Witam Panowie , Nigdu nie sądziłem ze bede jeszcze pisał na forum jako potrzebujacy pomocy ,ale czuje sie jak gówno ...
Ja 29 lat , Kinga 21 jednak bardzo dojrzała , mądra i zaradna dziewczyna.Poznałem ją rok temu na urlopie w Polsce . Od pierwszego dnia byłą mna zafascynowana , wpatrzona jak w obrazek . Od poczatku wszystko nas łączyło , pełna spójność poglądów , tak samo uwielbialismy spedzac wolny czas . Zaakceptowała ze mam dziecko jestem przez rozwodem . Urlop minął ja wyjechałem , olałem trochę bo nie wierzyłem w związki na odległość z 21 latką . Jednak po czase zauwazyłem ze po pracy zawsze wraca do domu czeka na fb az tylko zagadam albo zadzwonie , wiem ze cały czas grzecznie czekała.Ja cały czas trzymałem rame , zawsze Ona zabiegała o mnie . Po ok roku wyskoczyła na imrezke ze znajomymi i po %%% pusciła sie z jednym kolesiem z którym spotykała sie jeszcze kilkakrotnie ale chyba ją olał albo dal do zrozumienia ze to tylko seks... I tu kurwa aczynam sie gubić ... Laska jednego dnia pieprzy sie z jakim kolesiem i dzień po tym dzwoni ze juz nie moze wytrzumac bezemnie , ze przyleci do mnie i wezmie dziekankę , mówi pierwszy raz ze mnie kocha . Przylatuję do Polski tydzien pozniej , wiesza mi sie na szyję całuje steskniona mimo ze wiem ze kilak dni wczesniej dupiła sie z innym.Jedziemy gdzies na kawe gadamy o planach jak by nigdy nic potem jedziemy na seks ... Po wszystkim mówię jej " wiem ze masz cos na sumieniu powiedz mi teraz wszystko " Ona sciemnia ze nic niewie o co chodzi , potem ze jakis koles sie doczepił , potem ze tylko zaraz sie spotkala z nim potem ze kilka ale nie zawsze był seks...Zawiozłem ją do domu i pożegnałem obojętnie , niewulgarnie .Dzwoniła do mnie 2 dni - olałem bo miałem co robić ... Na 3 dzien dzwonie do niej i napotykam sie na jebane testy w stylu "Juz dzwonisz myslalem ze za miesiac sie odezwiesz ... " Ja nato ze chce dac jej szanse bla bla bla bo przyznam ze seksu tylko chciałem ... Ona " ok, wieczorem .... " Potem pisze ze nei da rady bo siostrze dziecka pilnuje .... Mysle " cos nie gra ... wczoraj blagala mnie o spotkanie" Dzwonie do niej a Ona na mnie z morda ze 2 dni wyrywalem inne laski ze koledzy sa wazniejsi its - podziekowałem za rozmowe , przyleciałem do UK i po 2 dniach pisze ze prosi o szanse ze bedzie super itd ... Dzwonie do niej i mówie ze bym chciał tez zeby bylo super ale potym co zrobiła brzydze sie nią ... jednego dnia wali sie z kims innym a innego tuli sie domnie i patrzy jak zakochana , sugerując zebysmy gdzies wyjechali na weekend .Nie byłem wylgarny , ale powiedziałem ze mam do niej niesmak i brzydze się nią , delikatnie dałem do zrozumienia ze interesuje sie moją kasą głównie , z szacunku do samego siebie nie dam jej szansy i nie zrobie z siebie posmiewiska... rozłączyłem się ...
Po tygodniu ciszy dzwonie - nie odbiera , tydzien pozniej dzwonie i pytam czy wsszystko ok bo ostatnio brzmiała jak by była w rozsypce , życze szczesliwosci i mówie jej ze jest młoda i musi sie wyszaleć , a ona olewa mnie totalnie mając pretensje ze powiedzialem jej co nie niej mysle a teraz dzwonie zeby zapytac czy wszystko ok i mysle ze juz bedzie dobrze i mi wybaczy ...
( no kurwa takiego odwracania kota ogonem jeszcze nie widziałem)
Jestem ptrzystojnym facetem , niezaleznym finansowo i nieskąpym ... Wiem ze Ona nie zna nikogo z kim bedzie jezdzic w rózne ciekawe miejsca , spać w hotelach i pic szampana.Z kims kto przy tym zawsze był męski itrzymal rame , Zawsze czula sie przy mnie jak dziweczynka....Ale po tym jak mnie olała przez telefon czuję sie jak łajza ... Nagle zacząłem sie obawiac ze niedługo bede miał 30 lat i nikt mnie nie zechce , zwłaszcza ze mam jeszcze dziecko.
