Witam, to mój pierwszy post, chociaż jestem z tą stroną już prawie rok. Piszę tego posta ponieważ mam poważny problem z kobietą z pracy. Zatrudnili mi do pomocy dziewczynę, która wpadła mi w oko( jest przepiękna do tego jeszcze ma poukładane w głowie). Kontakt złapałem z nią od razu dobry, ba nawet bardzo dobry
. Jest mnóstwo kino przytulanie, siadanie na kolanach, co w sumie jest dziwne patrząc, że jesteśmy w pracy. Dodatkowo jeszcze powtarza jak to jestem spoko facet, że kobiety muszą mieć ze mnie pociechę itp itd. Oczywiście ja, szybko zaproponowałem jej spotkanie poza pracą, dostałem jednak odp : ,, Dopiero rozstałam się z chłopakiem, nie chcę się wiązać". Odbiłem to traktując jako st ( chociaż z tego co wiem faktycznie rozstała się nie dawno z chłopakiem z którym była 3 lata). W każdym razie sytuacja wygląda tak: mówi mi, że możemy się spotykać w relacjach czysto koleżeńskich. I właśnie to "KOLEŻEŃSKICH", trochę mnie kłuje. Nie wiem jak to rozegrać, aby "coś" ugrać. Ogólnie nie mam problemów z randkowaniem itp. ale z koleżanką z roboty się jeszcze nie spotykałem, a wiadomo jeśli coś spiernicze, to odbije się to na pracy.
Proszę o jakieś ciekawe zagrywki jak zmienić to "koleżeńskie" na coś więcej.
PS. Przepraszam za moje ciężkie pióro ;(
to cało przytulanie, kino, niechęć do zobowiązań. ja bym to odebrał jako zachętę do relacji sex friends.
rydzykant
kwestia nastawienia. biorę pozytywną opcję
rydzykant
Przeszło mi to przez myśl, chociaż, z drugiej strony szukanie takich relacji w pracy to trochę dziwne mi się wydaje...ale w sumie to kobita jest... kto ją tam wie
Przede wszystkim na nic nie naciskaj. Jeżeli chcesz się z nią spotykać, to porażkę musisz wkalkulować w ryzyko, tym samym musisz liczyć się z tym, że wasze stosunki w pracy mogą ulec zmianie.
Drugą sprawą jest jej rozstanie. Możliwe, że był to dosyć mocny emocjonalnie dla niej związek i potrzebuje trochę oddechu. Dlatego podkreślam NIE NACISKAJ tylko działaj. Spróbuj podczas spotkania wywołać w niej pożądane emocje, po czym po prostu ją pocałuj. Po jej reakcji dowiesz się wszystkiego.
I najważniejsze. Zwracaj uwagę na to jak zachowuje się jej ciało, niekoniecznie zawsze słuchając tego co mówi. Przykład: byłem świadkiem rozmowy na imprezie u mnie w domu. Kolega zapytał koleżankę jacy faceci się jej podobają. Ona odparła, że zwraca uwagę na oczy i coś tam.. ale między innymi wymieniła, że jej chłopak musi mieć świetny brzuch. I co? Minął rok, a ja spotkałem ją na basenie z chłopakiem, który za żadne skarby nie przypominał tego jak opisywała swój ideał. Kobiety to mistrzynie w okłamywaniu samych siebie
Trzymam kciuki i daj znać jak rozwinęła się sytuacja.
Dzięki wezmę Twoje uwagi sobie do serca, jeżeli chodzi o czytanie mowy ciała nie mam z tym problemów, a jak to się mówi kto nie ryzykuje nie pije szampana:) Nie omieszkam dać znać jak wyszło:)
,, Dopiero rozstałam się z chłopakiem, nie chcę się wiązać"
nie chce się wiązać, co nie znaczy, że nie chce się bawić

odpuść temat, podtrzymuj kontakt, poflirtuj, może zaproś na kawę, czy jakąś imprezę jednocześnie szukaj innych targetów\opcji, pamiętaj tez że jak nie wyjdzie to w pracy kwaśna atmosfera zostanie, więc może jak tobie nie ulegnie to nie będzie taki zły omen
they hate us cause they ain't us
Jeżeli lubisz tą pracę, a z nią Ci się dobrze pracuje, to ja bym oprócz kokietowania i flirtowania nic bym nie robił, bo sobie spier...sz atmosferę. Jak sam chwyci Cie za małego to korzystaj, ale nie pozwól ponieść się emocjom...Ale oczywiście zrobisz jak będziesz chciał...;)pozdr
Dama sama w nowym środowisku ... szuka wsparcia ale po tym co piszesz widać że z czasem może także i poza pracą. Albo graj na czas i trochę ja Urabiaj ale bez dużych nacisków ... albo jeżeli Ci opcja odpowiada brnij w to co podpowiadają koledzy czyli friend fuck.
Na pewno temat ślisko bo tutaj nie będzie opcji zmywania kontaktu w przyszłości i studzenia ewentualnych pożarów.
Pozdrawiam
Wiem ... , że nic nie wiem!
Wielkie dzięki Panowie za porady, już mniej więcej wiem jak to rozegrać, postawie tutaj głównie na czas i mój urok osobisty( bez zbędnego ciśnienia). Jak coś z tego wyjdzie to wyjdzie jaki nie to nie, w każdym razie trzeba rozejrzeć się za jakąś alternatywą.