Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Impreza ze znajomymi

9 posts / 0 new
Ostatni
Dejfix
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2011-07-01
Punkty pomocy: 4
Impreza ze znajomymi

Witam!

Chciałem właśnie dodać wpis z pytaniami, ale poszperałem trochę, znalazłem wpisy Hoona i w sumie już raczej nie mam pytań ;P ale jak już zacząłem pisać to jedynie opiszę wczorajszą imprezę (ile okazji poznania dziewczyn przepuściłem pomiędzy palcami lub kroczem ;P).

Dzień zapowiadał się na nudny, chciałem jak w większość weekendów jechać do kumpli i się napić, ale na moje szczęście w momencie gdy dojeżdżałem do miejsca docelowego, mój bardziej rozrywkowy przyjaciel (którego nie widziałem jakieś pół roku) zadzwonił do mnie, że mam się szykować bo zaraz zabiera mnie na imprezę. Jako, że byłem już uszykowany i w pobliżu klubów to wszystko poszło dużo sprawniej. Po tym telefonie nastrój zmienił mi się na "jednak zapowiada się udana noc".

Myślałem, że moje nastawienie na udaną zabawę będzie niezachwiane, ale po wejściu do klubu, jak zobaczyłem te wszystkie MegaSuperHB moja pewność siebie, która i tak jest na chyba najniższym możliwym poziomie opadła, na szczęście tylko na chwilę bo przypomniałem sobie, że mam się dobrze bawić. Nie nastawiałem się więc na podrywanie kobiet bo i tak nic by z tego nie wyszło (i tak właśnie się stało). Postanowiłem, że przetańczę całą noc! Kiedyś trochę uczyłem się tańczyć locking i dzięki temu bardziej czuję muzykę i bardziej na luzie się poruszam. Nie lubię zbytnio tańczyć w klubach ale wczoraj poszedłem na całość. Wcześniej słyszałem od siostry, że dobrze tańczę, ale zbytnio nie wierzyłem, wczoraj się jednak okazało, że chyba aż za dobrze ;P

Wbiłem na parkiet z myślą, że cały jest dla mnie. Tańczyłem z zamkniętymi oczami jakąś minutę, żeby dobrze wczuć się w rytm muzyki, otwieram oczy, a przede mną 3 MSHB śmieją się do siebie, że tańczyłem z zamkniętymi oczami (przynajmniej tak mi się wydaje, pewnie błędnie ;P). Odwracam się na pięcie, przechodzę kawałek obok i tańczę dalej. Po kilku minutach zauważyłem, że otoczenie się trochę zmieniło (wcześniej to faceci tańczyli wokół dziewczyn, a teraz było na odwrót, laski tańczyły wokół mnie). W tym momencie się niepotrzebnie zestresowałem i trochę zwolniłem tempa ale nie na długo bo znów sobie przypomniałem po co się tam znalazłem. Z racji tego, że nie reagowałem na oznaki zainteresowania, które nawet ja, mega zielony w temacie zauważałem, towarzystwo trochę się rozproszyło, ale przede mną nadal tańczyły 2 HB, z których jedna zdawała się zbliżać coraz bliżej mego krocza będąc "przypadkiem odwrócona tyłem do mnie ;P. Poddałem się przyjemności chwili i trwałem w tym stanie pobudzenia, które mną zawładnęło przez jakiś czas, tańcząc z nią w takiej właśnie pozycji. W końcu pomyślałem, że trzeba coś z tym zrobić. Zbliżyłem się więc do jej ucha i zapodaję mega tekstem "jak się bawisz?" po czym widzę jak laska rzuca na mnie dziwnym wzrokiem, podchodzi do koleżanki, bierze ją za rękę i gdzieś ucieka (fail ;P). Ku mojemu zdziwieniu jakoś się tym zbytnio nie przejąłem (chyba się dobrze nastroiłem) i tańczę dalej. Nie będę się zbytnio rozpisywał, chociaż już powstała z tego niezła nowelka. Wspomnę jeszcze jedynie, że miałem też taką akcję, w której dwie panie tańczą na tyle blisko mnie, że słyszałem co do siebie mówią, i jedna z nich namawiała koleżankę żeby do mnie podeszła i zatańczyła, ta nie chciała się zgodzić, ale w końcu odważyła się "przypadkiem" wpaść na mnie, na dodatek gdy się obróciłem i popatrzałem w jej piękne oczka, zauważyłem że patrząc na mnie udaje, że rozmawia przez komórkę, ale w tamtych warunkach było to mało prawdopodobne ;P Była też akcja (wydaje mi się, po tym co widziałem) z tancerką, która cały czas zastanawiała się jak do mnie podbić, a na koniec jak już się zbierałem do domu to poszła za mną zobaczyć czy już wychodzę, w sumie to później przyszła spojrzeć ponownie. Jak jeszcze to czytasz to wielkie dzięki, a ja już powoli kończę. Pod koniec imprezy było tylko kilka osób na parkiecie, w tym ja samotny, ale wtedy zauważyłem, że z boku stoją panie, które były wcześniej obok DJ, więc pewnie kelnerki i od dłuższego czasu się wpatrują we mnie z podziwem ;P Na tym może zakończę choć jest to mały wycinek tego ile szans tamtego wieczoru straciłem.

