Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

WIELKI ZONK -

28 posts / 0 new
Ostatni
groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283
WIELKI ZONK -

Hej

potrzebuję opinii na temat rozstania z laską bo robiłem wszystko dobrze i nagle...

Laska 22 lata ja 25. Poznaliśmy się przez serwis randkowy. Ona od samego początku dużo bardziej zaangażowana niż ja. Latała za mną strasznie. Robiła wszystko co chciałem np zmieniła kolor włosów, przekuła pępek itp. Bardzo naciskała na oficjalne określenie że jesteśmy już parą po ok. miesiącu znajomości. Chciała przedstawiać rodzicom. Był seks, mimo że jest katoliczką wychowana że dopiero po ślubie. Byłem trzecim facetem w jej życiu, z poprzednimi uprawiała seks dopiero po 4 miesiacach znajomosci. Ja cały czas spowolniałem tą znajomość, byłem dla niej dużym wyzwaniem przez co nakręcała się i pragnęła mnie bardziej. Miałem całkowita kontrolę nad ta znajomością. Dziewczyna jak po sznurku goniła mnie coraz bardziej się angażując. Dobrze się bawiliśmy i fajnie spedzalismy czas. Nagle tak jak normalnie dostawałem 20 smsów i telefonów dziennie tak po 2 miesiącach nagle 2 dni ciszy. Wiedziałem że coś jest nie tak. Po tych 2 dniach nagle umówiła spotkanie i zerwała BEZ żadnego spadku zainteresowania wcześniej. Bez przyczyny, bez niczego. MEGA zaskoczenie. Na rozstaniu powód - jakieś standardowe bzdury typu nie poczułam nic głebszego do Ciebie, powinnam juz byc zakochana, a tylko mi sie podobasz, zostanmy przyjaciółmi.

2 tygodnie później wróciła do byłego. Nigdy się nie zfrajerzyłem, nie popełniłem większych błędów, zainteresowanie laski według mnie było prawdziwe, zauważyłbym jakby aktorzyła. Jej były ją zdradził i zostawił, ona kilka miesięcy za nim latała, on ją zlewał. Gdy poznała mnie a on się dowiedział sytuacja się odwróciła - on latał za nią, on go zlewała. Zjebane błedne koło. Koleś ją błagał, prosił, jęczał że się zmienił, że drugą szansę itd. standard, który kurwa nie ma prawa działać! a jednak! wysyłał smsmy, dzownił, ona nie odbierała ale czytała te bzdury.

moje pytanie, jak obronić związek przed byłym? Czy powinienem był jakoś odciąć tego byłego? Jeśli tak to jak? Kazałem zmienić nr tel - odp nie bo mam abonament. Nie naciskałem na temat bo nie widziałem żadnych oznak zagrożenia.

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Co mogłeś zrobić..? A wiedziałeś ze on do niej pisze? Skoro miałeś nad nią taka kontrole to wiele mogłeś zrobić.. Ale juz za późno..

Nie przejmuj się tym.. Jest lato, słońce zajebiste laski ba polu.. Wyjdź zagadaj umów się a nie siedzisz przed komputerem i się przejmujesz.. Nie ma na co czekać.. Idź poznawaj nowe laski może pocwicz na silce czy coś.. Zajmij się Czymś aby o niej zapomnieć. Byłeś tylko plasterkiem. Którego ona się trzymała.. Dlaczego? Aby nie była sama.. Odpuść ja sobie.

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

heh tu nie chodzi o jakieś odzyskiwanie jej, wracanie do siebie, zbieranie się do kupy. Ja jej nie chcę. Nie po takim numerze.

Mi bardziej chodzi o techniczny aspekt sprawy, jaki błąd zrobiłem? Nie chcę go popełnić ponownie. Co mogłem zrobić?

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Ja tu nie widzę błędu.. Po prostu panienka była po rozstaniu i nie chciała być sama.. Dlatego się tak angażowała itp.

