Witam ziomeczki. Krótko. Jestem z dziewczyna ponad rok. Pozyczylem jej ipada na uczelnie. Jak mi go oddała odkryłem na nim jej zdjecie( pijana z jakimś kolesiem, on jej robił ona jemu razem itp). Usunela je z ipada ale jest taki folder gdzie sie zapisuje jeszcze dodatkowo ale ona o tym nie wiedziała. Powiedziala ze to przypadek, kolega jej siostry itd. 2 dni pózniej po kryjomu pisze z tym gościem ze zdjecia. Po krótkim poszukiwaniu okazalo sie ze to jej kolega z ulicy. Co myślicie o takiej sytuacji ? Pozdro
Wyluzuj.. To kolega tylko, nie bądź ,aż tak zazdrosny.. Luz! ;D
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
taki "kolega"? aaaaaaaaaaha!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sprawa jest prosta.
Będziesz ją cisnął za to, to będzie laska się jeszcze bardziej nakręcać, dusić, a dalej robić swoje.
Jeżeli nie kołuje niczego na boku, to sama Ci o tym opowie. Tylko jej o tym powiedz oczywiście, że nie jesteś zazdrosny, póki Ci będzie mówić o takich rzeczach.
Jeżeli kołuje, to Twoje podejrzenia i brak zaufania w niczym nie pomogą. I tak zrobi jak będzie chciała.
Lubię takie podsumowania jednym prostym zdaniem:) Może za mało jej emocji, więc albo wzbudź zazdrość, albo zrób coś pozytywnego, żeby sobie przypomniała, że z Tobą jest zajebiście.
Bardzo prosta sprawa... "Jeśli to tylko kolega to mogłaś mi powiedzieć od razu powiedzieć. W związku liczę na szczerość i zaufanie. Nie toleruje kłamstwa. Wiedz że Ci ufam."
a jak będzie dalej ukrywać to, że z nim pisze , spotyka się to coś ewidentnie zaczyna się dziać.
jeśli była to jednorazowa sytuacja nie martwiłabym się tym
A ja bym koledze proponował żeby nie miał wątpliwości to niech ustali sobie pewne wartości, rzeczy na które można sobie pozwolić w związku, te rzeczy mają być dla Ciebie ważne, służyć Tobie i nie musisz o nich mówić swojej partnerce bo przecież jest dużą dziewczyną i sama powinna wiedzieć co jest ok a co nie. Chodzi o to żebyś wiedział kiedy się wycofać. W tym przypadku nic bym się nie odzywał na ten temat nie przejmował się gościem, musisz sobie przeanalizować czy w twoim związku robisz wszystko tak jak być powinno jeśli myślisz że robisz coś źle to zmień. I jedna ważna rzecz, którą musisz wiedzieć jeśli dziewczyna będzie chciała Cie zrobić w bambuko to zrobi to. Mi jakby przydarzyła się taka sytuacja po roku związku że panna robi po pijaku sobie zdjęcia z jakimś kolesiem i dowiadywałbym się co nowych faktów że nie tak jak wcześniej wspomniała że kolega siostry a potem się okazało że ,,kolega z ulicy'' to na pewno przestałbym ją poważnie traktować i zaczął się rozglądać za innymi. A tak na marginesie teraz to jest kupa dziadostwa, wartościowych kobiet które coś sobą reprezentują jest coraz mniej
"Ty jej po prostu nie ufasz."
oczywiście powinien jej ufać bo przecież:
"Usunela je z ipada ale jest taki folder gdzie sie zapisuje"
"2 dni pózniej po kryjomu pisze z tym gościem ze zdjecia"
ależ ona szczera, normalnie skarb dziewucha haha
they hate us cause they ain't us
Dokładnie ... Jak ma ufac skoro laska zaczyna coś kręcić i ukrywać ?
No Ludzie ... Proszę ... Może jeszcze napiszcie " nie mysl o tym nie inwigiluj bo jak sie zorietuje to uzna ze jej nie ufasz i zacznie sie sypać fundament zwiazku"
Moje zdanie jest takie:
Prawdę trzeba znac i dyskretnie do niej dążyć jesli nie zamierzasz nosić poroża.Jeśli prawda jest czarna - podziękować i zakończyc lub opierdlić , wyjasnić zasady i dać ostatni kredyt zaufania - oczywiście jeśli są argumenty dla który warto.Sam seks to nie argument ( dygresja w oparciu o własne doświadczenie) Pzdr
Daj sobie z nią spokój, mało ci ?
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Łatwo mówić jak się nic nie czuje, nie?
Ja podjąłem męską decyzję i zostawiłem niedawno dziewczynę. A miałem z nią problem którego nie mogłem przejść. I co można ? Można !
A tu nie ma o co walczyć już. Same gruzy.
"Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili."
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Widocznie, aż tak bardzo jej nie kochałeś, chyba, że Cię zdradziła - masz dowód - wtedy rozumiem zostawienie, chociaż, kurwa, im starszy człowiek jest, tym więcej wybaczyć potrafi...kiedyś świat był taki prostszy, klarowniejszy, zasady i wartości piękniejsze.
