Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Idzie mi z nią chyba dobrze, a może i źle?

12 posts / 0 new
Ostatni
Bullbulator
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-20
Punkty pomocy: 4
Idzie mi z nią chyba dobrze, a może i źle?

Witam! Chciałbym poprosić was o spojrzenie na temat i ewentualną radę (co robię dobrze, co źle, co można dodać, co wykasować z mojego zachowania)

A więc, w czerwcu poznałem dziewczynę, jest świetna (brzmi jakbym oszalał na jej punkcie no nie??) w wakacje mieliśmy marny kontakt - wiadomo, każdy gdzieś wyjeżdża, pracuje. No trochę na początku pogadaliśmy potem była przerwa i pod koniec sierpnia znowu zaczęliśmy rozmawiać ze sobą. Przyszedł czas szkoły, ucieszyłem się bo to oznaczało, że będziemy się dzień w dzień widywać. Jesteśmy w równoległej klasie (maturalna, więc dziećmi które mówią co drugie słowo "kur**", które myślą o tym aby się napić i zajarać nie jesteśmy). Okej wszystko było fajnie aż do czasu gdy zacząłem się robić potrzebujący robiłem takie rzeczy, że lepiej gdybym strzelił sobie w kolano, po kilku dniach zobaczyłem, jaki się stałem więc pomyślałem "Rafał (tak mam na imię) kurde, co Ty robisz, ogarnij się albo znowu spieprzysz sprawe" No i od tamtego czasu, zmieniło się wiele w moim postępowaniu, przestałem być "potrzebującym" zacząłem z chłodną głową podchodzić do tego wszystkiego.

Teraz opis tego co się już zaczęło dziać po mojej delikatnej "odmianie". Normalnie z nią gadam w szkole raz na jakiś czas (w miarę tyle ile jest to możliwe) no mam dodatkowy problem - Często ona lata z telefonem przy uchu, gdzieś łazi, że nie sposób jej znaleźć i zagadać (no przecież nie będę natrętem i nie będę przy niej stać i przerywać rozmowę) w takich sytuacjach po prostu wymieniamy spojrzenia, uśmiechy i po prostu każdy idzie w swoją stronę, tam gdzie miał iść. Po takich sytuacjach najczęściej na lekcji dostaje smsa z treścią "co tam?, jak tam?" etc. (ew. jak jest jakaś sprawa to sms dotyczący danej sprawy). Jednak jak już uda mi się ją dorwać w szkole lub po. To jak rozmawiamy często się przy mnie śmieje, czuje się wyluzowana (później napiszę co ona o mnie myśli itd.) Po czym następuje przeniesienie rozmowy na telefon (najczęściej ona pisze, bo jak to kiedyś powiedziała, lubi ze mną rozmawiać). Ostatnio zapoznałem się również z jej koleżankami, przypadkowo jak wracaliśmy z wyjścia szkolnego do kina. Ogólnie, jej koleżanki polubiły mnie (są zajęte, więc raczej nic ode mnie nie chcą) więc co przyszło mi na myśl? - musiała z nimi gadać na mój temat gdyż są one pozytywnie do mnie nastawione + już słyszałem pytania od mojego "celu" (że tak ją nazwę w tym momencie) które tyczyły się rozkminy koleżanki na mój temat (te pytania leciały wcześniej, zanim je poznałem)

Lecz ostatnio coś zaczęło się delikatnie mówiąc psuć. Często urywa się rozmowa, w takim niespodziewanym momencie (przez telefon).
Jakby zaczęła mnie trochę unikać.
Zaczęły się takie jazdy, że nagle z minuty na minute ma gorszy humor, no i trochę się na mnie to odbija (a jako, że nie dam po sobie jeździć czy cokolwiek z tym związanego, po prostu nie jestem również dla niej miły w takim momencie) w myśl "Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" oczywiście nie jestem dla niej chamski, ale po prostu nie będę potulnym misiem po którym się skacze a on będzie z tego zadowolony.

