Witam, sprawa wygląda następująco: target poznałem niedawno na scholi, na którą się zapisałem (gram na gitarze). Na ogół jestem milczącym facetem, czasem aż do przesady (schola to taka moja misja socjalna
). Do targetu zdobyłem numer tel, ale ostatnio często pisujemy na facebooku. Ustawiłem się z nią lada dzień na bieganie i wspólny film (sama zaproponowała), powiedziała, że musimy się lepiej poznać. Dodatkowo kiedyś padł temat w stylu co byś zrobiła, gdyby "świat miał się jutro skończyć", stwierdziła, że wypiła by ze mną wino i poszła na długi spacer. Problem w tym, że wszystkie te rozmowy póki co toczyły się na fb i nie wiem jak się do nich ustosunkować "w realu". I teraz pytanie: jak serio traktować tego typu rozmowy? (chce się spotkać, więc coś tam jej chyba zależy) Czy ograniczyć je do minimum?
Osobiście traktuję taką formę rozmowy jako dosyć sztuczną, ale z drugiej strony tak mi się lepiej gada, bo w życiu mało gadam (chyba w pewnym momencie życia za bardzo chciałem być tym "tajemniczym kolesiem"). Target jest moim przeciwieństwem, zawsze rozgadany, twierdzi, że często zanudza ludzi.
ale że co?
nie wiem, chyba jestem idiotą bo nie rozumiem o co ci chodzi
"Problem w tym, że wszystkie te rozmowy póki co toczyły się na fb i nie wiem jak się do nich ustosunkować "w realu". I teraz pytanie: jak serio traktować tego typu rozmowy? "
Tak jakby ich nie było. To tak, jakby ktoś ci powiedział, że masz fajną koszulę - fajnie, że myśli, że masz fajną koszulę, nic więcej.
Każde "kocham cię" przez internet (a może nie tylko, brr) to "masz fajną koszulę", każde "nienawidzę cię, jesteś popierdolony" przez internet (a może nie tylko, uff) to "nie podoba mi się twoja koszula".
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Rozumiem więc, że skoro tego typu rozmowy nic nie wnoszą to lepiej skrócić je do celów informacyjnych (co, gdzie, kiedy robimy)?
Traktuj to tak jakby tego nie było i rób swoje, jak sie rozgada ..to dobrze, a siedź cicho i od czasu do czasu się wtrąć. Oczywiście bez przesady ze słowami "traktuj to tak jakby tego nie było"...możesz nawiązać do waszej rozmowy na facebooku, ale uznajmy że to wasze drugie spotkanie i dopiero zaczynacie znajomość...no bo na fb każdy może sie zastanowić co odpisać..przez co nie znasz jej charakteru
Cała praca więc na nic. Chcę czegoś więcej. Muszę zacząć od początku i zbudować dobry raport, ale w realu (zacznę podczas biegania). Napiszę jej co myślę na temat internetowych pogawędek. Dzięki.
"daj jej to co jesteś w stanie dać"
Dobrze powiedziane, dało mi trochę do myślenia.
co wy wszyscy macie z tym facebookiem...jak sie ustosunkowac? laska chce prawdopodobnie isc z Toba do lozka wiec jak sie z nia spotkasz - cisnij seksualnie. To tyle i az tyle.
Less is more. More or less.
Ja też zacząłem pewną znajomość od komunikatora, z racji tego, że mieszkaliśmy daleko od siebie. Jednak po czasie zauważysz, że coś się jebie. Żarty, których jedna strona nie rozumie, brak wyrażania emocji, czyli np. sarkazm źle odbierany. Jak już stwierdziłem, że coś jest nie tak, powiedziałem po prostu, że nie lubię takich rozmów i wolę pogadać normalnie. Tak się zaczęło częstsze spotykanie, niż rozmowa na fb.
synu... wróć do podstaw i nie grzesz wiecej!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Napisałem do niej, że koniec z facebookiem. Dzięki temu ustawiliśmy się na spacer. W pewnym momencie podczas kino w okolicach szyi, gdy patrzyłem jej w oczy spytała o czym teraz myślę, odpowiedziałem, że zastanawiam się czy pingwiny mają kolana.
Po czym domknąłem z fantastycznym cmokiem. Dzięki Panowie. 
Lubię to
i co te pingwiny mają kolana czy nie?
Mają, ale dosyć wysoko pod futerkiem, więc z zewnątrz wygląda jakby nie miały. Widziałem gdzieś zdjęcie rentgenowskie.
pingwiny.... po futerku.... ksiądz proboszcz się obrazi!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"