Nie nie zdradziła.
Ale jego zdradziła i on ma dowód. Czy źle rozumiem to co napisał ?
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Nie zdradziła, Ona jemu robiła zdjęcia, a On jej
to nie zdrada, raczej, w normalnych relacjach;]
Myślę, że w poprzednim tekście napisałem coś co nie jest zgodne z filozofią tej strony i stąd mali internetowi napinacze dali upust swojej frustracji:) Niestety, życie nie jest binarne i jak wyjdą z poza komputerów spróbować stworzyć związek z kobietą w której się zakochają, zobaczą jak wiele godności, honoru i dumy można utracić. Tak, mówie o sobie, nie jestem dumny z tego, jestem zmęczony tym i na skraju całkowitego wyjebania panny z mojego życia, ale chciałbym żeby to było takie łatwe jak tutaj na stronie.
Mocne epitety
myślę, że nie ma co dyskutować nad tym, każdy ma swoje 'prawdy' i spoko, ja mam czyste sumienie, bo nigdy nikogo nie zminusowałem:)
Czuje ...Czuje ... Czuje ... Zająć sie czymś / sobą ... Sam tak miałem jakis czas temu ... po kilu tygodniach zaczynamy smiać sie ze Swoich zachowań i mysli ... KOBIET JEST MNÓSTWO !
Pzdr
Rad
Wiem jak to jest, zaraz będziesz usprawiedliwiał sobie jej zachowanie...
Kontroluj po cichu, obserwuj, jak dalej będzie coś ukrywała to ....musisz byc gotowy odejść pierwszy. Wtedy można to jeszcze wyciągnąć jesli będzie Ci zależało i jej.. (Tak wiem łatwo sie mówi, ale koledzy ze strony, z dużym doświadczeniem dobrze mówią i gdybym ja stosował się do tych wszystkich zasad i nie usprawiedliwiał "mojego kochanego aniołka" to teraz nie byłbym na tratwie na środku oceanu a na zajebistym jachcie. Pozdro!
Ananas, House MD approves!
To jasne, że coś ma na boku. Najlepsze, co możesz zrobić, to dać jej do zrozumienia, że nie tolerujesz takich zachowań i dziewczyna musi być z Tobą szczera, jeśli chce liczyć na Twoją obecność. Z drugiej strony należy wysłać też komunikat, że w każdej chwili możesz wystawić w jej kierunku tylną część swego męskiego, pewnego siebie ciała. Nie udawaj, że nic nie widzisz, bo tak robią pantoflarze i służący, a ona oczywiście brak obiekcji uzna za aprobatę... Nie znam sytuacji, to wszystko, co mogę teraz powiedzieć. Uważaj na te uczucia, bo taka strata potrafi wiele nauczyć.
A przecież "Ten, kto przysparza wiedzy, przysparza też cierpienia". Powodzenia!
Pomogło?
Powiedz: "dziękuję!"
Moim zdaniem lepsze będzie jednak lustro i spotkanie się z jakąś koleżanką, trochę piw, trochę zdjęć, może nie teraz, ale za jakiś czas, na fb wrzucić może nawet...bo powiem Ci kurwa, z doświadczenia, że z tą szczerością to tak średnio jest, ludzie kłamią, ukrywają coś, zwodzą... Nie chodzi oczywiście by udawać, że się nie widzi...ale te wszystkie gadki motywujące, szczere to można o kant dupy potłuc...dupa i tak zrobi co zeche, a zakazując jej tylko podniesie wartość tego kolesia w jej oczach...tak chujowo to działa...a kurwa, szukać szczerej dziewczyny, no chyba nikt z nas nie ma tyle czasu...a też czuć się, że jesteś jedyną możliwością dupy i dlatego jest taka szczera i o CIebie zabiega, też z deka chujowe...jeszcze Ci powiem, z mojego punktu widzenia...moją laskę zostawił ojciec, myślisz, że mogę konkurować z nim swoim odejściem? Wystawię jej dupę i co? Na kopa jedynie mogę liczyć...ojca nie przebije...pozatym są dupy takie, że na złość Ci zrobią...chociaż miałyby kilogram chusteczek zużyć potem...;/
W związku jak na drodze- zasada ograniczonego zaufania. Ufaj, ale trzymaj rękę na pulsie. Nie musisz jej kontrolować, sprawdzać, czy odpieprzać jakichś chorych akcji typu zabranianie pannie nocować u koleżanki, jak tu ktoś ostatnio na forum, ale wystarczy przynajmniej, że będziesz wiedział, że coś w trawie piszczy i będziesz umiał wyczuć czy panna coś kręci. W takiej sytuacji przynajmniej, gdy ci ktoś w twarz splunie, to nie powiesz, że deszcz pada i o to właśnie chodzi.
