Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Toksyczna rodzina a uwodzenie.

13 posts / 0 new
Ostatni
Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162
Toksyczna rodzina a uwodzenie.

Witajcie,

Sam nie wiem czego potrzebuje zakładając ten temat porady czy podtrzymania na duchu a może kubła zimnej wody na łeb ale skoro wywalam swoje przemyślenia i problemy na forum to nie jest ze mną dobrze a zaznaczam ze jestem twardzielem i nie załamuje mnie byle przeszkoda ale teraz czuje się jak w czarnej dupie nie wiem gdzie iść i co robić. Problem w mojej rodzinie z moim tatusiem na czele który ma najgorszy charakter na świecie człowiek który nic nie osiągnął w swoim życiu a czepia się wszystkiego, narobił długów i nie bierze się za żadną prace, pożyczył ode mnie kilkadziesiąt tysięcy złotych oczywiście nie odda ich już , huj z sianem pieniądze to nie wszystko ale te wieczne tortury psychiczne mnie wykańczają zero wdzięczności i szacunku jestem najgorszy i koniec w jego opinii oczywiście ile bym nie dał i czego bym nie zrobił. Jedyną życzliwą osobą jest siostra ale ostatnio zaprosiła na kawe moją byłą... laske która żeby wam zobrazować wyrwała mi serce, wsadziła do miksera i włączyła na najwyższe obroty ( mam nadzieje że zrozumieliście to porównanie) jeszcze mówi o niej w superlatywach jakby chciała mnie wkurwić czyli widzicie jak jej zależy na mnie. We własnym domu czuje się jak na wojnie albo w dżungli a wyprowadzić się nie mogę bo mam długi przez "tatusia". Mieszkanie z tą patologią mnie wykończy i wpływa strasznie na relacje damsko-męskie, wczoraj kumpel chciał mnie poznać z siostrą swojej laski HB9 której się podobam podobno i wiecie co? odmówiłem, nie ze strachu po prostu nie chciałem bo co jej zaoferuje? jak ja nawet teraz charakteru nie mam fajnego wiecznie zamyślony, smutny albo wkurwiony. Ma ktoś z Was gorzej?;P nie wiem jak w takim otoczeniu do czegoś dojść już nie mówię o znalezieniu kobiety. Wystarczyło żeby mi nie utrudniali a miałbym wszystko samochód, mieszkanie i bezstresowe życie.

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

Criss
Portret użytkownika Criss
Nieobecny
Wiek: iles tam
Miejscowość: Cypr

Dołączył: 2011-11-24
Punkty pomocy: 397

No to problem masz nie maly, wiesz po czesci w to gowno wplatales sie sam ale mowic ci tego nie trzeba.
Z takimi ludzmi z wlasnego doswiadczenia wiem ze na sile nic nie ugadasz, mozesz sie tylko prosic co i tak daje male skutki, wyprowadzic sie nie mozesz na wlasna reke, a jakbys sobie zrobil wakacje i u jakiegos kumpla na tydzien zostal? Jestes w wieku gdzie wiekszosc twoich znajomych pewnie chodzi na studia, niech ci kopsna jakies lozko i bedziesz mial czas na przemyslenia, a jak ciebie w domu zabraknie to i zatesknia uwierz mi, jacy zli by nie byli to zawsze rodzina Smile

Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

" Wystarczyło żeby mi nie utrudniali a miałbym wszystko samochód, mieszkanie i bezstresowe życie. " - 100 klamstwo, gdyby Ci nie utrudniali to byłyby inne problemy. Wlasnie, problemy problemy.. Dla mnie problemy to wyzwania, też zobrazuj to sobie jako przeciwności które trzeba pokonać a nie rzeczy ktore dołują.