Na zakończenie przeczytawszy samemu to co napisałem, zauważyłem że brzmiało to troche jak przechwalanie się, ale nic bardziej mylnego, jestem kompletnym nieudacznikiem skoro nie potrafię wykorzystać szansy jak kobiety same się do mnie lepią.

Z góry wielkie dzięki jeżeli ktokolwiek przeczyta moją nowelkę w całości i jeżeli macie dla mnie jakieś porady to chętnie przyjmę.

PS. Wracam na forum po 2 latach nieobecności i nieźle się uśmiałem jak czytałem swoje wcześniejsze posty, teraz chyba zostaję na dłużej, bo chociaż lekkie postępy od tamtej pory uczyniłem to jest to dopiero początek.

Pozdrawiam,
Dawid.

KONIEC ;P

Aragorn
Portret użytkownika Aragorn
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 586

Uczęszczałeś wcześniej do jakiejś szkoły tańca czy raczej jesteś samoukiem (oglądałeś filmiki Hoona, bądź naturzysta)?

Osobiście do tańca też mam potencjał ale się wstydzę bo nie wiem jak z zewnątrz wyglądam. Cały czas taniec opiera się o jeden schemat, w wyniku czego, zachwycenie potencjalnej kobiety maleje wraz z następnym tańcem. Od tych, z którymi przetańczyłem tylko jeden mam bardzo pochlebne komentarze. Reszta wygląda mi na ogólnie znudzoną wraz z kolejnymi kawałkami.

Jestem też dość wysoki i ubzdurałem sobie, że dziewczyna dobrze się bawi, kiedy patrzy Ci w oczy. Dlatego to patrzenie jest dla nich męczące (wiem, bo pytałem) a mnie brak tego kontaktu obniża pewność siebie.

proteus
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-31
Punkty pomocy: 7

Mystery też był i jest wysoki, a potrafił wbić na parkiet, gdzie tańczyły same HB i tańczył, a raczej kręcił się w koło z rozłożonymi na całą szerokość rękami i patrząc w górę..

Przynajmniej było tak to opisane w Grze Style'a.

Po prostu takim zachowaniem zwracał na siebie uwagę, bo wchodził, pokazywał, że się nie wstydzi, że jest odważny i był w samym centrum parkietu, co jest równoznaczne z tym, że był w centrum uwagi.. (Bo na kogo zwraca się uwagę: na gości na obrzeżach czy stojących pod ścianą, czy na osoby bawiące się w samym środku?) Smile

Panowie, ja mam trochę inne pytanie. Żeby czuć się swobodnie w tańcu w klubie, warto zapisać się na jakiś taniec, typu salsa?
Zawsze w tańcu czułem się jak kołek i stresowałem tym jak wyglądam.. Kiedyś nawet kumpel, który ma jakieś sukcesy w Polsce i na arenie międzynarodowej w tańcu, powiedział mi: Stary, wrzuć na luz, bo wyglądasz strasznie sztywno.. I tak też się czułem, bo gibam się jak pierdolony rezus Laughing out loud W ogóle, jak facet może tańczyć samemu, nie ogarniam tego! Taniec kojarzy mi się z seksualnością, kocimi ruchami i lubię patrzeć, jak kobiety tańczą, ale facet, sam na parkiecie, nie potrafię sobie wyobrazić odpowiednich ruchów, a jak starają się ziomki naśladować kobiety to mi z pedalstwem się kojarzy Laughing out loud

Aragorn
Portret użytkownika Aragorn
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 586

Może... Ja mieszkam w mniejszym miasteczku i nie chce być na ustach wszystkich osób. Oryginalność w dzisiejszych czasach ma to do siebie, że jest hejtowana. Lubie się wyróżnić w inny sposób.

Wolę skupiać na sobie uwagę kilku dziewczyn niż całego towarzystwa w klubie. Nie mówiąc o weselach...

