Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak tematów rozmowy z małomówną dziewczyną

32 posts / 0 new
Ostatni
zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6
Brak tematów rozmowy z małomówną dziewczyną

Cześć. Mam problem z małomówną dziewczyną.

Nie znamy się dobrze, spotkaliśmy się tylko 2 razy przy okazji. Jest miła i ogólnie spodobała mi się, tylko ciężko mi się z nią rozmawia, bo jest małomówna, odpisuje: "aha", "no". Normalnie pomyślałbym, że mnie olewa, ale sama zagaduje, pyta się kiedy kończę lekcje itp, czyli myślę, że jest zainteresowana znajomością.

Poprzednie spotkania były krótkie i prawie cały czas panowała cisza, bo ona prawie nic nie mówiła, a ja wtedy też nie wiem co mówić.

I teraz meritum: to nie jest tak, że ja jestem nieśmiały i małomówny, bo jak dziewczyna jest wygadana, to ja też wtedy mówię dużo, nakręcam się, i mogę gadać godzinami, jeśli druga strona też odbija piłeczkę. Jednak jak dziewczyna nic nie mówi, to ja też nie jestem w stanie wymyślać na okrągło tematów, bo nie jestem zbyt wygadany i nie mam takiej gadki jak niektórzy. Nawet jak piszemy na fb, to niezbyt wiem co pisać, skoro odpisuje jednym, dwoma słowami.
Dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że jakoś rozmawiając z nią czuję się skrępowany, może dlatego, że wyjątkowo mi się podoba i ma w sobie to coś.

Dodam, że na samą myśl o spotkaniu przechodzą mnie ciarki, bo panicznie boję się tej ciszy, jeśli ona nie będzie nic mówiła (miałem raz taką sytuację, traumatyczne przeżycie), więc przed spotkaniem chciałbym sięgnąć porady.

Mogę liczyć na jakieś rady? Będę wdzięczny

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

może ona jest do seksu, a nie do rozmowy Laughing out loud

a tak na poważnie, w zakładce forum, masz wyszukiwarkę, wpisz "małomówna" i wyskoczy kilkadziesiąt wyników Wink

they hate us cause they ain't us

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

aaaa... Twoj brak wyluzowania sie na niej odbija...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Rifi
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2011-11-04
Punkty pomocy: 75

Ta dziewczyna ma to COŚ czego innym brak tą okrytą boską czcią zaletę mało mówi to jednak takie istnieją Wink Chłopie tak się nie spinaj poszukaj innych podobnych wątków na forum oraz poszukaj gotowych tematów o czym najlepiej z dziewczynami rozmawiać żeby je zainteresować takie tez są no i wyluzuj Smile

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

No tak, czytałem, że małomówne dziewczyny mogą być nieśmiałe na początku znajomości, że otwierają się po jakimś czasie. To w takim razie jak rozpocząć znajomość z prawie nieznajomą dziewczyną. Bo co innego koleżanka z klasy, którą znam, a co innego obca dziewczyna. Może to błahe pytanie, ale nie mam doświadczenia

@HeadCrusher - obawiam się, że jednak taki widok by mi nie pomógł, a wręcz przeciwnie Wink

@Rifi - no właśnie czytam tematy, czytam inne strony, jednak nie znalazłem jeszcze niczego, co by mi pomogło. Staram się być wyluzowany, ale jak mam taki być skoro dziewczyna raczej nie jest?

@PS. Mi samemu cisza nie przeszkadza, mógłbym tylko przytulić się do dziewczyny i posiedzieć w milczeniu, tylko tak to raczej już w bliższej znajomośći, nie na początku, nie?

Rifi
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2011-11-04
Punkty pomocy: 75

Staram się być może przejmujesz jej stan ona spięta i ty się robisz Smile Rozbaw ja rozwesel to jak nic przełamuje bariery Smile nie twórz przed spotkaniem wzorców myślowych nie nastawiaj się na dana sytuacje z góry bo to nie wychodzi i nie sprawdza się z konfrontacja w rzeczywistości. Poza tym im dłużej się znacie tym relacja staje się luźniejsza Smile

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

No właśnie im dłużej się znamy... tylko najtrudniej zacząć.

