Witam.
Sprawa wygląda następująco: w zeszły weekend byłem u koleżanki na imprezie – tam poznałem (tzn. bardziej poznałem bo wcześniej byliśmy już na jednej czy dwóch imprezach) Anię. Doszło do tego, iż razem spaliśmy i ją dotykałem w miejscach intymnych. Rozmawialiśmy w tym czasie o pewnym znajomym, który do niej świruje a o nas nic. Z tego co pamiętam mówiła coś w stylu, że nie za bardzo jest zainteresowana związkiem teraz więc nie wie co z tym chłopakiem… W tygodniu napisałem do niej raz jak tam po imprezie, chwilę porozmawialiśmy i… w piątek nadeszła kolejna wspólna impreza.
No i tutaj mój błąd: pocałowałem się z inną, byłem pijany akurat ona weszła i wyszła mówiąc „a to ja nie przeszkadzam” – hmm, wtedy to się trochę załamałem. Dziewczynę, z którą się pocałowałem maksymalnie olałem, nie odzywając się już do niej ani słowem, sam poszedłem spać a rano pojechałem do domu nie rozmawiając ani z jedną ani z drugą. Na następny dzień kolejna impreza wspólna, tym razem już mniejsza ekipa, sami znajomi – ogólnie dałem do zrozumienia jej znajomym, że się upiłem i bardzo tego żałuję i już żałowałem minutę po ale z drugiej strony nie będę się tłumaczył Ani ponieważ nic w sumie nas nie łączyło, ona nie była raczej zdecydowana ze mną „kręcić” po tej sytuacji z przed tygodnia tzn. przynajmniej nic na to nie wskazywało.
Na tej imprezie Ania ze mną chwile rozmawiała zupełnie o czym innym a wtedy jej przyjaciółka rzuciła się na nią, że jest szmatą – początkowo myślałem, że mówi tak z powodu sytuacji ze mną z przed tygodnia ale jednak chodziło o to, że wg jej przyjaciółki Ania tak robi, jednorazowe przygody i rzuca chłopaków. Ania płakała więc ją przytuliłem i próbowałem pocieszyć. A wiec jedna "przyjaciółka" ma o niej taką opinie a druga przyjaciółka powiedziała, że Ania po prostu się boi związku ale żebym z nią porozmawiał wytłumaczył jej swoje zachowanie i ogólnie spróbował. Rano wszyscy rozeszliśmy się do domu, potem chwile z nią popisałem i tyle. W nocy dostałem smsa „dobranoc :*”.
Nie wiem czy dziewczyna chce ze mną spróbować czegoś więcej, czy nic nie chce i jak to sprawdzić i czy tłumaczyć się z sytuacji, którą miałem z inną dziewczyną.
Właściwie to też nie wiem czy umawiać się już na spotkanie jakieś czy odczekać kilka dni ?
Jeśli uchodzi za szmatę, to sam się o tym przekonaj, dąż do seksu, nie do związku. Jak sobie poużywasz, a nic z tego nie będzie, to i tak uzyskasz same profity, chyba, że się wciągniesz.
Druga sprawa, możesz zaproponować jej spotkanie nawet dzisiaj, jeśli jest Tobą zainteresowana, to nie odmówi.
Anyway, jeśli tak mówi o niej przyjaciółka, to może być po prostu zazdrosna, bo się jej spodobałeś, ale jeszcze nie wykonała kroku żeby do Ciebie podbić, nie wiadomo. Bądź ostrożny i nie daj się złapać w jej gierkę, żebyś nie wyszedł na pokrzywdzonego.
Po co masz się przejmować sytuacja w której pocalowales inna dziewczynę? Jak chcesz idź się jej wyspowiadaj.. Ale po co? Zadzwoń do niej wyjdź z nią gdzieś na pole i porozmawiaj z nią.. Co ona myśli o tym co jest miedzy wami.. I po problemie
Co do koleżanek olej je.. Jedna może być zazdrosna druga może chcieć Was na sile złączyć. Nie słuchaj ich działaj sam.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Chodzi tutaj o to że nie łączy Cię nic z dziewczyną z którą już masz rozkminy. I którą ma niezaciekawą opinię. Wyluzuj to po pierwsze.
