Jestem sportowcem i brzydze się ludzmi którzy piją alkohol i tymi którzy kłamią, szczególnie wiedząc co laski wyprawiają. Laska często waliła w chuja, jednak w małych rzeczach. Często o to kłotnie były, bo dla mnie jak ktoś coś obiecuje to musi tego dotrzymać. Wkurwiłem sie jakiś czas temu i powiedziałem, że jeszcze raz złamie obietnice i pożegnamy się.
Dziś pojechała na wyczieczke dwu dniową i jak to mówiła "każdy ma wziąść alkohol, więc i ona wzieła trzy piwa".
Alkohol załatwialy typy z innych klas, więc pewnie z nimi miała byc imprezka w pokoju.
Obiecała mi juz dawno temu, że nie ruszy alkoholu bezemnie. No więc spodziewałem się że mimo obietnic wypije dawke. Zadzwoniła do mnie o 20 czułem że ma inny głos, sama sie przyznala ze wypiła kilka kieliszków. No więc dla pewności zadzwoniłem o 22 i jak sie okazało po długich namowach do przyznania się co piła powiedziała że wódke, drinka i piwo. Tak więc powiedziałem, że koniec związku i niech już się nie odzywa. Rozłączyłem się. Dzwoniła z 8 razy i nie odebrałem.
Zawsze wolę z laskami działać samemu żeby czegoś się nauczyć. Zanim najdą rozkminy i mózg zacznie napierdalać iluzjami o stracie, jakie jest wasze zdanie? Dobrze zrobiłem czy za ostro?
zabroniłeś dziewczynie pic alkohol?
dobry tatko z Ciebie
Prawie jak matka Carrie, trzeba ja bylo zamknac do piwnicy i kazac modlic sie o przebaczenie, no ja rozumiem ze ktos jest fanatykiem religijnym ale bez przesady, co ty szejk z kurwistanu ze jej zabraniasz wszystkiego?
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Następnym razem jak będziesz się z jakąś spotykał to jej powiedz że szukasz niewolnicy a nie dziewczyny. Brawo spierdoliłeś lasce wycieczkę
Anarky@ powiedz mi czy ty bys dotrzymal takiej obietnicy ;p? Ja osobiscie nie, jesli wypila tak zeby sie nie upic to nie powinno byc problemem.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Przesadzasz stary wrzuć na luz,nie możesz jej aż tak kontrolować.Rozumiem ze Ty to potępiasz i chciałbyś żeby się z Tobą zgadzała,możesz ją próbować przekonywać do swoich racji i próbować "oduczyć picia" ale nie działać tak agresywnie.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Po części Twoja wina bo za bardzo ją kontrolujesz ale po części też jej. Po co w ogóle się zgodziła na taki układ obiecując Ci to z czego nie mogłaby się wywiązać? Obietnica do czegoś zobowiązuje, to coś czego nie mówi się na wiatr i w związku jest święta. Ona jak widać nie dorosła do tego albo kpi sobie z Ciebie
Z jednej strony mogłeś poczuć się urażony, że dziewczyna zerwała obietnicę, a z drugiej to co to za reguły? dziewczyna może pić tylko przy tobie? Trochę zaufania człowieku do niej. Mi się bardziej wydaje, że to nie wynika z tego, że nie tolerujesz picia, a bardziej z twojego braku zaufania co do niej. Alkohol jest dla ludzi, w odpowiednich ilościach oczywiście, a zerwanie to nie był odpowiedni krok, za ostro zareagowałeś, zwłaszcza, że dziewczyna była z tobą szczera, że się napiła, a nie dowiedziałeś się od osób trzecich tylko od niej.
pewnie się mnie brzydzisz, bo dziś na smutno do lustra walnąłem 3 warki.. ale luz wali mnie to. Gorzej że jesteś jak Macierewicz, moja prawda jest najmojsza, ja nie pije nikt inny nie powinien pić..
Świat nie jest zero-jedynkowy
Gdyby dziewcze, po pijaku, rzygając robiło laskę jakimś bezdomnym to ok.. ale kobietka wypiła sobie trochę, a Ty chcesz zrywać.. bez jaj.
Fakt córkę zjebię za coś takiego na bank.. ale to jednak inna relacja.
Zrobiłeś jak uważasz emocjonalnie bo emocjonalnie, ale szacunek że tak a nie inaczej.
Bardzo jestem ciekaw jak się to dalej potoczy.
Twoja dziewczyna widocznie jest bardzo emocjonalna, a jak wiadomo na tym świecie blisko 95% osób jest podatnych na wpływ/opinie innych.
(To 95 % zmyśliłem, ale kiedyś czytałem artykuł że większość - czyli bardzo ... bardzo.. dużo). To jej jednak nie usprawiedliwia bo była umowa.
Nie wnikam czy umowa słuszna czy nie.
Była obietnica ok - została złamana ---> twoja reakcja
Pytanie czy wchodząc w związek z taką dziewczyną ona znała twoją opinie na temat alkoholu? Wiem że to nie ma znaczenia bo w związkach są różne problemy i zatarczki które można rozwiązać, ale jestem ciekawy. huh!