Po prostu byłoby o wiele łatwiej, gdyby ona sama zaczęła jakiś temat... czego ani razu nie zrobiła. Co innego, gdybym miał gadane jak niektórzy znajomi, ale ja też jestem raczej niewygadany, chyba, że dziewczyna mnie do tego ośmieli...

Kurde, albo mi się wydaje, albo właśnie teraz zdałem sobie sprawę, że może jesteśmy w błędnym kole i każde z nas czego na krok drugiego? o.O

Może ja czekam na jej ruch, a ona na mój?

Dobra, dobra, bo się zagalopuję. Może najpierw lepiej od podstaw?
Jak to zacząć, żeby nie spieprzyć? Bo całkiem niedawno zacząłem gadać z pewną dziewczyną, a ona potem napisała mi, że jestem zbyt nachalny. I spieprzyłem sprawę.

Nie miałem jeszcze dziewczyny i chciałbym w końcu zrobić to porządnie. Jak to zacząć żeby nie schrzanić, jak to za każdym razem robiłem?

Dziewczyna jest miła, wcześniej sama do mnie parę razy napisała, pytała ile mam lekcji, czym chyba dawała mi do zrozumienia, że chce się spotkać.
Jednak nie wiem jak poradzić sobie z jej małomównością, jak ją 'otworzyć'? I jak to zrobić, żeby nie rozwalić tego tak jak opisałem to wyżej?
I w ogóle zdziwiło mnie, że sama się odezwała pierwsza, bo raczej nie miałem powodzenia u dziewczyn do tej pory.

Ale się rozpisałem...

Adamson
Portret użytkownika Adamson
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2013-10-13
Punkty pomocy: 81

Z kobietami najlepiej rozmawiac o nich i o relacjach damsko-meskich. Poza tym, sama rozmowa nie jest najwazniejsza. Jak laska jest zainteresowana to rozmowa idize do przodu , jak nie to nawet najlepsze tematy Ci nie pomoga, no bo jaki w tym sens? Smile najwazniejsze JAK rozmawiasz z kobieta, co podczas rozmowy robisz itp. bez spiny stary, zamiast myslec o czym bede z nia rozmawiał mysl, ze bedziesz spedzal czas z piekna kobieta ktora Ci sie podoba. Ktos juz napisal wyzej - wyobrazaj sobie ja nago, jak ja calujesz. Dotykaj jej, skracaj dystans, eskaluj, niech pojawia sie chemia - po kilku takich razach uznasz, ze problem z brakiem tematow do rozmowy to smieszny problem Wink To tak po krotce - powodzenia Wink

Less is more. More or less.

emil988
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Carrick on Shannon

Dołączył: 2013-01-13
Punkty pomocy: 6

A może to nie ona za mało mówi tylko ty za dużo? Za bardzo się starasz, układasz sobie cały scenariusz każdej randki: dokładnie co i kiedy powiesz, co zrobisz itp. Ja mam taki sam problem i przez długi czas nie zdawałem sobie z tego sprawy, niby nie wiem o czym zagadać ale jak się ktoś do mnie odezwie to gadam jak najęty, nawet nie daję nikomu dojść do słowa. Może ona nawet sie nie chce wysilać żeby coś powiedzieć bo ty i tak będziesz cały czas nawijał. Następnym razem jak ją spotkasz możesz powiedzieć coś w stylu że całą noc układałeś tematy na jakie będziesz z nią rozmawiał ale zgubiłeś kartkę i będziecie musieli siedzieć w kompletnej ciszy i że bardzo denerwujesz się z tego powodu. Staraj się żeby to ona się rozgadała, powiedz jej żeby opowiedziała ci o swoim życiu, zainteresowaniach a ty tylko podtrzymuj jej wypowiedź

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Wielkie dzięki za odpowiedzi. Staram się je przyjąć do serca, ale:

- błaha sprawa. Zdaję sobie sprawę, że tematy do rozmowy nie są najważniejsze, że ważniejsza jest mowa ciała itp, ale jak się z kimś spotykasz, to chyba nie będziesz stał i gapił się na nią?
Nie gadam za dużo, ja po prostu staram się podtrzymać rozmowę. Czy może lepiej na siłę nie gadać, ale zamilknąć i pozwolić jej zacząć w końcu rozmawiać? Tylko właśnie boję się tej krępującej ciszy. Znaczy samej ciszy się nie boję, tylko raczej jej reakcji na nią, że pomyśli, że jestem nudny czy coś w tym stylu