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

czyli tak po prostu, zwyczajnie zjebany egzemplarz się trafił? ja nie wierzę że nie dało się tego ugrać. Nawet jak laska dalej była emocjonalnie związana z byłym. Wytłumaczcie mi, jakim cudem błaganie, płakanie, obiecanki i całe te jęczenie zadziałało? Widziałem te smsy, słyszałem te rozmowy, śmiałem się z tego bo wiedziałem że gość się tylko dalej pogrąża a tu zonk Wink co ciekawe zaraz po powrocie gość odwrócił kota ogonem i to znowu ona się stara o niego - a to on zdradził i ją zostawił Smile

Harpagan
Portret użytkownika Harpagan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-07-12
Punkty pomocy: 120

No bo może to baba bluszcz, która po prostu nie potrafi wytworzyć relacji innej jak toksyczna, a za mało jest obrotna, żeby odbijać się między wami oboma?

"There is nothing more satisfying than having someone take a shot at you, and miss."

kjet
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2011-06-23
Punkty pomocy: 346

haha ziomek, jeżeli ona wróciła do niego po jego "jęczeniu i błaganiu" to Ty chłopie ciesz się, że masz problem z głowy Laughing out loud

ps. ja pierdole ale trzeba być desperatem i pizdeczką, żeby tak zrobić..

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Poczekaj, nie minie kilka miesięcy, a dziewczę będzie Cię błagać, żebyś do niej wrócił.

Ciężko z dnia na dzień pozbyć się uczuć do ex., dlatego, po tej całej jego szopce, dała mu szansę, tyle że, to nie ma prawa przetrwać, a wtedy na pewno się odezwie.

Błędów żadnych nie popełniłeś, więc spoko, pobawiłeś się, a teraz bierz się za kolejne.

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

Silver
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2013-05-24
Punkty pomocy: 37

Być może był po prostu za duży kontrast między Twoją niedostępnością, a pieskowaniem jej byłego. Widocznie laska woli być w centrum uwagi i mieć kundelka przy nodze. Pewnie sam już zdajesz sobie sprawę z tego, że dobrze się stało. Co poruchałeś, to Twoje, a teraz szukaj nowego targetu.

Jeszcze zobaczysz, że sytuacja się odwróci. Któreś z nich znowu kopnie się w dupę i panna sobie o Tobie przypomni. Wtedy musisz nadal pokazywać to, co do tej pory pokazywałeś i na dodatek olać ją całkowicie.

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Wybrakowany egzemplarz ...NEXT! Smile

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

@beube

jestem pewien że nie chodzi o to, proporcje romantyk/skurwysyn były zachowane odpowiednio i kalibrowałem względem jej zachowania.

@pentis

ok, ale czy tak krótka relacja - 2 miesiące jest na tyle znacząca żeby laska przyleciała jak jej z tamtym nie wyjdzie? To nie jest wieloletni związek, tylko dwa letnie miesiące, intensywne i fajne, nie ma tu jakiegoś wielkiego przywiązania, przyzwyczajenia ale nie ma też tego całego codziennego gówna, rutyny, nudy. Tak jakby taka przygoda z tym że ona prawdziwie chciała związku, inaczej by mnie tak do swoich rodziców nie goniła na obiadek Smile

Ja jej już drugiej szansy nie dam, powiedziałem jej że u mnie nie ma schadzek, przerw i powrotów, całą tą relację byłem stanowczy, zasadniczy i karałem bezwzględnie jak była potrzeba.

Interesują mnie bardziej te procesy co tu zaszły, żeby się czegoś nauczyć i wyciągnąć wnioski. Dalej nikt nie powiedział jak w takiej sytuacji (i podobnych) bronić związek przed byłym? Powinienem może zabrać jej telefon jak dzwonił powiedzieć żeby się odpierdolił bo ona jest teraz ze mną i zaraz zrobi mi loda a potem przerżnę ją jak małą dziwkę? Smile Połamać jej kartę sim i dać nowy numer? Może to brzmi mocno, ale ona była tak mocno mną zauroczona że nic by nie pisnęła.

Tylko tak jak mówię, ja nie widziałem w tym zagrożenia, bo on błagał...

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Mógłbyś nawet dać jej obrazek z napisem - "Zakaz powrotów", a i tak, gdy jej nie wyjdzie z ex. to wróci z błagalnym płaczem, abyś dał jej szanse...

Co do kwestii obrony związku przed byłym:
- nie ma na to sposobu! nie jesteś w stanie, w ciągu miesiąca/dwóch, wymazać z jej głowy kogoś z kim był dłuższy okres.