Nie tlumacz się, jestes wolny jak ptak, mogles robic co chcesz. Do panny podejdz na luzie, bez emocjonalnego wkręcania się, zapros ją na spotkanie przez tel, a nie tylko imprezy. Tam o niczym nie pogadacie, tylko bedzie sie lizac, tanczyc, pieprzyć
więcej stanowczości i chłodnej glowy facet.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Ja nie rozumiem jak można się chcieć wiązać z kobitą z którą od razy wskoczyłeś do łóżka, a ona w między czasie daje Ci do zrozumienia, że jeszcze innym kolesiem jest zainteresowana, ale ona nie wie jak bardzo (czytaj - tamten koleś też nie jest zdecydowany by z nią być i pewnie ją tylko pieprzy). Jak inni ją wyzywają od szmat i lezie do łóżka z jednym by rozmawiać o drugim facecie to widocznie tak jest. Baw się z nią. Bądźcie kolegami i tyle.
Generalnie można by to prawdopodobnie odmienić, ale Ty byś musiał być bardziej zdecydowany. Ale znowu ... przecież Ty jej nie znasz, a już chcesz "związek" widzieć ? Bez sensu zupełnie.
O co chodzi ? O dobrą zabawę bez zobowiązań. I tego się trzymaj.
Czy Ty jesteś niepoważny? Z czego chcesz się jej tłumaczyć? Nie jesteś z nią związany, nie dość że poświęciłeś FC z tą drugą to jeszcze sam wchodzisz jej pod pantofel...
Paradoksalnie inne kobiety wokół Ciebie podnoszą Twoją wartość...
Czy ona chce coś więcej? Nie wiem, ona pewnie też nie. Działaj, wszystko okaże się z czasem. Poza tym pytanie powinno brzmieć czy ty chcesz od niej czegoś więcej...
Nie czekaj, umawiaj się jak masz okazje, kuj żelazo puki gorące. Zresztą jak masz opcję zaliczyć to na co czekasz?
Kwestia tego czy rzeczywiście jest szmatą. Z takimi dziewczynami jest tak, że mają złą opinię, jaką ona ma to już wiesz. Druga koleżanka tłumaczy ją, że boi się związku. Ciekawe określenie na puszczanie się. Zresztą każda tak mówi...
Nie obiecuj jej związku, nastaw się na fizyczną stronę waszej znajomości. Szczerze, nie angażowałbym się w znajomość z tą dziewczyną, ale zdecydujesz sam. Aczkolwiek widzę dobrą opcję na fuck friend.
Jej przyjaciółka tak jak wyżej ktoś napisał to być może miała jakieś plany co do mnie bo tak mi się wydawało wcześniej (pisałem też tutaj na forum) ale ma chłopaka - choć ciągle podkreśla, że nie jest z nim szczęśliwa.
A co do dziewczyny, o której mowa to wiem od swojej przyjaciółki, która się z nią koleguje, że jest dziewicą więc ten drugi chłopak jej nie pieprzy
tym bardziej, że spotkali się tylko raz!
Nie wiem czy wcześniej miała takie przygody jak ze mną.
No i jeszcze jedno, dziewczyna podobno z nikim się nie całuje na imprezach i nawet jak ze mną wtedy na tej imprezie spała również nie pocałowaliśmy się, lubi popisać - jak to nazwali rozpalić nadzieję - z chłopakiem (rzadko spotkać) a potem go olać. Takie opinie słyszałem i właśnie dlatego została nazwana przez swoją przyjaciółkę szmatą.
Tak więc zaproponuję jej spotkanie i sam się przekonam... już jeden plus będzie jak się zgodzi na spotkanie, drugi jak na pocałunek a dalej zobaczymy:)
W każdym razie dzięki za te rady bo niby się jest obecnym na tej stronie a jak przychodzi co do czego to traci się chłodną głowę.
Dobra Panowie - dziewczyna chyba sama nie wie czego chce. Jak to rozegrać, czy wyciągnąć na spacer i próbować uwodzić czy od razu zapytać szczerze czy jest zainteresowana poznaniem siebie czy raczej od razu dajemy sobie spokój ?