Jak na moje, to coś tu jest nie halo lub zaczyna być i sprawę można potraktować dwutorowo: z jednej strony powinna Ci się zapalić lampeczka ostrzegawcza w głowie, bo dziewczyna coś się gubi w zeznaniach i może być coś na rzeczy, mianowicie- na horyzoncie pojawił się inny model, a przynajmniej potencjalny kandydat na niego. Właśnie z tego wynika drugi sytuacja, czyli fakt, że zaczynasz się dziewczynie prawdopodobnie nudzić, może wkrada się w wasze poczynania rutyna i zwyczajnie w waszym związku oraz w sypialni wieje nudą na kilometr, więc szuka dziewczyna wrażeń. A, że sprytna to istota, to najpierw sobie potestować może czy aby warto z jednej gałązki na drugą przeskoczyć, natomiast póki co, to trzyma się jeszcze jedną ręką tej starej. Wiadomo, że nie masz robić teraz nagle za małpkę cyrkową i nadskakiwać pannie, dostarczać rozrywek w podskokach i z potrójnym rittbergerem, ale w zdrowej relacji to obie strony związku odpowiadają za jego rozwój, jak i rozpad, więc może warto pogadać z panną i trochę popracować nad uzdrowieniem stosunków. Tak MOŻE być, aczkolwiek wcale nie musi i możliwe, że nie ma co demonizować. Chodzi mi tylko o to, że w tej sytuacji, która u Ciebie wystąpiła, nie powinieneś bagatelizować takich symptomów, bo ewidentnym jest, że dziewczyna szczera z Tobą nie była, a jakieś tego powody muszą być, bo w przeciwnym razie nie robiła by tajemnicy i nie miała problemów ze skleceniem jednej wersji wydarzeń, która trzymałaby się kupy. A jednak tutaj coś ewidentnie śmierdzi, może jeszcze nie na kilometr, ale już na kilka metrów.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Siema Ziomki. Nowe fakty. Cos mnie tknęło Żeby przejrzeć dziewczynie fejsa. Patrzę i nie wierze w jej rozmowę z koleżanką. Mówi w niej tak : jestem z xxx(ze mną ) a pisze z yyy ( ten sam koleś o którym cały wątek) niedobra jestem nie. Czytam dalej. Patrzę jakieś zdjecia jej pokazuje, a to ten koleś, powiedziała żeby jej wysłał jakieś zdjecia, on oczywiście wysłał, brzuszek klata itd ładnie odprawiane pare zdjęć. Kurwa macam sie po głowie czy mi jeszcze rogi nie wyrosły. Czytam dalej jej koleżanka mówi zostaw go ( mnie ) i bierz sie za niego. Co zrobiłem? Skopiowalem zdjecie i wrzuciłem jej tablice na fejsa z podpisem ; Dziękuje kochanie ze tak mnie w Chuja robisz. Czy jakieś fotki mnie ominęły. A ona do mnie skąd to masz usunęła to w 5 sekund. Zaczęła płakać, przepraszać mnie. motywowała to tym ze to dlatego ze sie pokłocilismy. Naprawdę juz nie wiem co mam zrobic teraz. Co o tym myślicie?
iść swoją drogą, to już jest koniec...
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
nie wiem co za geniusz kokoskopa zminusował, ale nic to widać tak musi być ...
robinho chopie ! ból rozdziera twe serce ale to koniec tej historii ! możesz sie oszukiwać, szukać dla niej usprawiedliwienia, to nic nie zmienia że dziewczynka lubi sobie ostro pograć nie fer, teraz boli ale zobaczysz z czasem ulga przyjdzie, akcja z fejsem słaba, zero kontaktu, leczysz sie z niej i atakujesz inne panny, do boju i kurwa nie wymiękaj tylko !!!
they hate us cause they ain't us
słuchaj mordko ja miałem identyczną sytuację w związku. byłem z dziewczyną miesiąc ona wygląd jakieś HB4 byłem o nią strasznie zazdrosny, raz zauważyłem jak sporo pisze z jakiś chłopakiem, szlak mnie trafił bo czułem ,że dogaduje się z nim lepiej niż ze mną. ona mówiła, że to jej przyjaciel i on ja kiedyś zmienił z ponurej na wesołą i wtedy już wg. nabrałem podejrzeń. zazdrość tak mną zmanipulowała, że zacząłem jej robić awanturę dosłownie o wszystko. zadawałem dużo pytań na temat tego kolesia no i wszystko zaczęło się przez to psuć i traaach . tylko ty nie rób takiego błędu, zaufaj jej i nie bądź zazdrosny. pamiętaj zaufanie to podstawa, pozdro
Człowieku ... Wiadomo ... Jazd sie nie robi ale nie pisz Mu ze ma zaufac do koorwy nędzy ... Jak można zaufac komuś ze świadomością ze ten ktoś notorycznie kłamie ?
Uważam że w taki sytuacjach należy zachować zimną , krew i dyskretnie kontrolować nie wylewając przesadnie podejrzeń.Jesli czarna prawda sie potwierdza , podziękować z usmiechem i odejść.Zero wyzwisk , akcji na FB i złośliwości.Odpowiedziec sobie na pytanie czy chce byc z kims kto robie mnie w chuja i narazac sie na zostanie posmiewiskiem ?
Pomyść na tym chwilę proszę ...
Pzdr Rad