Witam. Żeby zrozumieć całą sytuację proponuję przeczytać ten post http://www.podrywaj.org/forum/cz... . Otóż panna wróciła do domu na kilka dni z powodów rodzinnych. Powinienem już kiedyś napisać że prowadzi photoblog w którym od czasu do czasu zapisuje informacje na temat swojego życia. Blog ten jest publiczny a trafiłem na niego przez przypadek gdy szukałem czegoś w historii na moim laptopie. Otóż panna po wyjeździe wypisywała tam że strasznie za mną tęskni, nawet śniłem się jej kilka razy i marzy o tym aby wrócić do mnie itp. Ja nadal stosowałem chłodnik wiec zero kontaktu. Wróciła w niedzielę, widziałem ją w poniedziałek i było samo cześć a potem ignorowałem ją i flirtowałem z jej koleżankami. Wczoraj przez przypadek wywiązała się dłuższa rozmowa i postanowiłem ją trochę do siebie przyciągnąć, bo było dużo „puszowania a brak pulowania”
. Dziś po pracy sprawdziłem z ciekawości tego jej bloga i napisała tam tak : „Nie potrafie. Nie potrafie mówic o swoich uczuciach. Miedzy nami jest cos cholernie dziwnego. Nie potrafie tego opisac. Gdy Cie nie ma wariuje, tesknie. Gdy jestes wszystko odchodzi. Wszystko staje sie pustka..” . Szczerze mówiąc mam coraz mniejszą ochotę na kontynuowanie tej znajomości. Napisałem to bo ciekawi mnie co o tym myślicie, może ktoś miał podobną sytuacje albo kiedyś będzie miał i to mu pomoże. Osobiście wydaje mi się że albo boi się związku albo woli żyć marzeniami, nieszczęśliwą miłością niż być w szczęśliwym związku. Ja ze swojej strony wracam do traktowania ją jak znajomą nawet jeśli będzie chciała żebyśmy spróbowali jeszcze raz. Pozdrawiam 
Panna straciła atrakcyjność w Twoich oczach, bo wiesz że zawsze ona będzie na Twoje zawołanie. Ech gdybyś zobaczył że na tym całym photoblogu ma zdjęcia z jakimś innym typem to byś już taki chłodny nie byl i probowalbyś ją sam uwodzić bo by Cie zżerało od środka
tak to jest jak coś przychodzi za szybko.. znam te głupie uczucie, porozmawiaj z nią o wszystkim, i przede wszystkim NIE RAŃ JEJ DO CH*JA.
Poza tym mam wrażenie że gdybyś nie wchodził na tego calego photobloga wogóle to nie byłoby problemu. Przestań na niego wchodzić.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Czytaj ze zrozumieniem. Bo to ONA chyba ne jest zainteresowana a On jest!
Autorze jeśli czegos nie zrozumiałam popraw mnie. Moim zdaniem laska żyje wyobrażeniem o Tobie do tego uwielbia "melodramaty" dlatego ma takie odczucia.
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
Dokładnie to ona nie jest zainteresowana, a raczej jest zainteresowana gdy jest daleko, a przy mnie traci to zainteresowanie. Też mi się wydaje że woli żyć marzeniami.
a ile ma lat to dziewczę? W sumie "niewiedzących czego chcą" jest w każdym wieku multum...
Albo faktycznie taka "spaczona", jak pisze czasomierz, albo to taka przygrywka do zmiany gałęzi... bo ta druga niepewna jeszcze
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Panna ma 17 lat.
uuuuu, stary! I ty chcesz wyciągnąc jakies wnioski? FORGET IT!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wielkie dzięki za pomoc chłopaki
i 1 dziewczyno
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dziekuję za troskę
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zamiast rozkminiać co ma na myśli siedemnastolatka zająłbyś się jakąś dwudziestką. I poważniejsze to jest bo nie wstydzisz się, że gdy ty możesz już do roboty chodzić czy kończyć drugi rok studiów twoja luba ledwie rok wcześniej do gimnazjum chodziła, a i relacja będzie mniej problematyczna. Przecież 17 lat powinno być zapisane przy definicji kaprysów i niestałości w uczuciach. Wiadomo seks może być niezły bo i ciałko fajne i w nauczyciela się bawisz ale stały związek to lipa. I nie mów, że ta twoja to jakaś dojżalsza bo wszystkie takie są, no przynajmniej od 15 latek.
Też przez to przechodziłem . Nie wiedziała czego chce, cierpiałem razem z nią w tym związku. Nie ma sensu dłużej czegoś takiego drążyć, jesteśmy jeszcze młodzi i musimy nabywać doświadczenia w tych ,,dziwnych i normalnych " związkach aby kiedyś ,kiedyś gdy będziemy chcieli już się ustatkować, stworzyć wspaniały związek i na tym doświadczeniu go ciągle pielęgnować. Ostatnio to zrozumiałem po rozstaniu , więc głowa do góry stary . Pozdro
rób swoje i nie przejmuj się babskim pierdoleniem, niech mnie zjedzą feministki, ale 95 procent tego co rozmyśla i analizuje kobieta jest g.. warte.
One już tak mają stary
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
haha no tak ... tym bardziej że tu nie kobieta tylko dziewczynka
they hate us cause they ain't us
a to też nie do końca, spotykałem się z 20 letnimi gówno w głowie, spotykałem się dziewczynami koło 3 dych, myślę będzie lepiej też nasrane. Albo ja na takie trafiam albo tak jest.
Czas na 50 -latke
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hah w domu pogodnej jesieni poszukaj
teraz takie czasy ... cytaty z demotywatorów zastępują myślenie
they hate us cause they ain't us
weź jakoś to zredaguj, bo nie da się czytać!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"