Czy dobrze zrobiłeś, to zależy. Jakbym był z dziewczyną krótko i zależało by mi na niej bardzo a czułbym się np. niepewnie to zadziałałbym terapią szokową. Może trochę w inny sposób, ale jednak.
Wszytko zależy jakim jest typem kobiety bo czasami tylko takie podejście daje rezultaty i to że będzie się liczyć z obietnicami.
Co do samego piwa alkoholu itp. Też uprawiam sport, moi kumple również i alkohol w dawkowany w niskiej "częstotliwości" nie ma dużego wpływu.
To tak jak z dietą przy ćwiczeniach / robieniu masy. Niby pizza niezalecana ale raz w tyg można zjeść.
Podsumowując zareagowałeś jak zareagowałeś, ale pamiętaj że skrajności są złe - i to w obie strony.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
To chyba z Tobą jest problem, a nie z nią i podziwiam ją, albo i nie, że to ona z Tobą nie zerwała. Jak Ty będziesz miał takie podejście do każdej dziewczyny to albo dostaniesz kopa w dupę, albo zrobisz zakonnice, weź się ogarnij i daj dziewczynie luzu, a wycieczkę to i tak już jej zjebałeś ;|
Bardzo dobrze zrobiłeś...dlaczego?
) i powiedziałeś jakie będą konsekwencje, to test. Ona zrobiła to świadomie co oznacza, że Cię testowała czy naprawdę tak mówisz czy tylko żartujesz. Gdyby laska była z tymi gościami co piszą wyżej to przestała by ich szanować po takiej umowie.
Moim zdaniem warto spróbować jeszcze raz z tą laską aczkolwiek musisz jej dać do zrozumienia, że nie będzie teraz łatwo. To ona ma się teraz starać. 
Słowność...jeżeli już się umówiliście, że ona ma nie pić(chociaż nie chcę wnikać po co? i za co?
Teraz do Ciebie należy decyzja czy "dasz sobie chwilkę odpocząć" i pogodzisz się z nią (jeżeli jest tego warta ) czy być aż do bólu gościem z zasadami.
Jesteś twardy a nie miękki, ona to teraz będzie szanować
"My way or highway"~DavidX
Dno i 2 metry mułu.
Musisz ją jeszcze tylko teraz do klubu aa zapisać i będzie git.
Każdy ma swój punkt widzenia. Jak się brzydzisz alko to Twoja sprawa, i nie widzę w tym nic złego.
A jak uważasz, że Twoja dziewczyna nie może pić alko, to masz 2 wyjścia:
1. szukasz dziewczyny, która nie rusza alko w ogóle
2. dziewczyna z własnej nieprzymuszonej woli przestaje ruszać alko
Reszta to przepis na toksyczny/patologiczny związek.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Twoje zdrowie
Będziesz się brzydził też sobą jeśli kiedykolwiek wypijesz chociaż odrobinę alkoholu? Takie zamykanie w złotej klatce ona była na wycieczce praktycznie wszyscy tam pili na pewno ta młoda kobieta nie chce być odrzucona przez towarzystwo albo uznana za dziwną po za tym do Ciebie zadzwoniła nie chciała ciebie martwić. Próbowałeś na niej za dużo wymóc dlatego nie dotrzymała obietnicy chociaż mogla próbować się ograniczyć
Jakiej stracie sam na siebie To ściągnąłeś według mnie przesadziłeś z reakcja chłodnik i szczera rozmowa by wystarczyły 
Mam zasady i nie leje w gacie jak zostaje złamana jakaś reguła którą ustalało się wspólnie tylko działam stanowczo.
Awen właśnie o to chodziło
obietnica i to od człowieka z którym spędzasz najwięcej czasu ma być święta.
Ja wychodze z założenia, że tak jak ktoś zachowuje się w małych rzeczach, zachowa się i w dużych. Jeśli łamie obietnice małe, to spokojnie złamie te duże.
A za takich ziomków jak Ty Criss wielki badboyu będę odprawiał modły. Powodzenia Ci życzę w Twoim związku. Laska sie napierdoli, ale Ty ją będziesz głaskał, bo przecież "dała rade odebrać telefon", a w ogóle to po co się czepiać o to, że leci w chuja i ma w dupie wspólne zasady.
Ja wyciągłem taki przekaz z lekcji Gracjana, aby "Robić i mówić, to na co ma się ochotę"
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Now, wszystko super. Twardym trza być. Jasna sprawa. Ale w tym wszystkim nie dostrzegasz, że poza twardymi zasadami jest jeszcze coś takiego jak zasady współżycia społecznego - klauzule generalne mające na celu uelastyczniać twardą literę prawa.
Oczywiście, że można tak, że dura lex sed lex i nie ma zmiłuj i jak są okoliczności podpadające pod zapis, to musi być sankcja "bez zawiasów" - ale to trochę śmiedzi Fidelem i jego "szczęśliwym" ludem, który przed takim podejściem wpław ucieka na Florydę. Jemu jest dobrze, Tobie też jest dobrze.
