Witam!
Już wcześniej opisywałem akcję we wcześniejszym dodanym wpisie na forum.Dziś rozwinę go nieco bardziej i zacznę wszystko od początku.
PannĘ x 26 lat poznałem 2 lata temu w pabie.
Wtedy to po paru piwach podszedłem do niej i zagadałem i się zapoznałem.. Tak spotkaliśmy się jeszcze klika razy w tym raz przypadkowo.I tak się zaczęło.Jej koleżanka poprosiła mnie o numer tela i powiedziała ,że ja jej się podobam ale olałem ją totalnie.Potem spotykaliśmy się tylko jako kolega koleżanka
a następnie wcale bo poznała jakiego typa i z nim była.
w kwietniu tego roku napisałem do niej z ciekawości i napisała mi ze typ ja zdradził z inna i się z nią ma żenić.
Ja napisałem jej list taki tam ogólnie ,że mi się podoba i takie same pozytywy...Wyszła z inicjatywa związku to się zgodziłem.
Ale po paru dniach zmieniła zdanie i powiedziała ,że to było pod wpływem impulsu i ,że jednak nie chce i chce być sama, potrzebuje czasu po rozstaniu,powiedziałem ,że ok rozumiem.
Po tygodniu to ja wyszedłem z inicjatywą związku (i tu chyba mój błąd)...i laska powiedziała że za kilka dni dała mi odpowiedź... Po kilku dnia dała odpowiedź ,że chce być ze mną. Odbyły się tylko 2 spotkania.Jedno w pabie i jedno na ławeczce w parku.Trochę tam przytulania nic więcej.Mówi,że całowania nie toleruje a seks po 3 miesiącach i ,że przytulać się też nie lubi.
Było wszystko ok rozmowa się kleiła. Odprowadziłem ją do domu i nagle zadzwoniła z pretensjami że ona tak nie chce ,że ja przytulam i w ogóle , że coś czuje do mnie i jest zazdrosna ale dziwnie się czuje bo nagle przestałem ją traktować jak koleżankę a zacząłem jak dziewczynę i że ma blokady i się wstydzi jak jestem i że byśmy już więcej się nie spotykali...Ale dzwoni i pisze smsy. Z tym ,że ja nie odbieram ani nie odpisuje, i nie wiem co dalej...
Z góry dziękuje za podpowiedź

Laska ma troszke nie poukładane w głowie niech sie ogarnie i powie sama czego wkońcu od Ciebie kurwa chce
Nigdy Nie mów Nigdy bo Nigdy nie wiesz co się stanie ...
Panienka najpierw chce zwiazku.. Po paru dniach mowi aby jednak poczekac.. Ona nie wie czego chce.. Ja na Twoim miejscu bym ja olał oraz poznawal nowe dziewczyny..
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Ale co to w ogóle za durne zasady? Co to za kurwa związek bez całowania? Takie związki to w przedszkolu czy podstawówce były, ale nie w tym wieku. Idąc tym tokiem rozumowania to jestem chyba obecnie w związku z 10 dziewczynami, bo mniej więcej z tyloma się spotykam w pubach raz na tydzień i przytulam.
A już tekst, że seks po 3 miesiącach to mnie całkiem rozwalił. Trzeba było powiedzieć, że w takim razie przyjdziesz za 3 miesiące.
I jeszcze mam rozumieć, że spotykałeś się z dziewczyną 2 lata temu, potem wcale, nagle się odzywasz, piszesz list i Ona już wpada na pomysł bycia razem? No naprawdę, z całym szacunkiem, ale jak w przedszkolu.
Wnioskuje po wpisie, że jesteś młodą osobą i ten okres w jej życiu nie jest dobrym okresem na wchodzenie w związek tym bardziej, że nie tak dawno się rozstała. Ty ładnie trzymasz się swojej ramy, mówi Ci że to albo tamto, Ty to przyjmujesz ze spokojem, bez emocji, mówisz ok. Ona widzi, że jej sztuczki na Ciebie nie działają więc sobie myśli być może właśnie znalazłam wartościowego gościa i dalej pomimo tego jej babskiego gadania szuka z Tobą kontaktu. Z drugiej strony naprawdę chcesz być z dziewczyną która mówi Ci cyt:
"Mówi, że całowania nie toleruje a seks po 3 miesiącach i ,że przytulać się też nie lubi"
Kiedy dziewczyna mówi Ci o swoich głupkowatych ograniczających zasadach, zawsze wtedy przejmuj incicjatywę i powiedz o swoich zasadach, bo kobiety mają dziwne i ograniczające zasady. I jak będziesz robił to co ona chce i słuchał jej gadania nic nie osiągniesz
Zawsze można wtedy zapytać czy jest zakonnicą? i jeśli ona ma te wszystkie ograniczające zasady. To Ty masz kilka swoich i nie lubisz dziewczyn które nie umieją się całować a seks jest dla Ciebie czymś naturalnym i jeśli ona mówi Ci, że dostaniesz go dopiero za jakiś czas to samo z przytulaniem. To wolisz to wiedzieć teraz niż za 3 miesiące. Jeśli pytasz co dalej napisz jej to albo się z nią umów na spotkanie i jej to powiedz. Wtedy to ona się zacznie zastanawiać czy jest wystarczająco dobra dla Ciebie. A kobiety chcą kogoś o kogo muszą się starać, pokaż jej, że masz swoje standardy. I niech ona pokaże czy potrafi im sprostać, czy to nie jest dogodna sytuacja kiedy to kobieta się o Ciebie stara nie odwrotnie?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
jak ona ma 26 lat to chyba jest niedorozwinięta, akcja jak w 3 klasie podstawówki, będziemy ze sobą chodzić i przytulać się, ale na pocałunek za wcześnie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A napisze inaczej
idealnie do siebie pasujecie !
Ona 26lat (poprzedni wątek) nie lubi pieskowania i cip, a potem nagle dziewica co nie lubi seksu i pocałunków (!)
Ty, masz 28 lat, nie wiesz jak stworzyć związek (poprzedni wątek), w ogóle nie wiele wiesz.
Moim zdaniem idealnie pasujecie, oboje macie poziom mniej więcej gimnazjum, tak też rozmawiacie i ciągniecie tę relację, albo dorośniecie, albo sie rozstaniecie, proste.
Zawsze to jakieś doświadczenie, bo jak sam piszesz masz go mało, a kombinuj tak żeby seks był wcześniej, ćwicz, ucz się, tego ci brakuje przecież
they hate us cause they ain't us
teeeeeeeeeeeee.... no dobre to jest:)
) Podoba mnie sie to....
jakies deklaracje, wychodzenia z inicjatywą, najpierw ona, potem Ty.... To na piśmie było? No i te zasady.... zajefajne.... 
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wale to mam już nową dupe
Cały czas do przodu
to sie nazywa "mieć rozmach"... grunt to dywersyfikacja;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"