Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dwa lata ciezkiej pracy nad soba i co? Gowno.

17 posts / 0 new
Ostatni
marynaz12
Portret użytkownika marynaz12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2012-05-14
Punkty pomocy: 147
Dwa lata ciezkiej pracy nad soba i co? Gowno.

Witam!

Jestem na tym forum od 2 lat, oczywiscie trafilem tutaj z wiadomych powodow. Bedac szczylem w gimnazjum spotkalem swoja pierwsza milosc. Pierwszy seks i pierwszy konkretny zwiazek. Trwal on dwa lata. Trafilem tutaj i zaczalem ciezka prace nad samym soba. Czytajac blogi, wpisy na forum dostawalem niesamowitego kopa do dalszych dzialan. Zaczalem biegac, rozwijac sie i sprawdzil sie pewien przesad, ze byle zawsze wracaja. Wrocila. Tylko do lozka. Glupi bylem, bo moglem do tego nie dopuscic, ale jak facet mysli czasem kutasem a nie rozumem to czemu tu sie dziwic. Przez te dwa lata od zakonczenia zwiazku, dzien w dzien towarzysza mi mysli o niej. Jade autobusem, biegne, jade samochodem, leze na lozku, slucham muzyki, mysle... Ciagle o niej, stawiajac sie w roznych sytuacjach. Po dwoch latach zaczelo mnie to solidnie wkuriwac, bo daje mi to do zrozumienia, ze sie od niej nie uwolnie nigdy! Wiele osob pisze, znajdz sobie nowa. No i znalazlem- klasyczne podejscie na ulicy, ladna, wysoka, trenuje lekka. Wiecie co robie? Po miesiacu bycia "razem" albo tworzenia duetu, stwierdzam, ze to nie to i koncze blizsza znajomosc. Dlaczego? Bo mi zalezy na kims zupelnie innym i zamias skupic sie na nowej kobiecie, mysle o bylej! Gdy rozum odzywa sie w moim ciele, jest wszystko cacy. Podpowiada jasno, zobacz co ona zrobila, co Ty zrobiles, zobacz jaka ona jest, to nie przejdzie. Mysle okej, idac dalej ulica wracaja wspomnienia i wszystko co bylo z nia zwiazane. Moze to wina tego, ze nie potrafie kontrolwac swoich mysli?

Wiem dobrze, ze zaraz wiele moderatorow i doswiadczonych uwodzicieli zacznie mnie jedzic, ze jestem pizda. Otoz Panowie.To nie jest tak, ze siedze na dupie i placze. Nie, rozwijam sie, poznaje nowych ludzi, chodze na imprezy co zaczyna mnie powoli nudzic. Robie naprawde wiele i chce robic jeszcze wiecej, ale dlaczego podswiadomie motywuje mnie chec pokazania mojej eks jak ja sie zmieniam? Jak mam wyrzucic ja z tej glowy, z tej podswiadomosci?

Zapraszam do dyskusji, lub udzielenia ewentualnych rad.

Pozdrawiam

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

A nie jest czasem tak, że robisz wszystko to co robisz tylko po to żeby jej pokazać, że się zmieniasz? Musisz robić to dla siebie, nie dla niej. Moim zdaniem gdzieś w głowie pojawia Ci się myśl, że możecie być jeszcze razem co idzie za ciagłym myśleniem o niej, myślisz o niej bo nie chcesz przestać tego robić.

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

marynaz12
Portret użytkownika marynaz12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2012-05-14
Punkty pomocy: 147

Moze cos w tym byc. Jednak nie wiem jak to jest gdy mysle o swoich potrzebach lub wyobrazeniach zawsze sie ona gdzies pojawia. Nawet w snach.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

A to dziwne, u mnie związek trwał dłużej i ze sobą mieszkaliśmy, ale wystarczył mi miesiąc na powrót do żywych.

"Robie naprawde wiele i chce robic jeszcze wiecej, ale dlaczego podswiadomie motywuje mnie chec pokazania mojej eks jak ja sie zmieniam? Jak mam wyrzucic ja z tej glowy, z tej podswiadomosci?"

Nikt Cię tu nie będzie wyzywać od cip itd. Chociaż skoro nalegasz...
Ja uważam, że jesteś niedojrzały trochę, bo sama "miłość" powinna już dawno przejść. W Twoim przypadku(jak chyba u większości) nie 'miłość' Cię trzyma przy tych myślach tylko świadomość porażki. Świadomość tego, że jednak to ona wygrała to rozstanie. W Twoim mózgu mały ludzik zwany 'ego' zdusił mniejszego od siebie 'pana logicznego' i chce za wszelką cenę całemu światu pokazać kto tu rządzi. Musisz po prostu przyznać przed sobą że to już koniec i że ona zawsze już będzie Cię pamiętać takiego jakim byłeś i że to Ciebie już w sumie nie obchodzi, bo... kim ona jest? Ona przecież już nie istnieje!