Ogólnie koleżanka postrzega mnie jako osobę miła,rozgadana,szczerą,wesoła,koleżeńska ogólnie ciężko Cię nie lubić, w wyglądzie też mi niby nic nie brakuje jej zdaniem. Lubi ze mną rozmawiać, słuchać moich opowieści (co jak co ale w tym jestem dobry) uśmiecha się do mnie, często sama pisała. Zwracała na mnie swoją uwagę. No do czasu gdy zaczęło się delikatnie coś tam psuć (2 - 3 dni temu)

Argumenty jakie przemawiają za tym, że jest mną zainteresowana:
1. Uśmiecha się często
2. Zwraca na mnie uwagę
3. Lubi ze mną gadać
4. Często mnie obserwuje
5. Śmieje się z moich żartów, no bardzo często się przy mnie śmieje
6. To co o mnie myśli (napisałem na górze)
7. Mój najlepszy kumpel, z którym często gadam na tematy dziewczyn i tak dalej, zauważył to że ma ona przejawy zainteresowania mną (takie jego zdanie)
8. Na propozycję spotkania zareagowała pozytywnie - również chce się spotkać

Lecz ostatnio zapaliła mi się lampka, że jestem powoli szufladkowany do friendzone. Moje błędy które sam zobaczyłem (oczywiście to moim zdanie, może się mylę, że to błędy). Jestem zbyt miły, w rozmowach bardzo rzadko wprowadzałem jakieś podteksty seksualne (tak aby rozmowa nabierała świetnego tępa), być może za często z nią piszę w stosunku do rozmów w realu, zaczyna mi bardzo zależeć przez co czasami mogę myśleć jak pomyleniec, za często o niej myślę.

A teraz kilka faktów o mnie i o podejściu do tej całej sytuacji. Staram się dbać o siebie (chodzę na siłownie, zdrowo się odżywiam, dbam o ubiór, czystość, chodzę do fryzjera, no ogólnie mówiąc nie zaniedbuje siebie, pod względem fizycznym jak i intelektualnym). Moje podejście i przemyślenia co do tej sytuacji. Mamy wspólne zainteresowania, gada nam się świetnie, czasami ma ona przejawy tego, że się mną interesuje, zawsze mnie prosi o jakieś historię do opowiedzenia bo lubi ich słuchać jak je wypowiadam. Oczywiście jak z nią rozmawiam i jej opowiadam historię to gestykuluję + nie mówię monotonnym tonem. Jestem gościem ogólnie lubianym i zabawnym, mam wielki dystans do siebie.

Prosiłbym o rady, jakieś sugestie. Co mógłbym zrobić, a co może mam przestać robić. Po prostu proszę o porady bardziej doświadczonych kolegów. Z góry przepraszam za jakiekolwiek błędy + to, że może tekst nie jest spójny. Pozdrawiam!

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Mialem to samo nie raz.... Mam kolezanke, odpowiada mi jako dziewczyna, widze ze mam z nia dobry kontakt, ona ewidentnie tez ma sie ku mnie, a ja czekam jak ten debil nie wiadomo na co. Chlopie, koniec smskow usmieszkow i gadania przez telefon, spotkaj sie i wreszcie jakas cielesnosc, bo tu nie ma na co czekac. Wierz mi nie raz po czasie plulem sobie w brode z glupoty, gdy zamiast zajac sie dziewczyna wyliczalem sobie dowody z jej zainteresowania soba i sie z nich cieszylem Laughing out loud
Takze do roboty, o ile juz sie nie rozmyslila

Penetrator
Portret użytkownika Penetrator
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Lipno

Dołączył: 2012-11-10
Punkty pomocy: 51

Moim zdaniem powinienes zrobic tak jak wiekszasc urzytkownikow tej strony by postopila na spotkaniu .
1. Calus na przywitanie , porzegnanie .
2. Kino ,
3. Kc (polecam zakladzik " zaloze sie ze pocaluje Cie nie dotykajac ustami " jest przy tym kupe smiechu i jestes krok do przodu.
Dalej juz wiesz co robic Smile

Walcz , a zwyciężysz !

