witam po raz pierwszy na forum.
Znamy się z B od trzech miesięcy. Poznaliśmy się na wspólnej imprezie, od razu mi się spodobała. Fajna rozmowa, fajna zabawa i szybko umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Widziałem, że była zainteresowana, ja też ale nie dawałem tego od razu po sobie poznać. Widziałem, że jej zainteresowanie rosło, na trzecim spotkaniu ją pocałowałem, była trochę zaskoczona ale podobało się jej to. Relacja powoli nabierała rozpędu, okazało się jednak, że jest dość krótko po nieudanym długim związku. Kilka razy powiedziała, że "nie chce się przyzwyczajać i boi się nowej relacji". Mimo tego wszystko się rozwijało, było coraz więcej kina, poznawaliśmy się ona się trochę bardziej otwierała. Przyszły jej dość poważne problemy rodzinne i zacząłem trochę pieskować. Było za dużo kwiatków, dobrych słów i miłego chłopca. W między czasie poszliśmy do łóżka. Potem wyjechała służbowo na kilka tygodni za granicę. Ja dałem się trochę ponieść, wkręcić w "tęsknię", jakieś smsy, rozmowy itp. Po powrocie powiedziała, że brakuje jej "tego czegoś, tej iskry", że to tylko przyjaźń. Dość ostro zareagowałem, że mnie sama przyjaźń nie interesuje i że może powinniśmy se dać spokój. Dziś postanowiłem urwać kontakt, pewnie niepotrzebnie jej o tym mówiąc wprost. Jej reakcja: "Nie chcę Cię stracić, nie chcę stracić przyjaciela". Ja pozostawiłem to bez odpowiedzi.
Wiem, że popełniałem błędy, ale co dalej? Jak tę "przyjaźń" pokonać?
tak sobie myślę.... że całą strona o tym traktuje... Miłej lektury!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak wyżej, przeczytaj najpierw dział "podstawy" a potem w "klasykach" też powinieneś coś znaleźć o tym
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Naprawiaj bledy ale z inna kobieta.
Zasady portalu
Odczekaj kilka dni aż się sama odezwie , a jak nie to popros o spotkanie
Na spotkaniu z nią wytlumacz że nie szukasz przyjaciół , wszystko lub nic : )
Obojętność w relacji bardzo boli , i można to wykorzystać ^_^
wszystko zależy jak bardzo laska jest rozemocjonowana względem Ciebie, jak bardzo zabiłeś jej zainteresowanie. Jedyne wyjście tutaj to odwrócić proporcje - 90% skurwysyna 10% romantyka. To ona musi zacząć gonić Ciebie inaczej już nic z tym nie zrobisz.
Koledzy wyżej dobrze Ci radzą. Zacznij od podstaw , czyli od zmiany swojej osobowości. Bo tą dziewczynę i siebie oszukasz ,ale życia nie oszukasz.
Czasem lepiej się poddać i wycofać by walczyć w następnej bitwie. Będziesz musiał włożyć bardzo dużo czasu i energii w tą relacje , a i tak może się nie zwrócić. Pomyśl ,że może lepiej zainwestować w nowe relacje?
Tłumaczenie, że nie chcesz być przyjacielem w takiej sytuacji jest do chrzanu! Bo większość dobrych związków opiera sie na przyjaźni i własnie z tej przyjaźni rodzi sie coś więcej.. przyjaźń to zaufanie, świadomość, ze możesz na kims polegać.. zamiast mówić, ze nie chcesz być jej przyjacielem, spraw CZYNAMI żeby zauważyła że jesteś dla niej, ze Ci zależy i starasz się wzniecić tą iskrę.. Czasami w trakcie takich starań obie strony odkrywają się na nowo i ta iskra nagle się pojawia.. ktoś wyżej powiedział : daj sobie spokój.. spoko, tak własnie wygląda dzisiejszy świat.. ludzie zamiast walczyć o coś, co kochają, słuchają opinii szarej większości, która chce tylko przeżyć swoje życie i mieć spokój i reszte w dupie, jak sie układa -ok, jak sie nie układa, to trzeba wyrzucic i kupic nowe.. wtf? A gdzie się podziała to rzekome uczucie między 2ką ludzi? Skoro tak łatwo wygasło, to znaczy że żadnej ze stron nie zależało i to było na pokaz..
"Czasami w trakcie takich starań obie strony odkrywają się na nowo i ta iskra nagle się pojawia.."
- no, chyba żeby się nie pojawiła. I "czasami" jest tu bardzo odpowiednim słowem...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
wróćcie do ostatniego wspólnego mianownika - czyli łóżka... a rozmowy o: głodującej Afryce, efekcie cieplarnianym, wieku emerytalnym, związku i miłości aż po grób, to na potem zostaw...
za duzo pieskowales, po co kwiaty ?
wejdz na forum w KLASYKI