Czy ktoś z nas ma gorzej? Ojj uwierz że tak. Wyrzucili Cie z domu? Musiales przez tydzien spać u kolegi? Zostawila Cie panna wtedy gdy miales problemy ze samym sobą i tym samym pogłebila Twój stan depresji? A moze miales tak ze chodziles glodny caly dzien bo rodzice byli w sytuacji ze nie mieli co do gara wlozyc? A moze sytuacja zyciowa sprawila ze MUSIAŁEŚ zrezygnowac z pasji?..
Nie?..
To nie opowiadaj że rodzina dziala na Ciebie destrukcyjnie.
Nie lamentuj nad sobą, rodziców się nie wybiera, a siostra niech se na kawkę zaprosi i Józefa Stalina( nie zyj przeszloscia!! ), nie dopatruj się we wszystkich ich zachowaniach że oni Ci chcą doj*bać.
Wychodzisz z domu, sluchawki na uszy, przypomnij sobie o najwiekszych przypalach w Twoim zyciu, najsmieszniejszych sytuacjach (mi pomaga Laughing out loud) i ruszaj plażować. Umawiaj sie z dupeczkami, wychodz z ziomami chlać jarać grać w bale lub cokolwiek i ani mi sie waż myśleć w tym czasie o sytuacji w rodzinie.

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Z tym jaraniem nie bierz sobie do serca Wink Wiem ilu osobom zniszczyło to życie nawet zwykłe "lekkie" zioło.

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Nie możesz się wyprowadzić bo masz długi przez rodzine - zostaniesz, to będziesz dalej siedział w gównie, z czasem pewnie coraz większym.
Zastanów się, czy nie jesteś w stanie jakoś ogarnąć finansów na tyle żeby się wyrwać na swoje. Nawet skromne, bidne ale z dala od tej patologii. inaczej się od tego nie odetniesz, a szkoda życia

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Kilroy bardzo dobrze mówi, tak zrób a zobaczysz jak życię się zacznie powoli na lepsze zmieniać Wink Sam wiesz że niektórych ludzi nie da się zmienić ale wtedy trzeba uciekać z tamtąd.

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

The Answer
Portret użytkownika The Answer
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 18
Miejscowość: Tam

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 60

Wyprowadź się z domu jak najszybciej koleżko, to najlepsza recepta Tongue

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Wiesz co, ja mam też nieciekawie w domu całe żecie podobnie jak Ty. Jestem pewien że to przez to właśnie w wieku prawie 26 lat jeszcze nie miałem dziewczyny i lekko kuleję ale widzę że wychodzę na prostą poprzez właną silną wolę i rozwój. Mój ojciec jedynie potrafi marudzić i się przypierdalać o byle co, matka wariatka niestety i alkocholiczka wszczynająca codziennie awantury. I tak się dziwię że ja ani moi bracia nie wyszli na jakąś patologię. Bracia mają już normalne zdrowe rodziny.

Myślę że powinieneś robić wszystko by się wyprowadzić. Jak teraz zacznie się jesień będziesz miał więcej motywacji do pracy i powolutku i do przodu wyjdziesz z długów, zapomnisz o przeszłości i poznasz ludzi którzy będą Cię wspierać a od rodziny się oderwij jak trzeba to nawet zerwij z nimi kontakt. Ja planuje to samo zrobić, oderwać się od swoich patologicznych rodziców i ułożyć sobie życie jak należy Wink Wiem że mi się uda i Tobie też!

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Hoot
Portret użytkownika Hoot
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2012-07-28
Punkty pomocy: 155

a gdybyś wyjechał do pracy za granice ? Nawe 2,3 mieś to niezły przypływ gotówki. Może to poprawiło by twoją sytuacje. Nie poddawaj się. Traktuj to jako przeszkodę, którą musisz pokonać aby zacząć na nowo szczęśliwie żyć. Traktuj rozwiązanie tego problemu jako przepustkę do lepszego świata. Odpowiednia motywacja i sprostasz temu! wieże w ciebie. Poza tym czas i tak upłynie, a być może jak zepniesz dupsko to już za rok, dwa obudzisz się w swoim kwadracie. Pozdrawiam Wink

