Wybieram się dzisiaj do klubu, pobawić się, poznać jakieś dziewczyny i przede wszystkim poćwiczyć swoją pewność siebie i pytanie moje brzmi, jak tańczyć z dziewczyną, aby jej się podobało i czy jak podchodzę do dziewczyny to mówić do niej "podobasz mi się, chodźmy zatańczyć", czy raczej tak mniej wprost
?
Masz wiele poradników dotyczących podrywu na parkiecie. Ja z doświadczenia stawiam na pewność siebie. W środę byłem na imprezie studenckiej spodobała mi się jedna laska która tańczyła z innym podbiłem złapałem ją za rękę i powiedziałem "Słabo się bawisz,chodź" i przetańczyłem z nią znaczną część imprezy gdzie na koniec słodko mnie pożegnała i dała namiar
Tak więc przepis to zdecydowanie ,pewność siebie.
Otwieracze w klubie to raczej takie bardziej bezpośrednie jeden z moich ulubionych
"tańczysz tak seksownie że chyba musiałbym być pedałem żeby nie podbić do Ciebie"
uwierz działa cuda. Kobiety stroją się i szykują godzinami na imprezę dlatego fajnie działa też taki "wiesz zawsze podbijam do najlepszych dziewczyn na parkiecie" i zaczynasz tańczyć. Co do samego tańca raczej instruktorów nie znajdziesz zresztą nie idziesz tańczyć tylko idziesz wyrywać tak więc wystarczy jak się fajnie bujasz. Jak już masz laskę tańczysz z nią max 3 piosenki po czym albo dziękujesz i szukasz następnej albo ją bierzesz w ustronne miejsce bo stwierdzisz że jest tego warta wtedy już chyba wiesz co robić
Spróbuj obu sposobów i zdaj relacje jutro
Każdy preferuje inny styl dlatego dużo kombinuj aż znajdziesz dla siebie odpowiedni mi nigdy takie gadki o ogień , papierosa w klubie nie wychodziły moje zdanie jest takie że w klubie laski są pijane chcą się dobrze bawić są nastawione na poznawanie dlatego swoją aurą zdecydowania i pewności siebie masz zdeklasować konkurencję bo dziewczyny lubią niegrzecznych chłopców
przynajmniej mnie to nigdy nie zawiodło no ale jak mówiłem każdy preferuje coś innego
Zdaj relacje jutro jak kolega wyżej napisał 
Wejdź sobie na profil Hoona i poczytaj jego blogi odnośnie gry nocnej
A co do tańca to obejrzyj jego filmiki tylko to "troszkę" wyższa szkoła jazdy 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
..
zdecydowanie buty
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Impreza, impreza i po imprezie. Początki były nie za dobre, gdy podchodziłem do pierwszych dziewczyn większość mnie sprawiała, wkurzony trochę byłem bo kumple to widzieli, a ja nie wiedzialem o co chodzi, poszedłem do loży i zacząłem rozkminiać co robię źle, zszedłem na sale ponownie, zacząłem szukać fajnych dziewczyn i zacząłem wyczuwać, kiedy ona chce ze mną tańczyć a było to za sprawą uśmiechów, jeżeli patrzyła na mnie i się uśmiechała to wtedy dopiero podchodziłem i ani jedna z tych dziewczyn nie odmówiła mi zabawy a wcześniej robiłem błąd a mianowicie podchodziłem do dziewczyny bezpośrednio nie patrząc w ogóle czy jest zainteresowana. Z minuty na minute byłem coraz pewniejszy a przede wszystkim wtedy, gdy laski z którymi tańczyłem ja, spławiały innych kolesi i powiem wam, że uśmiech to jest złoty środek, bo wcześniej raczej chodziłem ponury i praktycznie każda dziewczyna, która przechodziła obok mnie utrzymywała kontakt wzrokowy, uśmiechała się a nawet mrugnęła okiem, więc ten wypad do klubu uważam za udany mimo iż nie udało mi się do żadnej zagadać i wyciągnąć nr. no ale nie odrazu zbudowano Rzym