Próbowałem poderwać dziewczynę pracującą w sklepie w centrum handlowym. Nie poszedłem tam z tym zamiarem, ale jak coś przymierzałem, podeszła do mnie zapytać czy pomóc i okazała się taką "śmieszką" czyli typem laski, który bardzo lubię.
Rozmowa się kleiła, trochę pożartowaliśmy, ostatecznie przy kasie dała mi numer "do nas", bo brakowało odpowiedniego rozmiaru dla mnie i mówiła żebym zadzwonił w przyszłym tygodniu, mieli coś dostać.
Zapytałem czy jeśli zadzwonię pod ten numer, to dodzwonię się ogólnie do tego sklepu. Ona że tak. więc powiedziałem, żeby dała mi numer dzięki któremu dodzwonię się bezpośrednio do niej. A ona, z uśmiechem, że niestety nie może, ale "bardzo jej miło". No i żebym przychodził się dopytać o te rozmiary czy coś w tym stylu.
Pytanie: po tej odmowie uśmiechnąłem się i pożegnałem. Próbowalibyście dalej? Stwierdziłem, że nie jest zainteresowana (no i wokół pojawiło się parę osób, nie chciałem przy nich jej podrywać). Tzn mam na myśli w tamtej chwili tylko, bo teraz to pozamiatane.
tak...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pomyślałem tak samo jak tylko stamtąd wyszedłem.
Jak się trochę zastanowię, to wydaje mi się, że bym to kontynuował gdyby nie to że byli ludzie za mną w kolejce i koleś, który z nią pracuje.
Guest, nie przeszkadza Ci w akcji jak masz świadków?
ja nie mowie, ze powinienes wtedy uderzac.. ale dzialaj dalej
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ok, trochę mnie zaskoczyłeś. Ale spoko, nie zaszkodzi spróbować, dawno się tak w sklepie nie uśmiałem i w sumie sporo było pozytywnych sygnałów z jej strony.
Oczywiście, pójdź tam i działaj dalej, umówcie się.
Może powiem, jak do wygląda "z drugiej strony", tej "podrywanej" osoby.
Ostatnio (maj/czerwiec?) byłem na uczelni i z ziomkiem robiliśmy ustalenia w sprawie takiego jednego projektu. On poszedł na chatę robić swoją część, ja zostałem na uczelni bo jest tam zajebiście dobry internet, poza tym zawsze to przyjemniej jak jest dużo ludzi, ktoś podejdzie znajomy itd.
W pewnym momencie 2 nieznajome laski, z których jedna - może nie rakieta (niech będzie Kasia), ale baaaaardzo w moim stylu z wyglądu i sobie gadają. Nagle się mnie spytały, czy znam ich koleżankę, Annę Kowalską (powiedzmy), bo one muszą iść do biblioteki, to żebym tą Kowalską zatrzymał żeby czekała na nie.
Ja mówię, że nie znam, ale niech opiszą jak wygląda. One - że ciemne włosy, lekko przy kości, wygląda na strasznie pewną siebie itd., i ma w dotyku bardzo delikatne włosy itd.
Wkręciłem się w gadkę, że może to tylko pozory że taką pewną siebie udaje, ale spoko dziewczyny, będę podchodził do każdej cycatej brunetki, która będzie przechodziła obok, sprawdzał ręką czy ma delikatne włosy, jeśli tak - to spytam czy nazywa się Anna Kowalska i jeśli tak, to poproszę - niech zaczeka
Oczywiście dziewczyny śmiech hihihii hahaha mwaahahaha i poszły do tej biblioteki, a ja mogłem dalej nerdować nad projektem.
Paręnaście minut później ta fajna (chyba ją Kasia tu nazwałem, co nie?) sama do mnie podbiła i spytała, czy chcę z nią pójść i poznać Annę Kowalską, ale nie miałem ochoty. Miałem natłok roboty i tak wyszło - choć dziewczyna była mega w moim stylu. Piękne oczy, blondynka, szczupła ale z fajną dupą, ucieszona, idealne dopełnienie do mojego nieustannego zrzędzenia ^^
I poszła, więcej się nie spotkaliśmy. A gdybym ją zobaczył kiedyś (ja studiuję w tygodniu, a to był weekend) to baaardzo chętnie bym z nią pogadał.
Także nie zniechęcaj się. Nie licz że będzie mokra na Twój widok, ale jeśli fajnie Wam się gadało i oboje się lubicie, a z przyczyn "technicznych" się spotkanie zakończyło - możesz śmiało liczyć, że ucieszy się na Twój widok.
Tylko przestrzegę Cię przed błędem, który mi się zdarza popełniać - ja w takich sytuacjach czasem wpadam w needy-stan, w stylu och och tak wspaniale nam się gadało, jakież szczęście spotkać Cię ponownie, o Jedyna.
Pozdrawiam
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
A co za problem przyjść tam drugi raz i znów rozkręcić dialog tym razem z pozytywnym skutkiem?
" A ona, z uśmiechem, że nie może, "
JAK NIE MOGĘ, TO PRZEZ NOGĘ, I ZNÓW MOGĘ!
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
powiedz jej ...
Hej, spotkajmy sie w centrum handlowym
jestem super chopokiem czadowym
nie chodzi o ciuchy, czy ich rozmiary
choć do mnie ! pokaże ci PUA czary
they hate us cause they ain't us
Ty jesteś trollem - ten wniosek jest prosty
Bo, choć układasz rymowane posty
To swą głupotą o karę aż proszą
A do dyskusji nigdy nic nie wnoszą
Przyjmij więc proszę, tę wieść, przyjacielu
Nie widzę w tym działaniu żadnych szczytnych celów
Próżno nad sensem Twoich słów się głowi
Skoro nie potrafisz pomóc autorowi
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
haha ulżyło ?
widzę nie każdy ma dystans do siebie, nast. młody-gniewny-specjalista
a temat jest banalny jakich 10000 na tym forum było... wystarczy poszukać\poczytać przy minimum chęci ...
a tak ogólnie to widzę czemu na tych studiach cię nie lubią amigo
they hate us cause they ain't us
Napisz na spotted to może sama do ciebie napisze :>