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

To ja to zrobiliśta że kilkadziesiąt tysi długu ?
pożyczka czy coś ?
dziwne
co tu ci radzić ?
może to brutalne, ale jak sam widzisz, jak sam sie nie podniesiesz to nikt ci nie pomoże, niestety stara prawda że liczyć tylko na siebie mozna, krok po kroku, więcej wiary w siebie, w poznaniu chyba tak źle z praca nie jest z tego co wiem, a nawet jeśli masz długi to nie moga ci zająć całej wypłaty, więc na początek szukaj robotki jakiejkolwiek, byle zająć umysł ...

they hate us cause they ain't us

Departed
Portret użytkownika Departed
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-12
Punkty pomocy: 202

Mnie pierwszy stary wydziedziczył, drugi, którego poznała matka, to alkoholik, który ją zdradzał na prawo i lewo. Przez to teraz ona ma depresję i sporo długów. Trzeba się brać w garść, bo gdyby nie to, to dalej będę "żył" za 1200 + to, co sam zarobię w kawalerce razem z jedyną osobą, od której nie dostałem kopa w jaja. Wiesz, ile można mieć przez to kompleksów? Ha!
Tak, jak koledzy wyżej napisali - kombinuj, żeby zarobic kasę na ewakuację. Ja tak robie, to Ty nie bądź gorszy Smile

Time is a flat circle...

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

Nie no długi spłacam tylko wkurwia mnie że te pieniądze idą na jego głupote a nie na przyjemności, pasje itd a tym jak mnie traktują rozjebali mnie psychicznie a to najważniejsze w relacji damsko-męskiej. Dzięki panowie dobrze wiedzieć że się nie jest samemu w takim bagnie. Zajebiście to utrudnia relacje z kobietami co nie... Uciekam jak najszybciej

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

Człowieku po prostu nigdy nie patrzyłeś z perspektywy tego że każdy ma problemy.

Ja pochodzę z robotniczej rodziny, z robotniczej dzielnicy. Stary miał problemy z alko, matka zarobiona całymi dniami (dziś leczy wypalenie zawodowe i jest na bezrobociu). Ja osobiście słabo widzę bo od urodzenia mam wadę wzroku (oczywiście w szkole musiałem żyć jako półślepy wyrzutek - bo nawet w piłkę bez cyngli ciężko było mi grać). W miedzy czasie dorastałem w 2 pokojowym mieszkaniu w 6 osób.
Obecnie mieszkam w innym mieszkaniu na pół z bratem.
Czy myślisz że było łatwo?

Cale życie słuchałem o tym, że "przez wzrok czegoś mi nie wolno robić", czegoś innego "nie będę mógł" (nawet większą część rynku pracy lekarze mi zamknęli).
W szkole nauczyciele wmawiali nam, że nadajemy się tylko na robotników fizycznych - całą podstawówkę patrzono na nas przez pryzmat patologicznego osiedla w którym dorastaliśmy i generalnie nauczyciele mieli wyjechane co z nami będzie w życiu.

Ojciec robotnik z krwi i kości (bezrobotny po zamknięciu zakładu pracy). Nieodpowiedzialny w opór. Nie akceptujący niczego co robię w życiu (w sumie z żalem o to że mam słaby wzrok, odkąd lekarze to stwierdzili).
Matka zapracowana i wyczerpana zawodowo i na bezrobociu wymaga wsparcia finansowego.

A co u mnie? Pracuję, rozwijam po godzinach własną wielobranżową działalność, uprawiam hobby którego nie rozumie praktycznie 90% moich znajomych (ojciec oczywiście nie akceptuje, bo taniec nie jest męskim zajęciem) od rodziców się wyniosłem.
A w czasie wolnym prowadzę mini portal taneczny na FB i organizuję imprezy.
W szkole byłem wyśmiewany, w życiu idę własnym torem.

Więc jakie tam mówiłeś masz problemy?
Bo nie bardzo rozumiem...

Pointa jest krótka:

Nie masz wpływu na to jakie miałeś rozdanie. Możesz jedynie grać tym co dostałeś i robić wszystko by wygrać swoje życie.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."