Facet który zawsze miał poczucie wartosci i godnosci nagle by sie prosił zeby sie przytulic.Smiałbym sie z kogos takiego jeszcze miesiac temu a dzis czuje sie jak nikt...
Przyznam ze mam ochote dac jej szanse , ale z drugiej strony trudno oprzec sie wrazeniu ze uwierzyłem w jej zakochanie a Ona jest zimna i wyrachowana.
Za 2 tyg lece do Polski i przyznam ze mam ochote sie odezwac do niej i porozmawiac ,ale obawiam sie ze wyjde na pizde i nic nie zmienie a to tego jeszcze bardziej sie zdołuję ... Samotosc w UK mnie zjada.Zawsze była Ona zeby zadzwonic i porozmawiać , pozartowac.Była to moja 4 kobieta ale przyznam ze jeszcze nigdy nie czułem sie z nikim tak swobodnie i dobrze.
Doradzcie Panowie albo wylejcie na mnie wiadro zimnej wody bo wariuję.
Przyzman ze chce ją juz teraz tylko jako sex friend bo w łóżku była niesamowita , bardzo perwersyjna i wiem ze szybko takiej nie trafię i wiem ze ona tez nie trafi szybko kogos takie w łóżku jak ja.Nigdy wczesniej nie miała orgazmu , zemna sie zwijała.Nie wierze ze tak poprostu zrezygnowała ze mnie bo wiem ze jestem atrakcyjny i zawsze była o mnie zazdrosna , nie wierze ze zrezygnowała z seksu ze mna . Myslicie ze 2 tyg gra zemną i mnie testuje milcząc , czy moze zauwazyła ze zjebała sprawe i nie bedzie jak dawniej wiec lepiej zapomniec ...
"Laska jednego dnia pieprzy sie z jakim kolesiem i dzień po tym mówi pierwszy raz ze mnie kocha."
Być może kocha, być może nie - chuj to kogo obchodzi. Kto by tam słuchał tego co baba wygaduje i jeszcze starał się to zrozumieć. Ważne czy Ty takie zachowanie zdefiniował byś jako miłość. Czujesz się oszukiwany czyli dobrze czujesz. To po co te zasady zmieniać by wpaść w ramę jaką chce Ci narzucić kobieta ? Nigdy nie czytaj tego co kobiety mówią tak jakbyś czytał instrukcję obsługi w poszukiwaniu odpowiedzi.
"Przyzman ze chce ją juz teraz tylko jako sex friend bo w łóżku była niesamowita "
Z jednej strony napisałeś, że byłeś zazdrosny, a teraz piszesz, że masz w dupie to, że stuka się z innymi. Jeżeli z niej taka latawica to ogiera nie zostawi. Moim zdaniem odpowiedzi trzeba szukać przez dobre rżnięcie. Nie możesz nigdy dopuścić do sytuacji w której Ty będziesz więcej potrzebował od kobiety aniżeli ona od Ciebie bo przegrasz. Ona Ci na łeb wejdzie, zasłoni rączkami oczy i poprowadzi wprost w kierunku przepaści.
Wiesz drobna zazdrosc jest chyba naturalna , chcę ją jako fuck friend bardziej poniewaz patrzac logicznie bez sensu wiązać mi sie z małolatką ... Ja mam zaraz 30 lat , i jezeli wiazac sie to z kobieta raczej dojżałą i tez niezależna . A małolatka na urlopy idealna . Myslisz ze po tym wszystkim moze źle zareagowac jak zaproponuję je niezobowiujace spotkania tylko dla porządnego rżnięcia ?
Taaaa, malolatka na urlopy idealna, tylko ze zamiast ja pukac to Ty z nia gadasz o jakichs relacjach. Jakbys szukal cipki to bys ja dymal zamiast przezywac.
Jak Ci przeszkadzalo a sie dowiedzialee, to trzeba bylo wziac za ucho i powiedziec: mala, dymalas sie z innym, to bardzo niedobrze bo wlasnie zamknelas sobie droge do wlasnego raju. I trzymac kurwa decyzje. A ty raz chcesz dupy, raz zony, raz jej nienawidzisz a raz Ci nie przeszkadza ze dala innemu. Zdecyduje sie i trzymaj linie.
ps. ja bym sonie dal spokoj, sa inne fajne i nie daja jak Cie nie ma.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
"Facet który zawsze miał poczucie wartosci i godnosci nagle by sie prosił zeby sie przytulic. Smiałbym sie z kogos takiego jeszcze miesiac temu a dzis czuje sie jak nikt..."