No właśnie, spójrz czy komuś nie jest źle. Jeżeli uznasz, że ważniejsze od tego, że ktoś sobie rąbnie drina mimo zakazu jest "utrzymanie ładu i porządku w państwie" bądź jak Jaruzelski i dzwoń co 2h sprawdzając, czy nie pije, czy nie rozmawia z kolegą, czy nie śmieje się z cudzych żartów, nie tańczy z kimś itp..
Trochę Orwell 1984..
"Dobrze zrobiłem czy za ostro?"
tak z ciekawości, to znasz już odpowiedź na to Twoje pytanie?
Gen. Postąpiłem dobrze.
Posłuchałem samego siebie, a nie tego co wolno, a co nie wolno.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
to nie kwestia danego słowa, ale tego, czego od niej wymagasz. Małe ilosci alkoholu pite systematycznie, zwłaszcza czerwone wino mają działanie korzystne.
Rownie dobrze możesz jej nakazać, żeby wpieprzała tylko wielonienasycone kwasy tłuszczowe, albo marcheweczke z eko-plantacji... No proooszę! "wszystko można, co nie można, byle z lekka i z ostrożna" jak mawiała jedna pani profesor z kardiologii
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja nie rozumiem po co ten temat skoro :
"obietnica i to od człowieka z którym spędzasz najwięcej czasu ma być święta."
"Ja wyciągłem taki przekaz z lekcji Gracjana, aby "Robić i mówić, to na co ma się ochotę"
To zrobiłeś co chciałeś i teraz masz wątpliwości? Po co Ci to chcesz się dowiedzieć chcesz wiedzieć co zrobić jak ona się odezwie czy potrzebujesz potwierdzenia ze zrobiłeś błąd.
Moje zdanie jest identyczne z Guest to kwestia wymagań. Dziewczynie jak zależy na większość rzeczy się zgodzi żeby cie nie stracić ale wyżej zawieszonej porzeczki niż są jej możliwości nie przeskoczy.
Teraz proponuje Ci dialog na przyszłe spotkania z Kobietami:
Now: Cześć pijesz alkohol?
Ona: No wiesz generalnie nie ale okazjonalnie czasem ze znajomymi jak każdy
Now: Nie pasuje mi to brzydzę się takimi ludźmi szczególnie kobietami bo jak wypiją to tylko się puszczają.
Ona:........................
Po takim dialogu będziesz wiedział. Nie mam zamiaru bronić tej niewiasty ale nasze słowo nie jest święte a o takich chujowych problemach to się rozmawia między sobą nie zrywać i to przez telefon.
Mnie pociągają kobiety NIE WŁADZA nad nimi.
Nie wszystko jest białe nie wszystko jest czarne.
Szanuję Twoje zdanie drogi kolego ale jest ono TWOJE. Nie rozumiem dla czego narzucasz je swojej dziewczynie. A może tworzycie wspólny organizm połączony symbiotycznie i jak ona sie napije to ty masz mroczki przed oczami?
Powiem z mojego doświadczenia, bo sama byłam w takim związku w którym co prawda nie zabroniono mi pić alkoholu ale było to BARDZO źle widziane i koleś miał z tym ogromny problem. On miał z tym problem , bo MU sie wydawało, ze jak wypije 1 drinka to zaczne sie puszczać z nieznajomymi (bo jego była tak robiła).
Ale to był Jego problem, nie mój.
I wiesz co, nie piłam przez rok alkoholu,a i tak się rozstalismy, a ja pierwsze co zrobiłam po rozstaniu to sie tak spiłam, że nocowałam w szafie i wszyscy mnie szukali
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
Każdy piszę o tym, że za napicie alkoholu sie nie zrywa.
Jeden ma wymagania żeby jego laska była wysportowana, innego żeby miała pasje, a ja mam wymagania żeby dotrzymywała słowa.
Po za tym nie chodzilo mi w tym o sam fakt, że sie napiła, tylko o to, że złamała kolejną obietnice. A takie postepowanie jak niektórzy tu opisują jest dla mnie pojebane. Sądzę, że Ci co tak piszą to związku długiego nie mieli.
Jak lasce sie będzie odpuszczać jak poleci w chuja, to straci szacunek do Ciebie i będzie robiła tak dalej.
Dzięki za opinie, decyzję podjąłem taką jaka dla mnie była dobra.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
"Dobrze zrobiłem czy za ostro?"
to po co pytasz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
wiesz Guest, są takie pytania, kiedy chcesz sobie potwierdzić, że jesteś jednym z wielu Macho, albo jedynym pośród cip, które "długo nie mieli związku" i dają się robić w chooja.
I to kolega Now osiągnął swoim pytaniem.
Jedyne czego mógł się obawiać, to odpowiedzi, że powinien pojechać na tę imprezę wyciągnąć laskę za kudły i obić mordę frajerom od browara, ew. że do swoich zasad powinien dorzucić ortodoksyjną muzułmańską (oni nie piją [u siebie]) która daje facetowi możliwość zabicia kobiety, jeżeli wyjdzie z domu bez pozwolenia, albo wyznaczonej obstawy męskiej najczęściej z rodziny.