Witam
Mam 25 lat, dziewczyna 19 lat.
Pol roku temu poznałem przez internet dziewczynę, niestety spieprzyłem bo za bardzo chciałem tego spotkania i w efekcie nie umówiliśmy sie. Mija kolejne pół roku, przypadkowo widzieliśmy się po drugiej stronie ulicy na mieście. Usmiechnęła się, poznała mnie. Wiec napisałem do niej godzinkę później na facebooku. Odpisała odrazu po 1 min. że miło było mnie zobaczyć itd. Umówiłem się z nią na spacer, zgodziła sie bez problemów i spotkalismy się. Budowałem dobry raport, widać że rozmowa sie kleiła itd. W końcu wziąłem od niej numer telefonu, ale oczywiście nie puściłem jej strzałki czy smsa z moim ( ona swoj zostawila w domu )
. Nagle zaczepil nas kumpel spytal sie czy gram w nogę, ja że chętnie itp. Wytlumaczyłem jej że jestem umówiony już od 2 dni i że będę musiał za pół godziny się zwijać. Po pol godziny powiedziałem że zadzwonie do niej zapraszając ją na kawę w któryś dzień. Ona, że chętnie, nawet wczesniej zasugerowała, że mi się na nią wbije. Ok spotkanie sie skończylo rozeszliśmy się. Teraz do sedna:
1. Ma chłopaka 2 lata ( na spotkaniu nie mówiła nic o nim, prócz 2 zdan typu " no bylam tam z chłopakiem ", albo " planuje zamieszkac w Kaliszu, ale sama nie wiem jeszcze gdzie " ( wiem tyle, że tam mieszka jej chlopak stosunkowo daleko bo aż 250km od miasta w którym ona i ja mieszkamy ). Spotykaja się rzadko ze względu na odległośc.
2. Po powrocie do domu ze spotkania ( wczoraj o 17:00 ) miałem trzymac sie zasady, żeby nie szarpać za mocno wędki bo rybka się zerwie. Więc czympredzej pojechałem na to boisko grać w noge, a pozniej do pracy na nocke, jakbym nie istnial. Wracam rano a na facebooku wiadomość " Ty masz mój numer ;p, ja Twojego nie mam, nie puściłeś mi strzałki ...
"
Teraz co zrobić.. odpisać jej coś krótkiego? / zadzwonic do niej dzis wieczorem z propozycja spotkania na niedzieję wieczór ? / Nie odczytywać do końca wiadomości i chłodnik 2 dni po czym telefon o spotkanie na wtorek popoludniu ?
I prosze nie opieprzać mnie za mocno, dopiero się uczę
...
Zadzwoń. Nie pisz smsów za często, w takiej sytuacji im bardziej wyrazisty kontakt tym lepiej, nie rozmywaj tego do bezosobowych smsów, fb, gg...Pamiętaj, jesteś tym drugim, więc powinieneś wmiare możliwości zaznaczać mocno swoją osobe.
Ogólnie to temat ciężki, i o rozczarowanie łatwo.
Polecam blog Saveriusa, wpis na forum Expata i mój. Żebyś se dobrze uświadomił że pułapek w takiej akcji może być niemało
Zadzwoń wieczorem i się umów na niedziele na kawę. ma chłopaka ja to nie wiem czy coś z tego będzie. zależy jak ona z tym chłopakiem-jakie są miedzy nimi stosunki. ale jak mówiła że chce sie tam przeprowadzić to ja na twoim miejscu na dużo bym nie liczył. A wiesz jak to jest. Patrzeć trzeba żeby w pysk nie dostać.powodzenia
No tak zero wiadomosci tekstowych, wcześniej mogłem mieć z nia tylko taki kontakt, jednak przy tym ostatnim umowieniu się z nia ograniczyłem się tylko do kilku zdań
, aktualnie będę tylko dzwonił. Tylko co do tego telefonu do niej wykonac go dziś, czy odczekac 2 dni ?
alvaro
Ja myślę że dziś by było dobrze.
Na Twoim miejscu odległość miedzy nimi to jest jedyna przeszkoda w jej zdobyciu. W innym przypadku nawet nie brałbys sie pewnie bo i tak raczej by nie wyszlo. Także jesteś na dobrej drodze nie spierdol tego
Zasady portalu
Kolega wyżej podpowiada, żeby odezwać się wieczorem, a jak szanowny Pan Moderator radzi
?
