Witam! Opis mojego problemu zacznę od samego początku. Pierwszy tydzień lipca, na imprezie poznaje pewną dziewczynę z mojego liceum (Ja lat 18, ona 17 HB9 jedna z najładniejszych). Od razu się sobą zainteresowaliśmy wszystko szło dobrze, rozmowa sama się ciągnęła, był dotyk, było KC.
Po imprezie sama szukała kontaktu głównie przez fb, trochę pogadaliśmy i umówiliśmy się na spotkanie. Tutaj znowu wszystko było dobrze, duzo śmiechu, KC. No i w taki sposób spotykaliśmy się przez jakiś miesiąc i to ona wkładała więcej w ta relacje. Z początkiem sierpnia (Tu warto dodać że trochę zjebałem gdyż przed wyjazdem siedzieliśmy u mnie w domu a ja nie zdecydowałem się na nic więcej niz KC i bardzo standardowy dotyk) rozjechaliśmy się na dwutygodniowe wakacje, a po powrocie zaczęły się schody. Nie miała czasu na spotkania (przez 2 tygodnie nie znalazła nawet chwili), tłumacząc się tym że pomaga koleżance w przygotowaniu się do komisa (Chociaż oczywiście zdarzyły jej się 2 imprezy w tym czasie), obiecywała że sie spotkamy kiedy już skończy tą długotrwałą pomoc. Czułem że relacja się wychładza, próbowałem to jakoś naprawić ale nie było efektu a ja byłem w kropce. Zacząłem imprezować z kumplami i ogólnie starałem się jak najlepiej wykorzystać ostatnie 2 tyg wakacji, chociaz w głowie siedziały mi juz te zjebane myśli. Widząc że dobrze się bez niej dobrze bawię, znowu zaczęła szukać kontaktu, ale wyczuwałem wyraźne napięcie między nami. Niestety wyszło tak że do spotkania w wakacje nie doszło. W szkole relacje dziwne, gadaliśmy niewiele, jakbyśmy byli na siebie obrażeni czy coś. Na przerwach sporadyczna rozmowa o niczym na papierosie, spotkac nadal sie nie udało. W pierwszy weekend września mój kumpel robił 18-stke na którą oboje byliśmy zaproszeni, kontakt marny, ale nagle dostaje telefon że moglibyśmy pójść na ta imprezę razem. No i poszliśmy, niestety nie wiem co mi odbiło ale lekko sie podpiłem co zaowocowało tym że olałem ją poszedłem na parkiet tańczyć z koleżankami. W tamtym czasie ona siedziała sama na kanapie, a jej wkurwienie rosło. Po jakiś 2 godzinach mnie olśniło i postanowiłem jednak się nią zainteresować. Jak można się domyślić zbyt dobrze to nie wyszło, ona nigdy nie pokazuje że jest zła więc usłyszałem że "wszystko spoko, jest okej" i inne bzdury tego typu, a nastepnie stwierdziła że musi już jechać do domu. w następnym tygodniu brak kontaktu, próbowałem porozmawiać w szkole ale szybko wymyślała jakąś wymówkę, po 3 próbie pogodziłem się z tym że nic więcej już z tego nie będzie i odpuściłem. Myślałem że temat jest już zamknięty, brak zaangażowania i zainteresowania z jej strony i to od dłuższego czasu, aż tu w sobotę dostaje smsa "Przepraszam, nie martw się to nie tak ma wyglądać" i ogólnie wymieniliśmy kilka wiadomości w tym tonie. Chciałbym aby nasze stosunki uległy poprawie bo narazie w rozmowach ze sobą jesteśmy dziwnie spięci i sam nie rozumiem dokładnie jak ze związku mogliśmy nie kłócąc się znaleźć się w sytuacji w której nie spotkaliśmy się od miesiąca a nasze rozmowy brzmią conajmniej dziwnie.
Zacznijmy od tego , co ty od niej oczekujesz ?
Tak jak kolega wyżej sądzę że jakbyś zadziałał tamtego wieczoru , to by to wyglądało inaczej :3
Potem znowu kontakt z jej strony , trochę niefajnie zrobiłeś że ją olałeś , to nie było olanie typu "mam swoje życie i nie myślę tylko o tobie" to było coś w stylu "mam wyjebane (za przeproszeniem) idę do koleżanek" .
Co innego gdybyś sam tam poszedł , ale ona cię zaprosiła a ty ją olałeś ; )
Teraz napisz czego oczekujesz ;3 Bo za bardzo nie wiem co ci doradzić bez tego info
No oczekiwanie mam proste chciałbym to odbudować bo na straconej pozycji chyba nie jestem, laska mnie kręci, a w tym momencie wygląda to tak jakbyśmy byli przyjaciółmi tylko że z zajebistym napięciem które nie ma ujścia.
Co by bylo gdyby ? To tylko gdybanie , nie ogladajmy sie w przeszlosc tylko patrzmy w przyszlosc. Jezeli Ci na niej zalezy napisz do niej , spotkajcie sie . Nie pytak sie innych o zdanie . Ty jestes kowale swojego losu , to sa tylko twoje indywidualne i subiektywne decyzje , my mozemy Ci tylko doradzac . Powodzenia
Walcz , a zwyciężysz !
Laska pomału mięknie. Po prostu chciała Ciebie przerobić na PIESKA (czyt. testowała). Straciła kontrolę = taniec Twój z koleżankami. Teraz ona się nie angażuje specjalnie (znów testuje) natomiast już nie może wytrzymać stąd ten sms. Radzę spotkać się i zapytać wprost "a jak to ma wyglądać" i wtedy ona już musi się zdecydować
Zasady portalu
Będę się z nią widział pewnie w jej urodziny, chciałem urządzić jakiś fajny wieczór i nie jestem pewien czy to będzie dobry moment na takie pytanie, które może zburzyć atmosferę
Skoro tamte zdanie bylo stwierdzeniem to nie ma sie czego bac. Jak nie wyjdzie to przynajmniej czas zaoszczedzisz a panne od razu sprawdzisz.
Zasady portalu