Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jest zwiazek, i co dalej?

20 posts / 0 new
Ostatni
tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17
Jest zwiazek, i co dalej?

Hej,

mam do tych z was, ktorzy sa nieco bardziej doswiadczenie, zapytanie a dokladniej potrzebuje waszej pomocy/opini.

Spotykam sie z dziewczyna juz od ok. 3-4 miesiecy(bylo w nim juz wszystko to, co powinno sie w tym czasie zdarzyc m. in. pocalunki, sex no i oczywiscie milo spedzony czas). Wkoncu doszlo do tego, ze zaczela sie pytac o zwiazek. Powiedziala, ze chce stalej relacji, na co sie, po ustaleniu 3 warunkow(wiernosc, prawdomownosc i zaden kontakt z exami) zgodzilem.

Mam jednak pewien problem. Kiedy z nia przebywam, nadal jestem podekscytowany, rozmowa nie jest w 100 proc. plynna. Wiecie o co mi chodzi: nie jest to tak, jak gdybyscie rozmawiali ze starym znajomym przy piwku w zupelnym luzie. Jest pewne odczucie obcosci. Zastanawiam sie, czy moze to byc zwiazene z roznica wiekowa(ja mam 31 a ona 22 lata). Pozatym dochodzi do tego roznica w wykrztalceniu-ja mam wyzsze, ona srednie(czego nigdy nie uwazalem za kryterium wyboru).

A teraz pytania, w ktorych rozwiazaniu prosze was o pomoc:

1. jak to bylo u was? Czy to normalne, ze nadal nie potrafie z nia rozmawiac w sposob swobodny? Czy to poczucie obcoscie po tym czasie jest normalne?

2. jak sie zachowac dalej w zwiazku? Dalej tylko jedno spotkanie na tydzien? Dalej niedostepnosc? Zastanawiam sie, jak mam ja lepiej poznac, spotykajac sie z nia raz w tygodniu(albo nawet gdybym sie spotykal 2x/tydz.). Jak ma w ten sposob zniknac to odczucie obcosci? Jednak to forum uczy, ze spotykajac sie czescie zabijamy tajemniczosc i niedostepnosc...

3. jeszcze jedna kwestia, ktora mnie zastanawia, to jej wiek. Kobiety mlode(18-23) w 95% zgodnie z tutejszym nauczanie sa niestabilnymi kobietami. Raz zrobilem bardzo zle doswiadczenie z kobieta(tyle, ze ona miala 32 lata) i mam teraz problem z obawa przed kolejnym rozczarowaniem. Aktualna dziewczyna wykazala mi wprawdzie wysokie zainteresowanie. Sama zostala zraniona przez facetow. 3 lata nie byla w zwiazku. Tyle, ze mi opowiadala, ze miala przelotne znajomosci. Ma wielu znajomych, w tym jakies 5 przyjaciolek, ktore zna od lat. Lubi z nimi wychodzic, imprezowac a to nie moj swiat.
Ona dostaje w odstepie 10-minutowym smsy od znajomych(w wiekszosci to jej kolezanki ale kolegow tez ma). Zaufam jej. W wiarygodny sposob przedstawila mi, ze nigdy by swojego faceta nie zdradzila bo sama wie jak to boli(nie pytalem sie jej o to-sama mi to powiedziala. Nigdy nie pokazalem tez ze jestem zazdrosny. A wierzcie mi, te smsy sa wkurzajace bo to bez przesady takt 10-cio minutowy).

Pewnie wyczytaliscie, ze nie jestem tego wszystkiego pewny i nie do konca wiem, jak sie zachowac. Odczekac, dac jej szanse czy lepiej uniknac pozniejszego rozczarowania. Dodam, ze juz sie w to zaangazowalem ale tak jak uczy to forum, staram sie byc gotowy na to, ze w kazdym momencie moze sie to wszystko zakonczyc.

Perry
Portret użytkownika Perry
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 862

22 lata to nie jest dobry wiek na poważny związek. Jasne, możecie pisać że dojrzałość człowieka nie zależy od wieku ale jednak człowiek się musi za młodu wyszaleć i popróbować chleba z różnych pieców.

Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Sama zostala zraniona przez facetow. 3 lata nie byla w zwiazku. Tyle, ze mi opowiadala, ze miala przelotne znajomosci."

22-3=19.... wow.... poważne związki

1 x /tydz - za mało, bo nadal dystans związany z wiekiem i/lub wykształceniem moze być odczuwalny. Albo tworzysz barierę.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

Zwiazek jest od paru dni. Sama sie o niego dopytywala. Jak narazie zrobilm w wiekszosci wszystko tak jak powinienem. Wlasnie m.in. przez te rzadkie spotkania bylem dla niej tajemnica.
Tyle ze wiem, ze kobieta zmienna jest i wiem ze za miesiac moze to juz wygladac inaczej.

Co do spotykania sie za kazdym razem jak mam ochote: zgodnie z zasada 50/50 ona powinna sie conajmniej tak czesto dopytywac o spotkanie jak ja. Jak narazie ja inicjowalem randki. Przerwy miedzy kontaktowaniem sie trwaly do ok tygodnia(zadne smsy, gg, fb itd). Teraz raczej ona powinna sie odezwac. Nie chce robic z siebie faceta needy.

Do cooli: w jaki sposob chcesz zachowac tajemniczosc spotykajac sie z nia prawie codziennie? Taka dziewczyna pomysli przeciez, ze nie masz nic innego w swoim zyciu, nie uwazasz?

Pytam sie, dlatego bo wiem jak postepowac przed zwiazkiem. Teraz jestem w zwiazku i zaczyna sie jednak inny okres.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Z tą stabilnością kobiet w związku z wiekiem to też można się naciąć ... Smile
Dodatkowo to że mówi że 3 lata nie była w związku, nie oznacza że nie była w tym czasie "wielokrotnie raniona" przez nich Wink
Dlatego na teksty o ranieniu tez trzeba reagować z odpowiednim dystansem, bo większość dziewczyn tak twierdzi i często to wykorzystuje stawiając siebie w korzystnej pozycji, moim zdaniem gadanie o tym czy o ex jest troche słabe.
Obserwuj, zobacz czy traktuje cie poważnie czy jak jedną z opcji, a jesli ci to nie będzie odpowiadać, zakończ

they hate us cause they ain't us

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

ok, dzieki za pomoc. Narazie jest taka jaka powinna byc.

Podam przyklad:
przed chwila wyslala wiadomosc z pytaniem co wczoraj ciekawego robilem no i oczywiscie cmoki w smsie. Nie pisze smsow wiec zadzwonilem po ok godzinie i z nia pogadalem chwilke. Mowila, ze spala do 12 i odrazu po obudzeniu sie napisala smsa. Odwracajac role stwierdzilem, ze najwyraznierj jestem jej pierwsza mysla po przebudzeniu co oczywiscie potwierdzila. Umowilem sie na dzisiaj popoludniu. Mam zamiar ja wziac na zwiedzenie pewnej jaskini 60km stad.

Jak widzicie stara sie. Mimo to zawsze jakis dystans mam, ze wzgl. na poprzednie negatywne doswiadczenie. Mam tez problem zeby sie zupelnie otworzyc...Ale zobacze jak sie to potoczy. Dzieki wielkie.

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

po czesci masz racje. Ale jak facet ma byc atrakcyjny wprowadzajac monotonie? Jak ma byc ciekawym, bedac dostepnym? Jak ma kobieta we mnie widziec cos wyjatkowego/wartosciowego skoro sie mna znudzila? Masz tu wystarczajaco przykladow na forum, ze to tak nie dziala.

Bylem soba w ostatnim zwiazku i uslyszalem to, czego nie chcesz slyszec kiedy jestes zakochana: "nie chce juz zwiazku, mozemy zostac przyjaciolmi". Bylem wowczas zalamany. Wlasnie dlatego jestem taki ostrozny i nie ufam.

