Cześć Wam!
Od jakiegoś czasu spotykam się z pewną dziewczyną. Ma lat 18. Miała już trzech czy czterech facetów, więc mimo z pozoru niepozornej jest tak naprawdę doświadczona.
Jest pierwszą dziewczyną, na której próbowałem moje umiejętności uwodzenia wyuczone z tej strony i przeróżnych materiałów. Wczesniej wszystkie laski lały na mnie ciepłym moczem. Nie jest to dziewczyna moich marzeń, ale - być może jestem teraz totalnym egoistą - chcę brać teraz jak najwięcej.
Zaczęło się tak, że podszedłem do niej na ulicy, poprosiłem o numer, dostałem bez problemu, ona uznała to za coś bardzo romantycznego i niezwykłego. Spotkaliśmy się po raz pierwszy - wszytsko szło dobrze, obawiała się o to jak będę ją postrzegał, była nieśmiała, skończyło się na buziaku w policzek. Kolejne spotkania i coraz więcej czułości, pocałunków. Potem zacząłem push&pull, mówiłem (oczywiście w żartach) o tym, że musi sobie na coś zasłużyć, żeby podeszła do mnie kiedy tego chcę, w żartach nabijałem się z niej, by zaraz troszczyć o nią.
Dziś spotkałem się z nią pierwszy raz w jej rodzinnej miejscowości,dwie godziny spacerowalismy z jej kolezanka i kolegą. Spotkanie szło dobrze, jak zwykle żarty, śmiechy, lekkie negi, ale parę razy ostry pokaz samca alfa.
Po 2och godzinach zostalismy sami - zaproponowalem byśmy się przeszli - odmówiła, stalismy i gadalismy, chcialem doprowadzic do pocalunku, ale wciąż się odwracała, kręciła odchodziła mimo, że już mielismy za soba kilkanascie pocalunkow. W koncu zapytala, czy coś mnie denerwuje. Ja zonk. Spytala, czy wiem o co jej chodzi. Dopiero teraz zdałem sobie sprawe, ze stosuje na mnie gierki, że latam za nią jak pies. Usiadłem i powiedziałem, że owszem, wiem o co jej chodzi. Dobiła mnie stwierdzeniem, ktore sam walnąłem jej na poprzednim spotkaniu - 'jesli ... - dostaniesz nagrode'. Poczulem sie zbity z tropu. Powiedziala, ze miala juz faceta, ktory robil z nią podobne rzeczy jak ja, ''nie byli nawet parą, a on kopnął ją w tyłek (pewnie seks i goodbye?)''. Powiedziala, ze juz musi isc, bo i tak byla spozniona - to akurat była prawda. Oboje stalismy sie lekko markotni. Odprowadzila mnie do auta, ze smutną miną i skulona, lekko strapiona i smutna. Powiedziala, ze dziękuje ze przyjechalem i do zobaczenia na nastepnym spotkaniu.
No i ? Jak to teraz rozegrać? Obawiam się, że przegiąłem z tymi wszystkimi trikami i że o wiele trudniej będzie mi ją zdobyć. Widzę, że chciałaby być ze mną, ale boi się o to, że ją wykorzystam i zostawię. Jeśli bede kontynuowal moją politykę ekspansywną mogę polec. A jeśli nagle odpuszcze, stane sie romantyczny - stane sie nudny i zakwalifikowany jako przyjaciel.
no to może tak wypośrodkuj? Troche odpuść, ale bez tuzina róż, ok?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
I widzisz jaki sens mialo stosowanie pojedynczych trików z tej stronki? Nie skalibrowaleś tego ze swoim zachowaniem, poglądami i SAMYM SOBĄ. Rozumiem ze to Twoja pierwsza powazna misja, chciales dac z siebie wszystko co najlepsze a widocznie wyszlo sztucznie. Tak, wyszles na PODRYWACZA, najgorsze że panna na takiego juz trafiła i ten dał Jej kopa w dupę. Trudno będzie Ci odbudować Jej zaufanie a wlasnie to Zaufanie jest teraz najwazniejsze, ale do cholery nie ma rzeczy niemozliwych! Nie opuszczaj gardy! To ze raz zostales przez nią zbity z tropu nie znaczy ze masz zachowywac sie teraz jak pi*da. Nie rob sobie co do Niej nadziei, rob swoje, baw sie, poznawaj inne dupeczki, nie mysl tylko o Niej. nie rozczulaj sie nad Jej przeszloscia;-) powiedziala " do nastepnego spotkania" ? Uwazaj. To moze byc ST. Nie uganiaj się za Nią, postawa jak zwykle, rob swoje i zobaczysz co z tego wyjdzie. I nie angazuj sie bo panna poki co ma Cie za kumpla.
Jak na Twoją pierwszą powazna akcje cóz. Wiele pracy Cie czeka.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
To, o czym wspomnieli moi przedmówcy. Zbyt mocno wziąłeś sobie przeczytane wskazówki do serca. Czytaj, chłoń... ale własny rozum i znajomość samego siebie na pierwszym miejscu.
A na marginesie, pierwsza próba po całej tej PUAsowej porcji wiedzy i całkiem ogargnięta dziewczyna Ci się trafiła. Jakkolwiek się to zakończy, wyjdziesz z tego dużo mądrzejszy
może podbijając sobie atrakcyjność sztuczkami zapomniałeś o zbudowaniu głębokiego obszernego raportu ?
Jeżeli nagle zmienisz swoje zachowanie wyjdzie to sztucznie i ona będzie wiedziala, że grales. Zobaczy, ze nie byłeś sobą i zrazisz ją do siebie. Ta gadka na koniec to pewnie ST. Musisz zachować spójność z tym co robiles i jaki byłeś ale nie w takim stopniu. Pokaż, że jesteś takze romantyczny.
Egoizm jest dobry, ale w małych dawkach
Chyba jak ze wszystkim 
Porady ze strony są tylko ogólnym planem działania
Musisz go modyfikować pod siebie i dziewczynę
bo wiadomo że cichej i nieśmiałej dziewczynie nie polecisz kilkoma negami z rzędu
Rozpoznanie i kalibracja
Bo w pewnym momencie gdy miałeś do wyboru dwa przejścia, zamurowałeś te otwarte i próbowałeś przejść przez zamknięte 
Pomogłem daj plusa "+"
Szukam ludzi na Day Game w Elblągu - Pisać PW
Błąd nowicjusza, sądziłeś, że samo wyuczenie kilku sztuczek daje Ci monopol na ich stosowanie.
Sam się kiedyś na tym przejechałem i usłyszałem od dziewczyny, iż jak zagadałem do niej, porozmawiałem i wziąłem numer, to dała mi go, bo byłem sobą, ale po pierwszym spotkaniu rozczarowała się, gdyż na siłę chciałem być alfa i tak przesadziłem z negami/P&P etc. że wyszedłem na cwaniaka, który myśli, że może mieć każdą.
Było to pierwsze i ostatnie spotkanie z tą dziewczyną, ale dało mi one więcej, niż dziesiątki wcześniejszych spotkań.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."