Do dziewczyn niższych niż 170 nawet nie podchodzę, chociaż te mniejsze są ładniejsze. Tylko po co mi to, jak taka dziewczyna przy mnie wygląda jak 13latka przy licealiście? Dodatkowo nie da się tańczyć w parze, nie garbiąc się ani trochę, a to z zewnątrz strasznie dziwnie wygląda.

Co do kursu - świetny pomysł. Mi już od dłuższego czasu chodzi po głowie, ale mam inne sprawy do rozwiązania. Sądzę jednak, że zapisze się jeszcze w tym roku.

proteus
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-31
Punkty pomocy: 7

Wymówki, blokady i przekonania.. wszyscy to mamy.. to co napisałeś to właśnie to. boisz się opinii innych, wstydzisz się swojego wzrostu, ale masz jedno życie, nie zmalejesz, więc pozostaje Ci akceptacja. Zaakceptuj swój wzrost.. Ja mam koleżankę, która jest na prawdę z wysokim ziomkiem (koło 2m chyba ma Laughing out loud, na pewno 190+) i dziewczyna jest zakochana, a dwa, napalona, bo lubi wysokich facetów...

Spójrz na tą dupeczkę, Eva Longoria - mała, drobna latynoska, a jest z jakimś czarnym koszykarzem (nie pamiętam, który dokładnie).. da się? Da..

To, że będą o Tobie gadać faceci, to co Cie to obchodzi? Jeżeli kobiety będą z Tobą tańczyć, rozmawiać i dobrze się bawić z Tobą to chyba dobrze?

Zastanów się, jeżeli mieszkasz na wsi, to panny, zajęte dziewczyny, mężatki myślisz, że zawsze są w super ekstra nastroju, w super ekstra związkach, gdzie nie wieje nudą lub nie są zirytowane zachowaniem swoich facetów?

Myślisz, że te kobiety są zachwycone tym, że ich faceci upijają się jak świnie na dyskotekach, bądź drą, zachowują agresywnie albo w innej wersji, po pijaku, przymilają się jak ciepłe kluski, duże miśki w nieodpowiednim momencie?

Bo mi się wydaje, że kobiety są zdegustowane tym faktem.. I jak na dyskotece, weselu, pojawi się wysoki, postawny mężczyzna, dobrze ubrany, z uśmiechem na twarzy, potrafiący wziąć kobietę za rękę, tańczyć z nią, słuchać jej i rozmawiać z nią, potrafiący powiedzieć nie, odnośnie alkoholu to taki facet, jest pożądany i Ty taki właśnie chcesz być Wink Powodzenia!

p.s.
Poza tym, kobiety czują się bezpiecznie przy wysokich, postawnych facetach z klasą.. Szczególnie gdy są drobne..

I jak przeszkadza Ci wzrost, to wyobraź sobie drobną dziewczynę w przedziale wzrostowym 165-175, jak ma wypięty przed Tobą tyłeczek i duży gość jak Ty bierze ją na pieska.. fajnie to wygląda? Laughing out loud

Rogov
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-08
Punkty pomocy: 108

Wpis bardziej na bloga niż na forum Wink
Potrafisz tańczyć, teraz trzeba rozwijać się bardziej w kierunku rozmowy z kobietą może i trenować odwagę w zagadywaniu. Wink

Dejfix
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2011-07-01
Punkty pomocy: 4

W sumie to mam pytanie, jak otwierać gdy dziewczyna niby przypadkiem zaczyna tańczyć przede mną odwrócona tyłem, ponieważ właśnie takich akcji miałem najwięcej. Kiedyś w takiej sytuacji się odważyłem i chwyciłem dziewczynę za brzuch, ale reakcja była "oj nie, nie, nie" i odeszła. Przy okazji czy na parkiecie trzeba otwierać wypowiadając jakieś zdanie czy można to zrobić jakoś za pomocą samego tańca, a rozmawiać jak się zejdzie z parkietu ?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

yyyyyyyyy... abrakadabra?
albo lepiej - takie dwuznaczne:"sezamie, otwórz się"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dejfix
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2011-07-01
Punkty pomocy: 4

Hahaha, najpierw chciałem Ci napisać, że nic nie wniosłeś do tematu, ale teraz muszę Ci podziękować za tą odpowiedź. Właśnie do mnie doszło, że cały czas szukałem właśnie takiego magicznego zdania, które zrobiłoby za mnie wszystko i najlepiej jeszcze magicznej wróżki, która powiedziałaby czy aby na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem Tongue