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Szczerze, kiedyś bawiłem się w internetowe randki i ze swojej opinii jak i znajomych powiem że nikt normalnej kobity tam nie poznał Smile
Dodatkowo uważam że dziewczyna na siłę chciała wypełnić lukę po ex i tyle (plaster).
To klasyka, rozstanie, zaraz lans na FB i portale randkowe, stwierdzam że 3\4 kobiet tak postępuje z postawą "nic się nie stało" korzystam z życia itp. brnąc w gówniane układy i szybkie związki, pełno takich kobiet "z problemami" w internecie, dodatkowo mając coraz większe problemy z kontaktem bezpośrednio z ludźmi.
Dlatego chopie zero randek internetowych, chyba że jakaś kumpela kumpeli na fb i szybkie przeniesienie w real.
Dodam jeszcze że im szybciej związek eksploduje, tym szybciej może sie zakończyć\wypalić, zwykle związki które na pozór są nudne, harmonijne, z kontrolowana dawką emocji są stabilniejsze i dłuższe.

they hate us cause they ain't us

danielpolo
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: ok.Poznań

Dołączył: 2011-06-22
Punkty pomocy: 47

Popełniłem błąd, czy go nie popełniłem?

Kurwa, za bardzo jesteś wpatrzony w PUA i postępujesz tak, żeby przypadkiem nie zrobić jakiegoś błędu zamiast być sobą.
Jeśli faktycznie by Ci na tej dziewczynie zależało to byś się bardziej zaangażował.
No chyba, że:" na podrywaj napisali, żeby chłodzić to będę chłodził".

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

laska była 4 miesiące sama po rozstaniu z nim więc nie jestem pewien czy chodziło o "nic się nie stało" i pokazaniu światu jakim się jest fajnym, nie jestem kretynem, jakbym zauważył coś takiego to nie zaczynał bym tej znajomości, na początku też myślałem że może byłem plasterkiem, ale kurwa plasterka się nie zaprasza do rodziny, przedstawia rodzicom... dziewcze po prostu wydawało się normalne, problem się pojawił w momencie gdy były się dowiedział że ona kogoś ma, wtedy go pewnie wszystkie te emocje jebnęły i zachciało się "odzyskiwania" i to jest bardzo dziwne, z jednej strony laska ma atrakcyjnego nowego kolesia a i tak wraca się taplać w starym gównie Wink

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Jak laska tak szybko deklaracji wymagała i tak tempo relacji podkręcała to może do ołtarza szybko chciała. A skoro ten koleś już klęczał przy przepraszaniu to i mógł przy okazji pierścionek pokazać albo przynajmniej obiecać ślub w niedługim czasie. A jeśli panna tego akurat oczekiwała to tu byś żadnymi technikami PUA z nim nie wygrał, nie ważne jak by pieskował i frajerzył. A pozatym nie sądzę, że chciałbyś się z nim na tym polu licytować.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

ale koniec końców tym plastrem byłeś, a może bardziej narzędziem\katalizatorem do wywołania reakcji u ex, skąd możesz wiedzieć co miała w głowie, byłego tak szybko nie wymaże z myśli, może właśnie chodziło żeby waszym "poważnym" związkiem pobudzić go do działania, pokazać że bezpowrotnie straci swoją księżniczkę iii grecka tragedia gotowa ...
przecież tak logicznie patrząc wyjebała cie bez żalu jak starego kapcia, więc sam widzisz że ten związek to była iluzja, mająca jakiś cel prawda ?
każde działanie ma jakiś cel, jak widać gdyby iskrzyło to chociaż by się dłużej wahała ...

they hate us cause they ain't us

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

Koniec końców byłem, zrobiła to świadomie czy nie ale byłem. Mimo to co zrobiła to ona standardowo próbowała mnie utrzymać jako koło zapasowe zwane również kolegą/przyjacielem. Była mocno zdziwiona jak powiedziałem ni chuja. Nawet mnie aktywnie pobudzała żebym "walczył" o nią Smile Oczywiście tego nie zrobiłem i zerwałem kontakt. Ona go próbowała podtrzymać przez jakieś 2 tygodnie potem odpuściła.

Dwa pytania z innej beczki:

1. czy uważacie że aktywna obecność byłego (takiego co nie błaga, nie jęczy itp) przyspiesza rozpad związku, czy może zabija całą jego atrakcyjność w oczach kobiety?