alvaro
Odezwałbym się jutro i zaprosił na poniedziałek
(w końcu autor ma miec bogate życie towarzyskie a kobieta może poczekać) 
Zasady portalu
Dokładnie, koniec z błądzeniem po omacku i stawianiem kobiety na 1 miejscu, musze mieć swoje bogate życie poza naszą relacją. Przeczytałem 3 artykuły o zajętych kobietach i jaki jest na nie sposób. Wiem, że to wymaga czasu i że nie powinienem sie napalać na nią, bo ona może w ostateczności wybrać tamtego gościa. Dziękuję za rady, wracam do lektury
Pozdrawiam
alvaro
hym
alvaro
W jednym temacie piszesz że masz 25, potem 26, raz 28, a teraz 27 lat, ale nic to
Czytając twoje wcześniejsze tematy to powiem ci żebyś se podarował amigo te kobietkę młodą, na serio
they hate us cause they ain't us
nie ma co opieprzać, ale widać, że jesteś ZA BARDZO PODJARANY, wiesz że najbardziej pragnie się rzeczy które są tuż tuż, ale się ich nie ma, potem gdy to dostaniesz czar pryska, działa to w dwie strony nie zawsze z tym samym skutkiem, ale podobnym, ochłoń i się po prostu umów jak facet
Nie wciagnij się w to za bardzo stary
Pamiętasz pierwsze lekcję? Myślisz dużo - zakochujesz się, więc rób dużo innych rzeczy, a nie tylko rozmyslaj.Co do samego umawiania to podam ci przydatny trick jak np. umawiasz się na za dwa dni, trzy dni etc. Umawiasz się jak normalnie, z ta różnica ze zadzwonisz w ten dzień potwierdzic czy napewno się spotkasz bo może ci coś wypaść itd. Pozytywnie to zadziała. zobaczysz
yhym
alvaro
Wiesz co nie chcę się wdawać w głupie kłótnie ani coś w tym rodzaju, ale w moim odczuciu nie powinieneś zarywać do cudzych kobiet. Nie mam zamiaru głosić wzniosłych kazań ani niczego w tym rodzaju. Po prostu chodzi o szacunek względem siebie. Jako MĘŻCZYZNA powinieneś uszanować tego drugiego, to że jest z tą kobietą i to, że mimo wszelkich przeciwności losu stara się być z nią. Jeszcze rok temu napisałbym stary bierz się, ruchaj, ale albo się zmieniłem albo zrobiłem się miękki ale jako facet, ba mężczyzna nie powinieneś niszczyć tego co zbudował inny mężczyzna z tą właśnie kobietą w imię głupiej satysfakcji przy wypuszczaniu nasienia. Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony bo nie o to chodzi, chodzi tylko o szacunek...
Kolejny dowod na to ze nie ma zwiazku na odleglosc a gosc juz prawie dzwiga poroze. Telefon na nastepny dzien , spotkanie w poniedzialek. Nie mysl tyle i badz naturalny no i najwyzszy czas na namietny pocalunek. Powodzenia
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Więc zadzwoniłem do niej przed chwilą, odebrała, spytała kto to, podroczyłem się zeby zgadła, odrazu wypowiedziała moje imie
. Powiedziałem jej, że chętnie się z nią zobaczę w poniedziałek o 17 na spacerze. Zastanowiła się 1 sekundę " hmmm no ok
", no więc pytam sie z ciekawości co robi ciekawego, a ona że jest u chlopaka
... ( spotkali się w mieścia pośrednim ) UPS... Więc powiedziałem " rozumiem hehe, w takim razie jesteśmy umówieni " ona " no tak
" na co ja " w takim razie udanej soboty
" ona " no Tobie również hehe
"
Teraz wedle zaleceń, chce zbudować z nia silniejszy raport, eskalować dotyk no i jeśli będzie naprawde dobrze to pocałować.
Co myślicie
?
alvaro
Dobra drodzy parafianie. Spotkanie wczorajsze sie odbyło, jeszcze 15 min wczesniej wysłała mi smsa " 17 aktualne
? " odpowiedzialem " ja myślę
". Spacer był długi, widać, że chciała ze mna spędzić jak najwięcej czasu bo przeciągała trase. Było dużo żartów, podtekstow seksualnych, flirtu, dotyku, przytulania, ale zawaliłem, zapomniałem że pocałunku nie mozna odkładac na sam koniec no i BAM ! odwrociła sie do mnie policzkiem ;]... Co do samego spotkania, ona chyba uważa mnie za przystojniaka, prawi komplementy itp, oraz wiele razy kiedy ją podpuszczałem, np żartując, że może umówi się z moim kolegą na spacer który mieszka nieopodal niej odpowiedziała że woli spotykac się ze mna. Sama szukała dotyku itp.
No z pocałunkiem troche zawaliłem, chociaz było dużo więcej bliskosci niż przy 1 spotkaniu. W każdym razie jest jeszcze 3 spotkanie i tutaj pytanie do was, z racji tego ze mam na popoludnie do pracy i mam czas spotkać się z nią jedynie o 21:00 lub 9:00 - 12:00 lub w sobote, jak rozłożyć telefon o spotkanie ?
Myślałem nad tym żeby w czwartek zadzwonić i umówić sie na sobote, lub w środe i na piątek wieczór po pracy ? Pamiętajcie, ze ona ma niby faceta, ale praktycznie nic o nim nie wspomina podczas spotkan
alvaro
i jak tu wszystko idzie?
"Nie wciagnij się w to za bardzo stary Wink Pamiętasz pierwsze lekcję? Myślisz dużo - zakochujesz się, więc rób dużo innych rzeczy, a nie tylko rozmyslaj.Co do samego umawiania to podam ci przydatny trick jak np. umawiasz się na za dwa dni, trzy dni etc. Umawiasz się jak normalnie, z ta różnica ze zadzwonisz w ten dzień potwierdzic czy napewno się spotkasz bo może ci coś wypaść itd. Pozytywnie to zadziała. zobaczysz"
Nie zgodzę się - nie zgodzę się z tym potwierdzeniem. Np.Dzwonię w pon i ustawiam spotkanie na czwartek okay trzy dni do spotkania fajnie ale po co potwierdzać... To pokazuje needy postawę.
Moze nie needy, ale ten post dziwnie brzmi. Dzwonisz, zeby potwierdzic bo cos moze wypasc. Informujesz ja ze potwierdzisz w ten dzien czy nic Ci nie wypadlo. Jesli nic, to nie dzwonisz i sie spotykasz, na co te gierki. Niech bedzie pewna do samego konca bo sama zmieni plany. I czemu cos sie rusza w temacie z przed 3 lat?
No tak racja - informujemy dziewczynę w trakcie rozmowy telefonicznej mówiąc jej że zadzwonimy do niej tego samego dnia jeśli nam coś wypadnie. Wtedy to naturalne jest. Gdy nic nie wypadnie to nie dzwonimy i kobieta wie że się spotkamy (gdy nie zadzwonimy mimo to) bo mieliśmy zadzwonić gdyby coś nam wypadło