Witam
Jestem w związku z dziewczyna około pól roku. Na razie jest wszystko elegancko, ale mam pewny dylemat w pewnej sprawie i chciałbym usłyszeć rade starszych i bardziej obytych. A więc przyjechałem z Francji i dostałem podarunki dla mojej luby, sam jej kupiłem wino jakąś pocztówkę z Paryża i jakiś śmierdzący ser do spróbowania, sama się pytała przez telefon co jej przywiozłem, a ja w żartach że pocztówkę i śmierdzący ser, lecz moja ciotka dała jej jakieś ciuchy, kosmetyki itp. I moje pytanie brzmi czy mam jej to wszystko dać ? A może w nagrodę za jakąś dobry obiadek hehe. Proszę o rady i sugestie
Wiem, że pytanie nie dotyczy podrywu ale proszę o rade.
Dzięki
Pozdro
Przemyśl ile inwestuje ona, a ile Ty, ja myślę, że jak się kogoś kocha to podarunek jest jak najbardziej wskazany, ale żeby to nie nabrało rozmiarów paczki z USA w latach 90, bo będzie to wyglądało komicznie...
nie, kurwa.... wino otwórz i wydzielaj jej po szklance, ser - codziennie jeden plasterek, a perfumy rozcieńcz wodą, żeby na dłużej miała....
Staaaaary!!!! No ja pier....!!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
haha, ale mu chyba bardziej chodzi o te ciuszki od cioci niż te drobiazgi!
ja mowie tu o kosmetykach i ciuchach, zeby jej sie w dupie nie poprzewracało. te kosmetyki warte są z 300 stówy wiec sie pytam
www
to sie nie pytaj!!!! Ty je dostałeś czy ona od ciotki? No to sie zastanów... Bo jak ciocia przy okazji zapyta czy jej sie zapach podobał, to...?
Poza tym Ty chcesz jej to dac za coś... obiadek, a pewnie w podtekscie chodzi Ci o "inne i nieinne czynności seksualne"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
300euro, 300pln czy czego ? Ja tam nie widzę problemu, a dziewoja się ucieszy.
Pół roku to jest nic... Nie wiem jak wygląda związek , ile ona w niego wkłada a ile Ty , my jej nie znamy... może lubi śmierdzący serek a może śmierdzące syry...
Ja bym na pewno jej wszystkiego nie dał ( o ile miałbym mieć taki zamiar )
Drobny podarunek i tyle , liczy się pamięć.
Luźne spojrzenie.
no spoko, co do serka to nie przepada. Pół jej dam teraz, a pół na urodziny bo niedługo będzie miała.
Dzieki YO
www
"Pół jej dam teraz, a pół na urodziny bo niedługo będzie miała"
Masz tu na myśli ser?
to tez jej dam
mam na mysli ciuchy ser teraz jej dam no bo prezeciez made in France 
www
hehe
pocztowka za rok 
www
A jak chce Ci sié lac, to pytasz mamy czy mozesz ?
Masz ochote wypic z nia to wino
Zadzwon i powiedz niech przygotuje kolacje, masz dla niej prezent z Francji i bedziesz o 19
Tutaj wszyscy zadaja takie glupie pytania?
Ja bym z serem tak nie przesadzał. Za dużo białka i z dziewczyny tucznika mieć będziesz
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
jakim ziom, joł
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Chcesz jej kuźwa prezenty wydzielać? Daj jej wszystko od razu, powiedz co od kogo i gitara... nie bój się, nie wyjdziesz na needy czy coś.... Winko z nią wypij, zagryzając śmierdzącym serkiem, a potem, jak przystało na faceta zrób to, co do ciebie należy.
Na prawdę trzeba pytać o takie rzeczy??
Chcesz jej kuźwa prezenty wydzielać? Daj jej wszystko od razu, powiedz co od kogo i gitara... nie bój się, nie wyjdziesz na needy czy coś.... Winko z nią wypij, zagryzając śmierdzącym serkiem, a potem, jak przystało na faceta zrób to, co do ciebie należy.
Na prawdę trzeba pytać o takie rzeczy??
Zastanow sie co bedzie dla niej lepsze - Twoj nabrzmialy pindol czy jakies smierdzidelka i inne szmery bajery...
Przecież ciuchy i te drobiazgi dostała od ciotki,więc faktycznie może powstać niezręczna sytuacja gdy ciocia zapyta. Daj jej to wszystko i tyle. Po pół roku chyba znasz ją na tyle,żeby wiedzieć czy "kupują ją" takie rzeczy czy po prostu się z nich ucieszy?? A może będzie się czuła nieco skrępowana taką ilością prezentów,ale przecież to od cioci więc spokojnie możesz ją tym obdarować i jakby poczuła skrępowanie powiedzieć pół żartem że ani grosza do tego nie dołożyłeś,a potem weź ją na to wino i ser
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Yyy...bzykniemy się...?