Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wyjazd

11 posts / 0 new
Ostatni
2asdasd2
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: aaa

Dołączył: 2011-09-24
Punkty pomocy: 2
Wyjazd

No właśnie, dziewczyna z którą jestem od 1,5 roku dostała się na wymarzone studia i wyjeżdża do innego miasta 200km ode mnie. Niby jest we mnie w chuj zakochana, bardzo dobrze nam się układa, straciła ze mną dziewictwo i jest fajny seks ale jak mamy się widywać co tydzień czy dwa, będą nowi ludzie, imprezy, akademik to cholera wie co będzie. poza tym takie studia to nie rok rozstania po którym wróci a 5 latek po których wątpię czy będzie pracować w mojej mieścinie.

Teraz nie wiem za bardzo co robić bo takie życie na odległość chyba do niczego nie prowadzi i może jebnąć po czasie z wielkim hukiem, więc rozum podpowiada że czas zerwać... Co o tym sądzicie specjalisty? : )

Dodam że dziewczyna jest tematem który raczej dałby rade wytrzymać, ale wątpię czy mi się w głowie nie popierdoli.

Poza tym kolejna lipa jest z terminem rozstania, bo jeśli zerwę teraz to a 95% ona rzuci te studia a tego nie chce, jeśli we wrześniu to mnie czekają kolejne miechy gówna ze świadomością że żyje w czymś co już faktycznie nie istnieje.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

po prostu poczekaj. Zobaczysz, jak będzie, ale nie zamykaj się na nowe znajomości. Tylko bez przesady. Ani ona nie moze ręczyć za Ciebie, ani Ty za nią...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Szelka
Portret użytkownika Szelka
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-22
Punkty pomocy: 108

Problem w którym aktualnie znajduje się nie jedna para. Wydaje mi się że zerwanie nie jest dobrym pomysłem. To takie zerwanie w stylu 'na wszelki wypadek'. Nie ma sensu psuć związku i uczuć jakie was łączą. Tak jak pisze Guest, poczekaj. Z biegiem czasu zauważysz jak wygląda wasza relacja i jeśli dostrzeżesz negatywne zmiany wtedy bedziesz mógł podjąć jakieś działania. Na ten czas to gra w ciemno, cieszcie sie sobą nawzajem, są wakacje - najlepszy czas dla zakochanych Smile

Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.

tomek.frk
Portret użytkownika tomek.frk
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: .

Dołączył: 2011-06-16
Punkty pomocy: 417

Chłopie dobrze, że w głowie nie masz wizji - ZARĘCZYNY - jak to moi kumple sobie poukładali Laughing out loud

Pie*dol sobie, to co ktoś pomyśli jesteś sobą - możesz wszystko! Tongue

Więc łeb do góry. Jak Guest wspomniał, zobaczysz jak to się rozwinie. Także nie podejmuj pochopnych kroków!

'Świat jest tym, kim Ty jesteś'

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Guest dobrze pisze, nie ma sensu reagować emocjonalnie i się rozstawać.
Ja myślę że to samo wygaśnie, pojedzie, nowe znajomości, emocje, zajęcia, tym bardziej że pierwszy rok ciężki ... pierwszy miesiąc będzie dzwoniła podekscytowana zdarzeniami dnia, potem coraz rzadziej, brak czasu, zdawkowe smsy ... i tyle.
Sam się zdziwisz jak z czasem staniecie sie obcy z innego świata, oczywiście moge się mylić ale ... przygotuj sie na to, tym bardziej jeśli jest atrakcyjna to chłopaki ze starszych roczników próżnować nie będą ze "świeżym mięsem" Wink
zawsze zostaną wasze wspomnienia ... tylko wycofaj się z klasą i wszystko

they hate us cause they ain't us

MaTi
Portret użytkownika MaTi
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2013-02-03
Punkty pomocy: 18

Piszesz że bedziecie sie widzieć co tydzień cZy dwa to chyba az tak strasznie nie jest , znam kilka takich par gdzie chlopak np jezdzi co tydzień w delegacje i widzą się tylko w wekendy , ale troche twoja sytuacja jest inna to ona jedzie ty zostajesz i nie jedzie tam pracowac tylko na studia wiec tak jak sam mowisz bedzie nowe towarzystwo i inne a co za tym idzie mogą sie pojawic różne komplikacje ale nie muszą jesli laska jest ok . więc tak jak moi poprzednicy powiedzieli poczekaj szczególnie że mowisz ze wam sie fajnie układa , a jesli zacznie sie potem jebac to wtedy to rozstrzygniesz w inny sposob .

2asdasd2
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: aaa

Dołączył: 2011-09-24
Punkty pomocy: 2

No macie racje, ale ja sam chyba nie wierze że to sie uda, a co za tym idzie - nie uda sie. Myślę że będzie tak jak to napisał Urlich, bo bez bliskości zaczniemy się oddalać i później to się samo potoczy... zresztą kolejny problem to ja, będe w chuj zazdrosny, a ona nie jest do tego przyzwyczajona bo tu mogła robić wszystko co chciała i przez to 1,5 roku nic mnie nie ruszyło a tu nagle bum i moja psychika z twardej staje się gównem. Myślę że problem leży w tym że ja nie widze wspólnej przyszłości, bo 5 lat to naprawde kawał czasu a po studiach nie sądze by tu wróciła bo skończy na kasie w Tesco.

2asdasd2
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: aaa

Dołączył: 2011-09-24
Punkty pomocy: 2

A tak nawiasem to teraz czytając to co napisałem widze że mimo wyjazdu za 3 miechy ja już jestem piczką i wylewam żale na forum.

Cholera chyba dzięki temu sam sobie odpowiedziałem czy rzucić czy nie. : )

entakiled
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 6

No ale troche to bez sensu! Zależy Wam na sobie, mówisz że się dobrze układa ale zerwiesz bo wylewasz żale na forum już teraz? No kurde! A Ty musisz zostać w Twoim mieście na stałe, nie możesz po jakimś czasie jak ona już tam bedzie pomysleć o przeprowadzce? Jest wiele wyjść, a Ty od razu sie poddajesz. Ale w sumie zrób tak, zebyś Ty był szczęśliwy.

Pozdrawiam Wink

2asdasd2
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: aaa

Dołączył: 2011-09-24
Punkty pomocy: 2

Nie chodzi stricte o wylewanie żali Wink, raczej o to że narazie nic się nie stało a mam mase przemyśleń i koncepcji więc co będzie jak już naprawde się przeprowadzi? Jest to dla mnie nowa sytuacja bo do tej pory nie wiedziałem nawet że mi na niej zależy Laughing out loud, a jak mi zależy to robie się upierdliwy i chujowy co raczej nie pomoże mi utrzymaniu związku.

Jeśli chodzi o przeprowadzanie się, ja studiuje tutaj, poza tym pracuje i nie widze nawet takiej możliwości zebym się tam przeniósł ani w bliskiej ani dalekiej przyszłości.

Szczęście zaś względne jest na tyle że czasami rezygnacja z niego dziś może pomóc w odnalezieniu go później (uwaga pora na filozofa Laughing out loud)

2asdasd2
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: aaa

Dołączył: 2011-09-24
Punkty pomocy: 2

Dobra przegrałem, idąc za radami wszystkich postanowiłem spróbować i mi się w głowie pomieszało... Okazuje się ze mi na niej w chuj zależy i ten związek naprawdę ma szanse, ale z 2giej strony już się dusze, nic mnie nie cieszy, chodzę wkurwiony, tylko ten temat mam w głowie i nic innego. Generalnie zmierzam w stronę depresji. Jak odzyskać jaja?