Jeśli jakaś 21-latka wywarła taki wpływ, to nie za mocno to poczucie wartości było ugruntowane.
Piszesz, że jej się zmienia jak w kalejdoskopie - no, ale trudno, żeby się jej zachowanie nie zmieniło, po tym jak jej powiedziałeś, że się brzydzisz, że ona leci na kasę. Takie coś to raczej ciężko odkręcić.
Tak właściwie to sam nie wiele mniej jesteś od niej rozchwiany, bo na początku stwierdzasz, że nie widziałeś w ogóle szansy na związek na odległość. Kiedy jednak ona się przespała z innym to masz pretensje, jakby zdradziła. Po tym dzwonisz próbujesz odkręcić, a na koniec stwierdzasz, że chciałbyś w sumie z nią tylko FF. No nieźle pokręcone !
Co co dziewczyny, to nie doradzę, ale co do Ciebie - ogarnij się!
Masz rację ... sam sie chwieję , ale uwierz że jak siedzis sam w obcym kraju to zwariujesz predzej czy poźniej.
Dobrze zrozumiałem, że poznałeś ją na urlopie, a potem przez rok siedziałeś za granicą? Czy jednak przez ten rok co jakiś czas do kraju wpadałeś i się z nią spotykałeś? Jak często?
Mówisz, jaki to jesteś pewny siebie itp. a wspominasz o pieniądzach. Kobiet nie da się kupić, no chyba że pewien ich rodzaj. W lekcjach Gracjana jest jak byk napisane, że kobiet nie należy kupować, a sam zauważyłeś że leci na Twoją kasę, więc raczej z tej mąki chleba nie będzie.
A i jeśli nie byliście w związku, to ona się nie puściła, tylko po prostu się bzykała, ale o zdradzie nie ma mowy w takim wypadku.
Nie chce Cię mieszać z błotem, bo jesteś sporo starszy, ale uważam że powinieneś poczytać jeszcze raz podstawy, bo wkręciłeś się niesamowicie w dziewczynę, której na dobrą sprawę nawet nie znasz.
Siema , jestem w Polsce co 3 tyg na tydzien ... Przez 10 miesiecy sie tylko bzykalismy az Ona zaczeła naciskac na związek , pytam o jaki zwiazek jej chodzi czy jestemy tylko My dla siebie i ufamy sobie i taki zwiazek jej chodziło.Bardzo zazdrosna o mnie , nikomu nie dała sobie wmówic ze ze starszym nei ma sensu itd.Poprostu wiem ze byłem jej całym swiatem az do dnia kiedy wyszła.Ale czy alkohol kogos tłumaczy skoro robiłą to jeszcze potem kilka razy ?
No ale to dala innemu jak sie bzykaliscie, czy gdy byliscie razem( ze niby) ?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Oczywiście ze gdy bylismy razem ... Dała dupy , potem dzwoni ze mnie kocha i że nie może bezemnie ... Potem znowu spotyka sie z kolesiem , daje dupy i dzwoni domnie pytając jak to bedzie kiedy przyjedzie do mnie do uk , za 3 dni ja przylatuję , Ona rzuca mi sie na szyje , i nie może odkleic odemnie.W zyciu mnie tak zadna kobieta nie witała.Czy to wyrzuty sumienia ? Wydaje mi sie ze ze względu na to ze rodzina ją potępiała ze spotyka sie ze starszym ona rozglądała sie za kims bardziej odpowiednim i ten "związek" skończył by się z chwilą znalezienia "lepszej partii"
"Ja 29 lat , Kinga 21 jednak bardzo dojrzała , mądra i zaradna dziewczyna."
no mądra bardzo, widać po jej zachowaniu
"Jestem ptrzystojnym facetem , niezaleznym finansowo i nieskąpym ... "
więc szukaj podobnej kobiety
"Doradzcie Panowie albo wylejcie na mnie wiadro zimnej wody bo wariuję"
myślę że czas skręcić kutasa i zacząć myśleć mózgiem, ona zachowuje się jak niedojrzała małolata i nie ważne co piszesz o niej w superlatywach i tak widać jaka jest.
