Witam, prosiłbym o poradę, jak się zachować w tej konkretnej sytuacji 
Ok. 1,5 miesiąca temu spotkałem się z dziewczyną w knajpie (znałem ją wcześniej, ale obojga nas nie było w PL), było całkiem fajnie, stwierdziłem, że można by coś spróbować. Jakieś wyjście w weekend, pełen spontan, bardzo fajnie się bawiliśmy, laska była pod wrażeniem, ale okazało się, ze ma chłopaka.
Chłopak okazał się gościem poznanym na wymianie zagranicznej kilka miesięcy wcześniej, akurat w połowie września przyjechał do Polski i będzie tutaj do ok. połowy stycznia, potem wyjeżdża.
Niemniej tak się złożyło, że kończymy studia i zaczęły nas łączyć również sprawy zawodowe. Przygotowujemy pewien wspólny projekt, widzimy się 2-3x w tygodniu. Spotkania w różnych miejscach, głównie na mieście, czasem po kilka h. Niby spotkania związane z pracą, ale rewelacyjnie nam się rozmawia na wszystkie tematy, jest kino, zaj... atmosfera, fajne miejsca, na lasce robi to wrażenie, ze spotkania na spotkanie jest coraz lepiej, co jakiś czas jest tekst w stylu: "no powiem Ci, że zaimponowałeś mi tym i tym" etc.
Do tej pory temat jej chłopaka generalnie nie istniał, ja się zachowuję tak, jakby go nie było, ona o nim nie opowiada.
Przed weekendem wpadliśmy na siebie przypadkiem na ulicy, spotkanie skończyło się spontanicznym wypadem z winem na kopiec. Wracając wpadliśmy na pomysł, żeby gdzieś razem pojechać, padło na to, że skoro oboje nie lubimy spędzać świąt w PL, to polecimy gdzieś w grudniu. Ok, ja sprawdzę bilety po powrocie do domu, ona ma się zająć resztą wyjazdu. Wróciłem do domu, kupiłem bilety, w międzyczasie dostaję smsa w stylu: "co z biletami?", "załatwiaj urlop, lecimy wtedy i wtedy", "nie wierzę, zaj.... się cieszę, będzie super!". Totalny spontan. I odpuściłem ze swojej strony, nie zaczynam sam kontaktu. Laska sama się odezwała w pt, potem znowu w weekend.
I teraz clue problemu. Zadzwoniłem do niej dzisiaj, aby się umówić apropo projektu. Dziewczyna nawija zajawiona o grudniowym wyjeździe, ale nie w tym rzecz. Mieliśmy również jechać na Słowację większą ekipą za półtora tygodnia, w tym ja, ona i jej znajoma. Pogadaliśmy o tym chwilę, laska zadowolona, że jedziemy, ustaliliśmy jeszcze jakieś tam szczegóły.
Mija godzina, dzwoni przestraszona, że ona mnie bardzo przeprasza, ale ona teraz jednak nie da rady jechać, bo chłopak jej nie puści. Pytam się WTF, przecież jesteśmy znajomymi, jedzie też jej znajoma i w ogóle to trochę późno o tym daje znać. "No ale jak usłyszał, że jak tak jadę na cały weekend, to się nie zgadza, jest zazdrosny, a ona nie może ryzykować związku". Nie chcąc gadać o jej chłopaku, powiedziałem tylko coś w stylu, że ok, to przecież jej decyzja, niech z nim pogada i sobie to przemyśli, ale związek to raczej powinno być zaufanie, a nie zazdrość i życie pod pantoflem. I pytam się, co w takim razie z grudniem i czy nie wywinie takiego samego numeru z tamtym wyjazdem, bo już bilety kupione. "No właśnie ona chce zaj... lecieć, więc woli zrezygnować teraz z tego, żeby mu o tamtym wyjeździe powiedzieć, bo na dwa to się na pewno nie zgodzi etc". No ale skoro Cię nie puścił ze znajomą na Słowację, to na pewno Cię puści ze mną na tydzień w święta. "No tak, to będzie trzeba coś wymyślić, może ona mu w ogóle o tamtym wyjeździe nie powie etc."
Widzimy się jutro, jak się zachować w takiej sytuacji?
Jasne, że z chęcią bym z nią pojechał teraz, ale przecież nie będę gadał o jej chłopaku, ani ją prosił, żeby może z nim pogadała i go przekonała. Gdyby gościa nie było w PL, to nie byłoby żadnego problemu, laska by na 100% pojechała, zresztą widać po niej, że ma ochotę jechać i nie za bardzo podoba się jej ta sytuacja. Gościu wyjeżdża w styczniu, więc za 3 miesiące generalnie znika. Jak to jutro rozegrać?
Powiem Ci że to co robisz to książkowe odbijanie zajętej
Co do tego 2 wyjazdu nigdy nie masz 100% pewności czy jej nie odwali ale jak będzie się dalej tak sytuacja rozwijać jak teraz to myślę że nie masz się o co martwić
Ok, to wiem
Bardziej chodzi mi o to, jak podejść do obecnej sytuacji i co an ten temat mówić, bo tego akurat zupełnie nie wiem, a nie chcę tego sp... I byłbym wdzięczny za uwagi
- mówić coś o tym bliższym wyjeździe? Temat na pewno wyjdzie.