2. Ile czasu takie toksyczne związki mogą się utrzymać?

oraz ostatnie pytanie, bo ciekawi mnie to zjawisko: Jaki procent waszych były próbowało do was wracać i w jak długim czasie od rozstania?

Mi osobiście zdarzyło się że laska chciała wrócić po 4 latach od zerwania i 2 latach bez kontaktu. Po prostu nagle sms "z dupy" żeby wznowić kontakt a potem już jasne było o co chodzi.

Rejos29
Portret użytkownika Rejos29
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2010-12-07
Punkty pomocy: 56

Toś mi chłopie, narobił bigosu, bo akurat się zastanawiam nad swoją, czy nie wywinie takiego numeru, jak u Ciebie. Parę tygodni temu jedna piosenka przywróciła jej wspomnienia o kolesiu, z którym miała romans (być może do tej nuty się pukali Wink ) który był niespełna ROK temu. Najpierw z płaczem mi powiedziala, że myśli o nim CIĄGLE, ale jak jej zrobiłem jazdy i kończyłem związek, a ona trzeźwiała, to już zmieniła zdanie - że nie myśli o nim ciągle, tylko raz jej sie "przypomniało" - cały czas ze łzami w oczach, eh kobiety lubią wypłakiwać sobie to i owo. Postawiłem sprawę jasno, albo wspominki, pierdółki z nim, albo poważny związek ze mną i zapomina o nim CAŁKOWICIE. Wybrała opcję drugą. Chyba na dowód tego zaczęła się łasić i przymilać, ale kurwa, sam nie wiem, co mysleć, czy nie odjebie tak jak twoja - że nie może mnie pokochać bla bla, że do niego coś czuje. I co mam w takiej sytuacji robić? Niby o nic się przyczepić nie mogę, bo wszystko gra, panna się stara jak cholera - a z drugiej jakaś nieufna część mnie mówi mi uważaj na nią.

Co do pytań.
1. Osobiście byłem przeciwny wobec kontaktów z byłymi gdy się dowiedziałem o tym jeszcze zanim zacząłem być z moją panną. Były facet to zamknięty rozdział i koniec kropka. Dopiero po długim czasie gdy się upewniłem, że dwóch jej byłych to naprawdę zamierzchłe czasy (to nie byli jej ostatni faceci przede mną, po nich miała jeszcze 2-3), i zjebali sobie u niej z czymś, co akurat mi wychodzi lepiej, to nie jęczę teraz gdy któryś z nich spyta raz na ruski rok co slychać. Gdyby jej ostatni były był na tyle aktywny żeby gadać np kilka razy w tygodniu - nie ma opcji. Albo on albo ja. Kobietę traktuję trochę jak płótno - po poprzednim malunku ma nie być śladu, wszystko zagruntowane i JA maluję po niej od ZERA. Nikt mi nie będzie się wpierdalał ze swoimi farbami.

2. Zależy od poziomu "toksyczności" Wink nie rozumiem za bardzo, po co chcesz znać odp na to pytanie, co Ci ona da?

3. Tylko jedna chciała do mnie wrócić, jedna na jakieś 9-10

________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

1. czy uważacie że aktywna obecność byłego (takiego co nie błaga, nie jęczy itp) przyspiesza rozpad związku, czy może zabija całą jego atrakcyjność w oczach kobiety?

napisze niepopularnie, że zależy jakie emocje\uczucia są w kobiecie do byłego, ile zostało pozytywnych, czasami po prostu uczucie się wypala i wtedy błagania tylko odrzucają, ale dużo kobiet wbrew pozorom myśli o ex, waha się czy dobrze robi skreślając x-lat z nim ... jeśli wspomnień jest dużo to były skamlający wcale nie jest na takiej straconej pozycji jak tu opisują

2. Ile czasu takie toksyczne związki mogą się utrzymać?

jak pisałem zależy od uczuć i emocji, czasami takie związki przetrwają, czy szczęśliwe nie wiem, tylko oni wiedzą, czas pokaże

oraz ostatnie pytanie, bo ciekawi mnie to zjawisko: Jaki procent waszych były próbowało do was wracać i w jak długim czasie od rozstania?

wrócić nie wiem, nawiązać kontakt-każda Smile

they hate us cause they ain't us

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

To że każda nawiązuje kontakt pierwsza ma też potwierdzenie u mnie, zazwyczaj 2-6 miesięcy po rozstaniu i najczęściej gdy jej z jakimś gościem nie wyszło. Tylko jak rozpoznać czy robi to z ciekawości czy myśli o powrocie?

