Witam spotykam się z pewną dziewczyną, znamy się już prawie rok czasu. Problem polega na tym, że mieliśmy się wczoraj spotkać ale spotkanie się nie odbyło. Dziewczyna studiuje we Wrocławiu i miała wczoraj przyjechać z ciotką no i napisała mi, że przyjechała ale dość późno przyjechała, postanowiłem napisać sms czy się widzimy? Niestety już nie uzyskałem odpowiedzi na to pytanie, 0 odezwu. Dzisiaj rano było online na facebooku ale mi oczywiście nie odpisała. Generalnie nie wiem czy do niej zadzwonić czy teraz w ogóle się nie odzywać i czekać na jej ruch.
A masz ochotę zadzwonić?
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
Mam bo chciałbym się dowiedzieć dlaczego tak się stało. Ale to nie czasem z jej inicjatywy to nie powinno wypłynąć?
Jeśli masz na to ochotę to to zrób. Chociaż moim zdaniem nie ma co wyjaśniać. Dziołcha napisała Ci że przyjechała późno, na moje to daje do zrozumienia że jest zmęczona/nie ma ochoty. Dzwonisz i się normalnie umawiasz. Po głosie poznasz, czy wgl jest zainteresowana czy rzeczywiście jak kolega niżej pisze ma na Ciebie wywalone.
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
Przecież z kilometra widać ze ma Cię w głęboko w piździe i że nic z tego nie będzie. Z resztą jak ma coś z tego być jeśli utrzymujesz z nią znajomość przez ROOOK czasu i jeszcze nic nie było. Już powinna być dawno temu ruchana przez Ciebie. Jestes jej koleżanką z fiutkiem i tyle. Ogarnij się, już czas na to
Cenna rada : Nie naciskaj !
Tylko nasza znajomość rok czasu polegała an tym, że od czasu do czasu ze sobą rozmawialiśmy a od 2 miesięcy spotykamy się. Wydaje mi się, że nie zostałem "koleżanką z fiutkiem" bo jest kc i cały czas dotyk
Dwa miesiące sie spotykacie i sexu nie bylo?
Fajnie że " jest cały czas dotyk" ale chyba wreszcie pora na cos wiecej.
"Wydaje mi się, że nie zostałem "koleżanką z fiutkiem"
Masz racje- wydaje ci się.
Ta zadzwoń i się zapytaj .. Umów się na inny termin i tyle, jak znów taka sama akcja będzie to olej ją i tyle
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Też myśle że jesteś tylko wypełniaczem czasu. Skoro jej napisałeś wiadomosc, to powinna odpowiedzieć z samego szacunku do Twojej osoby. Jeżeli tak robi to pewnie nie jest jakaś zainteresowana. Chyba że zdarzyło się to tylko raz, te nie odpisanie. Nie dzwoń, niech sama sie ogarnie.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Poczekaj trochę czasu,czy się odezwie jak nie odezwij się zaproponuj spotkanie jeśli Ci odwoła wszystko będzie mam nadzieje jasne,jeśli nie to potem sugerujesz ze to jej kolej zaproponowania spotkania i czekasz nie proponuje?Wiesz co robić...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
nie pisz nic , zostaw ja a moze sie odezwie
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Przyjechala pozno, ja juz z miejsca sam bym jej rzucil, ze jest za pozno i to nie ma sensu bo pewnie zmeczona jest, wiec mozna sie ustawic na nast dzien. Skoro sie nie odzywa, to Ty tez zajmij sie czyms i czekaj na jej ruch. Ew. zadzwon zaproponuj spotkanie na swoich warunkach i albo sie zgodzi albo cie zleje, a wtedy to juz bedziesz mial jasna sytuacje...
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Wgl co to za pomysł żeby pisać?
Pisząc laska ma czas żeby się namyślić i ewentualnie strzelić jakąś ściemę.
Ja to bym na twoim miejscu od razu dzwonił, odrazu da się zczaić czy ściemnia czy faktycznie jest zmęczona albo cuś.
"Motocyklizm- Choroba dziedziczna, niestety niewyleczalna. Objawia się już od najmłodszych lat chorego, w postaci "rogala twarzowego" na widok motocykla, benzyny w żyłach, i zapotrzebowania na adrenalinę."