Dziwny problem. Jest sobie dziewczyna, która mi się podoba, może nawet bardzo się podobać, ale jeszcze nic do niej nie czuje. W takiej sytuacji sam proces podrywu leci naprawdę pięknie, czasem w kilka minut dziewczyna jest moja (choć oczywiście, że zdarzają się i porażki). Problem pojawia się, gdy poznaje dziewczynę i zaczynam ją bardzo lubić, zaczyna mi zależeć na niej w jakimś stopniu. W tym momencie totalnie tracę 'umiejętności', wszystko przychodzi mi z trudem, jestem strasznie zachowawczy. No i nie mogę sobie z tym poradzić. Macie może jakieś pomysły jak się odblokować?
Hmm a moze poprostu tracisz przy glebszym poznaniu bo nie jestes naturalny a to widac??
jak sobie poradzic z zachowawczoscia?? Podstawa wszystkich takich problemow jest zakorzeniona w psychice czlowieka sprobuj nlp poczytaj troszke o tym i samodoskonal sie.
Tak...praca i to sporo,siłownia koledzy =jakieś życie..Mnie pomogło
Nie znam się na niczym, prócz życia..
box
Nie chodzi o to, że ja tracę przy bliższym poznaniu. Chodzi o to, że do bliższego poznania nie dochodzi z osobami, na których mi zależy, bo nie potrafię do tego doprowadzić. Z całą resztą problemu nie mam.
LubiacyCisze
Nie do końca rozumiem. Chodzi Ci o to, aby prowadzić ciekawe życie, aby tym interesować dziewczyny? Czy aby zwiększyć pewność siebie czymś takim? Prowadzę w miarę ciekawe życie, moja pewność siebie jest spora i nie to jest tutaj chyba problemem.
Cham i prostak
Sądzę że myślisz za bardzo o Niej gdy Ci zależy, a powinieneś prowadząc jak to napisałeś ciekawe życie, dać jej myśleć o Tobie...
Piszesz że Ci zależy i nie możesz stworzyć z kobietą czegoś więcej, bo to widać człowieku, widać gdy stajesz się kimś innym, możesz tego nie okazywać słowami lecz zapamiętaj że język gestów jest bardziej widoczny
Chodzi mi o to byś nie traktował kobiety z którą chcesz coś zbudować na piedestale. Przecież masz swoje życie, pasje, zainteresowania, znajomych...
widocznie twoje życie nie jest wystarczająco ciekawe, skoro jestem pewny że o niej myślisz i przez to wszystko się pierniczy, bo Ty już na starcie pokazujesz że Ci zależy, ona to widzi skoro Ty to czujesz i naprawdę zaczynasz o niej myśleć jako o kimś więcej.. Postaraj się po prostu wyluzować i nie skupiać się tak na niej, nie myśleć o niej, tylko działaj jak masz okazję, a jak jej nie ma obok to zajmij się co najwyżej myśleniem ale o kimś, czymś innym..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
-hobby
-inne targety
-inner game
JUST DO IT!
Gibril
dokładna diagnoza, ale w sumie nic, z czego bym sobie nie zdawał sprawy
Jay
właśnie staram się, ale póki co średnio wychodzi, jakbyście mieli jakieś ciekawe, oryginalne porady na ten temat byłbym wdzięczny (takie oczywiste jak 'zajmij się sobą' realizuje, ale w momencie spotkania trudno się tym wspomagać, przynajmniej mi)
Mahon
-jest
-cały czas rozwija się
-nie pomaga specjalnie (choć trochę tak, bo mimo wszystko wiem, że jak nie wyjdzie to mogę znaleźć szybko inną)
Cham i prostak
Mam identyczny problem, cała wiedza idzie w pizdu gdy u mnie pojawia się uczucie. Przegrywam ze swoimi emocjami i dalej się tego uczę, panowania nad emocjami.
Panowie wyżej dobrze doradzają, trzeba skupić się też na swoim życiu czyli pracy, pasjach i także na niej ale aby nie stała się nagle całym światem. Ja myślałem o tej dziewczynie za dużo i straciłem jajka.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Bo za rzadko łapiecie target. Zdobywacie raz za czas padlinę jak sęp wędrowny, a wydaje wam się że to złote runo.
Też miałem taką iluzję, trzeba po prostu brać więcej numerów i łapać kontakt.
No chyba że faktycznie trafiacie na swój ideał. Czasem się to zdarza im rzadziej tym lepiej.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Nie zgodzę się.
Przynajmniej mówię w swoim imieniu. Poznałem dziewczynę z którą wiele mnie łączyło w dodatku jej wygląd, no idealnie mi odpowiadała i pierwszy raz od daaawien dawna nie chciało mi się szybciej wracać ze spotkania. Czułem się swobodnie.
Dziewczyny poznaję regularnie więc to nie kwestia taka że jak poznam dziewczynę to się jej trzymam bo wiem że szybko kolejnej nie poznam i jestem needy, nie.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Błędna interpretacja również w moim przypadku. W zasadzie w ciągu ostatniego miesiąca - dwóch na tyle często łapałem target, że obecnie mi się nawet nie chce tego robić a i tak same wpadają.
Ideał czy nie ideał, to się okaże, ale na pewno jest to dziewczyna ponad przeciętną z wielu względów - w tym z tych, które mi najbardziej odpowiadają.
Przerobiłem przed chwilą 'Pracę nad całością mechanizmu' Grzesiaka i osiągnąłem pewne efekty, zobaczymy dalej.
Cham i prostak