Kobiety chca moim zdaniem ciaglej niepewnosci, niedostepnosci, chca sie przejmowac, zastanawiac. Sama powiedzialas, ze sie wkurzalas, kiedy sie nie odezwal 4 dni. A dokladnie tego chcial-zastanawialas sie i o nim myslalas. Gdyby ciagle pisal, pomyslalabys: "zwnowu jakis frajer, ktory ciagle do mnie pisze, tak jak juz dziesiatki innych facetow przed nim"

My faceci tego nie potrzebujemy i przez to tracimy kobiety. Kiedy jestesmy otwarci, kobiety nas olewaja i nami nudza. One chca zwiazku, jak w romansie, pelnego przewrotow.

Musimy udawac osoby, ktorymi nie jestesmy, powstrzymywac od powiedzenia, co czujemy i co oczekujemy od kobiety. I to jest najbardziej w tym przykre...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Kobiety chca moim zdaniem ciaglej niepewnosci, niedostepnosci, chca sie przejmowac, zastanawiac"

wykasuj słowo "ciągłej". Na dłuższą metę może to być męczące. Nobla temu, kto potrafi umiejętnie utrzymywać ten stan równowagi!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

Dzieki za wasza pomoc(szczegolnie cooli). Spotkalem sie ze swoja dziewczyna i wkoncu sie troche otworzylem. Odrazu sie rozmowa tez lepiej kleila. Nie zastanawialem sie nad wszystkim co mowie i co ona pomysli. Wyluzowalem sie. Spedzilismy bardzo fajnie wieczor. Macie racje, ze nalezy robic wszystko z umiarem.

Bylem dzisiaj na silowni i zeby pocwiczyc swoje podchodzenie do dziewczyn zagadalem do ladnej dziewczyny, jak sie okazalo studentki medycyny. Bardzo fajnie sobie z nia pogadalem. Bez problemu wzialbym numer telefonu bo wykazywala mi wyraznie zainteresowanie, zadawajac pytania i usmiechajac sie do mnie. Oczywiscie telefonu NIE wzialem, skoro jestem w zwiazku, tylko po ok 10 Min rozmowy pozegnalem sie(nawet jej musialem przerwac gadke).
Dlaczego o tym mowie? Bo takie doswiadczenia uodparniaja, pokazuja ze aktualna dziewczyna nie jest bostwem i jedyna kobieta, ktora w twoim zyciu moze zaistniec. Zdajesz sobie sprawe, ze doslownie wszedzie sa alternatywy...

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Zdajesz sobie sprawe, ze doslownie wszedzie sa alternatywy..."

Alternatywy na co ? Na uśmiech ? Bo od uśmiechu przypadkowo spotkanej do związku jest -------------------------> dłuuuuuuuuga droga. Bo chyba nie ujebałeś sobie w głowie, że skoro kobieta się do Ciebie uśmiechnęła i nawet porozmawiała to już na Ciebie leci ? Powiedz, że nie ...

Charlize
Nieobecny
"szamanica" ;)
Wiek: 28
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-08
Punkty pomocy: 137

Zgadzam się w pełni z cooli,a jeszcze dodałabym od siebie,że nie ma nic fajniejszego kiedy facet w końcu się bardziej przed nami otwiera i to też wywołuje baaardzo pozytywne emocje i jest ekscytujące. Moim zdaniem gdy wzajemne poznanie dzieje się za szybko,szybko wypala się też chemia i całe zainteresowanie. A w twoim związku widzę,że oboje jesteście bardzo ostrożni i myślę,że na dłuższą metę związek będzie satysfakcjonujący,dawkujecie się sobie nawzajem powoli przez co przyjemność będzie dłuższa Wink
Popieram też to,że zagadujesz do innych dziewczyn,bo uważam,że trzeba podtrzymywać wysokie poczucie własnej wartości,wtedy gdy w oczach swojego partnera spadamy z piedestału i związek się sypie,łatwiej nam się pozbierać i nie mamy poczucia,że tylko my nawaliliśmy.

"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

cooli: to nie ego tylko dobre poczucie wlasnej wartosci.

wiarus: nie zmyslaj glupot. Czy ja powiedzialem, ze tylko dlatego, ze z nia rozmawialem, to juz byl zwiazek? Durny i malo konstruktywny komentarz z twojej strony.