PabloWr
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-11-30
Punkty pomocy: 160

kolego zajrzyj czasem do słownika języka polskiego

a co do3. dziecinne to, nie polecam, chyba, że już oboje macie banie po alkoholu

Silver
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2013-05-24
Punkty pomocy: 37

Cała Twoja wypowiedź dotyczy tylko tego, że sobie gadacie i smsujecie, a potem dla odmiany smsujecie i gadacie. Zaproponowałeś jej chociaż raz kawkę albo pójście gdzieś? Stosowałeś kino i zahaczałeś o tematy związane z seksem? Jeśli nie (a jestem tego niemal pewny) to masz rację - jesteś we friendzone.

Biodegradowalny
Portret użytkownika Biodegradowalny
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2013-09-20
Punkty pomocy: 425

"Lecz ostatnio zapaliła mi się lampka, że jestem powoli szufladkowany do friendzone. Moje błędy które sam zobaczyłem (oczywiście to moim zdanie, może się mylę, że to błędy). Jestem zbyt miły, w rozmowach bardzo rzadko wprowadzałem jakieś podteksty seksualne (tak aby rozmowa nabierała świetnego tępa), być może za często z nią piszę w stosunku do rozmów w realu, zaczyna mi bardzo zależeć przez co czasami mogę myśleć jak pomyleniec, za często o niej myślę."

I to jest plus dla Ciebie, bo potrafisz się do tego przyznać. Błędy sam zauważyłeś, pozostaje Ci chyba tylko je naprawić, no nie? Wink Posuwaj znajomośc do przodu. Kino, niby przypadkowe dotykanie, klepanie po ramieniu, dąż do KC, spotkań itp itd.

Miej wyjebane, a będzie ci dane!

Bullbulator
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-20
Punkty pomocy: 4

Owszem proponowałem wyjście, jesteśmy już umówieni. Tak jak wcześniej napisałem - byłem na tyle głupi, że kina nie stosowalem, a tematy z seksem raz na ruski rok stosowałem. Umiem przyznać się do błędu, wiem mniej-więcej co źle robiłem. Ale napisałem ten post by usłyszeć rady bardziej doświadczonych kolegów. Gdyż po ostatniej mojej byłej kolokwialnie mówiąc "spiździałem" ale zmieniam to Smile

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

mówiłem to już parę razy, ale powtórzę jeszcze raz:

błędy-analiza-wnioski-praca-akcja-poprawa/brak poprawy=błędy-analiza...

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Facet, w szkole masz nieziemskie pole do popisu, dziesiątki koleżanek z którymi możesz poflirtować, dzięki czemu zdystansujesz się do laski, może przy okazji zauważy pobudzi to jej lekką zazdrość, poznałeś jej koleżanki-super- ale co z tego? możesz przyjść do nich na bajerkę, nic tak kobiet nie ,,wkurwia'' jak obiekt ich zainteresowania rozmawiający z ich przyjaciółkami, na pewno będzie chciała zaznaczyć teren, więc na nowo odświeży się jej zainteresowanie Twoją osobą, wtedy Ty w półdystansie: hola hola koleżanko nie jestem taki łatwy i OGIEŃ KURWA !!!

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Boże. Jak ja sobie przypomne ile to ja fajnych, naprawdę fajnych relacji spiepszyłem właśnie poprzez smsowanie/komunikatory za czasów szkolnych. Na początku widać zainteresowanie ze strony dziewczyny, wszystko fajnie, aż tu nagle: brak czasu, wyimaginowane problemy itepe itede. Tylko, że ja nawet nie zdawałem sobie sprawy co robię źle i dalej to samo. Ty masz przewage, że wiesz i... wykorzystaj to!