Masz swoje lata, jak widzę niby zgrywasz kozaka, niby ci nie zależy a i tak chyba jednak chcesz związku z kobietą, czy związek udany z nią będzie ? sam se odpowiedz po jej zachowaniu
they hate us cause they ain't us
Mówisz jej wprost że się nią brzydzisz - a teraz nagle chcesz się odezwać po powrocie jakby nic i nakierować pannę na bzykanko?
I Ty masz dobrze ugruntowaną wartość i pewność siebie?
Popracuj jeszcze nad tym trochę..
kolego jest stara zasada - nie rżniesz Ty, będzie rżnął ktoś inny - bo rżnięte być musi - natury nie oszukasz... jedno mnie ciekawi, w jaki sposób tak szybko się dowiedziałeś, bo wygląda na to, że jakoś tam kontrolę stosowałeś, albo panienka zwyczajnie Ciebie i konwenanse olała i po legalu poszła... czyli ma to w dupie, bo zdrada zdradą, ale nawet nie wysilała się aby to ukryć... tak zachowują się ludzie, którym zwyczajnie nie zależy i tyle... reszta jej zachowania jest pochodną Twojej uległości... dążeniu do załagodzenia tego wszystkiego - takie rzeczy, to tylko w blogach się udają...
Kiedys wylapalem jej hasło na fb .... Cos mi zaczynała kręcic i sobie o tym przypomniałem ...Sprawdzam a tam " To jest moj nr tel bo nie mam neta " do nowo poznanego kolesia wiec sie domysliłem , nie myliłem sie bo załadowałem ją "pod huj" ze koles sie chwalił kolegom i doszło do mnie ...
Niby nieładnie takie dochodzenia robic i zagladac komus do skrzynki ... Ale gdyby nie to ... to dopiero bym był szmatą żyjąc tak w nieświadomce i dalej wierzyc ze jest taka "och , ach "
... nie dowiedziałbym sie inaczej
ja pierdolę, to teraz te panienki głupie są, jednak lepiej dymać mężatki, te przynajmniej się pilnują... a jazdy Tobie robi, bo dotarło do jej świadomości, że ją wypuściłeś... daj sobie z nią spokój, Ty się wkręcasz, a ona to jako zabawę traktuje - szkoda czasu, nerwów i zdrowia ogólnie rzecz biorąc - że perwersyjna i dobra w te klocki?, znaczy samorodny talent?, czy może już to i owo zasmakowała, organoleptycznie, że tak powiem... widzę, że wy z wysp, to w kraju łatwy cel stanowicie...
jak ją poznałem so słaba była dość w łóżku ale chetnie sie uczyła ... swoja drogą myślę ze swój przebieg juz ma
Mówisz, że mieszkasz w UK i czujesz się tam samotny. Będąc na twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiał, tylko wyszedł na ulice i poznawał dziewczyny. W dużych miastach jest taki ruch, że możesz robić to masowo, nawet z koślawym angielskim.
Po co angielski, skoro tam tyle Polek, które pewnie chętnie zakręcą się obok rodaka.
Widzisz chyba za wiele oczekuję ... Cały czas mysle o inteligentnej kobiecie z która bede spacerowal po plazy , prowadzil ciekawe rozmowy wieczorem przy winie , która również kocha góry , nie jest klubowiczką nocna a raczej woli przeczytac ksiazke i dązy do czegos w życiu, itd chyba za wiele w niej widziałem co mi odpowiadalo , albo widziałem to co chciałem.Tu w Uk zapewniam Cie ze Polki są albo mega tępe , albo idą z Arabami .Inna sprawa ze tu ludzzie nie maja dla siebie czasu bo kazdy pracuje . Ja nie mam czas na poznawanie kobiet bo na nockę tyram w pracy a w dzien prowadze swój biznes.Fakt sam jestem winien ze nie mam czasu bo dobrowaolnie pracuje ze by spłacic chate i mieć spokój w Polsce , zamieszkać w Sopocie.
Sam nie wiem co lepsze ... Tyrac i patrzec jak zblizam sie do celu czy pierdzielnąć to wszystko i przeprowadzic sie do Polski , zacząć żyć rozrywkowo.Za chwilę 30 na karku i ta liczba mnie nie cieszy.
Uswiadomiłem siebie jak bardzo potrzeba seksu mna kieruje.Dotarło do mnie to ze bede na urlopie za 2 tyg i nie bede mial co dupczyc.Świeta racja ze trzeba sie szanowac i myslec głową a nie kutasem.Pozdro Wszystkim bo byłem bliski dzwonić i przepraszac za moje słowa że sie nią brzydzę.
