Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jej problemy. Jak do tego podchodzić?

21 posts / 0 new
Ostatni
Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010
Jej problemy. Jak do tego podchodzić?

Witam. Poznałem dziewczę. Na początku była trochę niedostępna, zarzekała się że chce tylko friendzone, ale po kilku spotkaniach pokazałem, że mnie to nie interesuje i wylądowaliśmy w łóżku. Piszę z nią czasem na fb, mieszkamy w różnych miastach i stwierdziłem, że to nic złego, zwłaszcza że zna już moje intencje. Niedługo zaczyna się semestr, będziemy w jednym mieście, kolejne spotkanie umówione i mam nadzieje na kolejne. Temat dotyczy jej problemów życia codziennego. Ostatnio pisze mi, jaki to miała zły dzień, że nie może czegoś załatwić itd. Ufa mi i zwierza się z problemów. Tylko są to takie problemy, na które ja nie mam wpływu i nie bardzo można jakieś rozwiązanie zaproponować. Co w takich sytuacjach mówić? Wierzę w Ciebie, dasz sobie radę? Proponować jakieś rozwiązania? Niby prosta rzecz, ale nie wiem jak reagować. Byłem już w dłuższym związku, ale to był kompletny niewypał i nie chce popełniać tych samych błędów.

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Wspierać ją i ruchać - przecież mniej więcej o to w związku chodzi. Dopóki jest dobry seks i ona może na Ciebie liczyć, nie latasz za nią jak wrzód do dupy jest spoko:)

mr_Motaba
Portret użytkownika mr_Motaba
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: DW/WZ/LU

Dołączył: 2013-01-18
Punkty pomocy: 296

Zazwyczaj kobieta zwierzając się wymaga w pewien sposób od faceta, aby ten pokazał swoją zaradność na każdej płaszczyźnie i poratował ją jakąś radą lub pokazał, że problem mógłby załatwić za nią. Facet ma trzymać życie w garści i na wszelakie problemy ( nawet te bezsensowne) powinien znajdować konkretne rozwiązanie. Często jednak wystrczy tylko przytulić prtnerkę i powiedzieć, że "wszystko będzie dobrze"

Pozdrawiam

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Właśnie, gdzieś też wyczytałem(może nawet tutaj), że nie powinno się dawać konkretnego rozwiązania, tylko "naprowadzać". Że one same lubią swoje problemy rozwiązywać. No ale, może to ja za dużo myśle i czytam, a tak na prawdę wszystko jest w porządku Laughing out loud

Priapos
Portret użytkownika Priapos
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-01-07
Punkty pomocy: 136

właśnie nie
zamknąć mordę, żadnych rad, słuchać i przytulać, "masz racje kochanie" i starczy

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

wspierać i słuchać jej problemów to możesz jak będziesz z nią w związku i to takim poważnym. Od słuchani żali i smutów są jej koleżanki i przyjaciółki nie Ty. Słuchanie tego nie jest dobre, zabija relację. Zmieniaj temat i unikaj tego. Nie daj się wrobić w coś takiego jak ratowanie księżniczki z opałów. Może i to wbrew logice ale takie coś zbuduje więcej zaufania i komfortu między wami ale też zabije Twoją atrakcyjność. Uwierz mi ona jak będzie chciała konkretnej pomocy to o nią poprosi.

hoboczan20
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polkowice

Dołączył: 2012-12-28
Punkty pomocy: 6

Chłopie miałem pisać o tym samym Wink bo tez to kiedyś wyczytałem jak byłem pizdeczką miłą, ale wypadło mi to z głowy. Skoro to moja dziewczyna to mówiłem jak bym to zrobił (ale tu chyba wyczytałem, że nie wolno) i przytuliłem. Eksperci jak to jest ? Wink

Słuchacz1993
Portret użytkownika Słuchacz1993
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Żywiec

Dołączył: 2012-08-21
Punkty pomocy: 269

Ogranicz to wasze pisanie do minimum, pisanie codziennie jest zbędne, raz na 3 dni wystarczy.
Pytasz także o to jak reagować na takie zwierzanie się z jej strony i wylewanie problemów życia codziennego.
Moim zdaniem nie musisz dawać żadnych rad, ani rozwiązywać tych problemów za nią (kobiety nawet nie lubią, gdy facet chce wszystko robić za nią), daj jej oparcie, okaż zrozumienie i wesprzyj ją tylko psychicznie, ona da sobie radę Smile
Ja w takich sprawach dodaję parę zdań motywacyjnych lub fraz, które mają ją utwierdzić w tym, że jest silną kobietą i te problemy to dla niej drobnostka... Smile ale to już moja broń Smile

A tak to co? Spotykaj się z nią i bzykajcie się jak króliczki Wink Bądź silny emocjonalnie, nie popadaj w zbyt wielką empatię, gdy opowiada Ci o problemach i wszystko bd okey Smile
Powodzenia

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Pisać piszę, bo lubie. Ale jak widzę że idzie to w bezsensownym kierunku(zaczynamy rozmawiać o dupie maryny), to zwyczajnie mówię jej:
"ok, nie chce mi sie z Tobą pisać. Za to chętnie się spotkam" i proponuję termin. Ona to rozumie i jest ok. A'propos problemów, to właśnie o to chodziło. Czy dawać konkretne rady, czy tylko "wszystko będzie dobrze" i "poradzisz sobie, wierzę w ciebie". Dzięki za rady.