- czytałem tutejsze artykuły i wypowiedzi i właściwie wszyscy tu mówią, żeby od pierwszego spotkania, pierwszej chwili dążyć do 'kina', większość nawet mówi o pocałunku na pierwszym spotkaniu
Ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Może ze znajomą, to tak, ale z dziewczyną widzianą ledwie parę razy? W ogóle się nie znamy i miałbym już ją 'dotykać'? Jakoś nawet o przytuleniu na powitanie mi się ciężko myśli... Martwię się, że po prostu odstraszę ją tym, że będę zbyt nachalny.
Może dlatego, że jestem raczej nieśmiały i jeszcze nie miałem dziewczyny.

Betelgeza
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: *

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 125

Idź na każde spotkanie z nastawieniem, że idziesz się dobrze bawić! Baw się tą relacją, motywuj ją do otwarcia się Smile Mów wszystko (no, prawie wszystko) co ci ślina na język przyniesie i ciesz się czasem spędzonym z nią. Jak milczycie, to patrz się na nią i uśmiechaj się, (nawet jak kretyn Smile )

Co do kina- dlaczego ludzie boją się dotyku? Przecież skoro się z tobą umawia na spotkanie, to nie chyba pogadać, tak dla hecy, prawda? Od tego ma swoje koleżanki (także te z fiutkami ) Tak naprawdę od początku dobrze wiecie po co się spotykacie, tylko oboje to chcecie ukryć (w sumie to chuj wie czemu) i na pierwszych spotkaniach mozesz śmiało wykonywać takie gesty jak złapanie za nadgarstek, poklepanie po ramieniu (oczywiście w momencie, kiedy poczujesz że możesz więcej- to się nie krępuj tylko dajesz! ) czy inne tego typu rzeczy. Z każdym spotkaniem idziesz krok dalej (bo skoro się dalej z tobą spotyka, to znaczy że się jej podobasz i jesteś brany pod uwagę (Chciałoby się powiedzieć "Nie spierdol tego! Laughing out loud " ), zatem możesz sobie pozwolić na więcej.
Najpierw pokaż jej, że wartościowy facet z ciebie (jednocześnie mów o sobie jak najmniej, żadnych konkretów, same poszlaki, im więcej myśli i kombinuje tym lepiej Smile ) , potem komfort i zaufanie, możesz być w granicach rozsądku miłym gościem, a w odpowiednim momencie przechodzisz do ofensywy. Momentalnie, kiedy poczujesz że "je ci z ręki" bierzesz się za nią na poważnie i niczego nie ukrywasz.

Trochę się rozpisałem, ale sącze sobie Portery po robocie i mam natchnienie na pisanie Laughing out loud

Pzdr i powodzońska życzem.

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

@UP - Wielkie dzięki, twój wpis mnie nieźle zmotywował. Co do dotyku - już rozumiem, ale dalej mam wątpliwości co do tej zwykłej rozmowy. Przeczytałem potem jeszcze trochę artykułów i wpisów, i jedni mówią, że jak jest małomówna, to zamknąć się i dać jej do zrozumienia, żeby ona gadała, a natknąłem się na wpis mówiący, że jak dziewczyna ma się otworzyć, to facet musi poprowadzić randkę, zaciekawić ją, nie może się nudzić

I teraz sam nie wiem. Sorry, że tak drążę ten temat, ale serio nie wiem jak zareagować na tą jej małomówność...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

co robi/czym sie zajmuje ta laska poza szkołą? Jakies hobby, sporty...?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

No właśnie nie wiem, bo jej prawie nie znam. A jak się zapytam, to pewnie odpowie jednym zdaniem i temat się urwie...

@EDIT - przeczytałem artykuł o 'byciu wyszczekanym'. Kurde, normalnie jakbym czytał o sobie. Też uwielbiam żartować, ironizować, staram się rozbawić rozmówcę. Czyli to nie jest tak, że jestem nieśmiały albo nie umiem gadać, tylko barierą jest właśnie chyba to, że jej nie znam, nie wiem o co się zaczepić...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale dlaczego urwie.... na spotkaniu albo nastepnym razem cos na ten temat poczytasz, o cos ją zapytasz...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Bo jest małomówna i odpowiada zdawkowo na pytania, prawie żadnej inicjatywy z jej strony

@EDIT:

No i właśnie schrzaniłem. Nie będę już się powtarzać, tylko podam konkretny przykład. Powiem tylko, że gdy zobaczyłem, że ta dziewczyna jest na fb, to zagadałem do niej. Rozmowa:

JA: Smile

ONA: Smile

JA: humorek już lepszy?

