Zorganizowaliśmy sobie wczoraj ze znajomymi spotkanie, zeszliśmy się prawie wszyscy, nie doszło jeszcze parę osób, ja sobie już wypiłem jedno piwko i zszedłem na dół do kolejki po kolejne, a że kolejka była trochę duża musiałem chwilę poczekać, gdzie w między czasie przyszła reszta znajomych. Kupiłem w końcu to piwko, zachodzę do góry a koleżanka bezczelnie wpieprzyła się na mój fotel, widząc dokładnie, że na nim leżą moje rzeczy, to ja od razu z tekstem "chyba się komuś pojebało", podszedłem do niej i mówię, że widziała kurtkę to dlaczego się wjebała na chama, powiedziałem też, że jest bezczelna i w końcu powiedziała, że jak chcę to żebym siadał,ale powiedziałem, że już niech siedzi, po czym byłem mega wkurwiony, bo nie mogłem znaleźć miejsca, wszyscy byli ściśnięci i na jakiś czas musiałem siedzieć bardziej za nimi, niż koło nich, ale na szczęście po jakimś czasie zrobił się luz, bo parę osób musiało tam gdzieś jechać i nie wiem, czy dobrze zrobiłem, że dałem jej w końcu to miejsce, czy powinienem usiąść na nim z powrotem ?
Było wziąć ją na kolana i byście siedzieli oboje.A Ty zachowałeś się jak cham,mogłeś trochę delikatniej to powiedzieć a nie wyskakujesz z mordą jakby Ci coś zrobiła.Moim zdaniem zrobiłeś źle,nie znoszę takich ludzi którzy prują się tak z jakiegoś głupiego powodu..
No to jak tak mówisz to wziąłem i ją od razu przeprosiłem, mówi że spoko i że dobrze, że jej nie wywaliłem z fotela
mogłeś elegancko na spontanie na to zareagować. Coś w stylu
" o widzę że grzejesz mi miejsce na którym siedziałem" sama może by się zorientowała i chciała cię wpuścić a wtedy na kolanko jak to kolega wyżej radzi.
Nie możesz w żadnej sytuacji reagować agresją, bo to jest gorsze od wchodzenia w dupę. Pokazuje że nie radzisz sobie z emocjami a żadna laska takiego gościa nie będzie chciała.
Piszesz że byłeś " mega wkurwiony ", o siedzenie? Zastanów się czy twoja reakcja była opłacalna aby ci zjebać wieczór.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Też jestem zdania, że zachowałeś się jak totalny burak. Ja na Twoim miejscu podszedłbym do niej z zadziornym uśmiechem i powiedział "opłata za zajęcie mojego miejsca się należy ;)" i wskazał na policzek, a zaraz potem wziął ją na kolana.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Burakowato się zachowałeś, albo jak przedszkolak ,na jedno wychodzi.
Tak jak wyżej - moim zdaniem bardzo źle zareagowałeś, mogłeś na humor to wziąć.
tyle w temacie.
Dzięki, że mi o tym powiedzieliście, ogólnie jestem spokojny, ale w niektórych sytuacjach za często mnie nerwy i emocje ponoszą, więc postaram się nad tym pracować i następnym razem reagować z chłodną głową
Ciekawy jestem jakbyś zareagował gdyby po powrocie na Twoim miejscu zamiast dziewczyny siedział koleś dwa razy szerszy od Ciebie
Emocje Cię ponoszą tylko w momentach, kiedy czujesz się nieakceptowany, olewany przez innych. W tej sytuacji jak piszesz: zajęła Ci miejsce i musiałeś siedzieć z boku, więc w Twojej głowie wytworzyła się wizja, że jesteś gorszy, bo siedzisz za resztą i nie integrujesz się z innymi. I to jest błędne koło, bo wtedy udziela Ci się zły nastrój, więc inni faktycznie Cię powoli olewają. W takich sytuacjach żeby nie wiem co się stało po prostu pokaż że mimo wszystko i tak dobrze się bawisz i śmiejesz z całej sytuacji.
W sumie nawet nie patrząc, czy jest miejsce czy nie wyjechałem z tekstem "chyba się komuś pojebało".
Z takimi tematami na forum...
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
http://www.podrywaj.org/blog/bad...
Zwróć uwagę w tym blogu na p.5 i p.12.
Naprawdę warto "chłopie" !!!
Wezmę sobie do serca :]