naprwic sie nieda?
taaaaaaaak?
a to to niby co? Opryski wiosenne były?
http://www.podrywaj.org/forum/uk...
http://www.podrywaj.org/forum/wi...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
możesz odzyskać. egzekwuj teraz skrupulatnie swoje zasady, badz pewny siebie, Co do imprez to skoro jej ufasz to zlewaj to ze tam chodzi i rob to samo ze swoimi znajomymi, zauwaz, ze to Twoja dziewczyna i jak Cie kocha to przez mysl jej nie przejdzie zeby Cie zdradzic
guest chodzi o to ze nie na taka skale ale ona sie powieksza. Czyli teraz wg ciebie powinienem zerwac od tak ? te imprezy byly 3 ale pozwolila sobie za duzo
Da się, ale nie w Twoim przypadku. Ty nie straciłeś kontroli - Ty straciłeś atrakcyjność a z tym już nic nie zrobisz. Przynajmniej nie teraz na już/zaraz.
http://www.podrywaj.org/lustrzan...
"Kochanie to świetnie że idziesz się bawić słuchaj jak coś to nie dzwoń bo mnie też w domu nie będzie"
Czasem tracę wiarę w męski gatunek
tu nie ma co przekonywać, hoboczan sie obudzi za rok, dwa i napisze bloga "panowie jaki ja głupi byłem"
they hate us cause they ain't us
Panowie ja sie bije z myslami. Chce byc z ta dziewczyna ale jestem mega wkurwiony jak o tym mysle, nie odpowiada mi to ze puszczam dziewczynd na impreze a ona tanczy z nowo poznanymi kolesiami, czy z ktorymi sie widziala drugi raz. Czy to ja mam zle podejscie ? Teraz mam ochote z nia zerwac, ale mi zalezy. Kurwa co za bez sens. Nie radcie mi szczerej rozmowy bo powiedzialem jej jasno, jak sie powtorzy odejde. Przeanalizujcie moj 1 post w tym temacie i doradzcie cos, stojac z boku. Albo co wy byscie zrobili. Kurwa teraz wiem ze sie wkopalem, ale muszd wypic sam to piwo. Jest wyjscie z happy endem ?. Jak wyrzucic te mysli z glowy
Autorze!Zacznijmy od początku,nie wiem jak Ty ale ja nie uważam związku jako trzymanie dziewczyny na smyczy(jak zwierzaka) i kontrolowanie jej.Po drugie zaczęła olewać Ciebie i związek,zgodziła się na zerwanie,dałeś sobie przeramować zasady które są jedną z podstaw,czego Ty z nią jeszcze szukasz?Ma perfidnie Cie olać i zdradzić?Wali się wszystko na łeb i nic już na to nie poradzisz "too late too late" nie ma czego ratować jak tylko siebie i swoją godność.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ja mam naprawde teraz bajzel w glowie. I wczoraj oswiadczylem jej ze bd lepiej jak nie bd sie widziec przez jakis czas. Najlepsze jest to ze po tym jak zerwala, spodziewałem sie chujowych zagran a caly tyg. po tym dniu wygladal jak na poczatku, ona sie przymilala, miala pomysly, darzyla do seksu. Ostatnie dni tez byl seks ale, za mocno mi sie to udziela do glowy. I stad przerwa i najlepsze jest to ze wstalem z takim powerem i checia do zycia jak juz dawno tego nie mialem.
Zerwalem
Brawo, szkoda że wcześniej pozwoliłeś jej zmienić zasady, ale cóż, po tym to było najlepsze co mogłeś zrobić.
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Panowie 3 dni minelo i jest dobrze, zero odzewu z mojej i jej strony. Kumple pomagaja, spedzam z nimi caly czas po pracy, nie siedze i nie szlocham. Ale przeszla mi mysl, bo naprawde bylo tak ze myslalem o niej dziem w dzien i stalem sie kontrolujacy. Jak kiedys nie bylem, mialem wyjebane tak teraz stalem sie zbytnio zazdrosny. Czy to nie jest tak ze ja sie zmienilem i wynajdowalem problemy. I doszlo do takiego konca ? Jesli ona sie odezwie to znaczy ze jej zalezy?
Napisz najpierw po co Ci to porzebne, a może Ci odpowiem.
yeeeeeezu... nie odswiezaj tego!!! pliiiiiiiiz
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"