ONA: Taki sb

JA: Wal śmiało co cie gryzie, w ostatnim czasie stałem się maszynką do zwierzeń i wysłuchałem już tylu historyjek, że nic mnie nie zdziwi. A może pomogę?

ONA: Problemy rodzinne nie chce ci glowy zawracac

JA: spoko, mnie też wkurza jak siostra zostawia brudną bieliznę w pokoju

ONA: He wolala bym to

JA: sorki, niestety musze spadać. Może później...

Jak widać starałem się być zabawny, strzeliłem dowcipem, jednak kompletnie nie wiedziałem co dalej. BLOKADA. I dlatego boję się spotkania, skoro nawet na necie nie mogę się... przełamać.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Ja się nie dziwię, że dziewczyna nie chce się otworzyć.

zolwik94, chłopie, masz delikatność żółwia ninja.
Przecież dziewczę było gotowe się tobie wygadać, a ty ją zlałeś ("muszę spadać").

Dziewczyna może mieć:
1.poważne problemy rodzinne
2.śmieszne problemy rodzinne, które wydają się jej poważne

Jakby nie było, masz pokazać wrażliwość a nie cwaniakować. To nie są gadki na komunikator. Umów się w miejscu, gdzie możecie sami porozmawiać. Spotkaj się z nią, przytul ją, nie wypytuj na siłę, czekaj.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Ale to nie chodzi o to, bo jak ma problemy rodzinne, to nie będzie chciała mówić o nich obcej osobie. Przecież chciałem pomóc, to napisała, że "nie chce mi głowy zawracać". Gdzie ty tu widzisz chęć wygadania się?
Więc starałem się delikatnie i fajnie wybrnąć z tej sytuacji, co moim zdaniem wyszło dobrze tylko, chodzi o to, że kompletnie nie wiedziałem co dalej i się zmyłem. A jeszcze niedawno gadałem z inną dziewczyną po kilka godzin dziennie...

Może po prostu nie pasujemy do siebie?

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

"nie chce ci glowy zawracac" - kobieta tak mówi, a naprawdę oczekuje wsparcia i wysłuchania

Pasujesz do lasek, które lubią gruboskórnych palantów.

"starałem się delikatnie i fajnie wybrnąć z tej sytuacji"
zolwik94, wyobraź sobie, że coś cię poważnego męczy.
Chciałbyś od kogoś usłyszeć, że ma w dupie twoje problemy?

Po co dziewczynie facet, który słysząc, że ma problemy, mówi "muszę spadać"?

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Ja po prostu zrozumiałem to tak, że nie chce mi mówić o problemach, bo się za mało znamy. Chętnie bym jej pomógł, ale nie chciałem drążyć tematu, żeby jej do niczego nie zmuszać ani nie być nachalnym. Gdyby chciała mi się zwierzyć, to by to zrobiła.

Zakończyłem rozmowę, bo się spłoszyłem. Nastała krępująca cisza a ja nie wiedziałem co dalej.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

"Gdyby chciała mi się zwierzyć, to by to zrobiła." Z kobietami tak nie jest. Mówią coś, a chcą, żeby facet zrobił coś przeciwnego.

Zapomnij na razie o tej dziewczynie.

Zastanów się OGÓLNIE: po co kobiecie jest facet.

Nie masz zmuszać, nie masz być nachalnym, nie masz rozwiązywać problemów, nie masz uciekać przed problemami.

Masz dostarczać oparcie, cierpliwość, spokój, bezpieczeństwo.

Ty pokazałeś, że jesteś zabawowym gościem, który ucieka, gdy jest niewesoło.

Czytałeś jacy faceci nie są atrakcyjni dla kobiet: błazen, służący, przyjaciel, psychoterapeuta.

