Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dwa problemy: nietypowe tematy i dawna koleżanka.

4 posts / 0 new
Ostatni
Kiliani
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-15
Punkty pomocy: 0
Dwa problemy: nietypowe tematy i dawna koleżanka.

Witam.

Tą stronę poznałem jakieś 2 lata temu i od tamtego czasu moje życie zmieniło się na lepsze. Pisałem tu tylko raz ze swoim problemem, a potem postanowiłem porzucić to forum i wziąć się za praktykę, nie zgłębiając dłużej teorii, a więcej ucząc się na własnych błędach.
Przez ten czas dużo dowiedziałem się o sobie i otaczającym mnie świecie. O kobietach nie mówię, bo co kolejna to inna, dlatego myślę, że nie wiem o nich jeszcze nic.

Ale dość już tego wstępu. Pora przejść do meritum sprawy.

Otóż, wczoraj spotkałem się z pewną dziewczyną. Niby wszystko spoko itp. ale jak tak sobie pomyślałem, to jedna rzecz zaczęła mnie zastanawiać.
Laska strasznie dużo gadała o swojej grubej przyjaciółce. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby w tą rozmowę nie wplątywała podtekstów, które można, ale niekoniecznie trzeba uznać za seksualne. Np. opowiadała mi o tym jak to leżały sobie ostatnio na plaży i ta jej gruba przyjaciółka poprosiła ją o poprawienie jej paska od stanika, tak, żeby pokrywał się on z wcześniejszą opalenizną. Gdy mój target ten pasek ruszył ten pękł. Niby ok, ale... historia była przerwana właśnie w tym momencie. Nie przerywałem jej, nic się ciekawego nie zdarzyło co mogłoby odwrócić jej uwagę. Ot, taka opowiastka bez żadnej pointy. Niby można to odebrać jako aluzję do zdjęcia stanika, ale wiem, że wcale nie trzeba.
Oczywiście nie zaprzątałbym sobie głowy jednym takim drobiazgiem. Było tego dużo więcej.
Opowiadała mi np. jeszcze o tym, jak ta gruba przyjaciółka lubi to, że ma duże cycki, jak były w sklepie z bielizną i wybierały jej stanik, ale nie było żadnego w jej rozmiarze itp. itd.
Te tematy wprowadzała sama. Nawet na żadne podobne nie rozmawialiśmy przed nimi.
Oczywiście spotkałem się już z sytuacjami gdzie dziewczyny same wprowadzały temat seksu, albo chociaż gadały tak, że można było mieć jakieś skojarzenia. Ale ja tu widzę dwie sprzeczności. Jak można opowiadać o seksie wykorzystując do tego paszteta?
Uprzedzając pytania. To było nasze pierwsze spotkanie. Laska ma 21 lat.
Powiem szczerze z takimi tematami spotkałem się po raz pierwszy. Dlatego chciałbym zapytać was, co wy sądzicie.
I nie, nie wyolbrzymiam i nie doszukuję się zainteresowania na siłę a już broń boże tam gdzie go nie ma. Traktuję to raczej jako ciekawostkę lub też naukę na przyszłość ale na prawdę nie wiem co o tym myśleć. Albo nie myśleć? Co sądzicie?

Teraz drugi temat. W sumie ten ważniejszy, ten, przez który tutaj piszę.

Ostatnio spotkałem się z koleżanką z dawnych lat. Skądinąd wiem, że się we mnie wtedy podkochiwała. Wtedy się sfrajerzyłem, bo nie znałem tej strony. Potem jeszcze przez jakiś czas utrzymywaliśmy kontakt. Głównie przez smsy i gg ale spotkania też były. Nie powiem, żeby kiedykolwiek traktowała mnie jak kolegę. Raczej ja ją traktowałem jak koleżankę, której mogę się wygadać. Raz się o coś pokłóciliśmy i zerwaliśmy kontakt, który po jakimś czasie odnowiłem. Jakiś rok później doszło z jej strony do głupich gierek i znowu się pokłóciliśmy i to znowu ja zerwałem kontakt. Jakiś czas temu, po powrocie do rodzinnego miasta spotkałem ją i wziąłem nr, a potem zadzwoniłem i się umówiłem.
Na spotkaniu dużo wspominała starych czasów, mówiła, że potrzebuje obok siebie ludzi takich jak ja, czyli stanowczych, pewnych siebie i takich co mają własne zdanie i nie boją się go wyrażać, że wtedy o tym nie wiedziała, ale wie teraz i blablabla. No ale nie o to chodzi.
Powiedziała, że... z ludźmi, których najbardziej lubi, zawsze sobie wrzuca i w ogóle podoba jej się takie ciśnięcie sobie bo to oznaka tego, że ktoś lubi ją i jest dla niej wystarczająco wyluzowany. Potem mówiła, że mnie lubi i, że skoro mnie lubi to jestem fajny bo nie lubi prawie nikogo prócz kilku osób.
Tyle, że ja nie pamiętam, żeby kiedykolwiek odezwała się do mnie źle. Osobiście czasem takie gadki zaczynałem, a ona nie kontynuowała.
Ogólnie dziewczyna jest wychowana wśród frajerów, którzy ją chwalą nawet za to, że przesra sobie życie. Mówiła, że dopiero teraz ma jedną koleżankę co jej powie co myśli i tyle.
Osobiście uważam, że ona po prostu bała się odezwać do mnie źle. Nie wiem dlaczego. Czy nie czuła więzi, czy po prostu bała się, że mnie straci. A co wy sądzicie? Ona dalej coś do mnie czuje, czy po prostu sobie gada?