Aragorn
Portret użytkownika Aragorn
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 586

On ma obsesje - tutaj pomoże jedynie psycholog albo "ta jedyna"...

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

To, że pojawia się w twoich snach to tylko wina tego, że o niej ciągle myślisz. Przeszedłeś dwa lata dobrej dla siebie drogi, nie każdy tak potrafi i powinieneś być z tego dumny, panna nie jest Ciebie warta, wbij sobie do głowy, że taka jak ona nie może Cię mieć. Myśl o sobie, a nie o niej..

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

Charlize
Nieobecny
"szamanica" ;)
Wiek: 28
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-08
Punkty pomocy: 137

Idealizujesz ją i zapewne myślisz tylko o tych dobrych chwilach. Może przeanalizuj te złe i to co cię w niej wkurzało,to czego się czepiała i o co się kłóciliście,może wtedy zobaczysz,że możesz miec to samo z każdą Wink

"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Jesteś dwa lata na forum i nie wiesz że do byłych się nie wraca ?
Dwa lata pracy i myślisz o niej, a co z innymi kobietami ?
chyba ten rozwój nie jest do końca rozwojowy ...
przemyśl to jak potrafisz Wink

they hate us cause they ain't us

Kamuflage
Portret użytkownika Kamuflage
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wa-wa

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 53

Po co myslec o kims kto ma cie w dupie.
Sentyment pozostal i nic wiecej. Ona wygrala i musisz wreszcie dopuscic to do siebie.
To juz dawno sie skonczylo. Widocznie potrzebujesz jeszcze czasu zeby wejsc w nowy zwiazek ze swiezym umyslem.

Perry
Portret użytkownika Perry
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 862

Gościu o co ci chodzi, pierw piszesz takiego bloga http://www.podrywaj.org/blog/zos... w którym nawołujesz by nie wracać do ex, że byłe to zło a teraz użalasz się na forum. Ja rozumiem rozpaczać pierwszy miesiąc od rozstania ale dwa lata? Panie, co pan? To nie jest normalne. Szczerze mówiąc to nie znam ani jednej pary, która zaczęła ze sobą być w gimnazjum i są ze sobą do dziś. To wręcz nie możliwe. Z resztą zakładając ten temat sprawiłeś, że jeszcze bardziej będziesz o niej rozmyślał. Kurwa zdecyduj się- albo w jedną albo w drugą stronę.

Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają

Kamuflage
Portret użytkownika Kamuflage
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wa-wa

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 53

A ja znam Wink po 10 latach chodzenia pobrali się dosyć niedawno.

Perry
Portret użytkownika Perry
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 862

Ogromny szacunek i podziw dla nich, ale przyznaj że nie jest to częste zjawisko.

Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają

Igorsky
Portret użytkownika Igorsky
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 133

Ja znam nawet dwie.

GuessWho
Portret użytkownika GuessWho
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2013-09-25
Punkty pomocy: 134

Bon Jovi swoja zone poznal gdy uczeszczal do Sayreville War Memorial High School. Tam zostali para a pozniej sie pobrali.

Da sie. Tylko mial fart, ze trafil wlasnie na nia. Teraz z trafieniem na 'te jedyna' jest znacznie trudniej.

Moj byly wychowawca jest w szczesliwym zwiazku od 10 lat. Jego zona jest jego byla uczennica, roznica wieku - ok 10-15 lat miedzy nimi.

To jest mozliwe, kolejny stereotyp sie pojawia - ze nie da sie byc z kims szczesliwym przez bardzo dlugi czas. I mimo, ze zycie to nie bajka, to da sie zyc 'dlugo i szczesliwie'.

''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''

Eskalacja_uczuc
Portret użytkownika Eskalacja_uczuc
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wyjątkowa

Dołączył: 2012-03-28
Punkty pomocy: 219

"Bedac szczylem w gimnazjum spotkalem swoja pierwsza milosc. Pierwszy seks i pierwszy konkretny zwiazek." - nie, że odmawiam komukolwiek prawa do łączenia się w pary, no ale kurwa ...

A wracając do tematu - mamy tu drodzy Panowie akademicki wręcz przykład "syndromu tej jedynej".

"wyżej dupy nie podskoczysz"

marynaz12
Portret użytkownika marynaz12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2012-05-14
Punkty pomocy: 147

Dzięki Panowie Smile

THISemptyLOVE
Portret użytkownika THISemptyLOVE
Nieobecny
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2012-04-03
Punkty pomocy: 49

Ale gowno Oups
Kurdę...

Za dużo o niej myślisz... Zakotwiczyłeś ją gdzieś (a może wszędzie?) W swoim życiu/otoczeniu/psychice...
Jesteś w szambie w które sam wskoczyłeś...
Jedyna rada: Odkotwicz ją ze swojego życia!

Możesz tu zrobić sam (odpowiednie książki), może ci w tym pomóc DOBRY terapeuta, może hipnotyzer...

_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)