Porozkminiaj, jacy są atrakcyjni.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

To powiedz proszę jak ty byś to rozegrał. Powiedz, jak byś poprowadził rozmowę po tym je tekście "Problemy rodzinne nie chce ci glowy zawracac"?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a co Ty taki płochliwy, jak zajączek wielkanocny?
Juz widze to spotkanie: panienka przez minute się nie odzywa, a Ty: "no to ja spadam, paaaa"...
To, ze panienka mowi, ze nie chce powiedziec nie oznacza, ze nie chce powiedziec...
sugeruję tak więcej między wierszami...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

No wiem, wiem. Chodzi po prostu o tę ciszę. Nie wiedziałem co dalej mówić. Nie jestem płochliwy, co pisałem wcześniej. Lubię gadać, tylko jeśli partner rozmowy to odwzajemnia, a jak ona milczy, to...? Jak widać ona dalej nic z siebie nie pisała, tylko ja musiałem wszystko zaczynać.

Pytanie jak do kolegi wyżej, skoro źle ją zrozumiałem: powiedz, jak byś poprowadził rozmowę po tym je tekście "Problemy rodzinne nie chce ci glowy zawracac"?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

na pewno nie tekstami : "no powiedz, proooosze, no mooooow, pliiiiz, mow, teraz, szybko, moooooow, kurw...."
poniewaz nie znasz szcegolow, napisalbym raczej "pewnie twoje problemy są bardzo powazne i cierpisz z tego powodu, ale z pewnoscią jak przeanalizujesz sytuacje na pewno znajdziesz rozwiązanie"
lub bardziej zartobliwie: Wiesz, niektorzy mowią, ze 95% problemow rozwiązuje się sama a pozostałe 5% w ogole nie ma rozwiązania, wiec przeczekaj....

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Noo... dobra, tekst na pocieszenie. A po tym?

Ona: "aha", "no", "tak"...

Postanowiłem sobie chyba dać z nią spokój, bo zwyczajnie źle mi się z nią rozmawia przez jej małomówność albo dystans. Może poczekam aż się nawinie jakaś dziewczyna, z którą przyjemniej się będzie rozmawiało, to może wtedy będę miał okazję wykorzystać przeczytane tu rady.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

zolwik94, twoja rozmowa z dziewczyną to już PRZESZŁOŚĆ. Tego nie rozegrasz inaczej.
Słuchaj, zolwik94, jakby dziewczyna miała POWAŻNY problem w rodzinie (choroba, alkoholizm, rozwód), to NIC byś nie rozwiązał. Mógłbyś tylko wysłuchać. Dziewczyna była gotowa, nie wysłuchałeś, trudno, jesteście obcymi ludźmi. To PRZESZŁOŚĆ.

Wiesz, czemu cię pocisnąłem?

Żebyś wyciągnął wnioski na PRZYSZŁOŚĆ. Jak zachowują się kobiety. Jak powinien zachować się mężczyzna. Przemyśl co ci napisałem na PRZYSZŁOŚĆ.
Kobieta mówi: "nie będę zawracać głowy", a myśli "niech on mnie wysłucha".

Jak się zachować? Rozmawiasz z nią w REALU. Kobieta mówi: "mam problem". Ty ją przytulasz.
1.Ona się odsuwa. Pokazuje NIEWERBALNIE, że nie chce się tobie zwierzać. Jesteście OBCYMI ludźmi.
2.Ona się nie odsuwa. Zwierza, nie zwierza, nieważne. Ważne: pojawia się BLISKOŚĆ.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Po to tu jestem, żeby się uczyć. Dzięki za rady. Kolejna ważna rzecz wbita do głowy.

zolwik94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wiocha

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 6

Piszę tutaj, bo mam krótkie pytanie, za krótkie na osobny temat:

Czemu radzicie, żeby nie wiązać się z osobą z klasy/grupy? Mam w klasie aktualnie 2 takie pary. Pytam się z czystej ciekawości.

Betelgeza
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: *

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 125

Myślę, że w razie ewentualnego kwasu, jesteś siłą rzeczy skazany na drugą osobę. Chcesz o kimś zapomnieć, a tu lipa! Widzisz swoją ex każdego dnia.

Druga rzecz- prawdopodobnie macie wspólnych znajomych- przez niewypał możesz wielu z nich stracić, a mimo to również widzisz się z nimi codziennie, no i sama atmosfera między wami może być nieprzyjemna.

I inne podobne sytuacje. Na początku niby spoko, ale w razie wtopy, problemów robi się nagle pińcet Smile

Kumasz zależność? Smile