Wybaczcie, że zadaję takie banalne pytania, ale nigdy nie miałem koleżanek bo nie licząc podstawówki chodziłem do szkół w których tych dziewczyn po prostu nie było. Dlatego nie wiem jak to odebrać. Powiem szczerze - w czasach kiedy poznałem ją znałem tylko 3 dziewczyny. Dwie z nich były moimi dziewczynami, no i ją. Dlatego też, powiem wprost, nie wiem jak to jest z dziewczynami które zna się jakiś czas.
Wyskakuję z błahym tematem powiecie. Tyle, że z tymi poważnymi staram się radzić sobie sam. Więcej się dowiem popełniając błędy niż korzystając z rady innych. Poza tym kieruję się dywizą "inne też mają", a z poznawaniem dziewczyn w różnych dziwych miejsach i kontaktach z nimi, od czasu poznania tej strony nie mam.

No więc proszę o sensowną odpowiedź. Mam nadzieję, że komuś chciało się doczytać to do końca.
Jakbyście mieli jakieś pytania piszcie. Chętnie odpowiem.

papusiek1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-07-20
Punkty pomocy: 459

Wystarczyło tak ! Laughing out loud
Pytanie 1
"Dlaczego dziewczyna nawija mi o cyckach swej puszystej koleżanki jak to odbijać w rozmowie"
Pytanie 2 "Dlaczego ona mnie nie krytykuje nigdy ? Boi się ,że mnie straci ?"

Od razu dostałbyś odpowiedzi

Ad1. Bo może chce pokazać ci ,że duże jest złe. Może chce sprawdzić cię czy będziesz się z nią na ten temat rozwodził.
Ad2. Może tak być ,że boi się z tobą pokłócić tym bardziej ,że przez to zerwaliście kontakt ! Powiedz jej po prostu ,że cenisz sobie krytykę ludzi których szanujesz a powinna się odblokować !
Pozdro

Kiliani
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-15
Punkty pomocy: 0

Dzięki wielkie za odpowiedź!

Masz rację, mogłem napisać to krócej. Ale taka moja domena, że strasznie dużo gadam, a i pisać lubię.

Co do pierwszego to może masz rację, nie myślałem o tym w ten sposób. Tym bardziej, że ona jest dość chuda i cycków zbyt dużych nie ma Laughing out loud

Co do drugiego.
Tutaj na pewno nie chodzi o to, że nie mówiłem jej, że jestem otwarty na krytykę innych, bo mówiłem. I to nie raz.
Po prostu nie wiem co oznacza takie indywidualne traktowanie. Czy to dobrze, czy może źle? Zastanawia mnie czy ona przy mnie nie czuje się na tyle pewnie, żeby być sobą, czy jest miła tylko dla mnie, bo nadal liczy na coś więcej.
Rozmowa odpada, bo zacznie się wymigiwać i nic z tego pozytywnego nie wyjdzie.

Mam nadzieję, że teraz lepiej to przedstawiłem.

papusiek1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-07-20
Punkty pomocy: 459

Indywidualne traktowanie oznacza ,że ma co do ciebie plany uczucia być może się zakochała ! To bardzo dobrze Smile nie masz się czym martwić Laughing out loud I pamiętaj ,żeby odbijać te teksty o przyjaciółce tak ,żeby nie wracała do tematu
Pozdro