Chodzilo mi jedynie o zademonstrowanie, ze sa rowiniez inne dziewczyny, ktore sa mna zainteresowane i swiat sie na jednej nie konczy, nawet jesli teraz innej nie chce. W dodatku przyjemne jest, kiedy inne kobiety wykazuje w rozmowie zainteresowanie.
Tak wiarus, podczas rozmowy z dziewczyna mozne rozpoznac, czy jest toba zainteresowana czy nie, nawet jesli w to nie wierzysz.

Charlize: w przeciwienstwie do wiarusa, ty zrozumialas o co mi chodzilo. Cooli uswiadomila mi, ze powienienem sie bardziej otworzyc dla niej i wyluzowac.

Czego sie obawiam? Jedynie tego, ze sie ona mna znudzi i odejdzie. Przez to ciagle mysle, jakie tu znowu atrakcje przygotowac, zeby ona byla zadowolona i sie nam(jej) nie nudzilo. Wywieram pod tym wzgl. na siebie ogromna presje.

Prosze was jeszcze raz o pomoc: jak wy spedzacie razem czas w zwiazku? Dodam, ze zabieralem ja czesto w rozne miajsca(kregle, bilard, impreza miastowa, zoo, jazda motorowka po rzece, restauracja, minigolf, spacer). Jednak jest to na dluzsza mete meczace. Chce sie z nia spotykac 3-4x w tygodniu(to powinno byc realne) ale przeciez ciagle nie dam rade wymyslac czegos nowego/nietypowego. Wkoncu mi sie pomysly skoncza. W miedzyczasie pare wieczorow spedzilismy u mnie, pare u niej. Bylo nam dobrze ale mnie sie wciaz wydaje, ze jej sie przeciez to siedzenie w dommu bedzie nudzilo. Wiadomo, ze 1x na tydzien cos ciekawego/nowego wymysle i pojedziemy gdzies sie rozerwac ale nie 4x/tydz. A przeciez w domu z nia siedziec nie wypada. Jak wy to widzicie? Co byscie mi radzily/radzili?

Radan
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 8

Człowieku, walisz po galotach, aż smród.....
Bądź sobą i rozwijaj się, a nie będziesz rozkminiał, czy w zeszły czwartek wyjście do kina było już rutyną i w podług tego, trzeba skakać z wieżowca na bungee bo w przeciwnym razie panienka jebnie Ci z liścia.

Myślisz, że wszyscy zapierdalają każdego dnia po emocjonalnym disneylendzie?
Ani razu nie napisałeś, czy ona coś wymyśla? zachowujesz się jak wesoły chłopiec.

Charlize
Nieobecny
"szamanica" ;)
Wiek: 28
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-08
Punkty pomocy: 137

Uwierz mi,że zwykły spacer i interesująca rozmowa mogą być równie ekscytujące i nie rób tylu rzeczy na raz,na siłę i w ogóle za dużo tych kombinacji.To może się skończyć tak,że dziewczyna pomyśli " nie mam sił na takiego ekstremalnego,rozrywkowego faceta" i będzie miała rację,bo nie zostawiasz jej inicjatywy. W końcu albo ona będzie miała dość ciągłych atrakcji i sama poczuje,że nie może się z tobą równać pod względem wymyślania kolejnych superatrakcji,albo co gorsza zacznie wymagać od ciebie nieustannych i coraz to nowych rozrywek. W końcu sam pomyśl jakbyś się czuł gdyby to ona ciągle gdzieś cię zabierała nie dając czasu na oddech i ogółem była taką superwomen,gdy dzieje się za dużo wtedy nie można się nawet zastanowić czego właściwie się chce. Poza tym sam też musisz przekonać się,czy interesujesz ją ty,czy tylko rozrywka, którą jej zapewniasz,bo może lubi opowiadać koleżankom dokąd ją tym razem zabrałeś? Czy ona potrafi odwdzięczyć się tym samym i też zorganizować fajną randkę? A może woli od czasu do czasu posiedzieć w domu na kanapie?

"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"

tomek_jan
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-29
Punkty pomocy: 17

masz racje charlize. Jade zaraz na zakupy i poprostu sie zapytam czy jedzie ze mna. Sprobuje wyluzowac bardziej. Inaczej sie nie przekonam, czego ona naprawde chce: mnie czy rozrywke. Chyba przesadzam z tym wszystkim...Dzieki za pomoc.