Witam panowie potrzebuje waszej chłodnej opinii lub kubła zimnej wody na łeb, otóż półtora tygodnia temu zagadałem pewną panią i do wczoraj bo wczoraj była pierwsza randka pisaliśmy codziennie i dużo, wczoraj ta randka tak w skrócie: była długa z 4,5h ale mieliśmy o czym gadać trochę organizacyjnie średnio bo pojechałem do zupełnie obcego mi miasta którego nie znam więc nie wiedziałem gdzie co jest ale jakoś poradziłem, odwiozłem ją do domku miły spacer i papa, kilka smsów na dobranoc i spać. Dziś rano życzyliśmy sobie miłego dnia ( ja pierwszy napisałem) i na razie cisza a normalnie byłbym pochłoniety pisaniem z nią bo wcześniej to ona pisała jak chora i tu moje wątpliwości i pytanie czego się można spodziewać? bo narzie nie ma co panikować ale asekuracyjnie temat poruszyłem. Jeżeli nie będzie się tak angażowała jak wcześniej to znaczy że straciła zainteresowanie? a może czeka czy będe się o nią starał i testuje? i kiedy zaproponować kolejną randkę?. Właśnie zaczęliśmy pisać w trakcie pisania tego wpisu ale mimo to chciałbym podyskutować i poznać opinie kolegów;) pozdro
Przede wszystkim nie powinieneś z nią tyle pisać, niech cię pozna na żywo, w realu... Napisałeś coś tam o sobie, a jak się spotkaliście to widziała (wyobrażała) sobie Ciebie w innym świetle... Ponadto na drugi dzień piszesz smsa (spoko miałeś ochotę to zrobić i zrobiłeś). Musisz wiedzieć, że na początku musisz być jednak trochę zdystansowany (w sumie to zawsze powinieneś). Być może jej nie podszedłeś, może chce żebyś za nią latał, a może nie miała czasu i nie odpisała... powodzenia życzę ;)pozdr
Za dużo planowania i angażowania się ze strony autora. Nie pisz z nią tyle tych smsów, zadzwoń za 2 dni, pogadaj chwilę i się umów. Nie myśl za dużo co ona sobie myśli, tylko rób to na co masz ochotę
może i trochę panikuje ale teraz np. piszemy i zbytnio się nie rozpisuje więcej niż 3 słowa nie napisała i mam wrażenie że to ja ciągnę tą rozmowę... Myślę że lekki chłodnik musi być tymbardziej że ona nie jest jedyną aktualnie w moim życiu;)albo ją strace albo ją to obudzi przecież aby zdobyć kobiete trzeba być gotowym ją stracić. Zastanawia mnie tylko czy jej nie podszedłem czy testuje
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
To nie myśl tyle... Jak Ci się nudzi i nie masz co ze sobą zrobić, to Ci dam u siebie liście pograbić...
nie dzięki wolę iść pobiegać a pannę delikatnie schłodzić;) jak się wyjaśni za parę dni to napisze co było;)
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Najlepiej to nie wmawiaj sobie do głowy czy jej zależy czy nie bo naprawdę to czy napisze do ciebie sms, nie ma aż takiego wpływu.
Na siłę jej nie uszczęśliwiaj było wałkowane 100 razy. Bo wmawianie sobie że jej na tobie zależy w dużej mierze zmierza ku pieskowaniu.
Będzie zainteresowana to napisze, nie to nie. Najwyżej zadzwonisz za 2 dni umówisz się, jeśli odmówi to będziesz miał odpowiedź jak na dłoni.
0 rozkminiania i uszczęśliwiania siebie na siłę.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Nie straciła zainteresowania...porpostu chce zebyś ty się bardziej staraj..nie pisz z 2 dni..potem się umów na spotkanie... i tyle..nie amrnuj czasu na pisanie..przecież amsz co robic w domu, jak nie bedziesz pisał to będzie o tb myślała i się zastanawiała czemu nie napisałeś
To chyba normalne że z czasem przestaje się napierdalać 1000 smsów dziennie. Znaczy nie żeby pisanie takiej ilości w jakiejkolwiek fazie było normalne, chodzi mi o to że kiedy pierwsza podjarka mija i już się ze sobą wstępnie oswoiliście, to nie musicie być w kontakcie przez 24 godziny (przynajmniej ja tak mam). Daj jej od siebie odpocząć, wczoraj była 5 godzinna randka a dziś od rana szukasz kontaktu i jeszcze chłodnik chcesz zajebać bo za krótkie smsy pisze
Może rzeczywiście idź pobiegać, to Ci dobrze zrobi.
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
ananas wyczerpala temat , nie ma co chlodzic i skonczcie z tymi teoriami... wystarczy nie byc nachalnym , po co grac ? zadzwon umow sie , obserwuj i trzymaj dystans
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Obiecałem że dam znać jak się wyjaśni no to się wyjaśniło. Otóż po dwóch dniach ciszy z mojej strony sama się odezwała dokładnie 2h temu że jestem fajny, przystojny i wieczór był cudowny ale czuje że nic z tego nie wyjdzie nie umie tego wyjaśnić ale tak czuje i liczy że ją zrozumiem, wywinąłem się z tego z klasą że niczego nie oczekiwałem życzyłem pannie szczęścia w życiu i ogólnie zakończyłem. Laski mi nie żal trudny charakter ale trochę kuje że już po pierwszym spotkaniu i znowu ja odrzucony a nie odwrotnie ;/ ale życie... trzeba przemyśleć błędy chyba zwiększyć wymagania i skupić się na drugim targecie. Pozdro i dzięki za dyskusje;)
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Zabiłeś jej zainteresowanie głupimi smsami. Pokazałeś wszystkie karty. Zabiłeś tajemniczość ale to bajka. Najgorsze jest to, że pokazałeś nadmierne zainteresowanie. Telefon jest po to, żeby umawiać się na kolejne spotkania. Tragedia stary, więcej tego nie rób. Straciła zainteresowanie i to już jest koniec. Wyciągnij z tego wioski. Jeszcze sprawa "testowania" czy szczerze zainteresowana Tobą dziewczyna będzie Cie testować? NIE. Jest zainteresowana pragnie Cie i nie ma powodu zachowywać się wobec Ciebie źle. To tyle.