Cześć.
Mam laskę od 1.5 roku. Jakieś 2 tygodnie temu wkradł się do naszego związku kryzys ale to już historia. Laska oświadczyła mi, że musi się zastanowić i potrzebuje paru dni bez kontaktu. Tzn zero spotkań i tel. Dostała to co chciała ale nie była konsekwentna i zainicjowała rozmowę sama...
Podczas ostatniego spotkania oświadczyła mi, że weszła na mojego fb i czytała wiadomości, podejrzewając mnie, że kogoś sobie znalazłem( chciała czasu na zastanowienie to dostała).
Pytanie, czy nie uważacie, że zadziałała zasada: uderz w stół a nożyce się odezwą?
Czy ta podejrzliwość (jej) może jest uzasadniona kryzysem?
ale ty sie chłopie wolno uczysz ...
co ciebie obchodzi co ona myśli ? dziewczę chce czasu to ma
jeździ po tobie (wcześniejsze tematy) a ty sie zastanawiasz co ona tam ma w tym chorym mózgu ?
ona sie z tobą tez tak pieści ?
liczy sie z tym jak ty sie czujesz ?
weź se poczytaj tematy swoje wcześniejsze amigo ok ?
they hate us cause they ain't us
I o to się tak martwisz i trzęsiesz portkami ? Martwisz sie na zaś a to tylko wróży że sam rozpierdolisz relacje między wami. Jest zazdrosna ,a tej zazdrości się czasem przyda w związku.Jeśli Cie to nie wkurwiło że Ci sprawdziła fb i niema innego problemu między wami to uważam że zadajesz zbyt proste pytania w swoim poście...
W sumie racja. Jakby ktoś był na boku to laska by w dupie miała to czy ja tam gdzieś kręcę
Tu akurat się nie zgodzę, bo może być tak, że po prostu szukała powodu do zerwania z Twojej winy, a sama boi się to zrobić po 1,5 rocznym związku.
Hm... To ma sens. Tylko że ów kryzys to też po części z mojej winy był więc i powód by się znalazł. Więc lipa;) idę spać a sprawa się sama wyjaśni.
przesadza, mało powiedziane, nie ma prawa zaglądać na moją prywatną korespondencje, czy to fb, gg, sms, czy choćby list od pana Kleksa z Getin banku.
To działa w dwie strony.
Ja bym laskę solidnie opierdolił za takie zachowanie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No właśnie, baba sensowną radę zapodała. Cytując klasyka tej strony - prędzej czy później zostaniesz skontrolowany. Nie dziś, to za 5 lat. Całe to pieprzenie o konieczności przerwy w związku to po prostu dym w oczy, który miał sprawić, żebys myślał o czym innym i jej nie przeszkadzał w dłubaniu na twoim koncie fb. Bo to jej daje prawdziwy excitment. Ergo: brakowało jej doznań w tej relacji z Tobą. Może źle ruchałeś. No właśnie: ruchałeś?
A ostatnio jakby rzadziej. I wcześniej sama inicjowała a teraz ... hm. Tylko że ona jest glęboko wierząca, ja w sumie też ale jakoś związku bez seksu nie widzę.
ostatnio rzadziej, a wczesniej czesciej.... i gleboko wierzaca...
No to jak? Wiara jej się pogłębiła, czy co?
PS. Pozdrowienia dla Mai
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A ja to niby za Gucia robię?

Zaraz zaraz ale on nie miał żądła!
A tak poważnie jak to sprawdzić? Dodam, że mieszkam 60 km od niej.
Największy problem to jest w tym że sam nie wiesz czego chcesz, jesteś niestabilny, raz piszesz że wiesz co masz zrobić, za chwilę temat "a co ona se myśli jak pisze tak czy srak"
Ty jako facet i to starszy (jak mniemam) powinieneś doprowadzić do finału tę opowieść, do jakiegokolwiek, albo rozstania albo reanimacji, bo to zaczyna sie robić moda na sukces odc. 194575886
Szkoda lata, nerwów jej i twoich, tak więc z obu stron, mniej gadania więcej czynów amigo
they hate us cause they ain't us
Problem w tym że nie wiem czy z tą Mają to nie real:/
Jak to obczaić?