Słuchacz1993
Portret użytkownika Słuchacz1993
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Żywiec

Dołączył: 2012-08-21
Punkty pomocy: 269

Takie teksty jak:
"wszystko będzie dobrze", "poradzisz sobie, wierzę w ciebie"
to jej mówią koleżanki, często widzę jakieś smutne minki na FB jak dziewczyna 17-20letnia wstawia i odrazu 10 koleżanek jej pisze do tego komentarz taki jak Ty zacytowałeś akurat Smile
Także tak nie mów... jak Cię to interesuje to ciąg ją zwyczajnie za język i wysłuchaj czasem, oczywiście nie zawsze. Czasem lepiej powiedzieć, że nie masz ochoty na wysłuchiwanie jej żali i wolisz zmienić temat.

Jak już coś mówisz, to powiedz coś oryginalnego, np:
Moim zdaniem silna z Ciebie dziewczyna, takie problemy to Ty na śniadanie zjadasz moja droga Smile i pocałuj ją lub przytul.
Albo poprostu wysłuchaj i przytul, niech sobie kobieta mówi i mówi... bo o to jej chodzi, chce się poprostu wygadać, zrzucić problemy z serca i poczuć, że kogoś to interesuje co się u niej dzieje, poczuć się zrozumiana.
Ona nie oczekuje żadnej rady od Ciebie Smile

szusz
Portret użytkownika szusz
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 83

W 90% przypadków u większości kobiet, Słuchaczu zdałeś.

W zasadzie działa to tak, że Wy Panowie w pierwszym odruchu chcecie rozwiązać problem, a Panie go najpierw obgadać.
Obgadać plus schować się pod tym... ekhem... silnym męskim ramieniem. W końcu na coś się przyda oprócz dobrej podpórki w pozycji klasycznej Wink
A rada, tak. Te mądrzejsze przedstawią problem, bo chcą konkretnej rady.

“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley

sequel
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Ruda Śląska

Dołączył: 2013-05-21
Punkty pomocy: 85

wysluchaj i przytul, a jak juz koniecznie chcesz cos powiedziec to ze jest silna i da sobie rade i tyle

Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Przeczytaj dokładnie mój temat Tongue Napisałem, że już jej pokazałem czego od niej oczekuję i ona to zaakceptowała (po Twojemu: ruchamy sie). Jest to jeszcze nieokreślona relacja i stąd mój temat, bo jeśli z tego wyjdzie jakiś konkretniejszy związek, to wtedy też dojdzie wspieranie ją w codziennych sytuacjach. Ale z drugiej strony chyba masz rację. Póki jest to dalej nieokreślone to nie mam co się za bardzo angażować i przejmować.

papusiek1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-07-20
Punkty pomocy: 459

Kobieta nie chce rady !! Ona chce się wyżalić i zostać pocieszona. Nam trzeba radzić a im wystarczy zostać wysłuchaną ,wtedy czują się lepiej. Także tak jak ktoś napisał wcześniej przytulaj i wspieraj ! ale nie radami a dobrym słuchaniem ^^

IdMichal
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-08
Punkty pomocy: 58

Jeżeli dążysz do związku i chcesz, żeby ten związek był udany to moja rada wygląda tak: wspieraj ją, ale dając jej do zrozumienia, że nie będziesz za nią rozwiązywał błahych problemów (pewnie 90%). Daj jej też do zrozumienia, że jeżeli będzie miała naprawdę poważny problem, to wtedy zainterweniujesz - mężczyzna musi być oparciem dla swojej kobiety w trudnych chwilach. Jednocześnie daj jej odczuć, że poradzi sobie sama bez większego problemu w tych 90% błahych problemów. I tu możesz mówić, że da sobie rade bo: jej problemy są błahe (obniżasz jej wartość), albo że jest silną kobietą i dlatego da sobie na pewno rade (podnosisz jej wartość). Jak za bardzo cwaniaczy ostatnimi czasy to obniżaj wartość, jak wszystko się układa to nagradzaj podnosząc wartość. 5

TU i TERAZ.

moonred
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 5

Spróbuj pomimo tego coś jej doradzić zwykle ale też czasami dawaj jej do zrozumienia że nie możesz na jej problem nic poradzić

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Jestem przerażony odpowiedziami...

Jakie dawanie rad? Ogólnie z psychologii wiadomo, że nie ważne czy to facet czy kobieta jak się żalą, to nie lubią słuchać rad ani tego co powinni teraz zrobić, to raz.

Dwa Ty masz być oparciem, ale nie wyrocznią do której będzie latać z każdą pierdołą...a mianowicie, jak pisze o problemach temat bagatelizujesz, a gdy już się widzicie to organizujesz fajną randkę. Chodzi o to, że bycie oparciem nie oznacza rozwiązywania za kogoś problemów. Ona ma przy Tobie zapominać o nich.

Easy
Portret użytkownika Easy
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-23
Punkty pomocy: 76

Dzustello dobrze powiedział- masz ją rozkojarzać tak żeby przy tobie zapominała o swoich problemach Smile
Nie bądź jej psychologiem, jak możesz to pomóż ale ona sama musi rozwiązać swoje problemy, na które Ty nie masz wpływu. Możesz jej doradzić jak Cie o to poprosi i wspierać ale nie bawić się w wybawiciela, psychiatrę itd.

Easy is good