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Zazwyczaj po dosyć sugerujących pytaniach, typu "Jak tam sprawy sercowe" itd.

Poza tym, już samo nawiązanie kontaktu po rozstaniu, poniekąd wskazuje na powód odnowienia znajomości.

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

ktokolwiek powiedział "one zawsze wracają" miał rację,laska już chce wrócić Smile
wnioski? Zerwać kontakt, być twardym, nieugiętym, nie latać, nie prosić, przyjąć spójną postawę, nie przebaczać, być chłodnym i obojętnym, zająć się swoim życiem i innymi kobietami - to jedyny skuteczny sposób żeby odzyskać kobietę i to na SWOICH zasadach.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Chciałbyś wrócić do takiej ?
Nie miałbym szacunku do siebie będąc ponownie z taką fałszywą osobą, która przy najmniejszej oznace słabości z twojej strony oleje cie znowu w najmniej oczekiwanym momencie.
Dlatego napisałem:
"wrócić nie wiem, nawiązać kontakt-każda"
bo zasadniczo gówno mnie to obchodziło czy chce wrócić

they hate us cause they ain't us

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale wykąpać się można :>

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Napisałeś:

"tu nie chodzi o jakieś odzyskiwanie jej, wracanie do siebie, zbieranie się do kupy. Ja jej nie chcę. Nie po takim numerze."

"Ja jej już drugiej szansy nie dam, powiedziałem jej że u mnie nie ma schadzek, przerw i powrotów, całą tą relację byłem stanowczy, zasadniczy i karałem bezwzględnie jak była potrzeba."

Tyle w temacie, komentarz zbędny..

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

odgrzeję kotleta ku przestrodze innych bawiących się z EX. Morał jeden nie daj się zwieść pierwszym objawom zainteresowania - bądz twardy.

Laska wytrzymała jakieś 2 tyg bez kontaktu ze mną. Potem zacząłem dostawać wiadomości typu "miałe racje, załuje ze tak zrobilam" itd. Skrucha i przepraszanie. Z mojej strony dalej obojętność. Pisała kilkukrotnie. W koncu załapała jakis dół/ depresję co spowodowało że chciała się spotkać i "pogadać". Zgodziłem się, na spotkaniu ona odjebana jak cud malina - starała się Wink. Oczywiście zaryczała się i przepraszała, nie powiedziała wprost że chce wrócić ale dawała takie aluzje. Ja byłem obojetny, pogadała sobie i poszedłem. I w tym momencie zjebałem, na drugi dzien napisalem pierwszy. Wywiazala sie wymiana smsow po czym on zaproponowala spotkanie, ja glupek zgodzilem sie. I teraz najlepsze Smile laska mnie wystawiła, nawet nie odwolala spotkania bo spotkala sie z bylym (który walnął na nią focha i ją olał) Smile wkurwiłem się i wymusilem spotkanie z nia tego samego dnia, zjebałem ją jak burą sukę za to wystawienie - pokazałem emocje to był błąd. Na drugi dzień ona napisała jakiegoś neutralnego sms zeby sprawdzic czy odpowiem, ja głupi odpowiedzialem Wink

Od tego momentu minęły 2 tygodnie bez kontaktu.

Do sedna sprawy - ja miałem już na tą laskę prawie wyjebane, byłem obojętny, ale po tym numerze który ona wywinęła (bo to było jakby taki push&pull, danie cukierka i zaraz go zabranie) to od nowa rozemocjonowałem się względem jej osoby :]

Co najlepsze z tego wszystkiego, widać tu jak działa i buduje atrakcyjność tzw niedostępność. Jak zlewałem laskę to ona przyleciała, a już prawie miałem ją gdzieś. Jak okazałem zainteresowanie to ona olała mnie i poleciała znowu do byłego bo on ją olewał bardziej niż ja :> Po tym jak ona olała mnie i pokazała w ten spobób niedostępność to od nowa obudziła we mnie emocje.

Mimo że teraz mam nową laskę to co jakiś czas wracam myślami do tamtej, coś czuję że ta nowa to tylko plasterek Smile