Pokazać jej, że jestem wkurzony, że dopiero teraz o tym mówi, skoro o wyjeździe wie od miesiąca? Olać temat? Pokazać, że mam to w d... bo "i tak przecież jadę i będzie fajnie", a to ona traci, że nie jedzie?
- napomknąć coś w stylu, że generalnie to trochę do d..., że nie może jechać tam gdzie chce i chyba nie za bardzo sobie ufają, czy w ogóle tego nie poruszać? Przy czym absolutnie nie mam ochoty gadać dłużej o jej chłopaku;
- mówić coś o tym wyjeździe grudniowym, czy w ogóle nie poruszać tego tematu?
"Po kilku takich spotkaniach będzie chciała pojechać z Tobą nawet do Mongolii, i znajdzie milion sposobów, żeby to zrobić."
Mam wrażenie, że ona by pojechała na ten wyjazd, tylko nie spodziewała się takiej reakcji chłopaka.
Pokaż że masz w dupie że nie jedzie że będzie i tak fajnie
o chłopaku wiadomo ani słowa
Typ przez swoją zazdrość i ograniczanie sam kręci na siebie bata
Ty wiadomo luz spontan bez spiny 
Wiesz, mozesz tak delikatnie juz mowiac zmuszac powoli sytuacje do tego zeby wybierala miedzy toba a nim, do tego dazysz prawda? zwiazku? Mysle ze wiadomo kogo by wybrala a co ja trzyma z tamtym kolesiem to moze faktycznie jakies przyzwyczajenie? Tak baj de lej nie wpadles przypadkiem w rame psiapsioly? Mozesz byc tego pewny?
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
a ty chcesz się z nią kochać czy chcesz tylko z niej mieć koleżanke?
I tu macie panowie odpowiedz na proste pytanie "czy powinna się moja dziewczya spotykać z kolegą,tylko pogadać,spędzić czas,"
Jak widać, kolega nie jest kolegą, on nie chce tylko znajomosci, a ten wypad?! eee to nie pretekst, on poprostu nie wie jak inaczej powiedzieć że chce jej cycki widzieć nad głową...
A ja już widzę Twoją reakcje na super wieść o tym ze ona chce jechac z kolegą kolezanką nad morze,w gory ... Ucieszony?nooo widzę tą Twoja radość i PUA wiedze ,miej wyjebane!
Prawda taka, kobieta sie nie zmieni, pusci jego puści Ciebie..Tylko po cholere doprawiając jednemu ,sam doprawisz sobie rogi?!
Nie znam się na niczym, prócz życia..
A czemu sobie? Każdy normalnie myślący jeśli widzi, co dziewczyna właśnie potrafiła zrobić swojemu aktualnemu boyowi od razu myśli bardziej racjonalnie i raczej nie będzie myślał o dłuższej relacji z taką.
Panowie KAŻDA ale to KAŻDA wymieni was na lepszy model jeśli tylko będzie przekonana, że dobrze inwestuje - no może poza cichymi, zapuszczonymi introwertyczkami ale zakładam, że one nie są przedmiotem rozważań.
Koleś wyczuł pismo nosem i widać była awantura dlatego laska się mocno przestraszyła. Tu musisz uważać na jedno - nie zaangażować się emocjonalnie bo nawet się nie zorientujesz jak niunia Cię przerobi na pana od pewnych spraw a tamten zostanie od innych przy czym będziesz słyszał teksty, że ona nie może go zostawić bo on się zabije
albo, że Ty to jesteś prawdziwy facet, nie to co ta fajtłapa! 
Duża czujność wymagana i...powodzenia.
Weteran
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
"nawet się nie zorientujesz jak niunia Cię przerobi na pana od pewnych spraw a tamten zostanie od innych przy czym będziesz słyszał teksty, że ona nie może go zostawić bo on się zabije"
Łudząco podobne do sytuacji z pewnego ostatnio dość popularnego tematu na forum
aaaaaaaaaaaha... czyli gość powinien teraz powiedziec jej o 3 zasadach i ja puścić? No może niekoniecznie:P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ciekawą sytuacje mamy tym razem od drugiej strony.
Laska oznajmia chlopakowi że wyjezdża za granicę na 1,5 tyg! z ekipą znajomych. Nie proponujac mu zeby pojechali razem.
Autora tematu natomiast dziwi (jak dla mnie) zdrowa reakcja chłopaka, który wyjaśnił jej konsekwencje takich jej poczynań.
Ale juz totalne mistorzostwo z jej strony bedzie w grudniu. Gdyby to był użytkownik tego forum, można by się spodziewać tematu: "Dziewczyna oznajmiła mi że wyjeżdża z kolegą (w jej wersji zapewne ze znajomymi) na święta za granice. WTF?!"
Kolejny, tym razem swiateczny wyjazd bez chłopaka, a ze znajomym. W dodatku chlopak wyjezdza za granicę w styczniu, a ona woli spedzac czas i swieta ze znajomymi. Komentować myślę że tego nie trzeba.
Wiec drogi autorze, proponuje ci sprecyzowac sobie jakie masz intencje wobec tej dziewczyny.
Bo jesli zmierzasz w kierunku przyszlego związku, to powinienes przeanalizować ją jako materiał na dziewczynę, zebys w przyszłości to Ty nie był tym chlopakiem ktory nie chce pościć dziewczyny na tygodniowy wyjazd ze znajomymi za granice, badz święta
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...