....Nauczka na przyszłość : Podziekować Pannie z klasą bez ubliżania.
Pzdr
zejdź na ziemię, albo zmień repertuar kablówki... bo trąci marzeniami kucharki ala Hollywood... te Twoje marzenia, to się spełnią - na emeryturze, jak wnuki mieć będziesz... jak na teraz, to zwykła fatamrugana...
radoos poczytej wątki i pogadaj z rozwodnikami, lepiej samemu trochę pobyć niż sie wjebać w jakiś chory układ, alimenty czy inne cuda, teraz robisz na siebie, rozwijasz sie, idziesz do celu, na prawdę ci kobita do szczęścia niezbędna ?
I po 30stce mając łeb na karku bez problemu znajdziesz partnerkę czy do seksu czy do związku, bez histerii, nie uzależniaj swego szczęścia od utartych schematów czy chwilowej nudy ...
they hate us cause they ain't us
Urlich masz calkowita racje ... Kiedys bedac mega pizda wszedlm w taki zwiazek...Z tego mam dzis 3 letniego syna i czekam na rozwod.Na szczescie wszystko co mam to moj majatej odrebny bo jak bym mial dzielic to bym chyba sie pocial.Zaraz mi sie przypominaja historie innych rozwodnikow ktorzy mowia mi ze do brze ze mialem jaja sam skonczyc i nei musze sie niczym dzielic.Przyponiales mi ze takiem zachowaniem wjebalem sie sam w gowno kilka lat temu.
Ta laska zaszla mi wglowe cholernie glownie przez porzadny seks , nie mialem takie perwery jeszcze i caly czas sie obawiam ze nie bede mial a seks jest cholernie wazny w zwiazku.Heh ...Oczy zalepione mam pizda chyba ... W zyciu mialem 4 kobiety w lozku wiec moze takie przekonanie z braku porownania.Tak samo doklanie przecie myslalem kiedy zostawialem zone.Tez niby byla nizastapiona...
Cholernie Ciezko wywalic mi z glowy schematy :
" Rozwodnik po 30 z dzieckiem jest nie wart uwagi interesujacej kobiety"
" Musze miec jeszcze jeden apartament w Gdansku zeby czuc sie stabilnie pod wzgledem finansowym i byc atrakcyjny dla kobiety atrakcyjnej "
" Musze miec auto za nim 25 tys "
Musze miec modnie odjebane mieszkanie zeby poznac i zainteresowac kobiete na poziomie " bo tylko z taka chce sie zwiazac
Obserwijac zwiazki naprawde atrakcyjnych fizycznie i socjalnie kobiet ktore maja sensowna prace i sa samodzielne , widze wlasnie zwiazki z takimi facetami i albo tak w to wierze ze tylko takie widze albo tak jest.
Z drugiej strony jest fakt ze zawsze mam pozytywne reakcje na randkach , kobiety sa mna zaineteresowane.Potrafie rozmawiac na poziomie , zartowac i podobam sie kobietom.
Mam wrazenie ze cholerne wyludnienie mi szkodzi , za malo przebywam z ludzmi , czesto juz brakuje mni tematow nawet z facetami.Irytuja mnie wszyscy ktorzy maja inne poglady ...Musze nabrac chyba dystansu do ludzi i swiata.
Wszystko to pieprzone przekonaia wynieszione z "poprawnego domu" ...
Pzdr
...Ile mozna odkryc w sobie otwierajac sie na forum.Dzieki Panowie za kazdy post , pewnie za rok sie bede z nich smial jak to juz kiedys bywalo.
Po prostu jak przejdziesz juz przez etap ruchania młodych gniewnych dupeczek (nie krytykuje
) to szukaj normalnej kobiety, partnerki i po części z racji dziecka też dobrej\przyszłej matki, te twoje apartamenty, fury chuje muje ci w tym będą przeszkadzać, bo skąd wiesz czy ty jesteś czarujący czy twoje pieniądze i lans ?

Ty masz szukać kobiety z którą razem będziecie realizowali cele a nie ona pachnąca leży i czeka aż ty jej wszystko przyniesiesz, pamiętaj że wspólne cele i marzenia łączą ludzi, a kasa i lans tylko na krótką chwilę, wierz mi każdy związek się z czasem przeje i ciesz się samodzielnością i wolnym czasem bo potem w związku będzie ci jeszcze tego brakowało
tak więc głowa do góry i pamiętaj kobiety to nie sens życia, jeszcze spotkasz swoją muzę
they hate us cause they ain't us